Translate my BLOG

środa, 24 lutego 2021

Global Payments (GPN)

Dzisiaj przedstawię spółkę, która wśród inwestorów widziana jest jako "solidna firma" z obiecującymi perspektywami na przyszłość - Global Payments. Firma jako agent rozliczeniowy świadczy usługi przetwarzania płatności. Usługi te świadczą zarówno bezpośrednio kupcom jak i pośrednio przez inne organizacje finansowe. Działają na całym świecie, jednak główny przychód czerpią ze Stanów Zjednoczonych:


Spółka przetwarza ponad 6 miliardów płatności dziennie (dane z 2017 roku) i wraz z postępującą digitalizacją można oczekiwać, że trend ten dalej będzie się rozwijał. Wyniki finansowe postęp ten potwierdzają - średnioroczny wzrost przychodów z ostatnich pięciu lat przekracza 20% (w skali roku). Mimo tak wysokiego tempa wzrostu firmę zaliczam do spółek z pogranicza "value" i "growth" - jest to spółka rozwinięta z ugruntowaną pozycją rynkową, działająca w silnie rozwijającym się sektorze.


Firma wyceniona jest na ponadprzeciętnie wysokim poziomie, ale mimo, że notuje w okolicach historycznych szczytów, jest ona dzisiaj w stosunku do września 2020 (kiedy kurs akcji znajdował się na niższym poziomie niż obecnie) niższa. Plusem jest również niski poziom zadłużenia oraz rosnąca dywidenda - dywidenda przy obecnym kursie znajduje się na poziomie ok. 0,4% i przeznaczają na nią lekko ponad 40% wypracowanych zysków. Minusem z kolei jest silny wzrost dostępnych w wolnym obrocie akcji - podczas koronawirusowego krachu spółka rozwodniła udziały akcjonariuszy, a to mocno wpływa na wycenę w oparciu o zyski oraz przychody na jedną akcję (wyceniając spółkę należy o tym pamiętać).

GPN 24.02.2021 - 204,33 $

Techniczie firma mimo średniorocznego wzrostu kursu akcji o ponad 23,5% z ostatnich dziesięciu lat, dzisiaj notuje słabiej od rynku - tzn. tempo wzrostu spada (szeroki rynek notuje powyżej szczytów z koronawirusowego krachu, a spółka poniżej). Mimo tego w długim ujęciu sytuacja wygląda bardzo optymistycznie i wraz z wybiciem ponad 215 $ powinniśmy otrzymać potwierdzenie kontynuacji wzrostów. Przechodząc do oczekiwań:


Oczekuje się, że trend rosnących przychodów oraz zysku netto będzie kontynuowany. Jednocześnie ma wzrosnąć marża operacyjna i spaść ma zadłużenie (które i tak jest na niskim poziomie) przy jednoczesnym wzroście wydatków na rozwój. Mówiąc krótko: fundamentalnie wygląda bardzo dobrze i również technicznie mimo obecnie słabszego okresu (od średniorynkowej) firma utrzymuje trend, który potwierdzić powinna po wybiciu ponad 215 $. Więcej danych jak zwykle na końcu:

sobota, 20 lutego 2021

Insulet Corporation (PODD)

Szybko rosnąca spółka z sektora opieki zdrowotnej
20.02.2021

Insulet Corporation zajmuje się opracowaniem, produkcją i sprzedażą systemu podawania insuliny dla osób z cukrzycą insulinozależną. Firma założona w 2000 roku, na wagę rynkową przynosi prawie 18 mld. $ kapitalizacji i zatrudnia 1350 osób. Dla mnie firma interesująca szczególnie ze względu na bardzo wysokie wskaźniki wzrostu:


Średnioroczny wzrost przychodów z ostatnich dziesięciu lat wynosi 27,3% (z roku na rok) i również w krótszym okresie czasowym utrzymuje wysokie tempo wzrostów: w pięcioletnim ujęciu przychody rosły średnio 25% rocznie, a w trzyletnim spojrzeniu niecałe 19%. Tempo to według analityków utrzymać ma się również w przyszłości i co ciekawsze nastąpić to ma przy jednoczesnym wzroście marży operacyjnej. Oznacza to, że oczekuje się wzrostu zysku netto, który z 11 milionów $ w 2019 wzrosnąć ma do 130 milionów $ w 2022 roku:
 

Firma silnie rozwijająca się, która zyski odnotowuje dopiero od 2018 roku - wcześniejsza koncentracja na pozyskanie jak największej części sektora w którym działa, dopiero teraz zaczyna przynosić pozytywne wyniki finansowe. Tym samym spółka w swoim segmencie jest firmą, która dopiero "zaczyna się rozkręcać". Oczywiście nie jestem pierwszą osobą, która dostrzega w spółce duży potencjał, co widać po wycenie:

PODD 19.02.2021 - 274,11 $

Licząc od dołka podczas kryzysu finansowego w 2009 roku, cena akcji wzrosła o ponad 11 000%, a średnioroczny wzrost kursu z ujęcia 10 letniego wynosi natomiast 31,3%. Tym samym można się spodziewać, że przyszły sukces już dosyć dużo uwzględniony jest w cenie. Dlatego aby firma utrzymała tempo przyrostu kursu akcji, spółka nie może pozwolić sobie na "przerwę" - powinna utrzymać dotychczasowe wskaźniki wzrostu. W przeciwnym przypadku spodziewać się można dużej korekty, która w głębokości spadków przekroczyć może 50%. Więcej danych tradycyjnie na końcu:


Podsumowując: Insulet Corporation to firma szybko rozwijająca się, która przy kontynuacji dotychczasowego tempa wzrostów, może inwestorom przynieść jeszcze sporo zysków. Jednak pamiętać należy, że ponadprzeciętnie głębokie korekty (tj. głębsze od średnio-rynkowych) są wysoko prawdopodobne. Dlatego spółka interesująca tylko dla osób, które są w stanie zaakceptować większą zmienność. W krótszym ujęciu (do tradingu) również pozytywnie - najbliższe wsparcie w okolicach 260 $, kolejne przy 240 $ za akcję, a opór: dotychczasowy szczyt, który ustanowiony został w okolicach 300 $. 

Jeśli chcesz w przyszłości pozostać na bieżąco z kolejnymi wpisami i otrzymywać raz w tygodniu maila z interesującymi (według mojego uznania) spółkami do inwestycji długoterminowej, które w ciągu minionego tygodnia przeanalizowałem na blogu, to zapraszam do zapisu na newsletter. Wraz z zapisem otrzymasz darmowy fragment mojej książki "Giełda, inwestycje, trading" w której dokładniej opisałem jakie kryteria dana firma powinna spełniać, aby stała się ona dla mnie interesująca do inwestycji długoterminowej oraz również dla osób zorientowanych w krótszym ujęciu czasowym - w jaki sposób zarządzam aktywnymi portfelami (trading):
 
 
.

środa, 17 lutego 2021

Wingstop (WING)

Inwestycja na czasy po lockdownach
17.02.2021

Przeglądając listę spółek, które z wykresu dobrze się trzymają trafiłem na Wingstop. Przeanalizowałem wyniki finansowe i zostawiła bardzo pozytywne wrażenie, więc na końcu przeszedłem do samej spółki sprawdzając czym firma się w ogóle zajmuje i tu mnie mocno zaskoczyła - Wingstop to amerykańska sieć restauracji o tematyce lotniczej, która specjalizuje się w skrzydełkach z kurczaka. Mimo bardzo zwykłego modelu biznesowego i zarazem trudnego w obecnych czasach otoczenia (dla tego rodzaju spółek), firma bardzo dobrze sobie radzi:


Obecna kapitalizacja rynkowa spółki wynosi ok. 5 mld. $, zatrudniają w sumie 784 pracowników i z akcjonariuszami dzieli się skromną dywidendą: przy obecnym kursie wynosi ona 0,34% przeznaczając na nią 42,4% wypracowanych zysków (jednak to nie wszystko - w dalszej części artykułu wyjaśnienie). Sama wycena fundamentalna dosyć wysoka, ale wysoka marża netto i stabilność wzrostu tych wyników trochę ją usprawiedliwiają. Mimo tego jak na moje odczucie preferowałbym inwestycję przy znacznie niższych poziomach kursowych.


Przechodząc do podstawowych informacji: średnioroczny wzrost przychodów z ostatnich pięciu lat przekracza 24% (w skali roku), w krótszym ujęciu czasowym tempo tych wzrostów troszeczkę przyhamowało: w trzyletniej perspektywie średnioroczny wzrost przychodów przekracza 17,5% (w skali roku). Mimo spadku tego tempa, dynamika wzrostów nadal jest bardzo wysoka. Dywidendą spółka dzieli się od 2016 roku i ona z roku na rok jest podwyższana, jednak co ciekawsze to dodatkowa dywidenda, która po uwzględnieniu zwiększa pasywny przychód akcjonariusza spółki (dywidenda ta jest zmienna, ale ona w przeszłości wynosiła między 10,33% w 2016, a 3,87% w 2020). Dywidenda ta nie na każdym portalu finansowym jest uwzględniana, jednak patrząc w historię wypłat na stronie spółki widać, że firma najwyraźniej może się zaliczać do klasycznych spółek typu "high-yield-dividend-stocks". 

WING 16.02.2021 - 165,42 $

Spółka z ujęcia technicznego również wygląda optymistycznie - koronawirusowy krach doprowadził do blisko 60% przeceny, ale to przy modelu biznesowym jakim firma się zajmuje nie powinno dziwić. Bardziej dziwi, że mimo lockdownów firma bardzo szybko wróciła ponad poziomy sprzed krachu. Aktualnie kurs akcji odbił od poprzedniego szczytu - potwierdza to opór w okolicach 170 $. Wybicie ponad ten poziom potwierdzi aktualność głównego trendu wzrostowego. Więcej danych do firmy, klasycznie na końcu:

sobota, 13 lutego 2021

Axon Enterprise (AXON)

W co inwestować kiedy na świecie panują niepokoje?
13.02.2021

Dostałem następujące pytanie: Cześć Daniel, naczytałem się sporo wiadomości gdzie ludzie z powodu niezadowolenia dotyczących ograniczeń jakie dostają od rządów (na myśli mam lockdowny) mali przedsiębiorcy wychodzą na ulicę. Przez to mamy dużo zamieszek, sklepy są niszczone, samochody podpalane itd. itp. W co w takich czasach inwestować? Jeśli w cudzysłowu świat się pali, to wszystko się wali. Czy można na takie czasy zainwestować w spółki, które na tym zyskują? 

Dziękuję za pytanie i przechodząc od razu do odpowiedzi: inwestowanie w czasach niepokoi jest trudne, gdyż jest to okres w którym zyskują firmy, które swoje powodzenie budują na nieszczęściach innych - także jest to bardzo czuły temat. Kwestie moralne jednak chcę zostawić na boku - każdy musi według własnego uznania zdecydować w które firmy inwestuje. Myśląc jak typowy kapitalista można zainwestować w spółki, które dostarczają produkty do uzbrojenia ludzi - w takich czasach popyt na tego rodzaju produkty jest większy. Trzeba jednak pamiętać, że niepokoje nie trwają wiecznie - również one z czasem przemijają, a to oznacza, że tego rodzaju strategia jest strategią "sezonową" (w tym kontekście dziwnie to brzmi, ale wiecie o co chodzi). Więc inwestując w tego rodzaju spółki należy pamiętać, aby ją ograniczyć czasowo. Dlatego szukałem też spółek, które w długim ujęciu czasowym, niezależnie od ogólnego nastroju "na ulicach" udowodniły, że są w stanie regularnie powiększać swoje przychody i jeśli jednocześnie panują niepokoje firmy te na swojej dynamice wzrostowej przyspieszają - znalazłem spółkę Axon Enterprise. 

Firma w osiąganych dochodach netto jest dosyć zmienna, ale za to udanie z roku na rok powiększa przychody. Jeśli przy tym uda się spółce ustabilizować przyszłe zyski oraz marżę firma ta może przerodzić się w atrakcyjną pod względem osiąganych wyników finansowych spółkę. Powstała w 1993 roku, na wagę rynkową przynosi 12,3 mld. $ i zatrudnia w sumie 1323 pracowników. Axon Enterprise opracowuje głównie technologie i produkty do uzbrojenia dla organów ścigania, cywilów oraz wojska. Najważniejszymi produktami firmy są taser - paralizator elektryczny, bodycams, czyli kamery zamontowane na mundurach funkcjonariuszy do usprawnienia interakcji między policją a publicznością (do kontrolowania działań policjantów) i cyfrowa platforma dowodowa o nazwie Evidence.


Pod względem fundamentalnym spółka jest wysoko wyceniona i to głównie ze względu na wysoką dynamikę wzrostu przychodów. Warte uwagi jest również fakt, że się nie zadłuża - kapitał pozyskuje z rynku finansowego, a to dla udziałowców spółki jest negatywne. Pozostałe dane do firmy poniżej:


Techniczny obraz z kolei wygląda już dużo lepiej: spółka znajduje się w tzw. momentum, a to oznacza, że jej kurs akcji rośnie bo kupują i kupują bo rośnie (jedno napędza drugie). Tym samym firma swoim akcjonariuszom w ostatnich 10 latach przynosiła średnio 47,2% zysku w skali roku, co oznacza, że całkowita stopa zwrotu z minionej dekady wynosi ok. 4700%:

AXON 12.02.2021 - 195,66 $

Akcje, które przez taki długi czas utrzymują takie wysokie tempo wzrostu oczywiście również i doświadczają odpowiednio głębokie obsunięcia - Axon Enterprise regularnie cofa o ponad 50%. Między innymi też z tego względu firmę tą widzę interesującą bardziej jako inwestycję sezonową, a nie długoterminową, ale jeśli komuś zależy na tego rodzaju spółce, tzn. na dywersyfikacji do branży zbrojeniowej - to firma ta może być interesującym kandydatem. Więcej danych tradycyjnie umieszczam na końcu artykułu:

czwartek, 11 lutego 2021

Enphase Energy (ENPH)

Inwestowanie w "modne tematy" - ponad 7500% zysku w trzy lata...
11.02.2021

Inwestorów giełdowych można podzielić na dwie grupy - jedni szukają spółek, które w długim czasie umożliwią stabilne pomnażanie kapitału, drudzy w krótkim czasie zainwestowaną kwotę chcą powiększyć kilkukrotnie. Oczywiście trzeba również dodać, że gotowość do ryzyka tych dwóch grup jest zupełnie inna - długoterminowi inwestorzy zazwyczaj są gotowi przyjąć maksymalne obsunięcia zbliżone do rynkowego, a krótkoterminowi którzy "polują" na bardzo duże zyski doświadczają wiele niepowodzeń, który wyrównują jednym udanym trafem. 

Dzisiaj omówię firmę, która w zaledwie 3 lata wzrosła o ponad 7500%, a to oznacza, że zainwestowane na początku 2018 roku 10 000 $ warte dzisiaj jest prawie 800 000 $ - czyli spółka interesująca dla tej drugiej grupy. Mimo przeogromnych wzrostów jakie mamy za sobą, szanse na kolejne zwielokrotnienie inwestycji dalej jest możliwe - dzisiaj już mniej prawdopodobne, ale przy dobrym zarządzaniu ryzykiem, można z trendu jeszcze wiele wyciągnąć...


Mowa o amerykańskiej spółce Enphase Energy - założona w 2006 roku firma na wagę rynkową przynosi 25,8 mld. $ i zatrudnia 577 pracowników. Zajmuje się technologiami energetycznymi, tzn. projektuje i produkuje oparte na programowaniu darmowe rozwiązania energetyczne, które obejmują wytwarzanie energii słonecznej, magazynowanie energii w domu oraz monitorowanie i sterowanie nią przez internet. Firma, która za sobą ma kilka tysięcy procent w zaledwie kilka lat oczywiście wyceniona jest na bardzo wysokim poziomie, ale wycena przy tego rodzaju inwestycji jest drugorzędna - tu wykorzystuje się trwający trend kursu akcji:

ENPH 11.2.2021 - 207,71 $

Bardzo silnym wzrostom oczywiście towarzyszą równie głębokie korekty, które regularnie przekraczają 50%. Korekty te można próbować wykorzystać do zajęcia pozycji. W drugim podejściu, czyli "kupując siłę" trzeba ustawić zlecenie obronne przekraczające spadek ceny o połowę. Dlatego pod względem zarządzania ryzykiem najlepiej jest wchodzić w wielu transzach - z wcześniej ustalonymi poziomami w momentach, kiedy cena spada i ograniczenie tych spadków do wcześniej wyznaczonych poziomów (ważne, żeby nie uśredniać w nieskończoność) lub regularne dokupywanie akcji wraz z kontynuacją wzrostów i możliwe szybkie zabezpieczenie już wypracowanych zysków. Mówiąc inaczej: spółka tylko dla osób, które zajmują się aktywnym zarządzaniem portfela (tradingiem). Dla długoterminowych inwestorów firma może być dobra tylko pod warunkiem już posiadania dostatecznie szeroko zdywersyfikowanego portfela w którym ta spółka zajmie mniej niż 3% jego wartości - spadek i nie osiągnięcie wcześniejszych (wyższych) poziomów w kolejnych latach jest ze względu na bardzo wysoką wycenę wysoce prawdopodobne. 

Przechodząc do "wytłumaczenia" dlaczego firma w takim zawrotnym tempie rośnie: z jednej strony może to być związane ze zmianą władzy w USA, w której nowy prezydent popiera tego rodzaju spółki (pisałem o tym w październiku 2020 na stronie investing: "Jakie akcje kupować kiedy (...) wygra Biden?". Drugim "wytłumaczeniem" jest tempo rozwoju firmy - spółka rośnie, gdyż bardzo szybko się rozwija i na tą chwilę rynek wycenia dalsze utrzymanie tego tempa wzrostu wyników finansowych:


Przy jednoczesnym wzroście przychodów wzrosnąć ma również marża operacyjna co oznacza, że spółka jest w stanie lewarować swoją działalność. Przychody z 2020 roku do 2022 wzrosnąć mają o 130%, a zysk netto 132%. Jednak drobne odstępstwo od oczekiwań (na niekorzyść spółki) może doprowadzić do ponadprzeciętnie głębokiej korekty i to przy firmie, która jest tak wysoko wyceniona jest największym zagrożeniem dla inwestycji w te akcje. Więcej danych do spółki wraz z osiągniętymi wynikami na końcu:

poniedziałek, 8 lutego 2021

Nvidia Corporation (NVDA)

  Nvidia przy silnym sygnale zakupu
08.02.2021

Spółkę Nvidię po raz pierwszy przedstawiałem w marcu 2019 roku (przesuwając wpis w dół przejdziesz do analizy). Już wtedy nie ukrywałem, że wkładam w nią spore nadzieje i jak dotąd firma mnie nie rozczarowała - w portfelu "Najlepszych Spółek Świata" akcje od chwili zakupu wzrosły o ponad 220%
 
Po bardzo dobrym pierwszym półroczu 2020 roku, spółka od września znajduje się w korekcie bocznej i co ważniejsze (z technicznego ujęcia) - korekta ta mimo wcześniejszych silnych wzrostów nie doprowadziła do głębszych spadków kursu, tylko do przejścia w trend boczny. Taka płaska korekta świadczy o sile utrzymującego się trendu i wraz z wybiciem w górę można oczekiwać, że powrót do wzrostów przyjmie podobnie dynamiczny charakter jak przed tą korektą:
 
NVDA 08.02.2021 - 567,05 $

Wybicie to, właśnie w tym momencie kiedy przygotowuję ten artykuł obserwujemy i dodatkowe potwierdzenie do chęci powrotu do wzrostów otrzymamy po wybiciu ponad 590 $. Oznacza to, że dalej pozostaję dużym optymistą co do przyszłego rozwoju ceny i dodać muszę, że sam posiadam dużą pozycję (sumując wartość pozycji w wszystkich portfelach, którymi zarządzam, Nvidia jest moją największą pozycją i dodatkowo posiadam opcje call na tą spółkę co jeszcze więcej zwiększa moje zaangażowanie w tej firmie - sumarycznie odpowiedzialna jest za niecałe 10% wartości moich wszystkich portfeli). Dlatego muszę napisać, że możliwe iż firmę analizuję przez "różowe okulary", ale oczywiście staram się do sytuacji podejść jak najbardziej neutralnie. Więcej danych do firmy dla osób chcących poznać finansową jakość spółki poniżej:
 

Przychody w ujęciu ostatnich trzech latach wyraźnie wzrosły - średnioroczny przyrost wynosi niecałe 28% (w skali roku), w dłuższym ujęciu (10 lat) również pozytywnie: dynamika jest mniejsza (12,62% w skali roku), ale to wynika z faktu, że Nvidia na ścieżkę spółek typu "growth" przeszła dopiero po 2015 roku. Prognozy co do przyszłych wyników wyglądają natomiast następująco:
 

Trudno znaleźć punkt do którego można by się przyczepić - może jednym z nich być rosnąca liczba akcji, co upłynnia udziały akcjonariusza. Warto również wspomnieć o przejęciu firmy Arm Holdings, która zajmuje się projektowaniem mikroprocesorów, których zastosowanie znaleźć można w większości smartphonów i pozostałych urządzeniach mobilnych. Jak wszytko zostanie sfinalizowane, Nvidia może się stać monopolistą w swoim segmencie - obecnie kwestię tą badają organy antymonopolowe. 
 
Podsumowując: spółka stoi bardzo dobrze, aktualna sytuacja techniczna może zapowiadać zbliżające się wybicie i silne wzrosty w okolice następnych okrągłych poziomów: 700 $, 800 $ i może nawet 1000 $ w ciągu kolejnych dwóch-trzech lat. Fundamentalna sytuacja również wzorowa: silny wzrost przychodów przy jednocześnie niskim zadłużeniu, wysoka marża netto oraz rosnący zysk netto sprawiają, że firma interesująca jest dla krótkoterminowych traderów oraz długoterminowych inwestorów.

Jeśli spodobał Ci się artykuł i chciałbyś/chciałabyś w przyszłości otrzymywać raz w tygodniu przypomnienie o wpisach na blogu, to zapraszam do zapisu na newsletter - możesz to zrobić klikając na poniższy link i gratis otrzymasz darmowy fragment mojej książki "Giełda, inwestycje, trading":

sobota, 6 lutego 2021

Spirax Sarco Engineering (SPX)

Brytyjska spółka z wysoką jakością
06.02.2021

Dzisiaj troszeczkę dokładniej spojrzę na brytyjską spółkę, która z ujęcia inwestycyjnego wygląda całkiem interesująco, mowa o Spirax Sarco Engineering. Data założenia sięga prawie 150 lat wstecz - 1888 rok i jest producentem systemów zarządzania parą i pomp perystaltycznych oraz powiązanych technologii przepływu cieczy. Jej obecna kapitalizacja rynkowa (po przeliczeniu na USD) wynosi 11,5 mld. $. Zarówno z fundamentalnego jak i z technicznego ujęcia warta uwagi - trend kursu akcji podobnie jak wyniki finansowe są dosyć stabilne:


Przychody i zysk netto rosną stabilnie, maksymalne obsunięcia w kursie akcji niższe od średnio-rynkowych i to przy jednocześnie wyższych średniorocznych stopach zwrotu - ona w ujęciu dziesięcioletnim wyniosła ok. 18,9% (w skali roku). Jednak ze względu na ponadprzeciętnie wysoką (dla spółki) wycenę, można oczekiwać, że przy inwestycji po aktualnym kursie (112,00 £) przyszłe stopy zwrotu będą niższe, czyli można oczekiwać korekty. Korektę tą można moim zdaniem próbować wykorzystać do pierwszego wejścia - spadek ceny o ponad 20% byłaby do tego dobrą okazją. 

SPX 05.02.2021 - 112,00 £

Długoterminowy trend kursu akcji jak już wcześniej wspominałem wygląda bardzo dobrze i jako firma niecykliczna odporna jest na kryzysowe otoczenie - podczas koronawirusowego krachu akcje cofnęły zaledwie 20%, a podczas bessy 2008-2009 spadek ten nie przekroczył 40%, co w obydwóch przypadkach jest mniej od szerokiego rynku. 


Oczekiwania analityków co do przyszłych wyników również wyglądają optymistycznie - przychody oraz zysk netto mają utrzymać swój wzrostowy trend. Dodatkowo oczekuje się kontynuacji podwyżek dywidendy, która ale dzisiaj ze względu na ponadprzeciętnie wysoki kurs akcji jest stosunkowo niska (poniżej 1%). Ujęcie dłuższe, dotyczące wyników finansowych na końcu:

czwartek, 4 lutego 2021

RingCentral (RNG)

Walka o udziały rynkowe w czasach pandemii
04.02.2021

Kryzys gospodarczy jest okresem w którym dobre spółki powiększają swoją przewagę nad konkurencją, rodzą się nowe gwiazdy, ale i dawne, które nie utrzymały tempa rozwoju - przestają świecić. Okres pandemiczny jest okresem w którym dla zdobycia jak największych udziałów rynkowych, firmy inwestują we własny biznes - aktualne otoczenie rynkowe (na myśli mam tu przede wszystkim postępującą digitalizację i niskie stopy procentowe) sprzyjają firmom, które nie boją się obrać drogę ofensywną. Jedną z takich spółek jest RingCentral. 

Spółka powstała w 1999 roku, na giełdzie notowana jest od 2013 roku, jej kapitalizacja rynkowa przekracza 35 mld. $ i zatrudnia w sumie 2363 pracowników. Firma zajmuje się rozwiązaniami komunikacyjnymi oparte na chmurze.


Działa więc w sektorze silnie rozwijającym się i ten rozwój również swoje odzwierciedlenie ma w wynikach finansowych. Średnioroczny wzrost przychodów z ostatnich pięciu lat przekracza 32%. Pozostałe dane również wskazują, że spółka stawia na dalszy rozwój - wszystkie dane, jakie posiada tradycyjna spółka typu "growth" RingCentral posiada. Mamy między innymi stosunkowo wysokie zadłużenie, które wzrosło dopiero po pandemicznym roku 2020 - firma dostrzegła okazję i stara się ją wykorzystać w jak najlepszy sposób, czyli jak we wstępie: otoczenie, tj. postępująca digitalizacja i niskie stopy procentowe temu sprzyjają. Dotychczas strategia ta przynosi oczekiwane rezultaty: pozycja rynkowa się poprawia i tempo wzrostu przychodów nie zwalnia.


Również technicznie mamy "pierwszą klasę" - cena kursu akcji utrzymuje się w stabilnym trendzie wzrostowym i jej średnioroczny wzrost przekracza 53%, a to stanowi całkowitą stopę zwrotu, która przekracza 2000%:

RNG 04.02.2021 - 394,43 $

Dla zobrazowania rozmiarów wzrostu: zainwestowana kwota 10 000 $ podczas debiutu w 2013 roku, warta dzisiaj jest 233 618 $. Sama wycena fundamentalna oczywiście stosunkowo wysoka, ale przy spółkach z potencjałem nie jest to nic nowego - na ten temat mówiliśmy też w ostatnim filmie na YouTube: "Jakie portfele więcej zarabiają?". Mimo tego, przyszłe korekty w cenie akcji mogą przekroczyć 50%, ale również ten punkt ze względu na wysokie średnioroczne stopy zwrotu raczej nie powinien dziwić. Oznacza to, że inwestor angażujący się w tą spółkę, powinien być przygotowany na obsunięcia głębsze od rynkowych. Więcej danych do spółki tradycyjnie na końcu artykułu:

niedziela, 31 stycznia 2021

Bycze spółki po styczniu 2021

Miesiąc się zakończył więc czas podsumować minione cztery tygodnie w polskim portfelu "Byki". Styczeń zarówno dla portfela jak i dla szerokiego rynku (WIG) był negatywny. Portfel utrzymuje zapoczątkowaną w listopadzie korektę i od historycznego szczytu oddalił się już o ok. 5%. Na wykresie historia ta wygląda następująco:


Dalszego pogłębiania obsunięcia w portfelu już nie oczekuję (przynajmniej nie znaczącego) co między innymi wynika z tego, że po sprzedaży na zleceniu obronnym jednej spółki (Ten Square Games) wartość gotówki wzrosła do ponad 70% - o transakcji tej oczywiście informowałem:
 
 
Więcej szczegółów do poszczególnych pozycji wraz z omówieniem historii przebiegu transakcji na Ten Square Games poniżej:

piątek, 29 stycznia 2021

GameStop (GME)

Co tu się dzieje i czy mamy okazję na "pewne" zyski?
29.01.2021

Gamestop to spółka, która w ostatnich kilku miesiącach explodowała – cena akcji od lipca 2020 do dzisiaj wzrosła z ok. 4 $ do ponad 400 $, czyli o ok. 10 000%. Przy tym wzrost ten nie wynikł z fundamentalnych danych, tylko z zmowy członków grupy WallStreetbets na Reddit. Mówiąc inaczej – prawdopodobieństwo, że akcje cofną do dawnych poziomów jest bardzo wysokie, gdyż fundamentalnie niewiele się zmieniło. Czy jest to więc dobra okazja do zagrania na spadek kursu?

Zanim przejdziemy do głównego tematu, krótko dla niewtajemniczonych omówię historię jak do tak spektakularnych wzrostów w ogóle doszło: Gamestop to jedna z największych firm zajmujących się sprzedażą gier wideo w formie fizycznej i to głównie w lokalnych sklepach offline. Model biznesowy, który raczej nie ma przyszłości, gdyż coraz większa część sprzedaży gier video odbywa się w formie elektronicznej – dla klienta jest to dużo bardziej wygodne oraz dla producenta tych gier, sprzedaż cyfrowa umożliwia osiągnięcie dużo wyższej marży. W zwiąsku z tym również i wyniki spółki w ostatnich latach pozostawiały wiele do życzenia – zysk netto z roku na rok się kurczył: on z 403 mln. $ w 2016 roku spadł do minus (strata) 470 mln. $ w 2020 i tym samym cena akcji znajdowała się w silnym trendzie spadkowym.

Dlatego też wielu inwestorów obstawiało na dalsze pogarszanie się sytuacji w spółce pozycjonując się po tzw. stronie krótkiej (z ang. short-selling), w której zarabia się na spadającym kursie akcji. W tym celu inwestor pożycza od akcjonariusza spółki akcje i jako short-seller sprzedaje je po aktualnej cenie i w momencie kiedy cena tych akcji spadnie, odkupuje je z powrotem, zarabiając tym na różnicy pomiędzy ceną sprzedaży a ceną kupna.

Kiedy duża część uczestników rynku stawia na spadek kursu akcji, pojawia się ryzyko w którym w przypadku wzrostu ceny, osoby te celem ograniczenia pogłębiającej się straty zmuszeniu są do wyrównania bilansu, a to jeszcze bardziej przyspiesza wzrosty na akcjach – efekt ten nazywany jest short-squeez. 

Gamestop jest jedną z tych akcji, która na amerykańskim rynku jest najwięcej shortowana i fakt ten grupa WallStreetbetz z Reddit, która liczy kilka milionów członków postanowiła wykorzystać umawiając się na wspólne skupywanie akcji. 

Kiedy więc zaczęli oni masowo kupować akcje, zaczęły one rosnąć i osoby które wcześniej byli w posiadaniu krótkich pozycji, celem ograniczenia straty wynikającej z rosnącego kursu, musieli odkupić swoje akcje, a to powodowało jeszcze większe przyspieszenie wzrostu ceny. Warto tu dodać, że grając na wzrost ceny maksymalna możliwa strata wyniesie 100%, czyli bankructwo firmy, jednak w przypadku graniu na spadek ceny, teoretyczna strata może być nieograniczona – kiedy cena wzrośnie o ponad 100%, short-selle’rzy tracą zainwestowaną kwotę i wraz z dalszym wzrostem strata ta rośnie ponad włożony kapitał. Dlatego też są oni defacto zmuszeni do szybkiego reagowania na zmianę ceny. W wyniku tego cena akcji w zaledwie jeden miesiąc wzrosła o kilka tysięcy procent i licząc od lipca nawet o 10 000%:

GME 28.01.2021 - 338,92 $


Na marginesie: nazewnictwo short-seller dobrze tłumaczy też obecna sytuacja – pozycja krótka czyli granie na spadek to granie w krótszym okresie czasowym, gdyż w długim terminie rynki znajdują się w trendach wzrostowych, co wynika z ogólnego rozwoju gospodarczego. Dlatego też short-sellerzy w pozycji angażują się na krótszy okres czasowy niż inwestorzy stojący po stronie long, czyli grający na wzrost kursu akcji. Ponadto short-sellerzy za pożyczenie akcji muszą płacić prowizję rocznie oprocentowaną, a to dodatkowo powoduje presję do możliwie jak najszybszego zamknięcia pozycji.

Przechodząc do drugiej części – czyli czy fundamentalnie nieracjonalnie wycenioną spółkę warto teraz shortować?

Jako pierwsze warto przypomnieć o najważniejszym ryzyku jakie przy tego rodzaju handlu się pojawia – czyli utrata kapitału ponad zaangażowaną kwotę. Prawdopodobieństwo kolejnych wzrostów o następne kilkaset procent jest już mało prawdopodobne, ale oczywiście dalej możliwe. Dlatego grając na spadek kursu pamiętać należy, żeby nie przesadzać z wielkością pozycji. 

Po drugie – przy obecnych poziomach bardzo trudno jest dostać pozycje krótkie, gdyż liczba shortowanych akcji jest tak duża, że po prostu nie ma już od kogo tych akcji do gry na spadek pożyczyć. W zwiąsku z tym prowizja za pożyczenie ich równie jest wysoka i kiedy ostatnio patrzyłem na kurs wyniosła ona ok. 50% (rocznie oprocentowane), co znacząco zmniejsza atrakcyjność grania na spadek ceny.

Po trzecie – jeśli tak trudno dostać pozycje do gry na spadek bezpośrednio w instrumencie bazowym, może więc warto sięgnąć do instrumentów pochodnych, np. opcji put? Jednak również ten punkt można szybko odhaczyć – w wycenie opcji uwzględnia się również  zmienność kursu, a przy akcjach Gamestop zmienność ta jest obecnie bardzo wysoka i tym samym spada atrakcyjność tego rodzaju partycypacji z nadchodzących spadków.

Wszystkie pozostałe możliwości do postawienia na spadek są defacto pochodnymi rozwiązaniami tych dwóch możliwości i zmierzają one do tych samych efektów co przy bezpośrednim graniu na short na akcjach oraz zakupie opcji put.

Po czwarte – wysoki wzrost ceny akcji wywindował kapitalizację firmy z poniżej 1 mld. $ na ponad 20 mld. $, a to spółce bardzo ułatwia finansowanie działalności i teraz firma emitując akcje może pozyskać dużo wyższą kwotę niż w momencie kiedy by to robiła dwa-trzy miesiące wcześniej. Takim sposobem spółka z potencjalnego bankruta może przerodzić się nawet w rentowną firmę, wykorzystując pozyskane środki np. do naprawienia błędów, które w ostatniej dekadzie doprowadziły do pogarszającej się sytuacji finansowej. 

Siłę rosnącego kursu akcji pokazuje przykład Tesli - kiedy akcje wzrosły do kapitalizacji równiej ok. 500 mld. $, Elon Musk wykorzystał to i podwyższył kapitał własny o ok. 1% i tym prostym sposobem 5 mld. $ zasiliło portfel i gigafactory szybko została sfinansowana. 

Reasumując: prawdopodobieństwo, że cena spadnie jest bardzo duże. Mimo tego trudno na tym skorzystać finansowo – gdyż raz zmienność na spółce jest bardzo wysoka, a to zwiększa ryzyko inwestycyjne, to dwa: otrzymanie akcji na grę do spadku jest obecnie mało opłacalne i w dodatku nawet jeśli spółka wcześniej była kandydatem do bankructwa, to w przyszłości dzięki możliwości jakie daje wysoki kurs w pozyskiwaniu kapitału, Gamestop może uratować swój biznes i wrócić na ścieżkę spółek rentownych. Dotychczasowe fundamenty nie można więc przenieść na przyszłe wyniki – szanse jakie firma dzięki tym wzrostom otrzymała nie należy bagatelizować.

Sytuacja jaką jesteśmy tu świadkami zdarza się bardzo rzadko i pokazuje, że szaleństwo czasami nie zna granic. Szkoda tylko, że osoby z zewnątrz, które na temat rynków finansowych od czasu do czasu coś przeczytają w mediach szerokiego nurtu, przez takie "akcje" stwierdzają później, że giełda to kasyno i manipulacja, co się absolutnie nie zgadza. W długim terminie kurs spółki rozwija się razem z sytuacją finansową firmy. A zmowa jaka wystąpiła w ramach grupy WallStreetbets z Reddit jest teoretycznie nielegalna i patrząc bardzo surowo możliwe, że w związku z tym będą jakieś postępowania przeciwko osobom, które „naganiały do zakupów”. Finalnie to nie tej grupie "zawdzięczać" możemy wzrostów, ona tylko dała pierwszy impuls, do którego później duże fundusze hedge przyłączyły stawiając się przeciwko short-sellerom.

Artykuł ten przygotowywałem wczoraj dla Patrika, który wykorzystał go jako główne źródło w naszym filmie na YouTube:


Jeśli chciałbyś w przyszłości mieć możliwość grania na spadek kursu (nie koniecznie na tej akcji, którą dzisiaj jakby nie było trzeba kategoryzować do spółek z bardzo wysokim ryzykiem - nawet przy graniu na short z obecnych poziomów cenowych) to polecić mogę LYNX Boreker - broker z którym współpracuję i który nowym klientom przy powoływaniu się na mój blog (pamietnikgieldowy) zwróci Tobie 50 $ prowizji od transakcji: