Translate my BLOG

sobota, 10 lutego 2024

Gerard Perrier Industrie SA (GERR)

Ostatnia analiza spółki na blogu pojawiła się dawno temu, dlatego dzisiaj to nadrobię. Wybrałem do tego spółkę, którą myślę nikt z moich czytelników nie będzie znać: Gérard Perrier Industrie. Firma ta specjalizuje się w projektowaniu, produkcji, montażu i konserwacji urządzeń i wyposażenia elektrycznego przeznaczonych dla producentów maszyn przemysłowych oraz dużych przemysłowych obiektów produkcyjnych. Spółka notowana jest na francuskim parkiecie i trzeba wyraźnie podkreślić, że spółkę zaliczyć trzeba do spółek "smal cap", co innymi słowy oznacza, że ryzyko w niej jest wyższe.


Jej aktualna kapitalizacja rynkowa sięga 377 mln. € (czyli ok. 1,5 mld. zł). Powstała w 1967 roku firma do dzisiaj zarządzana jest przez członków rodziny założyciela. Spółki "rodzinne" zarządzane są z myślą osiągnięcia długookresowy sukces, tzn. że firma ta raczej nie będzie podejmować krótkowzroczne decyzje, celem złapania się na okresowo modny temat. Czyli tego rodzaju firma interesująca może być dla długookresowego inwestora, któremu tak samo jak rodzinie spółki zależeć będzie na stabilnym długoterminowym wzroście. Tezę tą zresztą potwierdzają fundamenty firmy - spółka nie ryzykuje odważnymi decyzjami, generuje bardzo stabilne zyski, które dzięki wzroście przychodów i stałej marży rosną. Firma się nie zadłuża i dzieli się zyskami w formie dywidendy. Aktualna stopa dywidendy przekracza 2,1%, przeznaczając na nią mniej niż 45% wypracowanych zysków.


Wycena spółki wskazuje obecnie niewielkie przewartościowanie, bo w ujęciu historycznym notuje na delikatnie wyższym poziomie niż średnia. Jednak ze względu na wysoką zmienność, gdzie obsunięcia rzędu 20% są w spółce normą, myślę że firmę można upolować w przecenie. Jednak przez niską kapitalizację rynkową, płynność firmy może mocno utrudnić wejście większymi kwotami (rzędu kilkudziesięciu tysięcy euro). 

GERR 10.02.2024 - 100,85 €

Długoterminowy wykres znajduje się w stabilnym trendzie wzrostowym, który zresztą potwierdzony jest fundamentami. Średnioroczna stopa zwrotu z ostatnich 30 lat sięga 19,5% (całkowita stopa zwrotu to ok. 20 700%). W krótszym ujęciu widzimy jednak efekt skali i firma już rośnie ok. tyle co rynek na którym działa. W ostatnich dziesięciu latach spółka rosła 12,38% w skali roku i decydując się na inwestycję teraz, myślę, że na kolejne 10 lat można oczekiwać podobnych wyników (delikatnie słabszych, ze względu na wycenę powyżej średniej). 


Podsumowując: jeżeli ktoś szuka do portfela spółki małej, która dotychczas wykazała się wysoką jakością wyników i stabilnym wzrostem ceny akcji, ten może się tej spółce przyjrzeć dokładniej. Firma spełnia (moje) kryteria jakie powinna mieć każda długoterminowa inwestycja. Jednak ze względu na stosunkowo niską kapitalizację rynkową, jej udział w portfelu nie powinien przekraczać 5%.

Spółka dostępna będzie jedynie u brokera, który w swojej ofercie ma giełdę francuską. Więc jeśli chcesz się otworzyć na szerszy dostęp, to polecę w tym miejscu LYNX Broker, u którego teraz też jeszcze trwa specjalna promocja zwrotu 500 € z transakcji. Do szczegółów oferty przejdziesz po kliknięciu w poniższy baner.


Dla osób które chcą się w inwestowaniu jeszcze dokształcić polecę też darmowy e-book przygotowany przez brokera: "7 sposobów na większe zyski i lepszą kontrolę w portfelu" - klikając na tytuł, przejdziesz do strony pobrania. A osobom chcących jeszcze poważniej podejść do edukacji, polecę również książkę:


poniedziałek, 1 stycznia 2024

Portfel Inwestycyjny "Najlepszych Spółek Świata" po siódmym roku

Siódmy rok budowy długoterminowego portfela mamy za sobą. Pierwsze kilka lat  roku zarabianie na giełdzie nie było sztuką, bo mając nawet podstawową wiedzę, można było własnym doborem spółek wygenerować niższą dwucyfrową stopę zwrotu w skali roku. Sztuką było pokonać rynek, mi się to udało, jednak później przyszły trwające ok. rok spadki i spory rozstrzał w stopach zwrotu pomiędzy różnymi spółkami. Przez to inwestorzy, którzy koncentrowali się na konkretnej klasie akcji (np. dywidendowe spółki) wypracowali znacznie słabszy wynik niż szeroki rynek, który wzrosty zawdzięczał głównie firmom big tech.

2023 był trudnym rokiem, oczekiwałem że w pierwszym półroczu spadki z 2022 roku będą kontynuowane, po czym w drugiej połowie rok zaczną się wzrosty. Jak się okazało wzrosty jednak przyszły znacznie wcześniej, podczas gdy w drugim półroczu było tym właśnie trudniejszym okresem. W przeliczeniu na złotówki mój portfel w 2023 roku wzrósł o 24,5%, podczas gdy benchmark S&P500 zyskał 11,3%, a MSCI World 9%. Gdyby nie słaba sytuacja na polskiej złotówce, zysk mój byłby znacznie wyższy, bo w dolarach zarobiłem 39,1% (S&P500 w dolarach wzrósł o 24,3%, a MSCI World o 21,8%). Dla jednych zmiana kursów walut jest dodatkowym ryzykiem, dla mnie jednak jest to zabezpieczenie, bo w dobrym dla akcji roku, kurs dolara zwykle słabnie, podczas gdy w okresach kryzysowych, dolar rośnie - przykładem jest rok bessy z 2022 roku, gdzie dolar właśnie wspomógł portfelowi. 

Przechodząc do troszkę bardziej szczegółowego omówienia wyników, zacznę od wykresu pokazującego procentową zmianę wartości portfela na tle dwóch benchmarków z którymi się mierzę, czyli S&P500 oraz MSCI World. Jeżeli te benchmarki uda mi się pokonać, wtedy widzę, że strategię jaką prowadzę jest odpowiednia. Kiedy moja stopa zwrotu w porównaniu do tych indeksów okaże się jednak słabsza, wtedy powinienem pomyśleć co w swojej strategii poprawić, lub czy nie lepiej będzie zaoszczędzić sobie dodatkową pracę i zamiast kupowania pojedynczych spółek, zainwestować od razu w te benchmarki.

Budując pasywny długoterminowy portfel, nie zależy mi na pokonaniu benchmarków w każdym roku, efekty mojej pracy oceniam po upływie minimum 5 lat. Jeżeli po tym okresie notuję słabiej, dopiero wtedy sprawdzam co mogę poprawić (no chyba, że w międzyczasie różnice są tak duże, że już wcześniej należałoby interweniować). Moja strategia koncentruje się więcej na spółkach rozwijających się, a to też oznacza, że w okresach dekoniunkturalnych doświadczam większego obsunięcia (co też w 2022 roku się potwierdziło). Jednak w okresach ponownego ożywienia, portfel powinien szybciej rosnąć niż rynek i patrząc po zeszłorocznych osiągnięciach to się też zrealizowało. Także w tym aspekcie nie widzę powodów dla których powinienem coś w swojej strategii zmieniać. Dla dokładniejszego zobrazowania moich dotychczasowych wyników, poniżej dodaję tabelę z wynikami w poszczególnych latach:

Przechodząc do składu portfela - aktualnie trzymam 35 różnych spółek i mimo tego, że moja strategia opiera się na maksymalizacji zysków, duża część spółek w które inwestuję dzieli się swoimi zyskami z akcjonariuszami w formie dywidendy. Strategia oparta na "maksymalizacji zysków" polega na tym, że koncentruję portfel w spółki które się rozwijają i które zyski przeznaczają w dalszy rozwój firmy. Kiedy spółka swoimi zyskami dzieli się w formie dywidendy z akcjonariuszami, to zazwyczaj z tego względu, że nie ma na zyski lepszego zastosowania. To powoduje, że strategia dywidendowa nie jest zoptymalizowana finansowo i oprócz kosztów podatkowych dochodzą przy dywidendzie również koszty hamujące dalszy wzrost spółki - więcej na ten temat omówiliśmy w filmie, do którego przejdziesz klikając na jego tytuł: "Wielki mit dywidendy". Mimo tego większość solidnych finansowo spółek po prostu albo nie ma lepszego zastosowania do przeznaczenia swoich zysków, albo po prostu są to firmy które chcą się znaleźć również w funduszach, które inwestują tylko w przypływy pieniężne i tym sposobem mój 20 z 35 firm regularnie zasila mój portfel dodatkowym cashflow. Dotychczas ta dywidenda zwróciła mi 3,13% kapitału jaki zainwestowałem w akcjach. Przy strategii dywidendowej, wiem że niektórzy taki zwrot otrzymują rocznie (ja po siedmiu latach), jednak dlaczego patrzenie na to w takim ujęciu może być zgubne - o tym opowiem w dalszej części rocznego podsumowania. Najpierw grafika, która pokazuje jak moja dywidenda z kwartału na kwartał rosła:
 

Przypływy pieniężne dzięki nowym inwestycjom jak i podwyżkom dywidend od spółek, które posiadam wypadły w 2023 roku wyższe niż rok wcześniej. Kalendarz w którym zapisałem w których miesiącach jaka spółka wypłaca dywidendę znaleźć można w zakładce "Portfel Inwestycyjny BSW" - tam również regularnie odświeżam stan tego portfela, także nie trzeba specjalnie czekać do końca roku, aby zobaczyć jak portfel ten na przestrzeni roku się zmienił. - na koniec roku tylko szczegółowo jeszcze raz wszystko podsumowuję.

Przechodząc dalej do transakcji jakie w 2023 roku w tym portfelu wykonałem - w sumie w minionych dwunastu miesiącach przeprowadziłem 20 transakcji zakupu i 1 transakcje sprzedaży. Oczywiście zgodnie z polityką jaką prowadzę - zachowuję całkowitą transparentność i o każdej transakcji informuję swoich czytelników na fanpage'u na FB oraz na twitterze i na blogu. Przy transakcji sprzedaży pozbyłem się spółki Silvergate Capital, księgując tym stratę która sięgnęła 92%. Więcej szczegółów dotyczących tych transakcji na poniższych screenach, więc nie będę się powtarzał i zachęcam do powiększenia zdjęcia:


Przechodząc do jedynej spółki, której się całkowicie pozbyłem - Silvergate Capital. Poniżej dodaję wykres przebiegu transakcji oraz jak spółka po mojej sprzedaży się dalej zachowała, aby ocenić, czy moment wyjścia był jakkolwiek dobrze trafiony (aczkolwiek przy długoterminowych inwestycjach moment wejścia i wyjścia nie jest tak znaczący, ważniejsza jest konsekwencja, która odczuwalny wpływ na portfel będzie miała po dłuższym okresie czasowym):
 
Silvergate Capital 31.12.2023 - 0,3 $

Jak widać pozbyłem się firmy tuż przed bardzo silnym przyspieszeniem spadków, które związane były ze zbliżającym się bankructwem spółki. Sama transakcja nie była w mojej ocenie błędna, bo trzymałem się strategii jaką przy zakupie obrałem, tj. angaż niewielkiego kapitału, któremu daję szansę na ponadprzeciętnie duży wzrost, bo spółka kiedy ją kupowałem rosła ponadprzeciętnie szybko (na myśli mam wyniki finansowe, nie kurs akcji). Wyniki te później nagle się załamały, co spowodowane było aferą wokół FTX. Wydarzenie które nikt nie był w stanie przewidzieć, ale patrząc po sektorze w którym firma działała jak i po samym tempie wzrostu wyników, można było łatwo oszacować, że spółka należy do wysoko spekulacyjnych inwestycji. Dlatego też nie angażowałem w tej spółce większego kapitału i po prostu pozostawiłem pozycję do czasu, aż dostałem potwierdzenie, że szanse na ponowne odbicie są znikome. Sumarycznie na tej inwestycji straciłem lekko ponad 92% zainwestowanego w nią kapitału, ale w przeliczaniu na wpłaconą do portfela gotówkę, strata sięga ledwo 1,5% wartości portfela.

W dalszej części podsumowania będę omawiał aktualne pozycje w portfelu i klikając na nazwę spółki przejdziesz do oddzielnego wpisu w którym firmę przedstawiałem. Na końcu tego wpisu tradycyjnie przechodzę do omówienia prognoz na nowy rok, wraz z podsumowaniem zeszłorocznej. Także zainteresowanych tymi informacjami zapraszam do lektury: