Translate my BLOG

czwartek, 31 grudnia 2020

Bycze spółki po dziewiątym roku walki z rynkiem

Ostatnią sesję roku mamy za sobą, czyli czas najwyższy na podsumowanie minionych dwunastu miesięcy w portfelu "Byki". Miniony rok przejdzie do historii - mieliśmy rok ekstremów, który dla bardzo aktywnych traderów powinien być udanym okresem. Dla inwestorów długoterminowych oraz traderów pozycyjnych podążających za trendem (według tej strategii zarządzam tym portfelem), był to z kolei bardzo wymagający rok. Nie lubię, kiedy na rynkach panuje podwyższona zmienność - najlepiej zarabiam w "nudnych okresach, kiedy nic się nie dzieje". Mimo tego rok zakończyłem znacznie lepiej niż rynek, co prawda sama końcówka nie była dla mnie zbyt udana, ale w ujęciu całego roku mimo tego zakończyłem rok na zadowalającym plusie: w 2020 portfel "Byki" zyskał 12,08%, podczas gdy benchmark (WIG) w tym samym czasie cofnął o -1,39%. Moja średnioroczna stopa zwrotu po dziewiątym roku walki z rynkiem wynosi teraz 14,51% (szeroki rynek w tym samym czasie wzrastał w skali roku o średnio 4,66%):


Na wykresie porównującym moje wyniki do szerokiego rynku wygląda to następująco:

Całościowa stopa zwrotu portfela wynosi więc 238,42%, WIG w tym samym czasie zyskał 50,72%. Celem na kolejny rok jaki sobie postawię to ponowne wyjście powyżej 15% zysku (w skali roku). Patrząc na dotychczasowe osiągnięcia plan jest dosyć ambitny, gdyż wysoką średnioroczną stopę zwrotu zawdzięczam bardzo agresywnym tradingu podczas pierwszych dwóch lat (2012 portfel zyskał 34,1%, a w 2013 40,7%). Oznacza to, że ponownie powinienem zwiększyć wartość zaangażowaną w akcje gotówkę (co w sumie planuję już od dłuższego czasu). Ostatnie pięć lat to stały udział gotówki w okolicach 50% i obecnie nie wygląda to inaczej:

Przechodząc do transakcji jaki wykonałem w 2020 roku - całość można prześledzić w historii dostępnej w zakładce "Portfel Byki (akcyjny)". Dlatego nie będę się powtarzał, tylko ponownie wrzucę same wykresy z naniesionymi momentami transakcji, aby również po czasie lepiej ocenić czy wybrany moment zamknięcia pozycji był udany:

Wracając jeszcze na chwilę do przeszłych transakcji: w grudniu kupiłem i sprzedałem CDR - trade ten omówiłem w oddzielnym wpisie, który można przeczytać tutaj: "omówiona transakcja na akcjach CdProjekt". Pozostałe transakcje z 2020 roku wykonałem na spółkach, które ponownie (po sprzedaży) wróciły do portfela, dlatego te przedstawię wraz obecnymi pozycjami:

sobota, 26 grudnia 2020

Cerence (CRNC)

Czy ta spółka będzie gwiazdą nowej dekady?
26.12.2020

Na początku listopada przedstawiłem spółkę, którą uważam za bardzo interesującym kandydatem do zwielokrotnienia swojej inwestycji: Fiverr International. Dzisiaj przedstawię kolejnego kandydata, który możliwie przyniesie swoim inwestorom kilkaset, może nawet kilka tysięcy procent zysku: Cerence.

Zanim jednak przełączysz na swój rachunek brokerski i w euforii kupisz spółkę w której obiecujesz sobie bardzo wysokie zyski, chciałbym ostudzić Twoje emocje i podkreślić, że tego rodzaju inwestycję spostrzegać należy jako wysoko spekulacyjną z dużymi szansami ale również i z podwyższonym ryzykiem - myślę, że korekty przekraczające 50% są tu zaprogramowane (niemalże pewne) i należy to mieć na uwadze.

Przechodząc do analizy nowej spółki: Cerence jest wiodącym na świecie dostawcą asystentów samochodowych, który tworzy inteligentne systemy użytkowania pojazdów. Firma współpracuje z różnymi markami samochodowymi dostarczając im oprogramowanie do sterowania głosowego, nawigacji, komunikacji oraz mediów. Oprócz poleceń głosowych, Cerence opracowała systemy w których użytkownik pojazdu steruje mediami za pomocą gestów (np. podgłośnienie radia). Dodatkowo wykorzystanie sztucznej inteligencji w połączeniu z przetwarzaniem danych w chmurze ułatwić ma wdrożenie nowych systemów informatycznych, które przyczynić się mają do zwiększenia jakości i wygody korzystania z samochodu przyszłości.

Skomputeryzowanie samochodów zdaje się być trendem, który dopiero zaczyna się rozwijać. Według szacunków, sektor ten do 2025 roku, będzie rósł o średnio 45% rocznie i jako, że firma ta jest liderem rynku (według własnych danych ok. 50% wszystkich nowo wyprodukowanych samochodów posiada technologię jaką dostarczył Cerence), spółka może mieć przed sobą jeszcze bardzo dobrą przyszłość


Przychody firmy pochodzą od dwóch źródeł: są to z jednej strony usługi związane z przetwarzaniem danych w chmurze i z drugiej sprzedawane licencje do oprogramowania jakie dostarczają. Podział geograficzny podzielony z kolei jest na kraje w których znajdują się najwięksi producenci samochodów: 


Spadek w 2020 roku wyników (w stosunku do 2019) powiązany jest oczywiście z kryzysem pandemicznym w którym produkcja nowych samochodów spadła. Jednak uważam, że jest to efekt "jednorazowy" i firma w następnych latach ponownie z bardzo dużym prawdopodobieństwem zacznie wykazywać wzrosty. 
 

Sama "jakość" osiąganych wyników finansowych wygląda przyzwoicie (niska liczba punktów (6/15) wynika z braku danych do wyliczeń - firma od zaledwie jednego roku notowana jest na giełdzie, a uwzględniane są osiągnięcia w ujęciu kilkuletnim). Jednak mimo działania w silnie rozwijającym się segmencie, przyszyły wzrost powiązany będzie z produkcją nowych samochodów i większy wzrost wyników (w stosunku do liczby wyprodukowanych samochodów) przychodzić będzie wraz z wprowadzaniem na rynek nowych produktów (obecnie trwa praca nad projektami, które noszą nazwy: cabin monitoring, voive clone, data brokerage/monetization i car-life). W ujęciu trzyletnim średnioroczny wzrost obrotów wyniósł 15%, co na spółkę, która miałby w krótkim czasie (parę lat) wzrosnąć kilkukrotnie nie jest wysoką wartością, jednak uwzględnia ona kryzys pandemiczny, który jak pisałem już wyżej zaliczać należy do efektu "jednorazowego". 

Przechodząc do punktów, które mogą zagrozić firmie: obecnie ok. 50% procentowy udział w sektorze daje spółce pozycję lidera, jednak sektor ten jest jeszcze młody i wraz z jego dalszym rozwojem mogą pojawić się konkurenci - najwięksi to moim zdaniem Apple i Alphabet (Google), którzy ze względu na ich samą wielkość rynkową byliby w stanie szybko zdobyć dużą część sektora dla siebie. Kolejnym punktem zagrożenia może być wrogie przejęcie - ogólnie punkt ten jest pozytywny, jednak w przypadku inwestycji pod scenariusz na wzrost kursu o kilkaset procent, przejęcie to może ograniczyć przyszłe zyski. Na końcu obecna sytuacja na wykresie:

CRNC 24.12.2020 - 108,11 $

Główny trend spółki jest wzrostowy, ale trend ten jest jeszcze bardzo młody. Obecna kapitalizacja rynkowa na poziomie ok. 4 mld. $ wskazuje, że potencjał do dalszych wzrostów może jeszcze być bardzo duży (mała spółka ma łatwiej z zdobywaniem większej części sektora i może rosnąć szybciej niż sektor w którym działa). Najbliższe wsparcia tworzą poziomy ostatnich punktów zwrotnych, tj. 95 $, 81 $, ok. 60 $ i 45 $. Więcej informacji do firmy poniżej:

sobota, 19 grudnia 2020

Renaissance IPO ETF (IPO)

