Translate my BLOG

czwartek, 23 kwietnia 2020

Jack Henry & Associates (JKHY)

Jeden z zwycięzców obecnego kryzysu?
JKHY 22.04.2020 - 159,64 $


Spółka, która ostatnie 11 lat szła jak po sznurku, na minionej hossie zyskała ponad 1200%, z kolei od 1990 roku jej przyrost wyniósł ok. 235 000%! Jack Henry & Associates jest dostawcą rozwiązań technologicznych i usług przetwarzania płatności przede wszystkim dla branży usług finansowych. Firma w minionych 15 latach osiągała niesamowicie stabilny przyrost obrotów - tylko w czterech kwartałach odnotowała delikatne cofnięcie (podczas kryzysu finansowego 2008-2009 oraz w 2017 roku):


Spółka jest więc kolejnym kandydatem do listy "Najlepszych Akcji Świata". Jej obecna kapitalizacja rynkowa wynosi ok. 12 mld. $ , nie jest zadłużona co przy obecnych okolicznościach może okazać się jeszcze jako bardzo istotnym punktem. Nieprzerwanie od 1990 roku wypłaca dywidendę, którą od 16 lat regularnie podwyższa - przy obecnym kursie jej stopa wynosi 1,08%, przeznaczając na nią 43,7% zysków. Dodatkową istotną informacją jest stosunkowo niska zmienność kursu akcji, co zważywszy na osiągnięte całkowite stopy zwrotu jest bardzo rzadkim zjawiskiem. Niska beta spółki na poziomie 0,63 oznacza, że firmę można kategoryzować do spółek defensywnych, ale z znacznie wyższymi osiąganymi stopami zwrotu od rynku. 


Przewagę nad rynkiem potwierdza również miniony krach na giełdzie, który firma już niemal w całości odrobiła - do historycznego szczytu brakuje mniej niż 10%! Czyli z technicznego punktu widzenia spółka jest interesująca do zakupu w tej chwili. Wycena Fundamentalna wygląda już troszeczkę gorzej: odnosząc się do historycznej wyceny, jest ona na ponadprzeciętnie wysokim poziomie. Jeśli więc oczekujemy ponownego cofnięcia rynków można założyć, że również i spółka zawróci - spadek do okolic poprzedniego dołka na poziomie ok. 130 $ za akcję, bardzo chętnie bym wykorzystał do zakupu. Więcej danych do firmy tradycyjnie załączam w kolejnych grafikach wraz z wynikami finansowymi z minionej dekady:



Jeśli chcesz nauczyć się samodzielnego wyszukania zdrowych fundamentalnie spółek z wysokim potencjałem wzrostowym to mogę zachęcić do swojej książki w której opisałem jakie kryteria taka firma powinna spełniać:

5 komentarzy:

  1. 1. Dziękuję za uwzględnienie mojej sugestii odnośnie wielkości cyfr na wykresie. Jeszcze to samo z kursem przydałoby się zrobić ale i tak łatwiej się domyślić po skali logarytmicznej niż z wartościami na osi czasu.
    2. Dzięki również za post o kolejnej super spółce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za podzielenie się informacją o tej spółce.
    Dlaczego ja tej spółki nie kupię:
    1. Spółka jest po prostu droga (P/E = 42, P/BV = 8) i nie widzę powodu, żeby kurs miał dalej rosnąć. Chrysler ma P/E < 3, czyli jest 14 razy tańszy. Wobec tego nie widzę powodu, żeby kurs miał dalej rosnąć.
    2. Dywidenda 1% jest o 4% niższa od inflacji (wg GUS, bo "moja" inflacja jest znacznie wyższa).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często tania spółka nie bez powodu jest "tania" i na odwrót. Dywidenda jest tylko dodatkiem, nie jest to klasyczna spółka dywidendowa, aczkolwiek średnioroczny przyrost z ost. 10 lat to 18,5% - moja książka, rozdział 3.7 "Dlaczego czasami niższa dywidenda jest lepsza od wyższej?" - ten rozdział można też za darmo pobrać ;)

      Usuń
    2. Marcin Żebrowski kup sobie jedną "drogą" i drugą "tanią" spółkę - po kilku latach zajrzyj do portfela i zdziwisz się z wyniku ;)

      Usuń
  3. Do długoterminowego portfela "Najlepszych Spółek Świata" kupiłem dzisiaj Jack Henry & Associates po 187 $ przy kursie USD/PLN 4,2 - spółka zastępuje miejsce Wirecard. Dlaczego ta firma akurat w tym momencie, wyjaśnia rozdział 3.16 mojej książki.

    OdpowiedzUsuń