Translate my BLOG

czwartek, 27 sierpnia 2020

Najbardziej znienawidzona hossa w historii - jak wyceniać spółki kiedy rynek zdaje się być przewartościowany?

Trwające na giełdzie wzrosty dawno nie były tak "znienawidzone" jak obecnie. Z jednej strony mamy kryzys gospodarczy, a z drugiej rekordowe poziomy na indeksach giełdowych, przy tym indeksy giełdowe powinny przecież odzwierciedlać realny obraz gospodarczy... Nie dziwi więc, że wielu inwestorów, którzy zajmują się fundamentalną wyceną rynku, mają z obecnymi wzrostami problem. Wiadomo, że rynek wycenia przyszłość, jednak przy niektórych wycenach wygląda jakby już osiągane wyniki z przyszłego wieku wyceniano...

Osoby, które regularnie czytają mojego bloga wiedzą, że preferuję kupować "siłę", tzn. spółki, które w stosunku do rynku utrzymują przewagę. Takim podejściem siłą rzeczy koncentruję się na firmach, które według klasycznych mierników wyceny uznać można za drogie. Jak więc pogodzić takie podejście z nabywaniem akcji, które w wyniku tej wysokiej wyceny nie przyniosą zarazem ryzyko ponadprzeciętnie głębokiego obsunięcia?


Obecnie hossę napędzają głównie tzw. spółki "big tech" w którego skład wchodzą Amazon, Apple, Microsoft, Facebook, Tesla, Nvidia, Netflix i Google. Szczególnie AAPL, NVDA oraz TSLA dawały ostatnio dużo powodów do radości i te firmy w wycenie notują dzisiaj na bardzo wysokich poziomach. Pozostałe akcje również uznać można za drogie, jednak patrząc na wzrost wyników finansowych i tempo rosnących zysków można wycenę tą jeszcze jakoś usprawiedliwić.

Wycena akcji porusza się w kanale i kiedy cena akcji rośnie szybciej niż jej wyniki finansowe, wtedy stają się one "drogie". Jednak gdy kurs akcji rośnie wolniej niż wyniki finansowe, wtedy pod względem wyceny akcje stają się coraz tańsze. Warto jeszcze zaznaczyć, że nie każdą firmę można wyceniać w ten sam sposób - wycena spółek typu "growth" jest inna niż spółek typu "value", to samo z akcjami dywidendowymi, akcjami z sektora wydobywczego itd. Dlatego ważne jest aby wcześniej poprawnie określić z jakiego rodzaju firmą w ogóle mamy do czynienia. 

poniedziałek, 24 sierpnia 2020

Franco-Nevada (FNV)

Najlepszy sposób na inwestycje w surowce?
FNV 21.08.2020 - 148,52 $

Po tym jak surowce (szczególnie złoto) zaczęły rosnąć również i spółki oraz ETF'y wydobywcze zaczęły cieszyć się coraz większym zainteresowaniem. Problem w zdecydowanej większości tego rodzaju akcji i funduszy jest fakt, że notują one poniżej szczytu z 2011 roku, a przy długoterminowych inwestycjach, trend jest absolutną podstawą i kiedy dana spółka bądź ETF od jednej dekady nie zdołały wybić ponad historyczne szczyty to i inwestycja w nie jest słabym wyborem. 

Spółka z dzisiejszego wpisu tego problemu nie ma, gdyż od szczytowych odczytów z 2011 roku złota, srebra, ropy i pozostałych kluczowych surowców firma, którą dzisiaj przedstawiam oddaliła się już o ok. 300%! Dla porównania poniżej w tabeli naniosłem 10 letnie stopy zwrotu najważniejszych surowców oraz tej spółki:


Spółka o której mowa i która mimo słabych stóp zwrotu na surowcach zdołała zarobić więcej to Franco-Nevada. Siedziba firmy mieści się w Toronto (Kanada), jej obecna kapitalizacja rynkowa wynosi 28,3 mld. $ i zatrudniają zaledwie 38 pracowników (niska liczba pracowników potwierdzona w kilku źródłach). Sama firma nie posiada żadnej kopalni, tylko inwestuje w projekty wydobywcze, zwłaszcza złota, ropy i gazu ziemnego. Przychody generowane są dzięki umowom licencyjnym i udziałom w surowcach (strumieniach) i głównym celem jest aby 80% zysków pochodziło z metali szlachetnych. Taki model pomógł wygenerować znacznie wyższe stopy zwrotu niż tradycyjna inwestycja w spółki wydobywcze. Do pozytywnej stopy zwrotu oczywiście dochodzi jeszcze dywidenda, która ale w wyniku ponadprzeciętnie wysokiego kursu akcji wynosi dzisiaj zaledwie 0,7% (średnia stopa dywidendy z ostatnich 10 lat to ok. 1,3%). 


Fundamentalna sytuacja firmy wygląda pozytywnie - rosną obroty i rośnie zysk netto. Sama wycena ponadprzeciętnie wysoka, jednak wzrost kursu akcji można obecnie zawdzięczać głównie kursowi metali szlachetnych, które właśnie w ostatnim czasie wzrosły ponadprzeciętnie dużo. Średnioroczna stopa zwrotu spółki z minionych dziesięciu lat wynosi prawie 17%, a to w stosunku do konkurencyjnych rozwiązań inwestycji w surowce jest bardzo dobrym wynikiem. Więcej danych zamieszczam tradycyjnie na końcu artykułu:

piątek, 21 sierpnia 2020

Repligen (RGEN)

"Ride the bull"
RGEN 21.08.2020 - 151,55 $ 

Dzisiaj dla odmiany przedstawię spółkę bardziej do tradingu i mniej do inwestycji, aczkolwiek również dla długoterminowych portfeli jako mocno spekulacyjna pozycja może ona być interesująca - Repligen. Firma zajmuje się opracowaniem i produkcją materiałów wykorzystywanych do produkcji leków biologicznych. Założona w 1981 roku spółka zatrudnia dzisiaj 761 pracowników i na wagę przynosi ok. 8 mld. $ kapitalizacji rynkowej. Firmę uważam za interesującą szczególnie do średniookresowego tradingu w którym wykorzystujemy silny trend kursu akcji. Średnioroczna stopa zwrotu z ostatnich 10 lat przekracza 46%, a to daje w sumie ponad 4330%! W krótszym okresie czasowym dynamika wzrostów również jest utrzymywana: w pięcioletnim okresie czasowym akcje wzrosły o ponad 350%, w trzyletnim o blisko 280%, a w ciągu jednego roku o ponad 62%.


Fundamentalnie firmę kategoryzować należy do spółek typu "growth" - silnie rosnące obroty, brak dywidendy i stosunkowo niska kapitalizacja rynkowa przemawiają za tego rodzaju spółką. Wśród największych plusów wymienić można bardzo niskie zadłużenie i oczywiście wysoki wskaźnik wzrostu obrotów (w ostatnich dziesięciu latach obroty rosły średnio z roku na rok o 29%). Po przeciwnej stronie wśród minusów mamy bardzo wysoką wycenę firmy, która wynika z znacznie większego wzrostu kursu akcji niż wyników finansowych i właśnie głównie z tego względu akcje uważam za bardziej interesujące do tradingu - póki cena akcji rośnie można to wykorzystywać. Wsparcia przy prowadzeniu pozycji tworzą poprzednie dołki trendu, tj.: poziom 110 $, 80 $ i 72 $. Również poprzednie szczyty jako tzw. "zmiana biegunów" mogą służyć do transakcji, są to poziomy: 140 $, ponownie 110 $ (ważne wsparcie) i 95 $. Pozostałe informacje finansowe do spółki dodaję tradycyjnie na samym końcu:

wtorek, 18 sierpnia 2020

MercadoLibre (MELI)

Argentyńska spółka z wielkim potencjałem?
MELI 18.08.2020 -  1188,3 $

Mercado Libre w języku hiszpańskim oznacza "wolny rynek" i również tak nazywa się kolejna firma która niedawno "wpadła mi w oko". Argentyńska spółka zarejestrowana w Stanach Zjednoczonych powstała w 1999 roku, jej obecna kapitalizacja rynkowa wynosi ok. 59 mld. $ i zatrudniają w sumie 9703 pracowników. Działa w sektorze handlu elektronicznego i jest największą tego rodzaju spółką w Ameryce Łacińskiej. 

Populacja Ameryki Środkowej razem z Ameryką Południową jest prawie dwa razy większa od USA, a liczba aktywnych użytkowników internetu jest z kolei o 25% większa od liczby w Stanach Zjednoczonych. Mimo tego handel elektroniczny w tym regionie nadal raczkuje... 

Jednak wraz z wybuchem pandemii koronawirusa, która wprowadziła praktyki dystansu socjalnego, zaczynało się to coraz więcej zmieniać. Ludzie zaczęli gromadzić się w sklepach internetowych co spółce wyszło na duży plus - ostatnie wyniki kwartalne wypadły bardzo dobrze.

W przeciwieństwie do krajów rozwiniętych, przeciętny mieszkaniec Ameryki Łacińskiej nie posiada konta bankowego, co znacząco utrudnia zakupy internetowe. Jednak spółka wykorzystała to tworząc własną usługę płatności, która nazywa się Mercado Pago. W sumie firma ma ekosystem sześciu uzupełniających się usług: witrynę e-commerce, usługi logistyczne, płatności, usługi kredytowe, reklamy i kreator sklepu internetowego (podobnego do Shopify) i właśnie temu ekosystemowi spółka zawdzięcza swój sukces. 


Fundamentalnie do czynienia mamy z silnie rozwijającą się firmą - średnioroczny wzrost obrotów z ostatnich dziesięciu lat wynosi 29,5%, z czego w ostatnich trzech latach dynamika ta znacząco przyspieszyła: obroty w trzyletnim ujęciu rosły średnio o 45,8% (z roku na rok)! Decydując się na inwestycję w MercadoLibre należy być przygotowanym na wysoką zmienność kursu akcji - w ostatnich kilku latach akcje wielokrotnie odnotowały obsunięcia, które przekraczały 40%. Sama wycena firmy jest wysoka, jednak uważam, że przyszły potencjał firmy jest jeszcze większy, mimo tego do trendu wolałbym przyłączyć po większej korekcie. Więcej danych zamieszczam jak zwykle na końcu artykułu:

niedziela, 16 sierpnia 2020

Pinduoduo (PDD)

Growth ponad wszystko - spółka z potencjałem do jednej z największych firm świata?
 PDD 14.08.2020 - 84,99 $

- Które firmy w minionych dziesięciu latach najwięcej zyskały?
- Były to firmy, które z początku koncentrowały się na generowaniu jak największych obrotów. Takim sposobem spółka zapewnia sobie coraz to większą część sektora w którym działa. Książkowymi przykładami takich firm są m.in. Amazon oraz Netflix - one w ujęciu dziesięcioletnim przyniosły inwestorom kilka tysięcy procent zysku. 

Spółka z dzisiejszego wpisu to wersja ekstremalna takiej firmy - mowa o notowanej jako ADR na amerykańskiej giełdzie chińskiej firmie Pinduoduo. Założona zaledwie pięć lat temu (2015) na rynkową wagę już dzisiaj przynosi ponad 707 mld. CNY (ok. 105 mld. USD)! Sukces zawdzięcza wyłącznie inwestycjom - inwestycje te sięgają tak absurdalne wymiary, że dla pozyskania nowych klientów oferują dużym markom sprzedawanie swoich produktów na ich platformie po cenie produkcji towaru zwracając różnicę do ceny regulowanej z własnej kasy. Dzięki temu modelowi w niespełna pięć lat Pinduoduo stała się jedną z największych interaktywnych platform do handlu elektronicznego na świecie. 

Taką strategię oczywiście nie można prowadzić wiecznie - strata rośnie razem z obrotami. Liczba aktywnych na stronie użytkowników przekracza już 600 milionów osób, a to oznacza, że co drugi chińczyk korzysta z tej platformy. Tym samym dalsza kontynuacja tak ogromnej dynamiki wzrostów raczej nie będzie kontynuowana i jeśli marża spółki nie wzrośnie, firma może bardzo szybko zniknąć z rynku. 


Jeśli ale strategia się sprawdzi i spółka zdoła wejść na zyskowną stronę rynku, to ma do tego potencjał aby na równi mierzyć się z Amazonem oraz Alibabą - największe konkurencyjne spółki na świecie. Pod względem aktualnej wyceny, firmę spostrzegać należy jako niesamowicie drogą i ze względu na wysoką zmienność, dla inwestora interesująca dopiero po większej korekcie, która w głębokości spadku przekroczy 50%. Reasumując: potencjał firmy jest duży, ale pamiętać należy, że inwestycję w Pinduoduo należy spostrzegać jako wysoko ryzykowną w której możliwe jest nawet bankructwo spółki w niespełna kilka lat. Więcej danych do firmy tradycyjnie na końcu:

czwartek, 13 sierpnia 2020

Admiral Group (ADM)

Brytyjska spółka dywidendowa
ADM 13.08.2020 - 27,12 £

Czas na kolejną interesującą spółkę do inwestycji długoterminowej, tym razem z Wielkiej Brytanii, gdzie inwestor otrzymuje niepotrąconą o podatek dywidendę, czyli całą sumę brutto (podatek należy samemu odliczyć). Admiral Group jest firmą świadczącą usługi finansowe, jej obecna kapitalizacja rynkowa wynosi ok. 7,5 mld. £ (ok. 9,7 mld. $). Płaci przyzwoitą dywidendę, która aktualnie wynosi ok. 4% i jak to przystaje na europejskie standardy, nie rośnie ona z każdym kolejnym rokiem (jest zmienna), ale mimo tego w dłuższym ujęciu trend wzrostowy wypłaty się utrzymuje. 

  
Główne dane fundamentalne wyglądają przyzwoicie - mamy wysoką marżę netto (ponad 30%), rosnące zyski i obroty oraz bardzo niskie zadłużenie. Średnioroczny wzrost obrotów przekracza 10% (z minionych dziesięciu lat), a payout ratio (procent zysków przeznaczany na dywidendy) utrzymuje się w przedziale 45-70%. Ogólna wycena fundamentalna raczej wysoka i dlatego przy inwestycji dywidendowej warto spróbować wejść w trakcie trwania większej korekty. Bardziej szczegółowe informacje finansowe zamieszczam tradycyjnie na koniec:

wtorek, 11 sierpnia 2020

Zendesk (ZEN)

Przetwarzanie danych w chmurze następnym megatrendem przyszłości?
ZEN 11.08.2020 - 87,26 $
  
Dzisiaj troszeczkę bardziej spekulacyjnie przedstawię firmę z dużym potencjałem ale i podwyższonym ryzykiem - Zendesk. Firma sprzedaje opartą o chmurę platformę, która oferuje funkcje pomocy technicznej, samoobsługi i wsparcia obsługi klienta. Spółka zatrudnia obecnie 4010 pracowników, a jej aktualna kapitalizacja rynkowa wynosi ok. 10 mld. $. Idealnie wpisuje się w modne akcje typu "growth" - obroty z 38 mln. $ w 2012 wzrosły do 816 mln. $ w 2019 roku. Niestety jednocześnie rośnie strata netto, co oznacza, że koncentrują się na zdobywaniu jak największej części sektora gospodarczego w którym działają. Kilka dodatkowych danych załączam na poniższym zestawieniu wygenerowanym przez platformę do handlu TWS, którą udostępnił mi LYNX Broker:


Firmę zarówno pod względem fundamentalnym jak i technicznym można więc zaliczyć do wysoko spekulacyjnych spółek. Akcje regularnie odnotowują korektę, której głębokość przekracza 30% - podczas "koronawirusowego" krachu cena spadła o ok. 45%, jednak w ruchu powrotnym spółka dużo wcześniej wybiła ponad szczyty sprzed krachu niż zrobił to szeroki rynek. Więcej danych dodaję na kolejnej grafice:


Obecnie cena znajduje się w korekcie - od historycznych szczytów wyznaczonych pod koniec ubiegłego miesiąca, cena akcji skorygowała już o ok. 15%. Dla traderów podążających za trendem, może to być pierwsza okazja na przyłączenie do trendu wyższego rzędu. Przemawiają za tym przede wszystkim dolne cienie świec, które informują o aktywnej strefie podażowej - na razie jest to jeszcze słaby sygnał zakupu, jednak jeśli przewaga spółek technologicznych dalej będzie się utrzymywać, to również Zendesk może szybko wrócić do wzrostów. Kolejny poziom wsparcia znaleźć można w okolicach 80 $. Pozostałe dane do firmy tradycyjnie na końcu:

sobota, 8 sierpnia 2020

Złoto (XAUUSD)


Złoto na 3534 $ do października 2024?
08.08.2020
Zacznę od tego, że złoto nie można spostrzegać jako inwestycję – w mojej definicji inwestycja powinna coś produkować. Inwestować można więc w firmę, nieruchomości lub akcje, jeśli inwestycja nie przynosi regularnego przypływu pieniężnego to jedyny zarobek wynika z wzrotu ceny. Złoto nic nie produkuje, czyli kupując złoto, zarobimy tylko wtedy gdy wzrośnie jego kurs – spekulujemy na wzrost wartości. Jest to ważny punkt, gdyż wielu inwestorów widzi złoto jako „bezpieczna przystań”, a w rzeczywistości również złoto może wygenerować inwestorowi w długim okresie stratę – więcej na ten temat pisałem w swojej książce:Giełda, inwestycje, trading”.

Przechodząc do obecnej sytuacji na złocie – kurs kruszcu w minionych dniach wybił ponad swoje dotychczasowe szczyty (wyrażone w dolarze). Mimo tego mam wrażenie, że zainteresowanie tym kruszcem jeszcze nie jest tak duże jako było w latach 2010-2011. Fakt ten mocno sprzyja dalszym wzrostom surowca. Patrząc technicznie, złoto od 2016 roku znajduje się w trendzie wzrostowym, który w 2019 roku przyspieszył na dynamice: 

XAUUSD 07.08.2020 - 2034,90 $ 

Obecnie wzrostom sprzyjać może przede wszystkim obawa o rosnącą inflację ale i strach przed ponownymi zaostrzeniami wynikającymi z pandemii. Fundamentalnie wiele przemawia za kontynuacją trendu i również technicznie wygląda bardzo pozytywnie. Wybicie ponad poziomy z 2011 roku jest potwierdzającym sygnałem kontynuacji ruchu. Potencjalny zasięg wybicia możemy zmierzyć z czasu trwania oraz głębokości korekty, która poprzednio przerwała trend, który trwał od 1999 do 2011 roku. Takim sposobem dojdziemy do prognozy, która następny szczyt wyznaczy na poziomie 3534 $ w październiku 2024 roku. 

Oczywiście złoto poziom ten nie osiągnie jednostajnym ruchem wzrostowym i należy być przygotowanym na większe korekty, które możliwie doprowadzą do zejścia o kilkanaście, może nawet i dwadzieścia kilka procent. Obecnie złoto notuje na poziomie 2034 $ i myślę, że przed docelowym poziomem 3534 $ jeszcze zobaczymy większe zejście poniżej 2000 $. Trend do czasu utrzymania się kursu powyżej 1450 $ nie jest zagrożony i dopiero pokonanie tego poziomu potwierdzi koniec obecnych wzrostów.

czwartek, 6 sierpnia 2020

Symrise AG (SY1)

Nowy przyszły członek indeksu 30 największych firm Niemiec?
SY1 06.08.2020 - 111,10 € 

Po spektakularnym krachu akcji Wirecard jest już pewne, że firma ta wyleci z indeksu DAX. Oznacza to, że jej miejsce zastąpi nowa spółka i jednym z kandydatów jest Symrise AG. Symrise jest jednym z największych dostawców aromatów i zapachów na świecie, jej kapitalizacja rynkowa wynosi ok. 15 mld. €. Oznacza to, że możliwe iż firma "old economy" zastąpi "fin-tech", przy tym indeks DAX już jest skoncentrowany w spółki z sektora "old economy", co oznacza że w przypadku faktycznego wejścia spółki Symrise, dywersyfikacja indeksu pod tym względem dalej pozostawi wiele do życzenia...

Wracając do Symrise AG - spółka w minionych dziesięciu latach odnotowała średnioroczne stopy zwrotu na poziomie 18,9% i licząc od dołka w 2009 roku, akcje wzrosły o ok. 1500%. Krótkoterminowa sytuacja techniczna również wygląda bardzo dobrze - firma poziomy sprzed krachu przekroczyła już w czerwcu:


Akcje Wirecard wraz z oficjalnym ogłoszeniem awansu do indeksu DAX zakończyły dotychczasowy trend wzrostowy. Zależność ta w zdecydowanej większości przypadków się powtarzała - wraz z wejściem spółki do indeksu, akcje przez kolejny rok znajdowały się w korekcie. Prognozę kontynuacji zależności można przygotować w oparciu o średnią wycenę spółki - jeśli w dniu wejścia do indeksu, akcje fundamentalnie wycenione są na najwyższym od kilku lat poziomie, to ryzyko powtórzenia zależności wzrośnie, a wzrost tej wyceny może wynikać z korekty składu funduszy, które muszą inwestować w największe firmy - czyli zwykła gra pod awans do indeksu.

Obecna wycena Symrise jest najwyższa od kilku lat i jeśli wyniki finansowe nie "usprawiedliwią" ostatnie wzrosty, to akcje z dużym prawdopodobieństwem mogą wraz z oficjalnym potwierdzeniem przyłączenia do indeksu przejść do dłużej utrzymującej się korekty. Kilka podstawowych informacji dodaję dodatkowo niżej:


Powyższa grafika wygenerowana jest z platformy TWS, którą udostępnił mi LYNX Broker. Platforma ta oprócz tego, że jest świetnym narzędziem do analizy umożliwia również bezpośredni handel na giełdzie. Więcej informacji do spółki zamieszczam poniżej:

  
Ogólna sytuacja fundamentalna jest pozytywna - rosną obroty, rośnie zysk netto, zadłużenie jest na akceptowalnym poziomie, rośnie free cash flow i wynik na akcję (mimo zwiększania free float). Czyli podstawowe kryteria jakie firma powinna spełniać aby była potencjalnie dobrą inwestycją długoterminową spółka posiada. Jeśli więc akcje wraz z awansem do indeksu przejdą do korekty, możliwe że będzie to dobry dla inwestorów długoterminowych moment do skorzystania z promocji. Więcej wyników finansowych tradycyjnie na końcu:

środa, 5 sierpnia 2020

Teladoc Health (TDOC)

Telemedycyna - megatrend przyszłości?
TDOC 05.08.2020 - 206,97 $
Miniony krach przyczynił się do znacznego przyspieszenia digitalizacji - spółki technologiczne poszybowały na nowe historyczne szczyty, gdzie w tym samym czasie tzw. spółki "old economy" szurają po dnie. Nożyce pomiędzy "growth" a "value" nadal się rozszerzają, a to oznacza, że na chwile obecną giełda widzi przyszłość w firmach rozwijających się. 

Jednym z beneficjentów digitalizacji jest segment teleinformatyczny, a dokładniej telemedycyna. Teladoc Health to jedna z wiodących firm z tego sektora - firma założona w 2002 roku, jej obecna kapitalizacja rynkowa wynosi ok. 19,6 mld. $ i zatrudniają w sumie 2727 pracowników. Licząc od początku roku akcje zyskały blisko 200%, a miniony krach rynkowy z pierwszego kwartału tego roku praktycznie na spółce nie jest widoczny:


Powyższy wykres pochodzi ze stacji TWS od LYNX Broker w ujęciu year-to-date. Największe w tym roku cofnięcia sięgały ok. 30%, co zważywszy na tegoroczne wzrosty jest bardzo niskim obsunięciem. Osoby podążające za trendem miały więc kilka okazji na przyłączenie. Dla długoterminowych inwestorów spółka również interesująca, jednak należy pamiętać, że zaliczana jest do akcji o podwyższonym ryzyku.

wtorek, 4 sierpnia 2020

Duke Energy Corporation (DUK)

Defensywna dywidendowa spółka do obserwacji
DUK 04.08.2020 -  84,51 $

Dawno nie pisałem o dywidendowej spółce, więc nadrobię to dzisiaj nową analizą. Firma o której mowa to dostarczyciel energii elektrycznej Duke Energy Company. Działa więc w defensywnym sektorze, jednak ogólna kondycja finansowa średnio mi się podoba. Mimo tego dla osób, które inwestują dla dywidendy może być interesująca. Akcje płacą obecnie 4,61% dywidendy, przeznaczają na nią 74,2% wypracowanych zysków, a średnioroczna podwyżka wypłaty utrzymuje się na poziomie zbliżonej do inflacji.


Fundamentalnie nie ma polotów, tzn. brak wzrostów w wynikach finansowych - już od kilku lat utrzymuje się na jednym stabilnym poziomie. Oznacza to, że również cena akcji raczej bez większej zmienności, gdzie inwestor główny przychód czerpać będzie z dywidendy. Dlatego głębsze zejście ceny można próbować wykorzystać do zakupu celem zapewnienia sobie ponadprzeciętnie wysokiej dywidendy - myślę, że do inwestycji może być interesująca jeśli dywidenda przekroczy 6%. Więcej informacji dołączam jak zwykle na samym końcu:

sobota, 1 sierpnia 2020

Bycze spółki po lipcu 2020

Kolejny miesiąc dobiegł końca więc czas na podsumowanie tradingowego portfela polskich akcji "Byki". Lipiec zarówno dla rynku jak i dla portfela zakończył się na niewielkim plusie. Licząc od początku roku mój portfel zyskał niecałe 7%, co w stosunku do benchmarku (WIG'u) mogę uznać za dobry wynik, gdyż on notuje prawie 13% niżej. Licząc całościową stopę zwrotu od chwili publicznego dzielenia się moimi transakcjami z tego portfela (styczeń 2012) zarobiłem w sumie 227,45% (WIG w tym czasie zyskał zaledwie 33,39%). Pełna historia portfela na tle rynku:


Przewagę nad rynkiem nadal utrzymuję - portfel po raz kolejny raz z rzędy wybił nowy wyższy szczyt, WIG do szczytów z 2018 roku ma z kolei jeszcze bardzo daleko. Moja strategia zarządzania polskimi akcjami nadal nie wymaga dużego nakładu pracy - teraz posiadam zaledwie pięć pozycji, gdzie największą część stanowi gotówka (gotówka też jest pozycją). Nie ukrywam, że swoje defensywne nastawienie do polskiego rynku już od dłuższego czasu chcę zmienić i powolutku zwiększam tu ekspozycję. Polska giełda zaliczana jest do najtańszych rynków na świecie, przy tym silne trendowo akcje również u nas można znaleźć. Oznacza to, że w przypadku powrotu zainteresowania przez zagranicznych inwestorów rynkami wschodzącymi (Polska niby ma już status rynku rozwiniętego, jednak wśród zagranicznych inwestorów mimo wszystko nadal spostrzegani jesteśmy jako rynek rozwijający się) można oczekiwać większych wzrostów. Problem, że nie wiemy kiedy to nastąpi, aczkolwiek ostatni spadek wartości dolara może być pierwszym prognostykiem do tego, że polskie akcje stoją przed większymi wzrostami (odpływ kapitału z aktywów dolarowych). Jednak do czasu, kiedy tych wzrostów u nas nie zaobserwujemy, powyższe zdania są tylko "próbą przewidywania przyszłości", a przypomnę, że nie zarabiamy na prognozowaniu, tylko na umiejętnym wykorzystywaniu obecnej sytuacji rynkowej. Obecnie liderem wzrostów są amerykańskie spółki technologiczne, więc również i ja tańczę tam gdzie gra muzyka.

W Polsce muzyka gra w gamingu, więc w moim portfelu trzy akcje (z czterech) pochodzą z tego sektora. W lipcu kupiłem jedną spółkę: 11Bit Studios, pozostałe, które już wcześniej w nim gościły nadal się w portfelu tym znajdują, a są to CdProjekt, Ten Square Games oraz Ambra.