W jaki sposób jako prywatny inwestor najlepiej skorzystać na debiutach giełdowych?
19.12.2020

Dojrzała faza hossy charakteryzuje się licznymi przejęciami, podwyższaniem kapitału własnego (emisje akcji) oraz podwyższoną liczbą nowych debiutów giełdowych. Można więc powiedzieć, że właśnie w takiej fazie się znajdujemy, ale mimo tego nie oznacza to, że hossa się teraz kończy. Stan ten może się jeszcze długo utrzymywać (kilka lat) i do czasu kiedy taki stan rzeczy trwa trzeba po prostu na tym korzystać.

Ostatnio szczególnie dużym zainteresowaniem cieszą się debiuty giełdowe - niemal obojętnie co się kupiło, na debiutach tych można było zarobić po kilkadziesiąt, czasami nawet ponad 100%. Nic więc dziwnego, że zaczęły one szczególnie przyciągać prywatnych inwestorów, którzy obiecują sobie tym łatwy i szybki pieniądz. Problem polega jednak na tym, że wraz ze wzrostem zainteresowania spada liczba przydzielanych udziałów, tzn. że albo dochodzi do bardzo dużej redukcji, albo dopuszczalna liczba zapisu jest mocno ograniczona, albo nawet w ogóle nie ma możliwości zapisu - w pierwszej kolejności nowe akcje otrzymują inwestorzy instytucjonalni.

Rozwiązaniem tego problemu może być inwestycja w fundusz, który w tych nowych emisjach uczestniczy od początku - Renaissance IPO ETF. Jednak wyraźnie podkreślę, że należy go traktować jako instrument spekulacyjny, tzn. w długim ujęciu czasowym debiutujące spółki nie przynoszą taką przewagę nad rynkiem, jaką w ostatnich miesiącach mogliśmy obserwować. 

IPO vs. S&P500 z kursem odniesienia na 14.10.2013

Przewagę tą wyraźnie widać na wykresie porównującym fundusz (zielona linia) do szerokiego rynku (niebieska linia) - urodziła się ona dopiero na ostatnim krachu giełdowym i w długim terminie oczekuję, że rynek wróci do starego podziału sił. Oznacza to, że fundusz IPO interesujący jest w fazach dużego zainteresowania nowymi firmami, które debiutują na rynku, ale przy których prywatny inwestor może uczestniczyć jedynie z ograniczeniami.
 
Roczne koszty nabycia tego funduszu wynoszą 0,6%, nowe akcje nabywane są na dwa lata, po dwóch latach (od czasu rynkowego debiutu) fundusz sprzedaje swoje udziały. Obecnie zainwestowana w nim kwota wynosi prawie 700 mln. $, a podział ze względu na sektory oraz udział w firmach wygląda następująco:


Reasumując: obecne "szaleństwo" podczas debiutów jest zdarzeniem sezonowym - w długim terminie nowo debiutujące spółki nie wchodzą na rynek z kilkudziesięciu procentowym zyskiem. Osobiście w ogóle nie uczestniczę podczas zapisu na nowe akcje - tematu temu poświęciłem oddzielny wpis: "Dlaczego nie kupuję spółek podczas debiutu giełdowego".
 
Na zakończenie polecę dzisiaj książkę, która bardzo mi przypadła do gustu, gdyż pokazuje różne spojrzenia na rynek osób zarządzających większymi portfelami - "Czarodzieje rynku" autorstwa J.D. Schwager. Pokazuje, że nie ma jednej uniwersalnej zasady na sukces i każdy musi znaleźć strategię, która leży mu najbardziej. Klikając na poniższe zdjęcie przejdziesz do sklepu, gdzie książkę tą możesz nabyć:


Dla dodatkowej wiedzy polecę jeszcze darmowy e-book przygotowany przez LYNX Broker, który podobnie jak powyższa książka pokazuje podejścia różnych osób, które na giełdzie odnoszą duży sukces - klikając na poniższy baner przejdziesz do strony, gdzie e-book ten gratis można pobrać:

czwartek, 17 grudnia 2020

Hannon Armstrong Sustainable Infrastructure Capital (HASI)

