ETFNATO jeden ETF na cały sektor, czy to dobry pomysł?
02.09.2025 - 66,14 zł
Często niedowartościowana spółka nie bez powodu jest niedowartościowana - inwestuj w jakość, nie w wycenę
Translate my BLOG
wtorek, 2 września 2025
Future of Defence UCITS ETF Acc (ETFNATO)
środa, 20 sierpnia 2025
niedziela, 20 sierpnia 2023
VanEck Vectors Morningstar Wide Moat ETF (MOAT)
niedziela, 30 kwietnia 2023
Renaissance IPO ETF (IPO)
Inwestować w młode firmy z potencjałem, czy w stare sprawdzone biznesy?
IPO 30.04.2023 - 27,75 $
niedziela, 16 kwietnia 2023
AI Powered Equity ETF (AIEQ)
Czy pozbawione emocji SUPERKOMPUTERY inwestują lepiej od ludzi?
16.04.2023 - 135,85 $
piątek, 26 listopada 2021
Quality Leveraged (WFATTRADER)
Zanim przejdę do podsumowania dla niewtajemniczonych: zarządzam portfelem, który notowany jest na giełdzie, mój zarobek na nim w pierwszej linii zależny jest od samej wartości certyfikatu, gdyż odzwierciedla on moje prywatne portfele. Dodatkowo za zarządzanie nimi otrzymuję prowizję od zainwestowanej w nich kwotach. Różnica w stosunku do klasycznych funduszy inwestycyjnych polega na tym, że prowizję tą otrzymuję tylko w momencie wygenerowania dodatniej stopy zwrotu. W przypadku wygenerowania ujemnej stopy zwrotu ja nic na tym dodatkowo nie zarobię, a wszystkie koszty wliczone są w wycenie certyfikatu.
Jako, że rok się powoli kończy i dla osób poszukujących prezentu dla siebie lub bliskich - moją książkę można teraz zamówić bez kosztów wysyłki, co oznacza ok. 25% oszczędność. Do strony gdzie ją można zamówić, przejdziesz klikając na tytuł: "Giełda, inwestycje, trading".
Przechodząc teraz do głównego tematu wpisu, czyli do podsumowania moich wyników. Aktualizacja wyników dotyczyć będzie portfela Quality Leveraged, czyli tego najbardziej agresywnego (zarządzam jeszcze portfelami, które na giełdzie znaleźć można pod nazwami HQSP Investing i Megatrend Trading). W bieżącym roku, portfel ten (Quality Leveraged) zyskał ok. 30% (wynik w walucie euro) i jeśli w kolejnych czterech tygodniach nic nadzwyczajnego się nie wydarzy, to wynik ten powinienem dowieść do końca roku, gdyż przy aktualnym składzie ponad 25% jego wartości stanowi gotówka, którą w razie odpowiednich wydarzeń albo jeszcze więcej powiększę, albo wykorzystam do zakupów.
Sam rok 2021 mimo, że się jeszcze nie skończył można uznać za trudny do aktywnego handlowania - w pierwszym półroczu mieliśmy bardzo agresywną rotację sektorową, która również spowodowała wzrost zmienności mojego portfela (w tamtym okresie). Tamtejszą przecenę na akcjach typu growth wykorzystałem do powiększania pozycji na spółkach rozwijających się, co zresztą później okazało się bardzo dobrym posunięciem - więcej na ten temat mówiliśmy na naszym kanale YouTube, do którego przejdziesz klikając na tytuł filmu: "Czy inwestowanie w wartość przestało działać?".
Sumarycznie w 2021 roku wykonałem 53 transakcji (liczone pozycje księgowane) i z tego 50 było zyskownych i tylko 3 stratne. Wysoka dodatnia skuteczność transakcyjna wynika z kolei z ułamkowych zamknięć, tzn. że w transakcję wchodzę jak i wychodzę w wielu transzach - stratne pozycje zamykam z kolei od razu w całości, a zyskowne ułamkowo, pozwalając dalszej części zyskownej pozycji dalej zarabiać. Pełną historię transakcyjną można oczywiście prześledzić - poniżej dla osób które mniej płynnie poruszają się po niemieckojęzycznych stronach, całą historię transakcji dodatkowo zapisałem do tabeli z excela:
Największy procentowy zysk osiągnąłem z kolei na opcjach CALL z dalekim terminem wygaśnięcia na akcjach Nvidii. Zysk jaki w tej transakcji zaksięgowałem wyniósł 234% i pozycja ta nadal w całości nie została zamknięta - obecnie opcje te notują z ok. 220% zyskiem i odpowiedzialne one są za ok. 5,5% wartości portfela.
Przechodząc do najgorszej transakcji - było to na akcjach Voyager Digital, spółka która służyła mi jako substytut do kryptowalut "na sterydach" - akcje tej firmy w zaledwie parę miesięcy wzrosły o ok. 6700% i oczywiście co wystrzeli w kosmos, musi też kiedyś z powrotem wrócić na ziemię i ja niestety nie załapałem się na dalszą podróż w wszechświat, tylko na powrót do ziemi, księgując na tym dokładnie 40% straty. Mimo dużej jednostkowej straty, strata ta nie była w portfelu mocno odczuwalna, gdyż z samego początku spółkę skategoryzowałem do akcji z wysokim ryzykiem i w związku z tym wielkość pozycji (w dniu jej otwarcia) wynosiła 2x1,3% (kupowałem w dwóch transzach). Kiedy wartość tej pozycji się niemal przepołowiła, udział ten z początkowych 2,6% spadł do zaledwie 1,5%, co dla całości portfela oznaczało ok. 0,7% straty. Myślę, że ten przykład dobrze pokazuje jak powinno się zarządzać ryzykiem.
Przechodząc do aktualnego składu portfela, to on obecnie składa się w ok. 53% z akcji, w 22% z instrumentów pochodnych i w ponad 25% z gotówki. Największą pozycję stanowi spółka Cadence Design Systems z ponad 12% udziałem w portfelu - ona obecnie notuje z ok. 130% zyskiem. Najsłabszą pozycją w portfelu jest z kolei Fiverr International z prawie 40% stratą - jej udział w portfelu przekracza 7,5% co przy aktualnej wielkości portfela oznacza, że dla całości portfela pozycja ta przyczynia się do ok. 5% straty. Pełną historię zmiany wartości portfela (wyceny certyfikatu na rynku) przedstawia poniższy wykres:
Tegoroczny zysk w tym portfelu wynosi ok. 30%, co w ujęciu średniorocznej stopy zwrotu (czyli liczone od debiutu giełdowego) oznacza ok. 33% wzrost w skali roku, czyli inaczej ok. 100% całościowego zysku w ciągu ostatnich 2,5 lat (wynik liczony w walucie euro, w złotówka będzie troszeczkę wyższy). Zysk ten osiągnięty został dla inwestorów, którzy w ten portfel zainwestowali, moja prywatna stopa zwrotu jest troszeczkę wyższa, gdyż prowizja od zysków odliczana jest w wycenie tego produktu i ona trafia do mnie, z czego część oddaję jeszcze emitentowi.
czwartek, 18 listopada 2021
VanEck Video Gaming and eSports ETF (ESPO)
Dzisiaj przyglądnę się nie pojedynczej spółce a całemu sektorowi gamingowemu. Reprezentantem tego sektora jest MVIS Global Video Gaming and eSports Index (MVESPOTR), który ETF VanEck Video Gaming and eSports stara się odzwierciedlić. ETF ten inwestuje nie tylko w producentów gier wideo, ale również w firmy zajmujące się, e-sportem, produkcją sprzętu dla graczy i w twórców gier jak i w firmy dostarczające oprogramowanie do tworzenia gier.
W Polsce indeks WIG.GAMES od historycznych szczytów spadł już o ponad 40%, co innymi słowami oznacza, że spółki gamingowe z naszego parkietu znajdują się w bessie. Jednak trzeba też podkreślić, że dywersyfikacja tego indeksu jest bardzo słaba, bo składa on się zaledwie z pięciu spółek. VanEck Video Gaming and eSports ETF (ESPO) z kolei inwestuje w 26 firm i on od historycznego szczytu do dołka zawrócił ok. 23%, a z obecnego poziomu do szczytu potrzebuje już tylko 7%, czyli większość spadków już zdążył odrobić. ESPO jest więc znacznie lepiej zdywersyfikowany, a jego pełny skład jest następujący:
piątek, 17 września 2021
HQSP Investing (WF0BSWHQSP)
Przechodząc do omówienia wyników portfela (certyfikatu) HQSP Investing - jak we wstępie: on składa się w 80% z tych samych akcji co blogowy portfel "Najlepszych Spółek Świata - BSW". Pozostała różnica składu wynika ze względów optymalizacyjnych - przykładowo w portfelu BSW gości firma Neogen, która od zakupu w 2018 roku przyniosła mi skromne 8% zysku, w portfelu HQSP pozycję tą wymieniłem na inną spółkę, a dokładniej na Sartorius, która notuje ok. 96% w zysku. Mówiąc inaczej: portfelem HQSP zarządzam w taki sposób, aby możliwie wyciągnąć z niego jak najwięcej, czyli spółki, które po kilkunastu miesiącach dalej radzą sobie gorzej od szerokiego rynku, zostają najzwyczajniej zastąpione lepszą na daną chwilę alternatywą ("lepszą alternatywą" według mojego uznania). Oznacza to, że HQSP zarządzany jest bardziej aktywnie - dokładnie za tą pracę (aktywność) naliczane są koszty.
Dotychczasowa stopa zwrotu z portfela HQSP Investing wynosi 54,15% i w tym wyniku wliczone są już wszystkie koszty - czyli zarówno sucess fee (prowizja od zysków, która trafia do portfolio managera, czyli do mnie) jak i pozostałe opłaty jakie pobiera emitent. Wynik "54,15%" sam w sobie nic nie mówi - go powinno się zestawić z alternatywą, czyli benchmarkiem, bo jeśli inwestycja w benchmark przynosi lepsze wyniki, to w takim przypadku można sobie zaoszczędzić "zachodu" i po prostu od razu zainwestować w benchmark.
Benchmarkiem portfela HQSP Investing jest MSCI World po przeliczeniu na euro, gdyż portfel właśnie notuje w euro. Więc wyniki porównać można do alternatywy jakim jest iShares MSCI World UCITS ETF:
On (benchmark) w tym samym czasie zyskał 44,2%. Maksymalne obsunięcie portfela wyniosło natomiast niecałe 35%, co jest ok. tyle samo co obsunięcie szerokiego rynku i to oznacza, że przy rynkowym ryzyku udało mi się wygenerować wyższą stopę zwrotu - wyższą netto, czyli po uwzględnieniu wszystkich kosztów. Warto jeszcze wspomnieć, że mimo niemal równym maksymalnym obsunięciom, zmienność certyfikatu była mniejsza, tzn. późniejsze odrobienie spadków przyszło kosztem mniejszego ryzyka: wyniosło ono 0,75, oznacza to, że jeśli przykładowo benchmark spadał 1%, certyfikat cofał 0,75%.
Często dostaję również pytania do zabezpieczenia ryzyka walutowego. Jednak w praktyce nie ma takiej konieczności, gdyż portfel, który zdywersyfikowany jest do przedsiębiorstw zarabiających na całym świecie już to "zabezpieczenie ma wbudowane" w kursie akcji - tzn. nie ma potrzeby hedgingu walutowego (hedging walutowy w takim przypadku wystawia inwestora na ryzyko walutowe - jest to w takim przypadku ekspozycja walutowa, a nie zabezpieczenie!). Kiedy kurs walutowy spada, rekompensowane jest to wyższymi stopami zwrotu na akcjach, a kiedy kurs walutowy rośnie: na odwrót - akcje w tym czasie o tą wartość cofają.
Idąc dalej do aktualnego składu portfela - skład ten można na bieżąco u emitenta lub na innych portalach finansowych śledzić. Obecnie w portfelu tym gości 19 spółek, z czego największy udział stanowi firma Nvidia, która odpowiedzialna jest za 14,7% wartości portfela. Warto w tym miejscu również wspomnieć o narzuconych regulacjach: BaFin (Federalny Urząd Nadzoru Usług Finansowych - niemiecki odpowiednik do polskiego KNF) bardzo pilnuje, aby wszelkiego rodzaju fundusze trzymały się zasad jakie regulator narzuca i w tym przykładzie, pojedyncza pozycja w portfelu nie może przekroczyć 20% udziału wartości portfela. Ograniczenie to wprowadzone jest celem ochrony przed rosnącym ryzykiem jednostkowym, jakie może wystąpić, kiedy wartość jednej pozycji wzrasta ponadprzeciętnie dużo. Dlatego wraz z ewentualnym dalszym ponadprzeciętnie szybkim wzrostem kursu akcji tej spółki, będę zmuszony do tego aby nie dopuścić do wzrostu jej udziału, który przekroczy 20% wartości portfela. Jednak na razie jeszcze sporo brakuje, więc nie ma potrzeby aby interweniować. Dla osób, które mniej płynnie poruszają się po niemiecko języcznych stronach, poniżej do tabeli z excela wkleiłem aktualny skład portfela HQSP Investing:
Podsumowując: do tej pory inwestycja w portfel (certyfikat) HQSP Investing umożliwiła wygenerowanie wyższej stopy zwrotu od alternatywy jakim jest bezpośrednia inwestycja w szeroki rynek za pomocą funduszy ETF. Dodatkowo ten lepszy wynik osiągnięty został przy jednocześnie delikatnie niższych wskaźnikach ryzyka. Oczywiście trzeba zaznaczyć, że historyczne wyniki nie są gwarancją na przyszłe stopy zwrotu, ale pewien trend mogą zdradzać.
środa, 28 października 2020
Megatrend Trading (WF0BSWTRAD)
Obecnie w portfelu tym gości dziewięć akcji i skład ten stale się zmienia, gdyż przy aktywnym zarządzaniu staram się wyszukiwać te akcje, które w danym momencie są najlepszą (według mojego uznania) inwestycją na kolejne kilka/kilkanaście miesięcy. Całą dotychczasową historię transakcji oczywiście można prześledzić w internecie - poniżej wszystkie transakcje skopiowane do excela:
Portfel prowadzę aktywnie, ale liczba transakcji w cale nie jest tak duża jak u niektórych prywatnych traderów, którzy potrafią ich w ciągu dnia wykonać kilkadziesiąt - ja w niecałe dwa lata wykonałem 41 transakcji (liczone zamknięcia). Przechodząc do historii wartości portfela "Megatrend Trading" - poniżej wykres:
niedziela, 12 kwietnia 2020
ProShares UltraPro QQQ (TQQQ)
Zanim rozwinę temat, krótko dla osób początkujących szybkie wyjaśnienie czym w ogóle są ETF'y: są to fundusze notowane na giełdzie, którego zadaniem jest odzwierciedlenie danego rynku (tzw. indeksowanie). Oznacza to, że jednym zakupem możemy odzwierciedlić koszyk konkretnych aktywów (przy ETF'ie na technologiczny indeks Nasdaq100 jednym zakupem odzwierciedlimy wszystkie spółki notowane w tym indeksie - czyli sto akcji). Płynność ETF'ów wspierana jest przez animatorów, czyli nie potrzebujemy strony przeciwnej od której odkupimy/odsprzedamy fundusz wpływając tym na jego cenę. Cena funduszu uzależniona będzie od instrumentu bazowego (w naszym przypadku indeksu Nasdaq100). Mówiąc inaczej: fundusze ETF mogą być świetnym instrumentem do odzwierciedlenia danego rynku, nie musimy martwić się własnoręcznym wyszukiwaniem spółek celem zdywersyfikowania portfela - po prostu jednym zakupem kupujemy cały koszyk akcji, podążając tym samym za rynkiem, bez obawy przed uzyskaniem gorszej stopy zwrotu - przy ETF'ie nasza stopa zwrotu zbliżona będzie do rynkowej, zbliżona, gdyż dochodzą (bardzo niskie) koszty zarządzania. Przy lewarowanych ETF'ach, fundusz odwzorowuje dany rynek z dźwignią, tzn. jeśli rynek bazowy wzrośnie np. o 1%, fundusz ten zyska 3% (przy trzykrotnej dźwigni).
Dźwignia na funduszach ETF jest przeliczana na każdą sesję od nowa. Jeśli więc jednego dnia kurs rynku bazowego spadnie o 5% to fundusz z trzykrotnym lewarem spadnie o 15%. Kolejnego dnia ponowny spadek rynku bazowego z 95 do 90,25 oznacza już zmianę ceny o 4,75 punktów co ale dalej jest zmianą o 5%, natomiast ETF jako że przeliczany jest od nowa zmienia swoją wartość od 85 do 72,25 co jest zmianą o 12,75 punktów (a nie 3x4,75=14,25). Oznacza to, że wraz z czasem zmiana pomiędzy rynkiem bazowym a funduszem, który ten rynek odzwierciedla w formie lewarowanej będzie się odchylała. Jeśli w ciągu jednej sesji indeks spadnie z 100 do 90 to ETF z trzykrotną dźwignią spadnie z 100 do 70, ale jeśli ta sama zmiana nastąpi w wielu dniach, to w zależności od wahań, spadek z 100 do 90 na indeksie, może oznaczać spadek z 100 do np. 80, albo 76 na ETF'ie lewarowanym.
Dlatego ostatni spadek o 30,45% na indeksie Nasdaq100 nie był jednoczesnym spadkiem wartości funduszu odzwierciedlającego ten indeks w trzykrotnym lewarze o 3x30,45=91,35%, tylko dokładnie o -72,45%. Różnica jest więc ogromna (przypomnę, że po spadku o 72,45% dalsze pogłębienie się spadków do -91,35% od szczytu, oznacza cofnięcie o kolejne ok. 68%: liczone od chwili obsunięcia o 72,45%!) - temat procentów poświęciłem cały rozdział w mojej książce.
ProShares UltraPro QQQ (TQQQ), czyli właśnie lewarowany trzykrotnie ETF który odzwierciedla indeks Nasdaq100 od dołka spadł do dzisiaj o ponad 52%, przy tym indeks o niecałe 15%. Różnica do szczytu nie jest więc trzy razy większa, a ponad sześć razy! TQQQ potrzebuje więc ok. 110% wzrostów do wybicia nowego wyższego szczytu, a indeks niecałe 18%. Dlatego też długoterminowe inwestowanie w fundusze lewarowane nie koniecznie muszą dawać trzykrotnie (przy lewarze 3) wyższe/niższe stopy zwrotu. Oznacza to, że indeks wcześniej wybije nowy wyższy szczyt niż fundusz. Jak zmienność wpływa na wycenę, pokazuje poniższa tabela:
Oznacza to, że tego rodzaju produkty, dużo lepiej przydadzą się do krótkoterminowych spekulacji. Wraz z dłuższym czasem trzymania pozycji zmienia się realna dźwignia na zaangażowanym kapitale - podawany w prospektach lewar odnosi się tylko do jednego dnia. Jedynym możliwym rozwiązaniem do utrzymania dźwigni z dnia nabycia produktu jest stały rebalancing. W tym celu wystarczy co pewien czas sprawdzać jak bardzo zmiana wartości instrumentu bazowego wpływa na obecną wartość pozycji i jeśli odchylenia o początkową wartość dźwigni są zbyt duże, po prostu zmienić wielkość pozycji do takiego poziomu aby ponownie dźwignia równa była wartości początkowej, czyli aby zmiana na instrumencie bazowym trzykrotnie (przy początkowym lewarze 3) wpływała na wartość pozycji.
Temat funduszy ETF szczególnie w obecnym czasie dla osób, które nie zajmują się na co dzień giełdą, a chcące wykorzystać przecenę do partycypacji z przyszłego rozwoju gospodarczego są bardzo ciekawą alternatywą do zbudowania własnego portfela akcji. Jednak również przy tych instrumentach (ETF'ach), zanim dokona się zakupu należy zaznajomić się z podstawami. Kilka innych ważnych podstaw opisałem również w swojej książce, w tym mnz. dlaczego odradzam inwestycji długoterminowej w fundusze odzwierciedlające surowce (szczególnie ważny temat przy obecnej sytuacji na ropie, gdzie duża część inwestorów zastanawia się czy warto wykorzystać trwającą na tym rynku przecenę). Książka dostępna jest w sklepie, do którego przejdziesz klikając na poniższy link.
wtorek, 7 stycznia 2020
Invesco QQQ Trust (QQQ)
- Dany ETF nie może być zbyt drogi, gdyż poprzez koszty może się okazać, że nasza stopa zwrotu (w długim terminie) poprzez kumulację tych kosztów przyczyni się do coraz większego odchylenia osiągniętej stopy zwrotu w stosunku do danego rynku, który ten fundusz odzwierciedla.
- Dany ETF powinien znajdować się w długoterminowym trendzie. Kryterium to poprzez ogólny wzrost gospodarczy powinny spełniać większość rynków. Jeśli ale taki rynek byłby w dłuższym czasie w trendzie bocznym (np. rynek niemiecki na przełomie lat 70 i 80 XX wieku), to strategia ta również może umożliwić lepsze wyniki od rynkowych, ale różnice będą marginalne (promile procentowe).
niedziela, 11 lutego 2018
ProShares UltraPro Short S&P500 (SPXU)
Przy zabezpieczeniach, które jednorazowo pokrywają ryzyko portfelowe trzeba więc zbadać z którym rynkiem mój portfel najlepiej koreluje. Posłużę się tu swoim długoterminowym portfelem inwestycyjnym, w którym inwestuję tylko w spółki zagraniczne:
Jak już pisałem wyżej, sam timing zawarcia pozycji zabezpieczającej portfel może okazać się jednym z najtrudniejszych w całym procesie hedgingu. Dlatego dobrym sposobem rozwiązania tego problemu może być hedging podzielony, czyli taki w którym zabezpieczamy tylko część swojego portfela dostosowując wraz z czasem wielkość tego zabezpieczenia (przykładowo najpierw 10%, później 30% itd.).
Poszukując instrument, który najlepiej wypełni tą rolę, trafiłem na ETF ProShares Ultra Short S&P500. Ważne, że ETF ten jest lewarowany, co znaczy, że nie muszę posiadać 50% wolnej gotówki aby zabezpieczyć pozostałe 50% które zainwestowane jest w akcje.
Osobiście nadal uważam, że obecne cofnięcie jest tą korektą, która tym gwałtownym ruchem w dół interpretowana będzie jako przejście do bessy, po czym rynek odbije wyznaczając nowe historyczne szczyty, gdzie ostatecznie zakończenie hossy zobaczymy kilkadziesiąt procent wyżej. Taki scenariusz tłumaczę mnz. faktem braku ostatniego sygnału ekonomicznego, jakim jest pierwsza obniżka stóp procentowych, które z historycznego ujęcia zawsze zapowiadały okres zbliżającej się słabiej koniunktury gospodarczej (więcej na ten temat można poczytać w wpisie z listopada ubiegłego roku:"Ekonomiczne sygnały, które występują w okresach szczytów hossy"). Oczywiście mimo, że do tej pory te sygnały zawsze dobrze ostrzegły przed końcówką hossy nie oznacza to, że w przyszłości dalej tak będzie. Jednak prawdopodobieństwo przerwania tych ostrzegawczych zależności ekonomicznych oceniam na bardzo małe.




















