Translate my BLOG

wtorek, 31 marca 2020

Bycze spółki po marcu 2020

Zakończył się jeden z najgorszych miesięcy w historii polskiej giełdy, WIG w najgorszej chwili stał ok 30% słabiej niż pod koniec lutego. Finalnie w ostatnim tygodniu miesiąca udało się część strat odrobić kończąc marzec ok. 18% słabiej. Licząc roczną stopę zwrotu (year-to-date) WIG od poziomów z początku roku oddalił się o blisko 30% i również mój portfel polskich spółek "Byki" doświadczył największego obsunięcia w swojej blisko 10 letniej historii, strata w tym roku sięga ok. 10%, co jest zarazem najsłabszym wynikiem wśród wszystkich portfeli, którymi zarządzam (publiczne dostępne do wglądu są pięć). Całościowa stopa zwrotu mojego portfela wynosi teraz 189,5% wobec benchmarku (WIG), który w tym czasie zyskał 10%. Poniżej pełna historia portfela "Byki" w porównaniu do benchmarku:


Wycena polskiego rynku jest wręcz śmiesznie niska, jednak dla mnie nie jest to argument do kupowania - nie inwestuję w "wycenę". Przy mojej strategii zdecydowanie więcej okazji znajduję za granicą. W Polsce większość akcji przełamało swój główny trend i na chwilę obecną trudno jest wyznaczyć, które z tych spółek notują w korekcie, a które na dłuższy czas przeszły do trendu spadkowego. Dlatego też większą część portfela wycofałem z rynku i teraz ponad 80% jego wartości stanowi gotówka. W marcu sprzedałem trzy spółki, wszystkie pozbyłem się celem ograniczenia straty: ING Bank Śląski zamknąłem 7,9% poniżej ceny zakupu (dla całości portfela strata ta przyczyniła się do ok. 0,8% obsunięcia wartości), druga spółka, którą sprzedałem to 11Bit Studios i strata z tej pozycji jest zarazem moją trzecią najgorszą transakcją w historii tego portfela (strata na pozycji wyniosła 26,7%, co stanowi ok. 2,67% obsunięcia wartości portfela), ostatnią spółką, którą byłem zmuszony sprzedać były akcje Dom Development w której zaksięgowałem 14,43% straty (obsunięcie portfela o kolejne 1,44%). Obecnie całość na wykresach wygląda następująco:

sobota, 28 marca 2020

MarketAxess Holdings (MKTX)

Ponad 10 000% w dekadę, z maksymalnym obsunięciem nie przekraczającym 36%!
MKTX 27.03.2020 

Marzec 2020 przejdzie do historii: najważniejsze rynki na całym świecie w ten jeden miesiąc cofnęły między 25-35%! Dla inwestorów długoterminowych był to więc świetny miesiąc do przetestowania własnych portfeli pod względem "odporności" na kryzys. Warto więc wykorzystać okoliczności na czas kwarantanny i przeanalizować własne portfele. Duża część inwestorów nie analizuje swoich wyników, a dla utrzymania przewagi nad rynkiem taka analiza może bardzo pomóc w pokonaniu rynku. Kiedy dokonujemy analizy portfelowej nie musimy sięgać po jakieś wyszukane metody, najważniejsze jest aby sprawdzić ogólny trend krzywej kapitału (oczywiście powinien rosnąć) oraz jakim kosztem wzrost ten został dokonany - chodzi o zmienność portfela. Bardziej agresywne portfele, będą charakteryzować się większymi wahaniami, ale przy tym stopa zwrotu powinna być też wyższa. Defensywne portfele z kolei będą bardziej "wygładzone" i ich stopy zwrotu będą mniejsze. 

Po przeanalizowaniu mojego portfela "Najlepszych Spółek Świata", doszedłem do wniosku, że mogę sobie pozwolić na zakup akcji bardziej "agresywnych", tzn. takich które charakteryzują się większą zmiennością, ale i wyższymi średniorocznymi stopami zwrotu, link do tego wniosku można znaleźć na fanpageu bloga na fb. Poniżej przedstawiam taką spółkę, jest nią MarketAxess Holdings:

MKTX 27.03.2020 - 341,03$

Firma działa w sektorze technologii finansowych, obsługuje elektroniczną platformę handlową dla instytucjonalnych rynków kredytowych oraz zapewnia dane rynkowe i usługi po-transakcyjne. Umożliwia inwestorom instytucjonalnym i pośrednikom na handlowanie instrumentami kredytowymi, w tym obligacjami korporacyjnymi i innymi rodzajami produktów o stałym dochodzie. Jej obecna kapitalizacja rynkowa wynosi 12,5 mld. $ i zatrudnia (tylko) 527 pracowników. Jeśli chodzi o wyniki finansowe, to muszę otwarcie przyznać, że przecierałem oczy ze zdumienia, tak silnej i przede wszystkim stabilnej dynamiki wzrostowej już dawno nie widziałem. Firma z roku na rok wzrasta średnio o 36%, marża netto wynosi 39%, nie jest zadłużona, zmienność kursowa bardzo niska (jak na tą dynamikę wzrostową) itd. Ta jakość oczywiście ma swoją cenę i dzisiaj mimo ostatnich turbulencji na rynkach notuje na ponadprzeciętnie wysokich poziomach. 


Maksymalne obsunięcie podczas krachu wyniosło 27%, a od szczytu oddaliła się o 33% (spółka swój szczyt odnotowała we wrześniu 2019 roku). Odreagowanie jakie w minionym tygodniu obserwowaliśmy przyczyniło się do tego, że spółka do nowych rekordów kursowych potrzebuje już zaledwie 20% (wobec rynku, który musiałby wzrosnąć o 32%). Oznacza to, że mimo agresywnych wzrostów w przeszłości firma odnotowuje niższe wahania. Gdyby było mało pozytywów to w dodatku akcjonariusz otrzymuje skromną dywidendę, która na obecny kurs wynosi 0,7%, payout ratio nie przekracza przy tym 37%. 

Utrzymywanie się wysokiej dynamiki wzrostowej wyników finansowych przez już ponad dekadę czasu świadczy o tym, że mamy tu spółkę działającą w perspektywicznej branży. Mimo kryzysu finansowego w 2008 roku spółka była w stanie poprawiać wyniki i jeśli w obecnej sytuacji zależność ta zostanie zachowana (a na razie zostaje) każde cofnięcie jest okazją do kupna. Myślę, że trwający kryzys nie wpłynie na spadek wyników, ale ewentualna kontynuacja bessy może przyczynić się do realizacji zysków inwestorów, którzy w minionej dekadzie skorzystali z szalonych wzrostów (przypomnę, że od dołka kryzysu finansowego akcje w kursie wzrosły o niesamowite 10 000%), tzn. że korekta może być głębsza od rynkowej. Więcej danych tradycyjnie zamieszam na końcu:


Spółka ta pod względem stóp zwrotu jest istną "Bestią", stabilność wyników również zadziwia i jeśli bessa na rynku będzie kontynuowana MarketAxess ma duże szanse, że przy kolejnej korekcie trafi do mojego portfela inwestycyjnego "Najlepszych Spółek Świata". Jeśli chcesz się nauczyć samodzielnego wyszukiwania takich akcji to zachęcam do mojej książki. W niej opisałem na co ja w wyborze spółek zwracam uwagę, w jaki sposób dywersyfikuję swój portfel oraz jak postępować, aby przy szerokiej dywersyfikacji wygładzić przyrost przy jednoczesnej maksymalizacji stopy zwrotu. Darmowy fragment również możesz pobrać zapisując się na newsletter. W tym celu wystarczy kliknąć na poniższe linki:



piątek, 27 marca 2020

Ropa (Crude Oil)

Niska cena ropy okazją do inwestycji czy pułapka bez dna?
27.03.2020 - 21,56$

Odkąd 9 marca cena ropy w jednej sesji spadła o niesamowite 30% zacząłem dostawać pytania czy nie mamy tu przed sobą okazję do inwestycji? Z początku myślałem, że wzrost zainteresowania tym surowcem będzie krótkotrwały, który wynikł jedynie z krachu, ale pytania o opłacalność inwestycji nadal wpływają, więc postanowiłem, że przyglądnę się temu troszeczkę dokładniej.

Jako pierwsze należy znaleźć co wpłynęło na tą przecenę i zacznę tu od prostej lekcji z ekonomii:  

Powyżej wykres obrazujący jak kształtuje się cena danego produktu (w naszym przypadku ropy) - niebieska linia to popyt, czerwona linia podaż. Wraz z większym zapotrzebowaniem w surowiec spada dostępna jego ilość i tym samym wzrasta cena i na odwrót. Punkt w którym popyt oraz podaż się przecinają to tzw. punkt równowagi - jest to aktualna cena (p1) za daną ilość (x1). 

Przechodząc do obecnego stanu na rynku ropy, poniżej kolejny wykres pokazujący nową sytuację: 

W wyniku koronawirusa spada zapotrzebowanie w surowiec - zastój w gospodarce powoduje, że jego cena spada (kwarantanna to zarazem mniejsza ilość lotów, mniejsza liczba statków na morzu, ludzie siedzą w domach to i samochody nie jeżdżą itd.). Na wykresie sytuację tą zaktualizowałem o zieloną linię (popyt2). 

Niższe zapotrzebowanie na ropę oczywiście szkodzi firmom, które ją wydobywają, więc celem dostosowania się do nowej sytuacji dla zwiększenia jego ceny, kraje członkostwa OPEC (międzynarodowa organizacja krajów producentów ropy naftowej) zdecydowały, że zmniejszą jego ilość wydobywania, powodując tym wzrost ceny. Jednak jeden z krajów (Rosja - członek OPEC+) powiedział, że nie dostosują się do tego chcąc tym zachować konkurencyjność wobec nowego gracza na rynku - USA. Arabia Saudyjska jako największy producent ropy postanowiła więc, że zademonstruje swoją siłę i aby zaszkodzić buntownikowi (Rosji) zwiększy ilość wydobywanej ropy (Arabia Saudyjska ma najniższe koszty wydobycia surowca), tą sytuację obrazuje kolejny wykres:


Zwiększając ilość (podaż2) cena surowca spada jeszcze niżej (p3) - na rynku sytuacja ta wyceniona została 9 marca, kiedy to ropa spadła o właśnie 30% w ciągu jednej sesji. Obserwujemy tu istną wojnę cenową. Szczególnie USA silnie dotknięta jest przeceną, gdyż amerykańskie spółki wydobywające ropę są wysoko zadłużone, a jego niska cena spowodować może, że opłacalność wydobywania spadnie. Kiedy to się stanie i spółki te nie będą w stanie spłacać swoje zobowiązania to również banki mogą dostać problemy i kiedy to nastąpi rozpocznie się efekt domina.

Pytania o opłacalność inwestycji w ropę są więc zrozumiałe - utrzymywanie się przez długi czas niskiej ceny surowca jest szkodliwe dla gospodarki, więc w interesie decydentów jest aby była ona jak najwyższa (również Arabii Saudyjskiej zależy na wyższych cenach). Czysto fundamentalnie ropa jest więc "niedowartościowana", jednak znalezienie punktu równowagi może przedłużyć się jeszcze do wielu miesięcy. 

Decydując się na inwestycję w surowce należy wcześniej określić horyzont czasowy, gdyż w przeciwieństwie do np. akcji, długie trzymanie instrumentów, które ten rynek odzwierciedlają (np. ETF'y) są kosztowne i "psują" stopę zwrotu (dokładniej opisałem to w swojej książce: "Giełda, inwestycje, trading"). Dlatego warto rozglądnąć się tu po firmach, które na wzroście ceny ropy mogłyby skorzystać. Jako pierwsze na myśl przychodzą spółki z sektora energetycznego, jednak należy dodać, że firmy te mogą zabezpieczać się przed ryzykiem spadku ceny ropy (im dłuższe zabezpieczenia prowadzą tym więcej za nie płacą), więc nie zawsze możliwa przyszła zmiana ceny ropy wpłynie proporcjonalnie na zmianę wartości tych firm. Myślę, że lepszym wyborem będzie inwestycja w tankowce - obecnie w wyniku tak niskiej ceny ropy, bardziej opłacalne jest fizyczne kupowanie surowca, magazynowanie go na tankowcach i w przyszłości sprzedaż zapasów po wyższej cenie. Sytuacja ta powtórzyła się wcześniej w 2015 roku, kiedy to koszt magazynowania surowca był niższy niż przyszłe ceny na rynku futures (tzw. contango). Jest to przykład arbitrażu z perspektywą kilkuletnią.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o giełdzie, o co chodzi z instrumentami odzwierciedlającymi surowiec, które "psują" stopę zwrotu, ale również jak dobierać spółki do własnego portfela inwestycyjnego i na co zwracać przy tym uwagę to mogę zachęcić do mojej książki: "Giełda, inwestycje, trading". Do końca marca książkę zamówić możesz jeszcze z moim autografem:

wtorek, 24 marca 2020

Własna książka w self publishingu - oczekiwania, osiągnięcia, popełnione błędy i cenne doświadczenie

Ostatnio w modzie jest wydanie własnej książki w formie self publishingu, czyli wydanie własnym nakładem. Początkowo myślałem o tradycyjnym rozwiązaniu za pośrednictwem wydawnictwa, jednak po troszeczkę głębszym przemyśleniu zdecydowałem, że podejmę się wyzwaniu i samemu wydam książkę. 

Dla niewtajemniczonych: moją książkę znajdziesz w sklepie do którego przejdziesz klikając na poniższe zdjęcie lub tytuł książki: "Giełda, inwestycje, trading".

https://sklep.pamietnikgieldowy.pl/produkt/gielda-inwestycje-trading/

Patrząc po niektórych przykładach droga self publishingu może przynieść ładny pieniądz, jednak dla mnie kwestia finansowa nie odgrywała roli. Zależało mi tylko na pokryciu kosztów, a zyski ze sprzedaży niemal w całości przeznaczam na dobre cele.

Kiedy zaczynałem przygodę z pisaniem, absolutnie nie zdawałem sobie sprawy w co ja się tu pakuję. Myślałem, że po przelaniu moich myśli na papier praca nad książką już będzie ukończona, ale jak się później okazało to był dopiero początek. Z dzisiejszego ujęcia bardzo się cieszę, że zdecydowałem się na self publishing, po drodze oczywiście było wiele przeszkód i popełnionych błędów, ale zdobyte w tej dziedzinie doświadczenie, było tego warte. 
  

KOSZTY SAMODZIELNEGO WYDANIA KSIĄŻKI
Oprócz poświęconego czasu (ponad pół roku pisania) doszło mnóstwo kosztów. Drukowanie i wysyłka to tylko ułamek całego nakładu finansowego, do tego dochodzi jeszcze redakcja  korekta po redakcji, skład, korekta po składzie, grafika, projekt okładki, prawnik, no i jakoś te książki muszę jeszcze zaoferować - czyli do tego jeszcze dochodzi koszt związany z przygotowaniem sklepu w tym: hosting, dwie domeny (at-trader.pl oraz pamietnikgieldowy.pl), certyfikat SSL, przygotowanie do  afiliacji, mailing itd.

Sumarycznie za wydanie książki musiałem zapłacić ponad 20 000 zł. Dużo? Mało? Nie bardzo mam porównanie, ale myślę że z wiedzą jaką w trakcie realizacji projektu zdobywałem, wydanie tej samej książki kosztowałoby mnie dzisiaj kilka tysięcy złotych mniej.


WSPÓŁPRACA Z OSOBAMI, KTÓRE UMOŻLIWIŁY WYDANIE KSIĄŻKI 
Kiedy zakończyłem pisanie, rozglądnąłem się po kilku wydawnictwach. Jedne zaproponowały mi całkowite przejęcie kosztów w zamian za oddanie znaczącej części zysków, drugie zaoferowały podzielenie się kosztami wydania, ale również i w takim przypadku miałbym oddać większą część zysków, jeszcze inne wydawnictwa zaproponowały, że całość samemu opłacę w zamian za pomoc w wydaniu - również w takim przypadku miałbym oddać większą część zysków ze sprzedaży. Zaoferowane modele współpracy były bardzo różne i jak na przyjęcie książki od autora debiutującego uważam, że były one fair. Moim jedynym argumentem do tego, aby wydać moją książkę był blog, którego w tamtym czasie odwiedzało ok 30 000 osób miesięcznie (dzisiaj ok. 40 000).

Oddanie tak dużej części zysków nie bardzo mi "smakowało", więc przy pomocy jednej osoby z wydawnictwa, która dała mi kontakty do osób, które pomogą w kolejnych etapach, rozpocząłem samodzielną pracę nad wydaniem książki.

Współpraca z każdą osobą przebiegła bardzo przyjemnie. Oczywiście po drodze pojawiało się mnóstwo przeszkód, takie jak praca w różnych formach zapisu, które przy przekazywaniu do następnej osoby powodowały przesunięcia w tekście (np. zapis bez uwzględnienia spacji), albo grafiki w za niskiej rozdzielczości, które później całkowicie na nowo musiałem przygotować itd.

Całościowo poza jednym, z wyniku współpracy jestem zadowolony. Nie chcę wskazywać palcem, z jakiej jednej rzeczy nie jestem zadowolony, ostatecznie nie jestem też z tego jednego nieudanego wyniku zły, gdyż nie jest to coś bardzo ważnego - wydając swoją pierwszą książkę traktuję to jako lekcję, przy kolejnym wydaniu będzie to poprawione.


ZAROBEK
Jak już wspominałem: kwestia finansowa nie odgrywała roli, zależało mi tylko na pokryciu kosztów. Zyski ze sprzedaży niemal w całości przeznaczam na dobre cele. Trudno mi było oszacować ile sztuk sprzedam, więc przyjąłem ostrożną prognozę w której zakładałem, że książka koszty wydania zwróci po jednym kwartale sprzedaży.

Kiedy ruszyła przedsprzedaż, już po pierwszych trzech dniach sprzedałem ok. 100 sztuk (tego się nie spodziewałem) i krótki czas później koszty wydania w całości zostały pokryte! W tym miejscu jeszcze raz chciałem podziękować wszystkim osobom, które mi zaufały i "w ciemno" kupiły książkę - DZIĘKUJĘ. Oznacza to, że teraz każda kolejna sprzedana sztuka wspomoże potrzebującej osobie. 

Jeśli tempo sprzedaży się utrzyma, już niedługo będę mógł ruszyć z dodrukowaniem. Przy drugim wydaniu poprawię wspomnianą wyżej rzecz oraz dopiszę 4-5 stron. Zawarta w książce treść jest czasowo uniwersalna, opisałem w niej jak postępuję w poszczególnych sytuacjach rynkowych (w trakcie hossy, w trackie bessy, w okresach korekt, na co przy inwestowaniu zwracam uwagę, na co przy tradingu, z jakich sztuczek psychologicznych korzystam aby ułatwić sobie pracę na giełdzie itd.), dodatkowe strony będą tylko krótkim dopełnieniem kilku rozdziałów.


AFILIACJA 
Afiliacja to współdzielenie się zyskiem za polecenie książki - ktoś kliknie w Twój link i następnie jak ta osoba zakupi książkę, to dostaniesz od tego 10% ze sprzedaży. Tym sposobem każda osoba otrzyma możliwość zarobienia na mojej książce. 

Aby skorzystać z tej możliwości należy przejść do sklepu (www.sklep.pamietnikgieldowy.pl), u góry strony po prawej nacisnąć "Afiliacja", zarejestrować się, poczekać na moją akceptację i po tym wygenerować link, który przy polecaniu będziesz udostępniał innym. Osoba, która do mojego sklepu wejdzie za pośrednictwem tego linku i następnie dokona zakupu przyczyni się do tego, że od tej kwoty otrzymasz 10%.


OPINIE CZYTELNIKÓW
Książka dopiero co rozesłana została do czytelników i już pierwsze osoby przesłały mi wiadomość z opiniami - wszystkie były bardzo pozytywne, co mnie mocno cieszy. Dla ułatwienia decyzji przyszłym czytelnikom gorąco zachęcam do dzielenia się nimi publicznie, na forach dyskusyjnych, w grupach na fb, znajomym itd. Również z pozostawionej opinii na lubimyczytać.pl będę się bardzo cieszył.

REASUMUJĄC
Wydanie własnej książki całkowicie samodzielnie to spory kawałek pracy i nie dla każdej osoby taka droga będzie odpowiednia. Moją książkę w pierwszej linii kupili czytelnicy bloga, gdyż kampanii marketingowej żadnej nie przeprowadzałem, nawet listy mailingowej nie miałem, a to, jak się później dowiedziałem, jest podstawą przy tego rodzaju działalności. Oznacza to, że docierałem głównie do wcześniej zbudowanej społeczności, co wyniki sprzedaży jeszcze bardziej mnie pozytywnie zadziwiają.

Rozpisując sobie dalszą obsługę zamówień, planowałem z początku zrobić wszystko samemu (podpisać, zapakować i rozesłać), ale liczba sprzedanych egzemplarzy była tak duża, że nie byłbym w stanie tego samemu ogarnąć. Dlatego chciałbym jeszcze na końcu podziękować osobom, które mi w tym pomogły - Weronika, Klaudia i Patrik: DZIĘKUJĘ. Również tacie za dyspozycję dużego samochodu i dostarczenie książek do poczty bardzo dziękuję.



Dla osób, które jeszcze nie kupiły książki: do końca marca, czyli jeszcze przez kilka dni zakupione egzemplarze będą z moim autografem. Później obsługę zamówień przejmie ktoś inny i nie będę już mógł podpisywać kolejnych. Dla wglądu do spisu treści oraz przeczytania darmowego fragmentu książki zachęcam do zapisu na newsletter:



.

czwartek, 19 marca 2020

Strategia na bessę - przykładowe defensywne spółki do stabilizacji portfela

Kontynuując trwający cykl w którym przedstawiam jak krok po kroku wybieram spółki do inwestycji długoterminowej w okresie kiedy to rynki spadają, dzisiaj przedstawię kilku kandydatów do stabilizacji portfela. Powtórzę również, że przedstawione spółki nie są z mojej strony rekomendacją do zakupu, one mają służyć jako inspiracja do znalezienia własnych kandydatów. Poprzednie wpisy do strategii na bessę, można znaleźć w następujących linkach: "jakie spółki wybierać" oraz "kandydaci do zakupów długoterminowych".

Bessa to okres wysokiej zmienności i zakupy w tym czasie powinno się dokonywać w pełnej świadomości, że wpływa to odpowiednio na wycenę portfela. Dlatego przypominam o tym, aby postępować rozsądnie. Również przy defensywnych spółkach zmienność jest wyższa, ale maksymalne obsunięcia tych akcji zazwyczaj niższa. Omówione akcje już przedstawiałem na blogu i dla dodatkowych danych wystarczy nacisnąć na nazwę spółki.


Procter & Gamble 19.03.2020 - 114,23 $

Koronawirus, który zmusił do ograniczenia życia społecznego troszkę pokolorował wyobraźnię ludzi, którzy wymalowali sobie różnego rodzaju post apokaliptyczne wizje. W wyniku tego niektóre produkty w błyskawicznym tempie zaczęły znikać z półek sklepowych i w tym jednym z najwięcej chomikowanych przedmiotów okazuje się... papier toaletowy.  Jeśli więc chcemy partycypować z tego nagłego wzrostu zapotrzebowania w rolkę wystarczy kupić akcje firmy, która ją produkuje. Procter & Gamble jest jedną z największych firm produkujących dobra konsumpcyjne na świecie i w czasach takich jak obecnie zyskuje na okresowej panice. Kurs notuje teraz ok. 10% poniżej swoich historycznych szczytów, gdzie szeroki rynek cofnął już o blisko 30%. Oznacza to, że przewaga jest wysoka i również w przypadku dalszej kontynuacji bessy zakładam, że firma odnotuje mniejszą korektę niż rynek.


Walmart 19.03.2020 - 123,50 $

Druga spółka, która na obecnej bessie może skorzystać to Walmart. Jeśli robić zakupy to najlepiej w sklepie, który ma duży asortyment produktów i to z jednoczesną możliwością zakupów w dużych ilościach. Spółka notuje najwyżej w historii (wczorajszy kurs wyznaczył nowy historyczny szczyt), mimo tego jeśli bessa na szerokim rynku będzie dalej trwała to również i tu należy być przygotowanym na obsunięcie wartości akcji. Myślę, ale że przewaga spółki nad rynkiem będzie się utrzymywała i korekta ta nie będzie tak głęboka jak na indeksie.


General Mills 19.03.2020 - 55,20 $

Kolejna spółka to jedna z akcji, którą posiadam już od 2017 roku: General Mills. Udziały w niej nabyłem celem ustabilizowania swojego portfela i przez długi czas nie byłem zadowolony z zakupu, ale kiedy przyszły zawirowania na giełdzie spółka pokazała swoją silną stronę, chroniąc portfel przed pogłębiającą się stratą. Osoby, które blog śledzą dłużej wiedzą też, że w wyniku mojego początkowego niezadowolenia, chciałem firmę sprzedać i nadal podtrzymuję swoją decyzję. Myślę, że już niedługo ogłoszę, że spółka opuszcza portfel - pozycję chcę zastąpić spółką z większym potencjałem wzrostowym. Dla defensywnych inwestorów firma może być ale bardzo interesująca - jak dotąd mimo paniki kurs wybił ważny opór notując w okolicach historycznych szczytów.


Hormel Foods 19.03.2020 - 48,62 $

Następna spółka (którą również posiadam od 2017 roku) jest Hormel Foods. Kolejny producent żywności, który mimo paniki notuje dzisiaj w okolicach swoich historycznych szczytów. Spółka dywidendowa z wysokimi wskaźnikami podwyżki wypłaty, stabilnymi wynikami finansowymi i bardzo niskim wskaźnikiem zadłużenia.


Church & Dwight 19.03.2020 - 67,06 $

Ostatnim dzisiejszym kandydatem do zakupu stabilizującego portfel może być Church & Dwight. Również tą spółę posiadam już od 2017 roku i również ona lepiej się trzyma od rynku. Firma produkuje artykuły chemiczne i kosmetyczne, ale również suplementy diety i karmę dla zwierząt. Wysoka stabilność kursu akcji również podczas poprzedniego kryzysu finansowego w 2008 roku była utrzymywana - w tamtym czasie cena akcji spadła o zaledwie 30%. Obecnie kurs notuje 15% poniżej historycznego szczytu, co roku zwiększa przychody netto, podwyższa wypłatę dywidendy oraz stabilnie pnie się do góry. Gdybym firmę nie posiadał, to właśnie teraz rozważałbym nad zakupem - korekty przekraczające 15% zdarzają się tu niezwykle rzadko. 

Jeśli chcesz pozostać na bieżąco z nowymi wpisami na blogu, to zapraszam Cię do zapisania się do newslettera. Wraz z zapisem otrzymasz darmowy fragment mojej książki, którą do końca bieżącego miesiąca można zamówić z moim autografem. Klikając na poniższe linki przejdziesz do odpowiedniej strony (sklepu, zapisu na newsletter):




poniedziałek, 16 marca 2020

Strategia na bessę - kandydaci do zakupów długoterminowych

W ostatnim wpisie krótko przedstawiłem jakie kryteria powinna spełnić spółka, aby trafiła na moją listę obserwowanych akcji do inwestycji długoterminowej (link: "Strategia na bessę - jakie spółki wybierać?"). Dzisiaj z kolei przedstawię konkretne akcje, które możliwie w przyszłości dochodzić będą do mojego portfela. Wszystkie te spółki już przedstawiłem na blogu i dla zapoznania się z dodatkowymi danymi wystarczy kliknąć na ich nazwę. Dodam również, że jest to tylko mały wycinek z mojej listy i oczywiście, żadną z wymienionych spółek nie rekomenduję do zakupu - każdy powinien samemu dokonać analizę i sprawdzić czy owa spółka do własnego portfela będzie pasować. Lista może służyć jako inspiracja do wyszukiwania własnych kandydatów. 


The Clorox Company 16.03.2020 - 175,77 $

Pierwsza z akcji to przedstawiony 28.02.2020 kandydat do inwestycji defensywnej - The Clorox Company. Firma jak dotąd swoją role idealnie wypełnia i od czasu kiedy ją na blogu omówiłem zyskała do dzisiaj ponad 10%, gdzie rynek w tym samym czasie spadł o ponad 20%! Inwestycja w taką spółkę byłaby więc inwestycją stabilizującą portfel. Jednak mimo tego jeśli bessa na giełdach będzie kontynuowana to również tu spodziewam się spadków, jednak myślę, że spadki te nie będą tak głębokie jak na szerokim rynku. 


Exponent 16.03.2020 - 61,83 $

Druga spółka to firma, którą posiadam już od niemal dokładnie dwóch lat: Exponent. Wielokrotnie pisałem, że należy do moich absolutnych faworytów i obecną sytuację rozważam wykorzystać do zwiększenia swojej pozycji. Technicznie jak i fundamentalnie świeci wzorem: brak zadłużenia, duża stabilność wyników finansowych, wysokie średnioroczne stopy zwrotu przy jednoczesnych niskich obsunięciach plasują firmę na mojej liście bardzo wysoko. Licząc od początku roku, strata w kursie zbliżyła się do 10%, gdzie rynek w tym czasie spada już o ponad 25%!


Microsoft Corporation 16.03.2020 - 140,67$

Trzecia spółka z listy to Microsoft Corporation. Firma ma duże zapasy gotówki co przy obecnych okolicznościach może okazać się bardzo cenne. Jej stopa zwrotu YTD podobnie jak przy poprzednim kandydacie zbliżyła się do straty równej 10% (w stosunku do rynku z ponad 25% stratą). Wysoka kapitalizacja, stabilne wyniki finansowe, duże zapasy gotówki i utrzymująca się przewaga spółki nad rynkiem czynią, że firma przy dalszej kontynuacji korekty już w krótce stanie się dla mnie bardzo atrakcyjna.

Facebook 16.03.2020 - 151,32 $

Fundamentalnie nie droga spółka, z wysokimi wskaźnikami wzrostu, dużymi zapasami gotówki i możliwie jedna z tych spółek, która na całym "zamieszaniu gospodarczym" dużo nie ucierpi to Facebook. Obecne obsunięcie w kursie zbliżone jest do rynkowych spadków, co znaczy że krótkoterminowo nie ma ona przewagi nad rynkiem. Jednak w dłuższym ujęciu należy do najlepszych firm minionej dekady. Jeśli cena w wyniku kontynuacji paniki spadnie do okolic 100 $ rozważę zakup.


Nemetschek 16.03.2020 - 39,19 €

Na końcu najbardziej spekulacyjna spółka z Niemiec: Niemetschek. Spodziewam się, że obsunięcie kursu będzie tu dosyć głębokie, pierwsze ważniejsze wsparcie widzę w okolicach 30 €. Wejście długoterminowe mimo tego rozważę dopiero w momencie powrotu siły. Łapanie dołka na spółce, która charakteryzuje się wyższą zmiennością może być później bardzo "bolesne". Jak dotąd stabilność finansowa się utrzymuje i jeśli obecny kryzys nie spowoduje w bilansie zbyt dużego cofnięcia zysków to możliwie, że przy powrocie hossy, ta spółka zyskać będzie ponadprzeciętnie dużo.

Jeszcze raz podkreślę, że wymienione wyżej spółki to nie rekomendacje do kupna: one służą jako przykłady do inspiracji pod wyszukanie własnych kandydatów do inwestycji długoterminowej. Dodam również, że zakupy w okresie bessy obarczone są wyższym ryzykiem i inwestor powinien być przygotowany na podwyższoną zmienność jaka w tym czasie panuje. Jeśli któraś spółka dołączy do mojego portfela, to oczywiście tradycyjnie poinformuję o tym na fanpageu na fb oraz w rocznej aktualizacji portfela inwestycyjnego: "Najlepsze Spółki Świata po trzecim roku". Strategię wyboru spółek dokładniej omówiłem w swojej książce - do końca marca wszystkie zamówienia obsługuję osobiście, więc do tego czasu można jeszcze zdobyć egzemplarz z moim autografem. Klikając na poniższe zdjęcie przejdziesz do sklepu:

https://sklep.pamietnikgieldowy.pl/produkt/gielda-inwestycje-trading/

sobota, 14 marca 2020

Strategia na bessę - jakie spółki wybierać?

Wpis rozpocznę przypomnieniem o kończącej się 15.03 przedsprzedaży mojej książki - jeszcze jest okazja do zaoszczędzenia 25% oraz zdobycia egzemplarzu z moim autografem, do sklepu przejdziesz klikając na tytuł książki: "Giełda, inwestycje, trading".

Przechodząc do tematu wpisu: w minionych tygodniach rynek pokazał się od swojej niezbyt przyjemnej strony. Wiele wskazuje na to, że giełda w USA właśnie przechodzi do bessy (w Polsce niedźwiedzie rządzą już dłużej). Tym samym możliwe, że zbliża się okazja do wyszukania silnych spółek oraz zakupu po promocyjnej cenie firm, które wrócą do bardziej "normalnej wyceny". Okres większych spadków to czas w których można zbudować sobie solidny portfel akcyjny - trzeba tylko rozważnie wybierać w które spółki inwestować.



Strategii na bessę jest dużo, dla osób odpornych na ponadprzeciętnie głębokie obsunięcia wartości portfela, możliwym sposobem skorzystania z przeceny jest po prostu regularne nabywanie nowych udziałów, jednak trzeba bardzo selektywnie wybierać w które spółki inwestujemy, gdyż szczególnie teraz można zrobić dużo błędów. Osoby, które nie czują się do tego na siłach, możliwym rozwiązaniem może być proste uśrednianie funduszy ETF, w których mamy możliwość nabycia przy jednym kliknięciu myszy od razu cały rynek - jeśli jesteś zdania, że nie cofniemy się do "epoki kamienia łupanego" to takim sposobem możesz skorzystać na przyszłym rozwoju gospodarczym. Przykładową strategię uśredniania przedstawiłem w wpisie do funduszu ETF odzwierciedlający spółki technologiczne w USA: Invesco QQQ Trust.

Dla bardziej konserwatywnych inwestorów inną strategią na bessę może być zwykłe przeczekanie paniki i próba przyłączenia dopiero w momencie pojawienia się chętnych do kupowania. Problem jaki tutaj będzie miał inwestor to odpowiednie wczesne rozpoznanie możliwego zakończenia tych spadków. Dodatkowo sam moment przyłączenia do rynku najprawdopodobniej nastąpi w momencie kiedy to rynek od swoich lokalnych dołków oddali się o wiele procent, przy tym ryzyko że w ogóle nie znajdzie momentu wejścia (bo cena np. za szybko wzrośnie) jest większe - jest to klasyczny przykład w którym inwestor od wielu lat czeka na okazję do skorzystania z promocji i kiedy to ona następuje nie zdołał ją wykorzystać.

Bessa charakteryzuje się dużą zmiennością, co dodatkowo utrudnia znalezienie dobrego momentu wejścia, dlatego sam staram się nie zwracać za bardzo na to uwagę i tylko regularnie co pewien procent rynkowych spadków uśrednić swój poziom wejścia. Mój portfel długoterminowy przestałem zasilać nowymi akcjami po pierwszej obniżce stóp procentowych pod koniec lipca 2019 roku, gdyż jest to pierwszy sygnał możliwego zakończenia hossy:


Moim ostatnim zakupem były akcje Mastercard - długo czekałem tam na sygnał kupna i kiedy się pojawił (krótko po decyzji o przerwaniu zakupów długoterminowych) dokonałem ostatni zakup małego pakietu akcji. Licząc od tamtej chwili czekałem na większe cofnięcie giełd. Cofnięcie to właśnie teraz doświadczamy i tak wróciłem do zakupów i pierwszymi akcjami jakie nabyłem były akcje Danaher


Kolejnymi spółkami jakimi się interesuję to w większości firmy defensywne - bessa to okres oczyszczania rynków z słabych spółek, więc dla nie wpadnięcia w pułapkę złapania przyszłego bankruta koncentruję się głównie na spółkach z niską betą, wysoką kapitalizacją rynkową oraz spółkach, które w stosunku do rynku wykazują siłę - punkt ten dokładniej opisuję w książce. Kolejnym ważnym kryterium w inwestowaniu w trakcie bessy jest omijanie spółek bezpośrednio związanych z wydarzeniem, który za spadki może być współwinny - w naszym przypadku medialnie nagłaśniane są ograniczenia związane z koronawirusem. Więc przy wyszukiwaniu spółek do inwestycji długoterminowej również omijam spółki, których to może dotknąć (kina, restauracje, linie lotnicze, organizatorzy masowych imprez itd.). Może również warto pomyśleć o firmach które na tym skorzystają, bo również takie się znajdą: na pierwszą myśl nasuwają mi się spółki technologiczne, które zarabiają na digitalizacji, spółki gamingowe, farmaceutyczne itd. Oczywiście wraz z postępowaniem bessy również i te spółki spadną, ale ryzyko, że będą bezpośrednio dotknięte zagrożeniem jest mniejsze co zwiększa prawdopodobieństwo, że one będą sobie radzić lepiej od pozostałych.

Całą strategię postępowania w okresach bessy, tzn. jak inwestuję antycyklicznie również omawiam w książce i jeszcze raz przypomnę, że przedsprzedaż się już niebawem kończy! Klikając na poniższe zdjęcie przejdziesz do sklepu:

https://sklep.pamietnikgieldowy.pl/produkt/gielda-inwestycje-trading/

Jeśli w przyszłości chcesz pozostać na bieżąco oraz przeczytać darmowy fragment książki, to zapraszam do zapisu do newslettera:

 

piątek, 13 marca 2020

Ostatnie dni w których moją książkę "Giełda, inwestycje, trading" zamówić możesz 25% taniej!

Przedsprzedaż mojej książki "Giełda, inwestycje, trading" powoli się kończy - jeszcze przez kilka dni można zaoszczędzić 25% oraz zdobyć egzemplarz z moim autografem. Drugiej takiej okazji już nie będzie, tzn. na przyszłych promocjach (np. black friday) tak duża zniżka się już nie powtórzy. Więc gorąco zachęcam do zakupu w przedsprzedaży - trwa ona do końca niedzieli, czyli do 15 marca. 

Dla osób, które pierwszy raz trafiły na bloga, jako krótkie przedstawienie mojej pracy mogę przekierować do wpisu w którym przedstawiłem swoje wyniki na giełdzie: link

Dla ułatwienia decyzji zakupu istnieje również możliwość pobrania darmowego fragmentu książki wraz z spisem treści. W tym celu należy się zapisać na newslettera. Wystarczy podać swojego maila i następnie w wiadomości, którą otrzymasz na swoją skrzynkę elektroniczną nacisnąć na link potwierdzając tym chęć zapisu. Po tym prześlę Tobie w kolejnej wiadomości darmowy fragment w książki wraz z spisem treści:



.

Do sklepu przejdziesz kilkając na poniższy link lub zdjęcie: 


https://sklep.pamietnikgieldowy.pl/produkt/gielda-inwestycje-trading/