 
Hannon Armstrong Sustainable Infrastructure Capital jest REIT'em, który zapewnia kapitał i usługi projektom związanym z infrastrukturą na rynku odnawialnych źródeł energii. Projekty obejmują między innymi efektywność energetyczną, które zmniejszają zużycie energii lub koszty obiektu (budynku). Kapitalizacja funduszu inwestycyjnego wynosi ok. 4,35 mld. $, zatrudniają 60 pracowników i zyskami dzielą się w formie dywidendy, która przy obecnym kursie wynosi ok. 2,3%. Notowana na giełdzie od 2013 roku przyniosła ona swoim udziałowcom blisko 24% zysku w skali roku, oznacza to, że uzyskana stopa zwrotu w ostatnich ok. ośmiu latach wynosi niecałe 700%. 


"Jakość" bilansu wygląda przyzwoicie, jednak zmienność kursu akcji może troszeczkę odstraszać - w trakcie marcowego krachu spadek sięgnął ponad 60%. Późniejsze odrobienie tej przeceny nastąpiło jednak dosyć szybko - od tamtego dołka kurs wzrósł o blisko 300%. Sama wycena znajduje się obecnie na ponadprzeciętnie wysokim poziomie, co oznacza, że ryzyko do większej korekty oceniam teraz na większe. Mimo tego wyniki spółki w ostatnich pięciu latach skokowo wzrastały, co dobrze można sprawdzić na historycznym wskaźniku ceny do zysków:


Oznacza to, że pod tym względem wycena ta mimo silnie rosnącego kursu akcji spada. Zysk netto w 2015 roku wynosił 8 mln. $, w 2017 roku już 31 mln. $, natomiast w 2019 ponad 81,5 mln. $! Więcej danych wraz z prognozami analityków poniżej:


Przechodząc do wykresu - pod względem technicznym trend w ostatnich niecałych dziesięciu miesiącach jest wyraźnie wzrostowy i w ujęciu tradingowym powinno się teraz rozgrywać dalszy wzrost kursu akcji:

HASI 16.12.2020 - 59,61 $

Zlecenie obronne warto przesuwać przy tym wraz z kontynuacją tego trendu - orientować można się po poprzednich punktach zwrotnych, które znajdują się w okolicach 52, 46 i 43 $. Licząc więc od obecnych poziomów, maksymalne ryzyko przy wychodzeniu poniżej 43 $ wyniesie lekko ponad 25%. Bardziej wąskie zlecenia (niż te najbliższe do 52 $) uważam za ryzykowne - zmienność może spowodować, że trend opuścimy zbyt wcześnie. Pozostałe informacje do spółki tradycyjnie na końcu artykułu:

poniedziałek, 14 grudnia 2020

CdProjekt (CDR)

Dlaczego kupiłem i sprzedałem CDR?
14.12.2020 
W piątek do portfela polskich spółek "Byki" kupiłem akcje CdProjekt. W poniedziałek cena spadła kolejne kilkanaście procent i pozycję sprzedałem:


Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek dostał tak dużo pytań do jednej transakcji, więc krótko podsumuję co wpłynęło na zakup i co na sprzedaż: 
 
Akcje kupiłem po silnym spadku kursu w okolicach poprzedniego dołka (ok. 320 zł), które w tym przypadku rozgrywałem jako pierwsze wsparcie w trendzie wyższego rzędu. Ze względu na bardzo wysokie momentum na spółce można było oczekiwać, że wsparcie to zostanie naruszone więc dostosowując się do podwyższonej zmienności postanowiłem, że w przypadku pogłębiania się spadków pozycję zamknę dopiero po ok. 15% stracie.
 
Po weekendzie doszło do otwarcia z dużą luką w której strata sięgnęła właśnie maksymalną dopuszczalną wartość jaką sobie wcześniej ustaliłem, że będę w stanie przyjąć. Na wykresie cały przebieg transakcji wyglądał następująco:

CDR 14.12.2020 - 270 (PLN)  

Pytania jakie dostałem odnosiły się do tego czy z pozycji nie wyszedłem za wcześnie i czy nie warto ponownie odkupić akcje, gdyż pojawili się pierwsi kupujący, o czym świadczy długi dolny cień z świecy, która utworzyła się podczas pierwszej godziny poniedziałkowego handlu.
 
Po pierwsze: tradując należy wcześniej ustalić różne scenariusze wyjścia, które w przypadku dalszego pogłębiania spadków ograniczą stratę. Dodatkowo zarządzam ryzykiem w taki sposób, aby żadna pozycja nie spowodowała zbyt dużego obsunięcia w moim kapitale - strata dla całości portfela wyniosła ok. 1,5%. Ważne żeby tego później nie zmieniać, trzymanie się zasad uważam za kluczowe w tradingu.
 
Po drugie: przy tradingu informacja która powoduje na kursie podwyższoną zmienność nie ma znaczenia, gdyż w oparciu o nią nie jesteśmy w stanie ocenić jak głęboko kurs jeszcze zejdzie. Tradując rozgrywamy cenę, nie informację.
 
Po trzecie - dotyczy pytań czy nie wchodzić ponownie: albo tradujemy, albo inwestujemy, jeśli tradujemy to musimy trzymać się zasad jakie wcześniej sobie ustaliliśmy w przypadku kiedy rozgrywany scenariusz się nie realizuje - ograniczanie straty. Nie zmieniamy zdanie i nie przekształcamy pozycję tradingową do długoterminowej. Przekształcanie takich pozycji powoduje, że portfel będzie powiększał się o pozycje stratne. Podobnie wygląda to przy odnawianiu pozycji - jeśli już raz wszedłem i ta transakcja się nie udała, to nie wchodzę drugi raz, gdyż tym sposobem działamy jak przy uśrednianiu straty, a w tradingu jedną z zasad, których staram się trzymać jest właśnie ograniczanie strat i pozwalanie zyskom rosnąć. 
 
Pozostałe odpowiedzi do pytań:

1. Czy gdybym pozycji wcześniej nie otwierał, czy przy obecnym poziomie bym to teraz robił?
- Tak, gdybym wcześniej nie miał pozycji, to teraz bym wchodził, ale tego nie robię - punkt trzeci.

2. Czy obecne poziomy są dobre do inwestycji długoterminowej?
- Fundamentalnie CdProjekt jest interesującą spółką, ale przyszły sukces mocno uzależniony jest od pojedynczych produktów, co znacząco zwiększa ryzyko. Jeśli jedno z tych produktów nie spełni oczekiwań, akcje mogą na długi czas pozostać w trendzie bocznym lub spadkowym. Czy sytuacja z nową grą Cyberpunk2077 spowoduje zakończenie długoletniego trendu wzrostowego, tego nie jestem w stanie stwierdzić, ale pozostaję optymistą, tzn. że uważam, że długoterminowa inwestycja spekulacyjna ("spekulacyjna" tzn. za mały procent wartości portfela) jest przy obecnych poziomach cenowych teraz bardzo interesująca.
 
3. Czy popełniłem w tej transakcji jakieś błędy?
- Jeśli trzymam się od początku do końca wcześniej postawionych zasad, to nie można mówić o błędach. Straty są częścią tej pracy, 100% skuteczności niestety nie idzie uzyskiwać. Ważne pozostaje więc zarządzanie ryzykiem i nie pozwolenie na to aby pojedyncza transakcja zepsuła roczny wynik. W tym przypadku strata kosztowała mnie ok. 1,5% wartości portfela.

niedziela, 13 grudnia 2020

Amgen (AMGN)

 Inwestowanie w klasyki
13.12.2020

Dawno nie dodawałem na bloga analizy spółek, które wśród inwestorów długoterminowych uznawane są za klasyków więc nadrobię to dzisiejszym wpisem - Amgen. Firma jest biofarmaceutycznym przedsiębiorstwem z USA, jej obecna kapitalizacja rynkowa przekracza 132 mld. $ i zatrudnia w sumie 23 400 pracowników. Spółka powstała w 1980 roku i ma bardzo bogatą w wydarzenia historię, ale nie będę ją przytaczał tylko skupię się na jej przyszłym potencjale w oparciu o wyniki finansowe.

Amgen jest klasycznym przedstawicielem spółek typu value - działa w rozwiniętym sektorze, ma wysoką kapitalizację, rośnie w umiarkowanym tempie, fundamentalnie rynek nie próbuje wyceniać kolejne kilkadziesiąt lat, tzn. że nie jest tak droga i płaci przyzwoitą dywidendę, która przy obecnym kursie wynosi 2,81%. Średnioroczna podwyżka wypłaty dywidendy z ostatnich 5 lat wynosi 18,7%, ale tempo tych podwyżek wyraźnie zwalnia. Sama wycena jak wspomniałem utrzymuje się na w miarę stabilnym poziomie i w cale nie jest ona tak wysoka.


Niższa wycena wynika głównie z niższego tempa rozwoju firmy - same obroty w ostatnich 10 latach rosły średnio z roku na rok o 4,8% (poniżej średniej rynkowej), plusem z kolei jest wysoka marża netto, która przekracza 25,8% (powyżej średniej rynkowej). Więcej odnośnie informacji dotyczącej "jakości" bilansu poniżej:


Średnioroczna stopa zwrotu kursu akcji z ostatnich 10 lat wyniosła 14,9% i jeśli dotychczasowa średnia wycena spółki się utrzyma i tempo wzrostów wyników finansowych również nie straci znacząco na dynamice, oczekiwać można, że w następnej dekadzie akcje w skali roku wzrastać będą średnio o ok. 13%. Przechodząc dalej do wykresu spółki - akcje są dosyć zmienne i regularne 15% korekty można próbować wykorzystywać celem przyłączenia do głównego trendu wzrostowego, który od początku lat 80 XX wieku jest wzrostowy:

AMGN 11.12.2020 - 227,40 $

Najbliższe wsparcie dla kursu tworzy poprzedni dołek korekty, który wypadł podczas "koronawirusowego" krachu przy cenie ok. 180 $. Po drugiej stronie najbliższy opór również znajdziemy przy poprzednim poziomie zwrotnym - najwyższym dotychczasowym poziomie przy cenie ok. 260 $ za akcję. W długim ujęciu uważam, że każde większe cofnięcie można próbować wykorzystywać do zakupów. Więcej informacji do firmy tradycyjnie na końcu analizy:

środa, 9 grudnia 2020

Equinix (EQIX)

Dla osób, które nadal szukają prezentu świątecznego - na kilka dni obniżyłem cenę i moją książkę "Giełda, inwestycje, trading" zamówić można teraz 15% taniej. Do sklepu z promocją przejdziesz klikając na poniższe zdjęcie:

Przechodząc do dzisiejszego tematu wpisu, przedstawię kolejny REIT, który działa w sektorze technologicznym - Equinix. Firma specjalizuje się w połączenia internetowych i centrach danych. Jest liderem na rynku kolokacyjnych centrów danych, posiadając 210 centrów danych w 25 krajach na pięciu kontynentach. Powstała w 1998 roku, zatrudnia 8378 pracowników i na wagę rynkową przynosi ponad 60 mld. $, co czyni ją największą tego rodzaju firmą na świecie. Jako REIT interesująca dla osób szukających stały pasywny przypływ pieniężny z tytułu dywidendy, przy EQIX dane te przedstawiają się następująco:


 
Obecna stopa dywidendy przekracza 1,5%, co z historycznego ujęcia jest poniżej średniej (ona w ujęciu pięcioletnim wynosi ok. 2%). Oznacza to, że pod tym względem obecna cena akcji jest troszkę zawyżona. W ujęciu długoterminowym do czynienia mamy z spółką silnie rozwijającą się - średnioroczny wzrost obrotów z ostatnich 10 lat przekracza 20% (z roku na rok), a w ostatnich trzech latach tempo to wyraźnie spadło (do ok. 8,1% wzrostu), co ale według prognoz analityków jest tylko efektem jednorazowym:

Długoterminowy trend wzrostowy wyniki finansowe pozostają w trendzie wzrostowym, co również potwierdza kurs akcji, który w ostatnich 10 latach wzrastał średnio o ponad 23%. Więcej informacji dotyczących "jakości" osiąganych wyników poniżej:


W ostatnich dwóch miesiącach cena kursu akcji spada, co jest efektem korekty, która oczyszcza cenę z ponadprzeciętnie wysokiej wyceny. Poprzednie korekty przekraczały 30%, co przy obecnej która nie sięgnęła jeszcze 20% oznacza, że można oczekiwać dalszego spadku. Długoterminowo spadki te uważam, za interesującą okazję do inwestycji - główny trend wzrostowy pozostaje aktualny:

EQIX 08.12.2020 - 697,46 $

W przypadku wystąpienia dłużej utrzymującej się korekty na szerokim rynku (bessy), założyć trzeba, że Equinix doświadczy większego cofnięcia od średnio-rynkowej - dotychczas okresy te charakteryzowały się większymi spadkami na spółce. Oznacza to, że firmę kategoryzuję do spółek bardziej agresywnych, z podwyższonym ryzykiem. Więcej danych do firmy wraz z wynikami finansowymi z minionej dekady, tradycyjnie na końcu artykułu:

niedziela, 6 grudnia 2020

CoStar Group (CSGP)


CoStar Group jest dostawcą usług informacyjnych, marketingowych i analitycznych dla branży nieruchomości komercyjnych w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Hiszpanii, Francji i Niemczech. Firma założona została w 1987 roku i zatrudnia dzisiaj 4337 pracowników, przynosząc na wagę rynkową ponad 34 mld. $ kapitalizacji. Spółka ze względu na stabilny trend wzrostowy interesująca zarówno dla trend-followerów jak i inwestorów długoterminowych. Kurs akcji w ujęciu dziesięcioletnim wzrastał w skali roku średnio o ponad 31%, co stanowi ponad 1500% zwrotu z inwestycji. Trend ten oczywiście potwierdzony wynikami finansowymi, w których obrót w 10 letnim ujęciu wzrastał średnio o 20,91% (z roku na rok) i to przy jednoczesnym wzroście marży operacyjnej. Prognozy do spółki również wyglądają obiecująco - według analityków zysk netto po ciężkim 2020 roku ponownie będzie wzrastać:


Sam charakter trendu akcji umiarkowanie zmienny - w ciągu dziesięciu lat cena od swoich historycznych szczytów oddaliła się cztery razy, najwięcej w 2014 roku, kiedy kurs skorygował bardzo wysoką wycenę spółki:

CSGP 04.12.2020 - 891,70 $

Obecna wycena również na ponadprzeciętnie wysokim poziomie, co oznacza, że ryzyko do ponownego cofnięcia ceny akcji jest teraz wyższe. Jednak wraz z pojawieniem się tej korekty, od strony fundamentalnej nie widzę powodów, dlaczego by z niej nie skorzystać - wyniki finansowe stabilnie pną się do góry. Pozostaje jednak ryzyko spadkowe wynikające z amerykańskiego rynku nieruchomości, gdzie spółka czerpie swój największy dochód:


Stany Zjednoczone stanowią ponad 97% całkowitych przychodów spółki. Porównanie wyników z 2018 do 2019 roku wypada bardzo pozytywnie, jednak porównanie 2019 do 2020 roku wypadnie już troszeczkę gorzej, co "podziękować" można częściowym zamknięciem gospodarki podczas pandemii koronawirusa. Efekt ten należy jednak kategoryzować do "jednorazowych zdarzeń", co również odzwierciedla kurs akcji - po marcowym krachu, cena akcji ponownie notuje w okolicach historycznych szczytów. Więcej informacji do spółki, tj. pozostałe wskaźniki finansowe wraz wynikami z minionej dekady na końcu artykułu:

piątek, 4 grudnia 2020

Verisk Analytics (VRSK)

Od marca kurs wzrósł o blisko 70%, a wycena fundamentalna w oparciu o przychód bez zmian
04.12.2020

Szukałem spółek, które od marcowego krachu w kursie akcji wzrosły o min. 50% i jednocześnie w swojej wycenie fundamentalnej nie stały się droższe. Pierwszą spółką, która te kryteria spełnia to Verisk Analytics, firma zajmująca się analizą danych i oceną ryzyka w sektorze finansowym oraz ubezpieczeniowym. Data założenia sięga 1971 rok i wraz z publiczną ofertą na giełdzie w 2009 roku została przekształcona w holding, w której podczas IPO jedyną spółką, która nie sprzedała swoich udziałów na debiucie była Berkshire Hathaway Warrena Buffetta. Obecna kapitalizacja rynkowa VRSK wynosi ok. 31 mld. $ i zatrudniają w sumie 9060 pracowników. 


Wyniki finansowe spółki wyglądają bardzo dobrze - obroty oraz zysk netto utrzymują trend wzrostowy. Dodatkowo dochodzi dywidenda, która od jednego roku wypłacana jest akcjonariuszom - przeznaczają na nią ok. 26% wypracowanych zysków i przy obecnym kursie wynosi ona 0,56%. Oznacza to, że do kolejnych podwyżek wypłaty dywidendy jest jeszcze dużo miejsca i jako, że dopiero od niedawna się nią dzieli, akcjonariusz ma możliwość uczestniczenia w podziale przychodami niemal od samego początku (spółka zapowiedziała, że dywidenda ta będzie co roku podwyższana).

Spółkę ze względu na stabilne wyniki oraz umiarkowany przyrost obrotów, który w minionych 10 latach wzrastał średnio o 9,76% rocznie (z roku na rok), kategoryzuję do akcji typu value. Kurs akcji od debiutu (który miał miejsce w okolicach dołka rynkowej bessy z 2009 roku) wzrósł do dzisiaj o niecałe 800%, co w ujęciu dziesięcioletnim stanowi 19,78% przyrostu ceny w skali roku. Mówiąc inaczej - trend wzrostowy sugeruje dobrą przyszłość, które również potwierdzają oczekiwania analityków co do wyników finansowych:
 


Przechodząc do wykresu: trend kursu stabilnie wspina się do góry i największa dotychczasowa korekta wystąpiła podczas marcowego krachu, gdzie spadek przekroczył 32% (zbliżone obsunięcie do rynkowej przeceny):

VRSK 03.12.2020 - 194,41 $


Poprzednie cofnięcia ledwo sięgały 20%, co czyni firmę przyjemną do inwestycji długoterminowej - podczas przyszłej bessy, możliwe więc są spadki zbliżone do rynkowych, a w trakcie hossy kurs wyraźnie wyprzedza indeks. Więcej informacji do firmy tradycyjnie zamieszczam na końcu artykułu wraz z osiągniętymi wynikami finansowymi z minionej dekady:

wtorek, 1 grudnia 2020

Bycze spółki po listopadzie 2020

Przed nami ostatni miesiąc roku, więc czas na podsumowanie wyników w portfelu "Byki" z listopada. Niestety pasa siedmiu zyskownych miesięcy z rzędu została przerwana i to w miesiącu w którym rynek odnotował jedno z najlepszych miesięcy w swojej historii. Rok 2020 jest więc rokiem ekstremów - w marcu rynek zanotował największy krach ostatnich dziesięcioleci, a w listopadzie największe odbicie. Odbicie to przyszło z rotacją sektorową, która pojawiła się po informacji o szczepionce na COVID - po niej spółki najbardziej dotknięte kryzysem silnie odbiły, a spółki zyskujące na digitalizacji straciły (pisałem o tym trzy tygodnie temu, link: "Czy kapitał właśnie migruje ze spółek typu growth do value?"). Portfel "Byki" w tym czasie składał się głównie ze spółek zyskujących na digitalizacji i dlatego nie skorzystałem z odbicia. Jednak dotychczas był to tylko efekt jednorazowy, tzn. poprzednie siedem miesięcy portfel mój stale powiększał przewagę nad rynkiem. Jeśli ale nowy podział sił utrzymywać się będzie dłużej - wtedy się do nowych warunków ustosunkuję. Cała historia wartości portfela na tle benchmarku (WIG) na poniższym wykresie:


Przechodząc do składu portfela: w listopadzie dokupiłem jedną nową spółkę i jest to LiveChat Software (o informacji zakupu jak zwykle informowałem - screen niżej). Pozostałe spółki, które już wcześniej w portfelu gościły, nadal się w nim znajdują i są to 11bit Studios, Tens Square Games oraz Dino Polska.


Na wykresie sytuacja na posiadanych przeze mnie polskich spółkach przedstawia się teraz następująco: