Translate my BLOG

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Portfel Inwestycyjny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Portfel Inwestycyjny. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 stycznia 2026

Portfel Inwestycyjny "Najlepszych Spółek Świata" po dziewiątym roku

Czas na podsumowanie transakcji w  publicznie prowadzonym portfelu „Najlepszych Spółek Świata” – tak go nazwał, w skrócie „BSW” od „Best StocksWorldwide”. Portfel powstał w 2017 roku, więc będzie to już dziewiąte coroczne podsumowanie wyników i aktualnie składa on się z 35 pozycji, dlatego zamiast podobnie omawiać każdą spółkę z osobna, podzielę w tym podsumowaniu spółki na grupy i tym sposobem mam nadzieję, że podsumowanie będzie troszeczkę kompaktowe, aczkolwiek pewnie i tak będziecie się musieli nastawić na ciekawszą dłuższą lekturę.

Osoby które wolą przekaz w formie wideo - od tego roku podsumowanie portfela obejrzeć możecie również u nas na kanale: 9 lat inwestowania. Jakie wyniki uzyskał DUŻY portfel "Najlepszych Spółek Świata - BSW"?

Więc nie przedłużając, przejdę od razu do omówienia wyników. W 2025 roku  przeprowadziłem 38 transakcji. Nieznacznie mniej niż w ubiegłym roku. Te wszystkie transakcje oczywiście możecie prześledzić tutaj blogu, oraz w social mediach.

sobota, 4 stycznia 2025

Portfel Inwestycyjny "Najlepszych Spółek Świata" po ósmym roku

Ósmy rok publicznego prowadzenia portfela właśnie dobiegł końca. Miniony rok można zaliczyć do łatwiejszych ostatnich lat, tzn. kto w 2024 roku nie zarobił, ten musi drastycznie coś w swojej strategii zmienić. Mój portfel pod kilkoma względami ustanowił w 2024 roku kilka rekordów - osiągnął najwyższą dotychczasową roczną stopę zwrotu na poziomie 42%. Wynik ten byłby jeszcze wyższy gdybym nie dokonał również rekordowo wysokie do portfela wpłaty. Przez te wpłaty moja roczna stopa zwrotu się troszkę rozwodniła. Ponadto kolejne ustanowione rekordy to rekordowa liczba transakcji  w portfelu jak i rekordowy przypływ pieniężny z tytułu dywidend. Aczkolwiek mój portfel nie jest dywidendowy - dotychczas zwrócił mi ok. 2,5% wpłaconego kapitału, przy tym portfel ten prowadzę już od 2017 roku. Jak dywidenda z kwartału do kwartału rośnie to widzicie na tym wykresie.

Przechodząc do moich transakcji w minionym roku - tak jak wspominałem przeprowadziłem rekordową liczbę transakcji i oczywiście o każdej z nich informowałem na social mediach i tu na blogu.

Niektóre transakcje dokonywałem w celach przenoszenia się z jednego brokera do drugiego. Kiedy poinformowałem o tym, że właśnie tak robię, otrzymałem mnóstwo pytań i jednocześnie w komentarzach odpowiadających do postu z informacją zakupu lub sprzedaży akcji pojawiały się spekulacje dlaczego się przenoszę. Prawdziwy powód przenoszenia jest jednak mało spektakularny i wynikł on po prostu ze zwykłego zmniejszenia liczby brokerów za pośrednictwem których trzymam swoje akcje długoterminowo. Zamierzam ograniczyć swoje długoterminowe inwestycje do w tej chwili dwóch brokerów. Ponadto u jednego z brokerów gdzie inwestuję przekroczę niebawem kwotę, która według regulaminu oznaczać będzie rozpoczęcie naliczania dodatkowej prowizji za samo trzymanie u nich akcji. Oczywiście na tą prowizję się nie godzę i sam broker nie chce tą prowizję też znieść. Zaproponowali mi jedynie zniesienie tej prowizji, jeśli prowizja od transakcji przekroczy tą kwotę jaką po przekroczeniu wielkości konta za trzymanie akcji będę płacić. Jednak jako, że długoterminowy portfel jest portfelem pasywnie zarządzanym, tzn. nie przeprowadzam na nim tradów, moja prowizja od transakcji na pewno nie sięgnie tej kwoty jaką chcą mi rozpocząć naliczać. Stąd w kolejnych miesiącach dalej będę stopniowo niektóre pozycje sprzedawał, reinwestując następnie uwolnioną w ten sposób gotówkę u nowego brokera. 

Dostałem też pytanie, dlaczego sprzedaję akcje i odkupuję je gdzie indziej? Może lepszym rozwiązaniem będzie przenoszenie tych pozycji od jednego do drugiego brokera bez sprzedawania, co uwolni mnie z obowiązku zapłacenia podatku od zysków. 

Powód dla którego się nie zdecydowałem na przenoszenie akcji w ten sposób, to zwykły długi czas wyczekiwania oraz koszty, które w takim manewrze też zostaną naliczone, bo takie przenoszenie nie jest całkowicie darmowe. Ponadto dotychczas przenosiłem akcje u których mój zysk był niewielki lub nawet gdzie miałem stratę. Tym sposobem moje obciążenie podatkowe spada.

Wracając do podsumowania wyników w długoterminowym portfelu. W 2024 roku osiągnąłem rekordowy procentowy wzrost wartości portfela, co zawdzięczam w największym stopniu tylko jednej spółce - Nvidii. Zysk na tej spółce w tylko w tym jednym roku jest ponad ośmiu krotnie większy niż na drugiej najbardziej zyskownej pozycji roku: Fiserv. Trzeci największy roczny nominalny zysk osiągnąłem na spółce The Trade Desk. Ale nie z samych zyskownych pozycji mój portfel się składa, oczywiście było też kilka stratnych akcji - najwięcej w minionym roku straciłem na spółce Adobe i niewiele mniej straciłem też na akcjach IDEXX Laboratories. W sumie dziewięć spółek skończyło rok słabiej niż poprzedni rok, czyli na dziewięciu spółkach w minionym roku straciłem. Sumaryczna strata na tych dziewięciu spółkach zneutralizowana jednak została ze sporą nawiązką przez tylko jedną Nvidię, albo licząc inaczej, stratę na wszystkich dziewięciu spółkach pokryły też dwie kolejno najbardziej zyskowne spółki roku: suma zysków na spółce Fiserv i The Trade Desk. Całościowo patrząc 28 akcji w portfelu wygenerowało zysk, a dziewięć stratę. Jakie dokładniej stopy zwrotu na poszczególnych akcjach w 2024 roku osiągnąłem to widzicie w tej tabeli.

Także w 2024 roku mój portfel w ujęciu procentowym wzrósł o 42%, benchmarki, czyli indeksy referencyjne z którymi się porównuję w tym samym czasie wzrosły o 29,3% (S&P500) i o 22,5% (MSCI World). W całym okresie czasowym portfel wzrósł o 227,6%, a S&P500 173,6% i MSCI World 117,4%. Czyli przewagę nad indeksami dalej powiększyłem i na wykresie cała historia wygląda następująco:

Budując pasywny długoterminowy portfel, nie zależy mi na pokonaniu benchmarków w każdym roku, efekty mojej pracy oceniam po upływie minimum 5 lat. Jeżeli po tym okresie notuję słabiej, dopiero wtedy sprawdzam co mogę poprawić (no chyba, że w międzyczasie różnice są tak duże, że już wcześniej należałoby interweniować). Moja strategia koncentruje się więcej na spółkach rozwijających się, a to też oznacza, że w okresach dekoniunkturalnych doświadczam większego obsunięcia (co też w 2022 roku się potwierdziło). Jednak w okresach ponownego ożywienia, portfel powinien szybciej rosnąć niż rynek i patrząc po zeszłorocznych osiągnięciach to się też zrealizowało. Także w tym aspekcie nie widzę powodów dla których powinienem coś w swojej strategii zmieniać. Dla dokładniejszego zobrazowania moich dotychczasowych wyników, poniżej dodaję tabelę z wynikami w poszczególnych latach:


Przechodząc do składu portfela - aktualnie trzymam 33 różnych spółek. Okresowo tych spółek było nawet jeszcze więcej, bo w 2024 roku parę akcji z portfela wyrzuciłem i były to Fiverr, Solventum, Veralto oraz Hormel Foods. Dlaczego te akcje sprzedałem to już wyjaśniam. 

Solventum Corporation 30.12.2024 - 66,38 $

Pierwszą spółkę którą sprzedałem była Solventum. Akcje tej firmy otrzymałem z przydziału od 3M Company. Oznacza to, że mogę ją traktować jak dywidendę, tzn. nie miałem w tej spółce kosztu nabycia. Przez to też stopę zwrotu na tej spółce bardzo trudno wyliczyć, bo musiałbym przeliczyć jaki udział spółka miała w spółce matce i następnie uwzględnić korektę na akcjach 3M Company. Dlatego na wykresie widoczna stopa zwrotu jest stopą zwrotu jaką osiągnąłem po zaksięgowaniu akcji na rachunku, czyli wynik od chwili zaksięgowania do zamknięcia. Faktyczny przydział akcji nastąpił jednak wcześniej.

Veralto Corporation 30.12.2024 - 102,27 $

Podobnie wygląda to w spółce Veralto, którą dostałem ze spin-offu od Danaher. Rok temu zapowiadałem, że po wzroście ceny akcji o więcej niż 10%, firmę tą sprzedam. Faktyczna stopa zwrotu ze sprzedaży równie jest trudno do określenia jak w poprzednim przykładzie, bo akcje te dostałem za darmo, tak jak dywidendę, gdzie od spółki matki wartość odcięcia została odjęta. Licząc ale od chwili przydziału do portfela mój wynik na tej spółce sięgnął 11,57%.

 Hormel Foods 30.12.2023 - 32,11 $

Trzecia spółka, której się w minionym roku pozbyłem to Hormel Foods. Akcje sprzedałem ze względu na przerwanie wzorowej historii wzrostu wyników finansowych. Po tym jak wyniki troszkę się pogorszyły, postanowiłem dać tej spółce jeszcze szansę, jednak w kolejnych latach nie doszło do poprawy, więc teraz postanowiłem, że akcje sprzedam. Mimo, że spółkę sprzedałem, nie oznacza to, że firma ta jest zła - jej wyniki finansowe się troszkę pogorszyły, ale dalej jest to w mojej ocenie solidnie zarządzana firma, która w kolejnych latach powinna ok. rosnąć w tempie w jakim rośnie sam rynek w którym ona działa. Dla mnie to jednak jest za mało i stąd akcje sprzedałem Krótki czas po sprzedaży przygotowałem też na kanał analizę, w której dokładniej omówiłem moje powody sprzedaży, także nie powtarzając odsyłam do tego film: Hormel Foods cofnął od szczytu 46%! Teraz rekordowa dywidenda! Czy to okazja?
Fiverr International 30.12.2024 - 31,77 $

Czwarta spółka, którą wyrzuciłem z portfela to Fiverr. Akcje tej spółki wzrosły w 2024 roku w moim portfelu o ponad 15%, ale to oczywiście nie starczyło aby odrobić powstałe w poprzednich latach spadki. Mimo tego, patrząc po samych wynikach, spółka wydaje się być na dobrej drodze, problemem pozostaje słabnące tempo wzrostu przychodów i myślę, że jest to główny powód dla której akcje tej firmy w ostatnich latach tak słabo sobie radziły. Mimo tego myślę, że szanse na ustabilizowanie wzrostu przychodów są w grze i kiedy akcje spadną troszkę więcej, spróbuję to wykorzystać poprawiając tym swoją cenę wejścia. Dodam przy tym, że jeśli do tej spółki wrócę, to dalej będzie to w moim długoterminowym portfelu bardzo mała, spekulacyjna pozycja.

W dalszej części podsumowania będę omawiał aktualne pozycje w portfelu i klikając na nazwę spółki przejdziesz do oddzielnego wpisu w którym firmę przedstawiałem. Na końcu tego wpisu tradycyjnie przechodzę do omówienia prognoz na nowy rok, wraz z podsumowaniem zeszłorocznej. Także zainteresowanych tymi informacjami zapraszam do dalszej lektury:

poniedziałek, 1 stycznia 2024

Portfel Inwestycyjny "Najlepszych Spółek Świata" po siódmym roku

Siódmy rok budowy długoterminowego portfela mamy za sobą. Pierwsze kilka lat  roku zarabianie na giełdzie nie było sztuką, bo mając nawet podstawową wiedzę, można było własnym doborem spółek wygenerować niższą dwucyfrową stopę zwrotu w skali roku. Sztuką było pokonać rynek, mi się to udało, jednak później przyszły trwające ok. rok spadki i spory rozstrzał w stopach zwrotu pomiędzy różnymi spółkami. Przez to inwestorzy, którzy koncentrowali się na konkretnej klasie akcji (np. dywidendowe spółki) wypracowali znacznie słabszy wynik niż szeroki rynek, który wzrosty zawdzięczał głównie firmom big tech.

2023 był trudnym rokiem, oczekiwałem że w pierwszym półroczu spadki z 2022 roku będą kontynuowane, po czym w drugiej połowie rok zaczną się wzrosty. Jak się okazało wzrosty jednak przyszły znacznie wcześniej, podczas gdy w drugim półroczu było tym właśnie trudniejszym okresem. W przeliczeniu na złotówki mój portfel w 2023 roku wzrósł o 24,5%, podczas gdy benchmark S&P500 zyskał 11,3%, a MSCI World 9%. Gdyby nie słaba sytuacja na polskiej złotówce, zysk mój byłby znacznie wyższy, bo w dolarach zarobiłem 39,1% (S&P500 w dolarach wzrósł o 24,3%, a MSCI World o 21,8%). Dla jednych zmiana kursów walut jest dodatkowym ryzykiem, dla mnie jednak jest to zabezpieczenie, bo w dobrym dla akcji roku, kurs dolara zwykle słabnie, podczas gdy w okresach kryzysowych, dolar rośnie - przykładem jest rok bessy z 2022 roku, gdzie dolar właśnie wspomógł portfelowi. 

Przechodząc do troszkę bardziej szczegółowego omówienia wyników, zacznę od wykresu pokazującego procentową zmianę wartości portfela na tle dwóch benchmarków z którymi się mierzę, czyli S&P500 oraz MSCI World. Jeżeli te benchmarki uda mi się pokonać, wtedy widzę, że strategię jaką prowadzę jest odpowiednia. Kiedy moja stopa zwrotu w porównaniu do tych indeksów okaże się jednak słabsza, wtedy powinienem pomyśleć co w swojej strategii poprawić, lub czy nie lepiej będzie zaoszczędzić sobie dodatkową pracę i zamiast kupowania pojedynczych spółek, zainwestować od razu w te benchmarki.

Budując pasywny długoterminowy portfel, nie zależy mi na pokonaniu benchmarków w każdym roku, efekty mojej pracy oceniam po upływie minimum 5 lat. Jeżeli po tym okresie notuję słabiej, dopiero wtedy sprawdzam co mogę poprawić (no chyba, że w międzyczasie różnice są tak duże, że już wcześniej należałoby interweniować). Moja strategia koncentruje się więcej na spółkach rozwijających się, a to też oznacza, że w okresach dekoniunkturalnych doświadczam większego obsunięcia (co też w 2022 roku się potwierdziło). Jednak w okresach ponownego ożywienia, portfel powinien szybciej rosnąć niż rynek i patrząc po zeszłorocznych osiągnięciach to się też zrealizowało. Także w tym aspekcie nie widzę powodów dla których powinienem coś w swojej strategii zmieniać. Dla dokładniejszego zobrazowania moich dotychczasowych wyników, poniżej dodaję tabelę z wynikami w poszczególnych latach:

Przechodząc do składu portfela - aktualnie trzymam 35 różnych spółek i mimo tego, że moja strategia opiera się na maksymalizacji zysków, duża część spółek w które inwestuję dzieli się swoimi zyskami z akcjonariuszami w formie dywidendy. Strategia oparta na "maksymalizacji zysków" polega na tym, że koncentruję portfel w spółki które się rozwijają i które zyski przeznaczają w dalszy rozwój firmy. Kiedy spółka swoimi zyskami dzieli się w formie dywidendy z akcjonariuszami, to zazwyczaj z tego względu, że nie ma na zyski lepszego zastosowania. To powoduje, że strategia dywidendowa nie jest zoptymalizowana finansowo i oprócz kosztów podatkowych dochodzą przy dywidendzie również koszty hamujące dalszy wzrost spółki - więcej na ten temat omówiliśmy w filmie, do którego przejdziesz klikając na jego tytuł: "Wielki mit dywidendy". Mimo tego większość solidnych finansowo spółek po prostu albo nie ma lepszego zastosowania do przeznaczenia swoich zysków, albo po prostu są to firmy które chcą się znaleźć również w funduszach, które inwestują tylko w przypływy pieniężne i tym sposobem mój 20 z 35 firm regularnie zasila mój portfel dodatkowym cashflow. Dotychczas ta dywidenda zwróciła mi 3,13% kapitału jaki zainwestowałem w akcjach. Przy strategii dywidendowej, wiem że niektórzy taki zwrot otrzymują rocznie (ja po siedmiu latach), jednak dlaczego patrzenie na to w takim ujęciu może być zgubne - o tym opowiem w dalszej części rocznego podsumowania. Najpierw grafika, która pokazuje jak moja dywidenda z kwartału na kwartał rosła:
 

Przypływy pieniężne dzięki nowym inwestycjom jak i podwyżkom dywidend od spółek, które posiadam wypadły w 2023 roku wyższe niż rok wcześniej. Kalendarz w którym zapisałem w których miesiącach jaka spółka wypłaca dywidendę znaleźć można w zakładce "Portfel Inwestycyjny BSW" - tam również regularnie odświeżam stan tego portfela, także nie trzeba specjalnie czekać do końca roku, aby zobaczyć jak portfel ten na przestrzeni roku się zmienił. - na koniec roku tylko szczegółowo jeszcze raz wszystko podsumowuję.

Przechodząc dalej do transakcji jakie w 2023 roku w tym portfelu wykonałem - w sumie w minionych dwunastu miesiącach przeprowadziłem 20 transakcji zakupu i 1 transakcje sprzedaży. Oczywiście zgodnie z polityką jaką prowadzę - zachowuję całkowitą transparentność i o każdej transakcji informuję swoich czytelników na fanpage'u na FB oraz na twitterze i na blogu. Przy transakcji sprzedaży pozbyłem się spółki Silvergate Capital, księgując tym stratę która sięgnęła 92%. Więcej szczegółów dotyczących tych transakcji na poniższych screenach, więc nie będę się powtarzał i zachęcam do powiększenia zdjęcia:


Przechodząc do jedynej spółki, której się całkowicie pozbyłem - Silvergate Capital. Poniżej dodaję wykres przebiegu transakcji oraz jak spółka po mojej sprzedaży się dalej zachowała, aby ocenić, czy moment wyjścia był jakkolwiek dobrze trafiony (aczkolwiek przy długoterminowych inwestycjach moment wejścia i wyjścia nie jest tak znaczący, ważniejsza jest konsekwencja, która odczuwalny wpływ na portfel będzie miała po dłuższym okresie czasowym):
 
Silvergate Capital 31.12.2023 - 0,3 $

Jak widać pozbyłem się firmy tuż przed bardzo silnym przyspieszeniem spadków, które związane były ze zbliżającym się bankructwem spółki. Sama transakcja nie była w mojej ocenie błędna, bo trzymałem się strategii jaką przy zakupie obrałem, tj. angaż niewielkiego kapitału, któremu daję szansę na ponadprzeciętnie duży wzrost, bo spółka kiedy ją kupowałem rosła ponadprzeciętnie szybko (na myśli mam wyniki finansowe, nie kurs akcji). Wyniki te później nagle się załamały, co spowodowane było aferą wokół FTX. Wydarzenie które nikt nie był w stanie przewidzieć, ale patrząc po sektorze w którym firma działała jak i po samym tempie wzrostu wyników, można było łatwo oszacować, że spółka należy do wysoko spekulacyjnych inwestycji. Dlatego też nie angażowałem w tej spółce większego kapitału i po prostu pozostawiłem pozycję do czasu, aż dostałem potwierdzenie, że szanse na ponowne odbicie są znikome. Sumarycznie na tej inwestycji straciłem lekko ponad 92% zainwestowanego w nią kapitału, ale w przeliczaniu na wpłaconą do portfela gotówkę, strata sięga ledwo 1,5% wartości portfela.

W dalszej części podsumowania będę omawiał aktualne pozycje w portfelu i klikając na nazwę spółki przejdziesz do oddzielnego wpisu w którym firmę przedstawiałem. Na końcu tego wpisu tradycyjnie przechodzę do omówienia prognoz na nowy rok, wraz z podsumowaniem zeszłorocznej. Także zainteresowanych tymi informacjami zapraszam do lektury:

środa, 4 stycznia 2023

Portfel Inwestycyjny "Najlepszych Spółek Świata" po szóstym roku

W minionym 2022 roku w końcu doczekaliśmy się długo spodziewanej bessy. Bessę tą można było w miarę wcześnie rozpoznać, bo sygnały zapowiadające możliwe większe cofnięcie się mnożyły - jakie to były sygnały można prześledzić po filmach jakie w tamtym czasie publikowaliśmy na naszym kanale YouTube, do jednego takiego filmu przejdziesz klikając tutaj. Mimo pewnych znaków ostrzegawczych pozostałem jednak na cały rok optymistyczny, bo według oddanej rok temu prognozy, oczekiwałem, że główny amerykański indeks S&P500 zakończy na delikatnym plusie, tymczasem indeks ten spadł o ok. 20% (w ujęciu dolarowym)

Do tematu prognozowania wrócę jednak później - osoby, które ten post czytają najbardziej zainteresowane są moimi wynikami w okresie dekoniunktury i zanim przejdę do szczegółów, zdradzę już teraz, że zważywszy na to w jaki sposób mój długoterminowy portfel jest zdywersyfikowany, jego obsunięcie w bieżącej bessie wypadło znacznie mniejsze niż się tego spodziewałem. W dużej mierze podziękować mogę to silnemu dolarowi - zgodnie z tym co mogliśmy zaobserwować w przeszłości, w okresach kryzysowych, amerykański dolar mocno zyskiwał na wartości i dlatego też nie hedgowałem swojego portfela, co jak widać było dobrym posunięciem.

Dodam również, że mimo, że wielu osobom może się bieżąca bessa wydawać "ostra", to z historycznego ujęcia, wypada ona jednak dosyć łagodnie (może to się jeszcze zmieni?). Takie "łagodne opadanie" kursów akcji przemawia z kolei za tym, że bieżąca bessa może się jeszcze troszkę wydłużyć. Dlatego też pod tym względem uważam, że nadchodzący rok będzie w tym ujęciu znacznie trudniejszy niż miniony - tzn. w minionym roku, w miarę wcześnie można było rozpoznać, że coś na rynku się zmienia (wyższa inflacja, podwyższanie stóp procentowych, odwrócenie krzywej rentowności obligacji itd.) i dzięki temu rozpoznanie nowego cyklu było niezwykle proste. 

W 2023 roku można w sumie na podobnej zasadzie próbować prognozować ponowne ożywienie gospodarcze, ale kiedy gospodarka mierzy się ze skutkami ponadprzeciętnie wysokiej inflacji, wtedy mamy też dużo wyższą czułość rynku na przejście do kolejnych cyklów dekoniunkturalnych. Chodzi dokładniej o to, że tak jak w okresie "normalnej recesji", banki centralne recesję tą starają się załagodzić obniżając stopy procentowe, tak w okresie recesji której towarzyszy wysoka inflacja, obniżka stóp procentowych doprowadza do jeszcze większego pobudzenia inflacyjnego.

Dla niewtajemniczonych: recesja doprowadza do spadku inflacji, to niesie ze sobą ryzyko pojawienia się deflacji. Deflacja dla gospodarki opartej o dług, jest dużo większym zagrożeniem, niż wysoka inflacja. Aby więc przyhamować skutki recesji, banki centralne obniżają stopy procentowe. Jednak przy recesji, której towarzyszy wysoka inflacja, obniżanie stóp procentowych, inflację pobudza. Banki centralne stoją więc przed problemem, w którym muszą znaleźć złoty środek - muszą albo zaakceptować skutki recesji, by przywrócić odczyt inflacyjny do normalnych poziomów, albo załagodzić skutki recesji, akceptując przy tym wyższe odczyty poziomu inflacyjnego - na tą chwilę idą drogą drugą: są gotowi zaakceptować skutki recesji, aby ona przywróciła niższe poziomy inflacyjne.

Temat ten zasługuje na oddzielny materiał, dlatego nie będę tego dalej rozwijał i przekieruję do paru filmów, które tą problematykę omawiają troszkę dokładniej (klikając na poniższe tytuły, przejdziesz do filmu):

1. Czy czeka nas stagflacja?
2. Jak zakończy się inflacja?
3. Skutki wysokiej inflacji i wysokich stóp procentowych
4. Najdroższy dolar w historii
5. Kiedy koniec bessy?

Podsumowując więc mój krótki wywód: uważam, że w kolejnych miesiącach mamy podwyższone ryzyko do tego, że ponowne ożywienie gospodarcze może mieć charakter krótkotrwały i rynek może przejść do dłuższej (2-5 lat) konsolidacji. Mimo tego delikatnie pesymistycznego wydźwięku wyraźnie jednak zaznaczę, że nie pozycjonuję się na dokładnie taki scenariusz, szczególnie nie jeśli mówimy o moim długoterminowym portfelu - długoterminowy portfel zamierzam dalej w ten sam sposób prowadzić jak dotychczas i ewentualne dostosowanie do zmieniającego się na dłużej otoczenia rynkowego, dokonuję na bieżąco. 

Przechodząc więc do wyników mojego portfela, tym razem zacznę od zmiany wartości - przypomnę, że myślałem, że w okresie bessy, znacznie gorzej wypadnę i mój portfel w ujęciu wartości spadnie. Tym czasem w 2022 roku jestem tylko na delikatnym minusie, a to osiągnąłem zwiększając częstotliwość zakupową akcji.


Dla dokładniejszego zrozumienia mojej sytuacji dochodowej: dla mnie giełda jest najważniejszym źródłem dochodu, a mój styl handlu wykorzystuje długoterminowe trendy. Oznacza to, że w okresach bessy musiałem być przygotowany na to, że majątek mój spadnie. Tymczasem tradingowe transakcje zakończyłem plus minus na zero i po raz pierwszy odkąd utrzymuję się z rynku finansowego, większy dochód przyniosły mi inne źródła, a dokładniej suma: sprzedaży książek, monetaryzacji bloga, dochód z YouTub'a, linki afiliacyjne oraz współprace partnerskie.

Żebyście też nie myśleli, że działalność "influencerska" jest jakimś wysokodochodowym biznesem. Dochody z tych źródeł pokryły jedynie moje koszty życia, a pozostałą nadwyżkę tylko w niewielkim stopniu mogłem przeznaczyć do inwestowania. Dlatego też w 2022 roku gotówkę z innych kont (w tym tradingowych oraz z oszczędności) wypłaciłem i przelałem do długoterminowego portfela - tak aby wykorzystać trwającą sytuacją możliwie jak najlepiej. Jaki to przyniosło efekt, widzicie na powyższym wykresie - portfel inwestycyjny w ujęciu wartości stoi dzisiaj na delikatnie niższym poziomie niż rok temu. Mimo tego, oczyszczając go o te wpłaty, w ujęciu procentowym oczywiście straciłem - ale tak jak już pisałem: mniej niż myślałem.

W 2022 roku stopa zwrotu z tego portfela sięgnęła -27,3%, a maksymalne obsunięcie sięgnęło 35,08%. Benchmarki, czyli z jednej strony S&P500 w tej samej walucie (PLN) stracił z kolei 13%, a MSCI World 12,7%. Mając na uwadze, że portfel mój skoncentrowany jest w dosyć agresywne spółki, wynik ten jest dla mnie zadowalający, a jaki potencjał w tych spółkach tkwi, można z kolei próbować oszacować po wyniku jaki portfel uzyskał w lipcu - tego jednego miesiąca portfel ten wzrósł o 15,6%, co zarazem pokazuje, jak portfel może się zachować, kiedy rynek ponownie wróci do hossy - czas pokaże czy jest to dobry indykator prognostyczny...

Moja bieżąca średnioroczna stopa zwrotu wynosi 5,78% co przybliżyło mnie też do długookresowej średniej. Rok temu ta średnioroczna stopa zwrotu wynosiła 25%, ale że był to wynik wynikający tylko z dobrej koniunktury pisałem w poprzedniej aktualizacji portfela: "uwzględniając kilkudziesięciu letnią historię rynku akcji, trzeba jednak pamiętać, że oczekiwana długookresowa średnioroczna stopa zwrotu z rynku akcyjnego mieści się w przedziale 8-12% rocznie (w zależności od poziomu inflacyjnego). Dlatego mój wynik (25,03% rocznie) z dużym prawdopodobieństwem nie zostanie w przyszłości utrzymany - tym bardziej, że inwestuję "long only", ale mam nadzieję, że mimo tego portfel dalej będzie w stanie pokonywać rynek" .

Jeśli hossa wróci, moja średnioroczna stopa zwrotu również powinna ponownie wzrosnąć, ale dawne 25% rocznie raczej  tak szybko nie osiągnę - będę zadowolony jak w długim okresie wypracuje wyższe stopy zwrotu od benchmarków.


Jak dotychczas w poszczególnych latach mój portfel wypadał - to pokazuje powyższa grafika. 2022 jest rokiem bessy i jednocześnie jest to też pierwszy rok w historii tego portfela, gdzie jego wartość (bez uwzględnienia wpłat) spadła. Warto też zwrócić uwagę na to, że 2021 rok był wcześniej najlepszym rokiem w historii (z prawie 30-procentowym rocznym zyskiem) i jak to często bywa - po bardzo dobrym roku przyszła korekta. Patrząc w historycznym ujęciu, po tak słabym roku jak 2022, następujący rok zwykle był ponadprzeciętnie dobry. Jednak nie będę wchodził w nowy rok z nadzieją odrobienia spadków - moja perspektywa się nie zmienia, tzn. że ja swoje wyniki mierzę w ujęciu długoterminowym.



Dotychczasowe szersze spojrzenie na mój portfel zdradza z kolei, że w okresie hossy zyskuję więcej niż szeroki rynek, a kiedy przychodzi bessa, obsunięcie jest większe. Przez to też, przewagę jaką w latach 2017-2021 nad rynkiem uzyskałem, w 2022 roku oddałem. Mając to na uwadze, powinienem w kolejnych miesiącach zwrócić szczególną uwagę na to jak portfel zachowuje się, kiedy rynek odbija. Jeżeli mój portfel nie będzie za wzrostami na giełdzie nadążał, to będę musiał coś w nim zmienić - co, to okaże się kiedy do tego dojdzie.

Przechodząc do składu portfela - aktualnie trzymam 32 różne spółki i mimo tego, że moja strategia opiera się na maksymalizacji zysków, duża część spółek w które inwestuję dzieli się swoimi zyskami z akcjonariuszami w formie dywidendy. Strategia oparta na "maksymalizacji zysków" polega na tym, że koncentruję portfel w spółki które się rozwijają i które zyski przeznaczają w dalszy rozwój firmy. Kiedy spółka swoimi zyskami dzieli się w formie dywidendy z akcjonariuszami, to zazwyczaj z tego względu, że nie ma na zyski lepsze zastosowanie. To powoduje, że strategia dywidendowa nie jest zoptymalizowana finansowo i oprócz kosztów podatkowych dochodzą przy dywidendzie również koszty hamujące dalszy wzrost spółki - więcej na ten temat omówiliśmy w filmie, do którego przejdziesz klikając na jego tytuł: "Wielki mit dywidendy". Mimo tego większość solidnych finansowo spółek po prostu albo nie ma lepszego zastosowania do przeznaczenia swoich zysków, albo po prostu są to firmy które chcą się znaleźć również w funduszach, które inwestują tylko w przypływy pieniężne i tym sposobem mój portfel 66 razy w roku generuje cash flow. Dotychczas ta dywidenda zwróciła mi 3,44% kapitału jaki zainwestowałem w akcjach. Przy strategii dywidendowej, wiem że niektórzy taki zwrot otrzymują rocznie (ja po sześciu latach), jednak dlaczego patrzenie na to w takim ujęciu może być zgubne - o tym opowiem w dalszej części rocznego podsumowania. Najpierw grafika, która pokazuje jak moja dywidenda z kwartału na kwartał rosła:
 

Do pierwszego kwartału 2020 roku dywidenda z każdym kolejnym rokiem była wyższa, później przyszło małe załamanie i następnie od kolejnego roku, trend ten ponownie był kontynuowany. Dla przypomnienia spadku wypłacanej dywidendy w 2020 roku - ona nie wynikła ze skrócenia wypłaty lub zawieszenia dywidendy przez kryzys pandemiczny, tylko ze sprzedaży w tamtym czasie jednej spółki dywidendowej - General Mills. Spółki jakie ja w tamtym czasie w portfelu miałem, finansowo stały bardzo stabilnie i większość moich firm dalej kontynuowała dotychczasową politykę dywidendową. Jedynymi firmami, które przerwały wtedy wypłacać dywidendę były TJX Companies oraz Ross Stores - one do wypłaty wróciły w kolejnym roku. Warto również zwrócić uwagę na drugi kwartał 2022 roku - dywidenda w tym czasie wypadła ponadprzeciętnie wysoko i wynikło to ze sprzedaży udziałów w Alibabie przez Tencent: uwolniona w tej operacji gotówka w całości została wypłacona w formie dywidendy akcjonariuszom spółki.
 
Kalendarz w którym zapisałem w których miesiącach jaka spółka wypłaca dywidendę znaleźć można w zakładce "Portfel Inwestycyjny BSW" - tam również regularnie odświeżam stan tego portfela, także nie trzeba specjalnie czekać do końca roku, aby zobaczyć jak portfel ten na przestrzeni roku się zmienił. - na koniec roku tylko szczegółowo jeszcze raz wszystko podsumowuję.
 
Przechodząc dalej do transakcji jakie w 2022 roku w tym portfelu wykonałem - w sumie w minionych dwunastu miesiącach przeprowadziłem 13 transakcji zakupu i 3 transakcje sprzedaży. Oczywiście zgodnie z polityką jaką prowadzę - zachowuję całkowitą transparentność i o każdej transakcji informuję swoich czytelników na fanpage'u na FB oraz na twitterze i na blogu. Przy transakcjach sprzedaży jedną firmę całkowicie wyrzuciłem z portfelu i była to spółka Neogen. Kolejne dwie firmy które sprzedałem, były Adobe oraz Etsy, ale te transakcje przeprowadziłem z powodu przeniesienia części portfela do nowego brokera. Więcej szczegółów dotyczących tych transakcji na poniższych screenach, więc nie będę się powtarzał i zachęcam do powiększenia zdjęcia:


Pozostałe transakcje to transakcje zakupu, gdzie częściowo powiększałem pozycje i częściowo nabywałem całkowicie nowe - również tu nie będę powtarzał tego co pisałem wcześniej i po prostu zachęcam do powiększenia screena:



Przechodząc do jedynej spółki, której się całkowicie pozbyłem - Neogen. Poniżej dodaję wykres przebiegu transakcji oraz jak spółka po mojej sprzedaży się dalej zachowała, aby ocenić, czy moment wyjścia był jakkolwiek dobrze trafiony (aczkolwiek przy długoterminowych inwestycjach moment wejścia i wyjścia nie jest tak znaczący, ważniejsza jest konsekwencja, która odczuwalny wpływ na portfel będzie miała po dłuższym okresie czasowym):
 
Neogen 31.12.2022 - 15,23 $

Kiedy akcje spadły poniżej 25$ poinformowałem (link), że w przypadku kontynuacji słabości, spółka opuści mój portfel. W momencie kiedy tą informację opublikowałem byłem już ok. 30% na minusie, ale chciałem jej dać szansę... z dzisiejszej perspektywy można mi zarzucić, że dałem jej troszkę za dużą szansę, bo po moim poście akcje jak kamień dalej nurkowały na dno. Oprócz słabości spółki w stosunku do szerokiego rynku, drugim znakiem ostrzegawczym, była spadająca marża - ona w 2018 wynosiła jeszcze 15,7%, a w 2022 już tylko 9,16%. Trend ten odwrócił się tuż po moim zakupie i kiedy widziałem, że mimo dobrej (wtedy) koniunktury sytuacja finansowa w firmie uległa pogorszeniu, powinienem spółkę sprzedać... i zrobiłem to - ale nie pozbyłem się spółki z portfela prywatnego (tego którego teraz omawiam), tylko z portfela, który w formie certyfikatu notowany jest na giełdzie (HQSP Investing). W prywatnym portfelu mogę troszeczkę więc "naginać zasady", bo tu odpowiedzialny jestem tylko za własne pieniądze. Portfel notowany na giełdzie z kolei, muszę jasno zarządzać według przedstawionej strategii - ze względu na odpowiedzialność jaką mam w stosunku do inwestorów które obdarzyły mnie swoim kredytem zaufania i w ten portfel zainwestowały. Dzięki temu w portfelu HQSP Investing akcje te wyrzuciłem z portfela z ok. 11% zyskiem. Jednak aktualizacja nie dotyczy tego portfela, tylko mojego prywatnego, więc wracając do niego, zaksięgowana w tym portfelu strata przyczyniła się do ok. 1% obsunięcia wartości portfela. Można dodatkowo wspomnieć temat fuzji z 3M Company, jednak nie chcę tego tematu rozwijać, bo raz - ona nie miała żadnego wpływu na sytuację wyników w firmie i dwa, zabrałoby to po prostu za dużo czasu, który można poświęcić oddzielnemu wpisowi. Wspominam o fuzji tylko ze względu na przedstawienie kompletu ważnych dla spółki w minionym roku wydarzeń. 

W dalszej części podsumowania będę omawiał aktualne pozycje w portfelu i klikając na nazwę spółki przejdziesz do oddzielnego wpisu w którym firmę przedstawiałem. Na końcu tego wpisu tradycyjnie przechodzę do omówienia prognoz na nowy rok, wraz z podsumowaniem zeszłorocznej. Także zainteresowanych tymi informacjami zapraszam do lektury:

poniedziałek, 3 stycznia 2022

Portfel Inwestycyjny "Najlepszych Spółek Świata" po piątym roku

2021 rok nie należał na giełdzie do łatwych, bo rozpiętość pomiędzy spółkami, które zyskały, a spółkami, które straciły, była niezwykle wysoka. Przez to też i wyniki u inwestorów były podobnie szerokie - jedni mogą się cieszyć średnimi dwucyfrowymi stopami zwrotu, drudzy odnotowali stratę. Ogólnie miniony rok można zaliczyć do roku spółek dużych - to one trzymały rynek wysoko, co może (ale nie musi) być zapowiedzią do większej rynkowej korekty - na ten temat opublikowaliśmy też krótką analizę na naszym kanale YouTube, link: "Czy w 2022 roku zobaczymy krach lub początek bessy?". Techniczne wybicie indeksu S&P500 ponad 4700 punktów troszkę zmniejszyło ryzyko do tej większej korekty, ale uważam, że ono nadal jest większe niż było jeszcze 6-8 miesięcy temu.

Przechodząc do wyników mojego długoterminowego "Portfela Najlepszych Akcji Świata" - najpierw chciałbym zaznaczyć, że kiedy my inwestorzy cieszymy się z zysków w takim roku jak tym który mamy za sobą, nie można zapomnieć o tym, że jeszcze dużo osób nie wyszło z kryzysu pandemicznego. Wiele ludzi nadal radzić sobie musi z utrudnioną sytuacją zawodową i społeczną, która właśnie wynikła z lockdownów i dlatego, my - inwestorzy musimy pamiętać o tym, aby być wdzięcznym temu, że mamy możliwość zarobienia na różnych sytuacjach gospodarczych i jeśli jesteśmy w stanie, aby pomóc tym osobom, które tej pomocy potrzebują.

Mój wynik w długoterminowym portfelu inwestycyjnym z roku 2021 jest najwyższy od czasu, kiedy w ten sposób inwestuję - portfel walczył o utrzymanie się powyżej 30%, ale finalnie zakończył rok z 29,2% zyskiem. Benchmarki, czyli S&P500 oraz MSCI World były jednak troszeczkę lepsze, gdyż amerykański rynek wzrósł o 38,7%, a światowy o 31,5% (wyniki liczone w przeliczeniu na PLN). Mimo tego całościowa stopa zwrotu z portfela nadal jest dużo wyższa od tych dwóch benchmarków - nie trzeba rok w rok pokonać rynek, ważne tylko aby w dłuższym ujęciu wynik był satysfakcjonujący, a on jest dla mnie satysfakcjonujący, kiedy jest wyższy od tych dwóch indeksów. Gdyby nie był, mógłbym sobie pracę przy analizie spółek do inwestycji zaoszczędzić i po prostu kupić cały rynek przy pomocy jednego lub dwóch ETF'ów - troszkę więcej na ten temat, omówiliśmy w tym filmie: "Jak pokonać benchmark i zarabiać na giełdzie więcej niż większość". W całym ujęciu mój portfel od końca września 2017 do końca grudnia 2021 wzrósł o 154,8% co daje średnioroczną stopę zwrotu na poziomie 25,03%

Uwzględniając kilkudziesięciu letnią historię rynku akcji, trzeba jednak pamiętać, że oczekiwana długookresowa średnioroczna stopa zwrotu z rynku akcyjnego mieści się w przedziale 8-12% rocznie (w zależności od poziomu inflacyjnego). Dlatego mój wynik (25,03% rocznie) z dużym prawdopodobieństwem nie zostanie w przyszłości utrzymany - tym bardziej, że inwestuję "long only", ale mam nadzieję, że mimo tego portfel dalej będzie w stanie pokonywać rynek. 


Powyższa grafika pokazuje jak wyglądała historia wartości mojego portfela w pojedynczych latach (oczywiście wpłaty nie są wliczone). Jak widać 2021 rok był dotychczas właśnie najlepszym rokiem pod względem osiągniętej stopy zwrotu, z maksymalnym obsunięciem równym 10,24%. Najdłuższy czas odrobienia straty trwało z kolei 76 dni, a dokładniej od 13 kwietnia do 28 czerwca. (jest to liczony czas do wybicia nowego historycznego szczytu). Dalsze statystyki wraz z historią zmiany wartości portfela na tle benchmarków poniżej:

Przechodząc do składu portfela - aktualnie trzymam 29 różnych spółek i mimo tego, że moja strategia opiera się na maksymalizacji zysków, większość spółek w które inwestuję dzieli się swoimi zyskami z akcjonariuszami w formie dywidendy. Strategia oparta na "maksymalizacji zysków" polega na tym, że koncentruję portfel w spółki które się rozwijają i które zyski przeznaczają w dalszy rozwój firmy. Kiedy spółka swoimi zyskami dzieli się w formie dywidendy z akcjonariuszami, to zazwyczaj z tego względu, że nie ma na zyski lepsze zastosowanie. To powoduje, że strategia dywidendowa nie jest zoptymalizowana finansowo i oprócz kosztów podatkowych dochodzą przy dywidendzie również koszty hamujące dalszy wzrost spółki - więcej na ten temat omówiliśmy w filmie, do którego przejdziesz klikając na jego tytuł: "Wielki mit dywidendy". Mimo tego większość solidnych finansowo spółek po prostu albo nie ma lepszego zastosowania do przeznaczenia swoich zysków, albo po prostu są to firmy które chcą się znaleźć również w funduszach, które inwestują tylko w przypływy pieniężne i tym sposobem mój portfel 66 razy w roku generuje cash flow. Dotychczas ta dywidenda zwróciła mi 3,3% kapitału jaki zainwestowałem w akcjach. Przy strategii dywidendowej, wiem że niektórzy taki zwrot otrzymują rocznie (ja po pięciu latach), jednak dlaczego patrzenie na to w takim ujęciu może być zgubne - o tym opowiem w dalszej części rocznego podsumowania. Najpierw grafika, która pokazuje jak moja dywidenda z kwartału na kwartał rosła:


Jak widać do pierwszego kwartału 2020 roku dywidenda ta kwartał w kwartał rosła, później przyszło małe załamanie i następnie od kolejnego roku, trend ten ponownie był kontynuowany. Dla przypomnienia spadku wypłacanej dywidendy w 2020 roku - ona nie wynikła z skrócenia wypłaty lub zawieszenia dywidendy przez kryzys pandemiczny, tylko ze sprzedaży w tamtym czasie jednej spółki dywidendowej - General Mills. Spółki jakie ja w tamtym czasie w portfelu miałem, finansowo stały bardzo stabilnie i większość moich firm dalej kontynuowała dotychczasową politykę dywidendową. Jedynymi firmami, które przerwały wypłacać wtedy dywidendę były TJX Companies oraz Ross Stores - one do wypłaty wróciły w kolejnym roku.

Kalendarz w którym zapisałem w których miesiącach jaka spółka wypłaca dywidendę znaleźć można w zakładce "Portfel Inwestycyjny BSW" - tam również regularnie w odświeżam stan tego portfela, także nie trzeba specjalnie czekać do końca roku, aby zobaczyć jak portfel ten na przestrzeni roku się zmienił. - na koniec roku tylko szczegółowo jeszcze raz wszystko podsumowuję.

Idąc dalej, mój aktualny skład wygląda następująco, a bardziej szczegółowe zestawienie ze stopami zwrotu jeszcze raz na końcu podsumowania dodam: 


Przechodząc do transakcji jakie w 2021 roku w tym portfelu wykonałem - w sumie w minionych dwunastu miesiącach kupiłem 11 spółek i sprzedałem 0. Oczywiście zgodnie z polityką jaką prowadzę - zachowuję całkowitą transparentność i o każdej transakcji informuję swoich czytelników na fanpage'u na FB. Poniżej załączam screeny z każdej informacji o takiej transakcji:

W dalszej części podsumowania omawiam każdą inwestycję oddzielnie i klikając na nazwę spółki przejdziesz do oddzielnego wpisu w którym firmę przedstawiałem. Na końcu tego wpisu tradycyjnie przechodzę do omówienia prognoz na nowy rok, wraz z podsumowaniem zeszłorocznej.

piątek, 17 września 2021

HQSP Investing (WF0BSWHQSP)

Zadałem w relacjach na facebooku pytanie czy odświeżyć moje wyniki jako portfolio manager, czyli omówić wyniki zarządzanych przeze mnie portfeli, które notowane są na giełdzie. Ponad 95% powiedziało, że TAK! i najbardziej interesuje Was bliźniaczy portfel do blogowego portfela "Najlepszych Spółek Świata", czyli portfel który na giełdzie w Stuttgarcie notowany jest pod nazwą HQSP Investing (symbol: WF0BSWHQSP). Dodam przy tym, że wpis ten nie należy spostrzegać jako reklamę lub zachętę do nabywania udziałów w portfelach jakimi zarządzam – jest to tylko podsumowanie moich dotychczasowych wyników z ostatnich ok. 31 miesięcy pracy, czyli odkąd portfel ten w formie certyfikatu notowany jest na giełdzie.

Zanim przejdę do podsumowania dla niewtajemniczonych: zarządzam portfelem, który w formie certyfikatu notowany jest na giełdzie, mój zarobek na nim w pierwszej linii zależny jest od samej wartości certyfikatu, gdyż odzwierciedla on moje prywatne transakcje giełdowe. Dodatkowo za zarządzanie nimi otrzymuję prowizję od zainwestowanej w nich kwotach. Różnica w stosunku do klasycznych funduszy inwestycyjnych polega na tym, że prowizję tą otrzymuję tylko w momencie wygenerowania dodatniej stopy zwrotu. W przypadku wygenerowania ujemnej stopy zwrotu ja nic na tym dodatkowo nie zarobię, a wszystkie koszty wliczone są w wycenie certyfikatu. Transakcje udziałowców certyfikatu nie wpływają na jego wycenę - wycena uzależniona jest od składu, a nie od popytu i podaży na certyfikat (popyt i podaż wpływają na certyfikat pośrednio, gdyż inwestor, kupując go, kupuje zarazem jego skład wpływając tym na ceny akcji jakie się w nim znajdują - identycznie jak przy ETF'ach).

Przechodząc do omówienia wyników portfela (certyfikatu) HQSP Investing - jak we wstępie: on składa się w 80% z tych samych akcji co blogowy portfel "Najlepszych Spółek Świata - BSW". Pozostała różnica składu wynika ze względów optymalizacyjnych - przykładowo w portfelu BSW gości firma Neogen, która od zakupu w 2018 roku przyniosła mi skromne 8% zysku, w portfelu HQSP pozycję tą wymieniłem na inną spółkę, a dokładniej na Sartorius, która notuje ok. 96% w zysku. Mówiąc inaczej: portfelem HQSP zarządzam w taki sposób, aby możliwie wyciągnąć z niego jak najwięcej, czyli spółki, które po kilkunastu miesiącach dalej radzą sobie gorzej od szerokiego rynku, zostają najzwyczajniej zastąpione lepszą na daną chwilę alternatywą ("lepszą alternatywą" według mojego uznania). Oznacza to, że HQSP zarządzany jest bardziej aktywnie - dokładnie za tą pracę (aktywność) naliczane są koszty.

Dotychczasowa stopa zwrotu z portfela HQSP Investing wynosi 54,15% i w tym wyniku wliczone są już wszystkie koszty - czyli zarówno sucess fee (prowizja od zysków, która trafia do portfolio managera, czyli do mnie) jak i pozostałe opłaty jakie pobiera emitent. Wynik "54,15%" sam w sobie nic nie mówi - go powinno się zestawić z alternatywą, czyli benchmarkiem, bo jeśli inwestycja w benchmark przynosi lepsze wyniki, to w takim przypadku można sobie zaoszczędzić "zachodu" i po prostu od razu zainwestować w benchmark.

Benchmarkiem portfela HQSP Investing jest MSCI World po przeliczeniu na euro, gdyż portfel właśnie notuje w euro. Więc wyniki porównać można do alternatywy jakim jest iShares MSCI World UCITS ETF:


On (benchmark) w tym samym czasie zyskał 44,2%. Maksymalne obsunięcie portfela wyniosło natomiast niecałe 35%, co jest ok. tyle samo co obsunięcie szerokiego rynku i to oznacza, że przy rynkowym ryzyku udało mi się wygenerować wyższą stopę zwrotu - wyższą netto, czyli po uwzględnieniu wszystkich kosztów.
Warto jeszcze wspomnieć, że mimo niemal równym maksymalnym obsunięciom, zmienność certyfikatu była mniejsza, tzn. późniejsze odrobienie spadków przyszło kosztem mniejszego ryzyka: wyniosło ono 0,75, oznacza to, że jeśli przykładowo benchmark spadał 1%, certyfikat cofał 0,75%.

Często dostaję również pytania do zabezpieczenia ryzyka walutowego. Jednak w praktyce nie ma takiej konieczności, gdyż portfel, który zdywersyfikowany jest do przedsiębiorstw zarabiających na całym świecie już to "zabezpieczenie ma wbudowane" w kursie akcji - tzn. nie ma potrzeby hedgingu walutowego (hedging walutowy w takim przypadku wystawia inwestora na ryzyko walutowe - jest to w takim przypadku ekspozycja walutowa, a nie zabezpieczenie!). Kiedy kurs walutowy spada, rekompensowane jest to wyższymi stopami zwrotu na akcjach, a kiedy kurs walutowy rośnie: na odwrót - akcje w tym czasie o tą wartość cofają.

Idąc dalej do aktualnego składu portfela - skład ten można na bieżąco u emitenta lub na innych portalach finansowych śledzić. Obecnie w portfelu tym gości 19 spółek, z czego największy udział stanowi firma Nvidia, która odpowiedzialna jest za 14,7% wartości portfela. Warto w tym miejscu również wspomnieć o narzuconych regulacjach: BaFin (Federalny Urząd Nadzoru Usług Finansowych - niemiecki odpowiednik do polskiego KNF) bardzo pilnuje, aby wszelkiego rodzaju fundusze trzymały się zasad jakie regulator narzuca i w tym przykładzie, pojedyncza pozycja w portfelu nie może przekroczyć 20% udziału wartości portfela. Ograniczenie to wprowadzone jest celem ochrony przed rosnącym ryzykiem jednostkowym, jakie może wystąpić, kiedy wartość jednej pozycji wzrasta ponadprzeciętnie dużo. Dlatego wraz z ewentualnym dalszym ponadprzeciętnie szybkim wzrostem kursu akcji tej spółki, będę zmuszony do tego aby nie dopuścić do wzrostu jej udziału, który przekroczy 20% wartości portfela. Jednak na razie jeszcze sporo brakuje, więc nie ma potrzeby aby interweniować. Dla osób, które mniej płynnie poruszają się po niemiecko języcznych stronach, poniżej do tabeli z excela wkleiłem aktualny skład portfela HQSP Investing:


Na zakończenie wykres z historyczną zmianą wartości portfela:

HQSP Investing 17.09.2021 - 154,15 €

Dotychczasowa średnioroczna stopa zwrotu wynosi niecałe 19% (rocznie) i jest to niemal tyle samo co średnioroczna stopa zwrotu blogowego portfela "Najlepszych Spółek Świata" (po przeliczeniu wyniku do euro). Koronawirusowy krach nadal jest mocno widoczny i ze względu na wysoką korelację tego portfela z szerokim rynkiem, założyć należy, że przyszłe obsunięcia dalej będą podobnie głębokie co rynkowe. Jednak mam nadzieję, że to przy jednoczesnym utrzymaniu przewagi portfela nad rynkiem w całościowej stopie zwrotu.

Podsumowując: do tej pory inwestycja w portfel (certyfikat) HQSP Investing umożliwiła wygenerowanie wyższej stopy zwrotu od alternatywy jakim jest bezpośrednia inwestycja w szeroki rynek za pomocą funduszy ETF. Dodatkowo ten lepszy wynik osiągnięty został przy jednocześnie delikatnie niższych wskaźnikach ryzyka. Oczywiście trzeba zaznaczyć, że historyczne wyniki nie są gwarancją na przyszłe stopy zwrotu, ale pewien trend mogą zdradzać.

Wyprzedzając pytania: certyfikat notowany jest na giełdzie w Stuttgarcie oraz BxSwiss, tzn. że zakupić można go u brokera, który umożliwia handel na tych parkietach. Listę takich brokerów znajdziesz pod tym linkiem: "Lista brokerów z dostępem do certyfikatów wikifolio". 
 
Dla zainteresowanych w jaki sposób dokładniej zarządzam portfelami, za które jestem odpowiedzialny - opisałem to w książce "Giełda, inwestycje, trading". Klikając na poniższe zdjęcie przejdziesz do sklepu, gdzie książkę tą można zamówić:


niedziela, 3 stycznia 2021

Portfel Inwestycyjny "Najlepszych Spółek Świata" po czwartym roku

Gdybym wiedział w grudniu 2019, że w 2020 roku doświadczymy największy skok bezrobocia, największy krach ostatnich dziesięcioleci, recesję w wielu sektorach gospodarczych, masowe cięcia dywidend na spółkach, które nieprzerwanie od kilkudziesięcioleci ją podwyższały to prawdopodobnie obstawiałbym, że najważniejsze indeksy świata (S&P500, NASDAQ100 itd.) rok ten zakończą na solidnym minusie. Tymczasem rynek notuje w okolicach historycznych szczytów, a mój portfel "Najlepszych Spółek Świata" zakończył rok z nową rekordową stopą zwrotu - ponad 25% zysku w 12 miesięcy!

Mimo bogatego w wydarzenia roku, rynek dalej nie pokazał się od swojej najmniej przyjemnej strony, tj.: dłużej utrzymujących spadków. Należy pamiętać, że prędzej czy później również taki okres przyjdzie i nie należy się go obawiać - dla długoterminowych inwestorów będzie to czas do zbierania silnych spółek, które po powrocie rynku do hossy, mogą przynieść ponadprzeciętnie wysokie stopy zwrotu. Jak takie spółki znajduję dla siebie opisałem w książce "Giełda, inwestycje, trading" oraz w artykule, który przygotowałem dla księgarni internetowej Maklerska: "W jakie akcje spółek inwestować, kiedy panuje bessa?".

Przechodząc do ubiegłorocznych wyników z portfela inwestycyjnego: 2020 roku portfel zarobił 26% netto, co jest dużo lepszym wynikiem od benchmarków - S&P500 wzrósł o 13,9%, a MSCI World o 11,6% (wyniki te już uwzględniają przeliczenia na PLN). Całkowita stopa zwrotu portfela wzrosła od 2017 roku do 97,3% (S&P500  w tym samym czasie zyskał 57,6%, a MSCI World 41,9%).

W 2020 doświadczyliśmy również największego krachu ostatnich kilku dekad - szeroki rynek cofnął o ok. 35%, mój portfel o 25,21%. Niższe obsunięcie zawdzięczam między innymi kursie USD/PLN - w trakcie paniki dolar zyskuje na wartości, a to wyraźnie ograniczyło obsunięcie portfeli z ekspozycją na USD notowanych w innych walutach. Więcej danych do wyników znaleźć można na poniższym screenie:

Skład portfela jest całkiem szeroko zdywersyfikowany, jednak największą wartość koncentruję w spółkach typu growth - dlaczego, opisałem w artykule, który dostępny jest tutaj: "Value vs. Grwoth - czy cykl się zmieni?". 2020 rok wykorzystałem głównie do zakupu akcji technologicznych (pisałem, że mam taki zamiar w poprzedniej aktualizacji portfela: "Portfel inwestycyjny po 2019 roku") i minione 12 miesięcy były pod tym względem bardzo udane - "koronawirusowy krach" umożliwił wyłonienie firm, które na digitalizacji najwięcej skorzystały. Sumarycznie w 2020 roku dokonałem dwanaście transakcji, w tym dwie transakcje sprzedaży (Wirecard oraz General Mills) - o wszystkich transakcjach informowałem moich czytelników na fanpeg'u na fb. Screeny z informacjami sprzedaży poniżej:


Dokładniejszy przebieg transakcji na tych spółkach dołączam na poniższych wykresach.

Wirecard (WDI) 31.12.2020 - 0,31 €

Najbogatszą w wydarzenia spółką z ubiegłego roku jest Wirecard - firma "handlowana" jako przyszły gigant sektora płatności elektronicznych ogłosiła bankructwo. Mimo tego z całej transakcji wyszedłem na solidnym plusie, zarabiając w sumie ponad 48%. Cały proces decyzyjny wraz z historią, która doprowadziła do bankructwa, opisałem w artykule, który dostępny jest pod tym linkiem: "Czy bankructwo firmy można było przewidzieć?". Reasumując: dzięki udanemu wyjściu z połowy pozycji, która przyniosła mi ponad 100% zysku, druga połowa to tzw. free trade - nawet gdybym spółkę trzymał do dzisiaj, dalej byłbym na plusie. Dodam również, że powyższy wykres firmy w ujęciu skali logarytmicznej dobrze pokazuje efekt w którym dla straty równej 50%, potrzeba 100% wzrostu kursu akcji.

General Mills (GIS) 31.12.2020 - 58,80 $

Drugą firmą którą całkowicie sprzedałem to General Mills. Kiedy znajdowałem się w początkowym etapie budowy portfela, firma miał przyjąć pozycję stabilizującą portfel, którą podczas krachu idealnie zrealizowała. Kiedy większość akcji bardzo dynamicznie traciła na wartości, General Mills trzymała wysoki poziom i tym samym przyczyniła się do ograniczenia maksymalnego obsunięcia portfela. Decyzję sprzedaży podjąłem w okolicach dołka rynkowej paniki (firma w tym czasie zbliżała się do swojego historycznego szczytu) głównie ze względu na defensywny charakter spółki - podczas krachu zauważyłem, że "nie rusza mnie obsunięcie" i warto pomyśleć o troszeczkę bardziej agresywnej ekspozycji rynkowej. Dodatkowo spółka odkąd ją kupiłem nie zwiększała dywidendę, a to był następny argument, który przyczynił się do decyzji sprzedaży (krótko po mojej sprzedaży firma ogłosiła podwyżkę dywidendy 😅). Uwolnioną gotówkę zainwestowałem w akcje Exponent, co z obecnej perspektywy było dobrym posunięciem (Exponent w tym czasie zyskał więcej niż General Mills).

Pozostałe transakcje to transakcje kupna. Screeny z informacjami o momencie zakupu załączam niżej i więcej do poszczególnych pozycji w dalszej części podsumowania.


Przechodząc do dywidend: mój portfel nie można nazwać "klasycznym portfelem dywidendowym", gdyż koncentruję się głównie na maksymalizacji stopy zwrotu (nie na przypływie pieniężnym). Dlaczego wybrałem taką strategię wyjaśni Tobie artykuł w którym przygotowałem darmowego do pobrania excela "wyliczający jaki potrzeba kapitał aby uzyskać wolność finansową" oraz wpis przedstawiający moje spojrzenie, "dla kogo strategia dywidendowa w ogóle jest odpowiednia" - klikając na tekst z kursywą, przejdziesz do odpowiednich artykułów. Mimo tego, posiadając ponad 20 akcji, dywidendę również otrzymuję, na wpłacony kapitał w dywidendzie zwróciło mi się ok. 3%. Jak ona z kwartału na kwartał rosła przedstawia poniższy wykres:


Warto również wspomnieć o tym, że w 2020 roku niektóre spółki w wyniku lockdownów przerwali wieloletnią politykę podwyższania dywidendy - w moim portfelu trafiło to na spółki Ross Stores oraz TJX Companies - firmy które ze sobą konkurują. Przerwanie wypłacania tej dywidendy oceniam na bardzo dobre posunięcie (w okresach kryzysów firmy silnie nimi dotknięte powinny przejść do defensywy). W wyniku tego (oraz sprzedaży dywidendowej spółki General Mills) moja dywidenda w drugim kwartale troszeczkę cofnęła, mimo tego w ujęciu rocznym w 2020 roku otrzymałem wyższą dywidendę (dosłownie o kilkanaście złotych) niż w 2019. Pozostałe spółki jakie posiadałem, mniej-więcej kontynuowały swoją dotychczasową politykę dzielenia się z akcjonariuszami zyskami (przykładowo Rollins zmniejszył wypłatę, ale w grudniu ją ponownie podwyższyli ponad kwotę jaką wcześniej ucięli). 

Kalendarz w którym zapisałem w których miesiącach jaka spółka wypłaca dywidendę znaleźć można w zakładce "Portfel Inwestycyjny BSW" - tam również regularnie w odświeżam stan tego portfela, także nie trzeba specjalnie czekać do końca roku, na koniec roku tylko szczegółowo jeszcze raz wszystko podsumowuję.

W dalszej części podsumowania omawiam każdą inwestycję oddzielnie i klikając na nazwę spółki przejdziesz do oddzielnego wpisu w którym firmę przedstawiałem. Na końcu tego wpisu tradycyjnie przechodzę do omówienia prognoz na nowy rok, wraz z podsumowaniem zeszłorocznej.