Translate my BLOG

czwartek, 24 września 2020

Sea Limited (SE)

Rozrywka cyfrowa, która w trzy lata przyniosła inwestorom ponad 800% zysku!
24.09.2020

Dzisiaj przedstawię spółkę mocno spekulacyjną i specjalnie piszę to na samym początku tego artykułu, gdyż w wyniku niesamowicie wysokich wzrostów w ostatnich miesiącach trzeba być przygotowanym na bardzo duże obsunięcia, które mogą przekroczyć nawet 50%. Mowa dokładniej o firmie Sea Limited, która zajmuje się rozrywką cyfrową, handlem elektronicznym i usługami finansowymi w Azji Południowo-Wschodniej, Ameryce Łacińskiej, pozostałej części Azji i na arenie międzynarodowej. Zapewnia cyfrową platformę rozrywki "Garena", która umożliwia użytkownikom dostęp do mobilnych i komputerowych gier online i operacji eSports. Ponadto firma obsługuje platformę handlu elektronicznego "Shopee", cyfrowe usługi finansowe "SeaMoney" oraz usługi płatnicze "AirPay" i ShopeePay".
 
Notowana na amerykańskiej giełdzie firma swoją siedzibę ma w Singapurze. Obecnie zatrudniają 29 800 pracowników i na wagę przynoszą blisko 73 mld. $, co zważywszy na osiągane obecnie obroty jest wysoką wyceną (firma nie generuje jeszcze zysków). Jednak jeśli uwzględnić przyszłe perspektywy i tempo wzrostu obrotów, to firma ma potencjał do tego aby przyłączyć do największych spółek świata - według analityków obroty do 2023 roku wzrosną pięciokrotnie wychodząc w tym roku po raz pierwszy na plus:


Spółka jako firma zyskująca na digitalizacji jest jedną z tych akcji, która sporo na ostatnim krachu skorzystała - licząc od marcowego dołka, akcje wzrosły o ponad 300%. Jednak nie jest to efekt jednorazowy - w trendzie wzrostowym znajduje się od debiutu, a ostatnie wydarzenia tylko przyspieszyły tą dynamikę:

SE 24.09.2020 - 148,38 $

Licząc od 2017 roku akcje zyskały ponad 800% i po drodze oczywiście pojawiały się dłużej utrzymujące korekty, które w głębokości przekraczały 30%, a największe dotychczasowe obsunięcie firma doświadczyła w 2018 roku, gdzie cena akcji cofnęła o prawie 40% i myślę, że w przyszłości jeszcze większe spadki na akcjach wielokrotnie zobaczymy. Długoterminowo szanse na utrzymanie wzrostów mimo tego oceniam na wysokie - firma działa w silnie rozwijającym się sektorze, co potwierdza szczególnie bardzo wysoka dynamika wzrostu obrotów (z ostatnich trzech lat średnioroczny przyrost obrotów przekracza 68%).


Przechodząc do "jakości" bilansu - spółka jako klasyczna firma typu "growth" wyceniana powinna być w pierwszej linii w oparciu o wzrost obrotów. Dlatego analiza w ujęciu przychodów lub wyceny w oparciu o zyski i stabilność jest w tej chwili drugorzędna - tu inwestujemy w firmę z bardzo dużym potencjałem wzrostowym, ale i firmę z podwyższonym ryzykiem w przypadku, kiedy obecnie rozgrywany scenariusz się nie zrealizuje. Więcej danych do spółki załączam niżej:


Dla kogo inwestycja w Sea Limited jest interesująca? Myślę, że w obecnej chwili spółkę powinno się rozgrywać w ujęciu krótkoterminowym (tradingowym) - do czasu kiedy cena akcji utrzymuje trend wzrostowy, można na tym korzystać. Jednak w wyniku ostatnich już wręcz kosmicznych wzrostów należy być przygotowanym na ponadprzeciętnie duże korekty, które w głębokości przekroczyć mogą nawet 50%. Wraz z wystąpieniem tej korekty również i inwestorzy długoterminowi mogą się firmą zainteresować, ale z świadomością, że inwestycję tą traktować należy jako wysoko ryzykowną.
 
Jeśli chcesz się nauczyć samodzielnego wyszukiwania spółek do inwestycji długoterminowej lub w jaki sposób rozgrywać trendy w krótszym terminie (trading) to zachęcam do mojej książki. W niej dokładniej omówiłem jak analizuję spółki, że firmy rozwinięte analizuje się inaczej niż firmy młode, rozwijające się oraz, że wycenianie akcji w zależności od sektora w którym działa powinno być różne. Klikając na poniższe zdjęcie przejdziesz do sklepu



Przypomnę również o możliwości skorzystania z oferty w której przy rejestracji w Portalu Analiz przy powoływaniu się na mój blog (Pamiętnik Giełdowy) trzynasty miesiąc jest gratis. Po wybraniu rocznego abonamentu (za 149 zł) otrzymasz dostęp do szczegółowych analiz z polskiego parkietu. Oferta ta kończy się w tym miesiącu, także gorąco zachęcam do skorzystania z tej możliwości:


poniedziałek, 21 września 2020

Veeva Systems (VEEV)

 Przetwarzanie danych w chmurze w branży farmaceutycznej
21.09.2020

Ciąg dalszy spółek z branży technologicznej (wcześniej przedstawiłem konkurentów Zendesk oraz ServiseNow), dzisiaj do grona tych firm dojdzie Veeva Systems. Firma powstała w 2007 roku, działa w nowym sektorze, który w mojej opinii ma obiecującą przyszłość - przetwarzanie danych w chmurze. VEEV koncentruje się na zastosowaniach w branży farmaceutycznej i nauk przyrodniczych, co czyni ją tym bardziej interesującą, gdyż działa w niszowej branży, która ma wysokie bariery wejścia (utrudnienie wejścia dla potencjalnych przyszłych konkurentów). Spółka jak to przystaje na tego rodzaju firm, bardzo dynamicznie się rozwija: z 593 pracowników w 2013 roku liczba ta wzrosła do 3501 w 2020. Obecna kapitalizacja rynkowa wynosi niecałe 40 mld. $, co przy uwzględnieniu zysków jakie obecnie osiągają jest bardzo "sportową" wyceną:


Jednak wiadomo, że rynek wycenia przyszłość i po uwzględnieniu dynamiki wzrostu przychodów spółka szybciej może uzyskać "uczciwą" wycenę niż potencjalny ruch zwrotny korygujący ten stan. Według prognoz przychody w ciągu kolejnych trzech lat się podwoją, a zysk netto z 301 mln. $ wzrosnąć ma do 499 $ w 2023 roku. Przechodząc do bilansu - mimo, że do czynienia mamy z spółką silnie rozwijającą się, firma już dzisiaj pochwalić się może bardzo wysoką jakością bilansu:
 


Wzrost wyników finansowy jest bardzo stabilny, spółka się nie zadłuża, a udziały akcjonariuszy nie są rozwadniane. Średnioroczny wzrost obrotów z minionych trzech lat wynosi blisko 22%, marża netto również rośnie, a średnioroczny wzrost kursu akcji od czasu debiutu giełdowego (2013) sięga 30,2%. Dokładniejszy profil firmy na tle rynku niżej:

 
Przechodząc do analizy technicznej firmy: akcje regularnie przechodzą do dłużej utrzymującej się korekty, które w głębokości przekraczają 30%. Obecnie w ujęciu krótkoterminowym trend traci na dynamice wzrostowej, co może być pierwszą oznaką do zbliżającej się głębszej przeceny:
 

VEEV 18.09.2020 - 259,18 $

Wsparcia na spółce wyznaczam po wcześniejszych poziomach zwrotnych i tak najważniejszy poziom obrony tworzy cena 176,5 $. Licząc od dotychczasowych szczytów oznaczałoby to cofnięcie ceny o ok. 40% i poziom ten uważam za dobry do inwestycji długoterminowej. Więcej informacji do spółki załączam niżej:
 

Podsumowując: Veeva Systems może być interesującą spółką do inwestycji długoterminowej, jednak należy pamiętać, że tego rodzaju firma jest bardziej zmienna i przyszłe korekty mogą przekraczać nawet 50%. Na koniec dla osób zainteresowanych tym w jaki sposób wyszukuję takie firmy, na co przy analizie zwracam uwagę, jakie kryteria dana firma powinna spełniać aby przyłączyła do mojego portfela oraz jak postępuję podczas aktywnego handlowania, pisałem w swojej książce - klikając na poniższe zdjęcie przejdziesz do sklepu:
 

 

piątek, 18 września 2020

IDEXX Laboratories (IDXX)

  Nowa spółka w długoterminowym portfelu "Najlepszych Akcji Świata"
18.09.2020
Wczoraj do mojego prywatnego portfela "Najlepszych Spółek Świata" dołączyła nowa firma: IDEXX Laboratories (czytelników bloga o zakupie informowałem: link). Firmę po raz pierwszy przedstawiłem w lipcu 2018 roku (przesuwając ten artykuł w dół przejdziesz do wpisu) i dzisiaj chciałbym odświeżyć oraz wytłumaczyć dlaczego kupiłem te akcje akurat w tym momencie (kiedy uznawana jest po prostu jako "droga"). Zacznę od sytuacji technicznej:
 
IDXX 18.09.2020 - 355,42 $
 
Podczas "koronawirusowego krachu" akcje potaniały o 42% (co jest więcej niż korekta na rynku), jednak w późniejszej fazie odreagowania, akcje szybciej wróciły do poprzednich szczytów wznosząc cenę 37% powyżej poziomów z lutego (w najwyższym miejscu szeroki rynek stał niecałe 6% wyżej od poziomów z lutego). Mówiąc w skrócie: spółka jest bardziej zmienna, ale zarazem i szybciej rośnie. Krótkoterminowo brak sygnałów zakupu i obecna korekta ma potencjał do tego, że dosięgnie poziomów z tzw. "strefy zmiany biegunów" (tj. poziom ok. 300 $). Możesz teraz zapytać dlaczego mimo oczekiwanej kontynuacji korekty zdecydowałem się na zakup akurat w tym momencie. Odpowiedź jest prosta: dla długoterminowych inwestycji precyzja wejścia nie odgrywa tak dużej roli, tym bardziej, że przy zakupie akcje stanowiły zaledwie 3,5% wartości portfela. Jeśli więc cena dalej będzie spadać, mój portfel tego w ogóle nie odczuje, przy tym czysto statystycznie zwlekanie z zakupami (na okres długoterminowy) kosztuje straconych zysków - w tym przypadku ryzyko "przegapienia" wejścia oceniam na wyższe niż ryzyko do pogłębiającej się korekty (pisałem o tym również w analizie z Hypoport, którą również kupiłem dwa tygodnie wcześniej). Gdyby spółka faktycznie dalej spadała, będę się nawet cieszył - chętnie powiększę pozycję przy cenie z opisanego wyżej wsparcia (ok. 300 $). 
 

Przechodząc do sytuacji fundamentalnej: firma ma się wyśmienicie, tzn. rosną obroty, rośnie zysk netto, spada liczba dostępnych akcji (skup akcji własnych) i właśnie za te dobre dane płacimy obecnie dosyć wysoką cenę.
Największym minusem może z kolei być wysokie zadłużenie, które ale według prognoz analityków od bieżącego roku powinno już spadać, a dotychczasowe prognozy spółka udanie pokonywała, tzn. pozytywnie zaskakiwała lepszymi wynikami od oczekiwań.
 
 
Obecna kapitalizacja firmy przekracza 30 mld. $ i jeśli tempo wzrostów zostanie utrzymane spółka w kolejnych 2-4 latach powinna wzrosnąć do kapitalizacji, która wyniesie 50 mld. $. Dodatkowo za wzrostami kursu przemawia również wysoki wskaźniki skupu akcji własnych, której ilość z 124 milionów w 2008 roku spadła do 86 milionów (2020). Więcej danych do firmy poniżej:

Reasumując: jeśli inwestujesz długoterminowo i nowy zakup kolejnych udziałów przyczynia się do zmiany wartości portfela o ponad 10% to lepiej przy inwestycji szukać optymalnego poziomu wejścia. Jeśli ale tak jak w moim przypadku, nowy zakup stanowi zaledwie kilka procent wartości portfela, to każdy kolejny nabytek jest praktycznie bez wpływu na całościową stopę zwrotu (w długim terminie). Kiedy kupujesz regularnie, uśredniasz sobie cenę wejścia (raz kupisz trochę drożej, raz trochę taniej) i jeśli przy tym w trakcie rynkowych korekt (bądź bessy) zwiększasz aktywność zakupową, to w długim ujęciu czasowym powinieneś jeszcze poprawić sobie tym średnioroczną stopę zwrotu. 
 
Przykład ten dobrze pokazuje, że moment kupowania akcji mocno uzależniony jest od sytuacji w jakiej inwestor się znajduje. Jeśli dopiero zaczynasz przygodę na giełdzie, lepiej optymalizować sobie kolejne zakupy, gdyż każdy nowy nabytek odpowiednio wpływa na zmianę wartości portfela. Jeśli ale inwestor już od długiego czasu jest w posiadaniu akcji i każdy nowy zakup stanowi tylko małą część wartości portfela, to proces wyszukiwania tego idealnego poziomu zakupu jest już zbędny. Zarabiasz na czasie trzymania, nie na idealnym poziomie wejścia. 
 
Dla osób zainteresowanych bardziej szczegółowymi analizami spółek polskich, polecić mogę Portal Analiz - promocja w której 13 miesiąc przy powoływaniu się na mój blog (Pamiętnik Giełdowy) jest gratis, niedługo się już kończy, a całoroczny  abonament kosztuje zaledwie 149 zł (z promocją 13 miesiąc jest gratis):

 

środa, 16 września 2020

Cable One (CABO)

Spółka do obserwacji pod wybicie z konsolidacji
CABO 16.09.2020 -  1852,05 $

Dzisiaj ponownie wrócę do spółek z "kącika bardziej spekulacyjnych", dokładniej do transakcji z sygnału technicznego wynikająca z wybicia z konsolidacji, mowa o firmie Cable One. Firma jest amerykańskim dostawcą usług internetowych i kablowych, obsługuje ok. 1 mln. klientów w 21 stanach. Obecna kapitalizacja spółki przekracza 11 mld. $ i zatrudniają w sumie 2751 pracowników.

CABO 16.09.2020 - 1833 $

Jak już wspomniałem interesująca wydaje mi się  przede wszystkim od strony technicznej - kurs akcji po szybkim powrocie w okolice poziomów sprzed "koronawirusowego" krachu przeszła w trwającą już pięć miesięcy konsolidację. Zgodnie z teorią wraz z dłuższym czasem trwania takiego stanu, późniejsze wybicie może być tym bardziej gwałtowne. Ze względu na główny trend wzrostowy należy przyjąć większe prawdopodobieństwo wybicia w górę, z ceną docelową powyżej 2500 $ za akcję. Również od strony fundamentalnej wygląda pozytywnie - mamy rosnące obroty, rosnący zysk netto oraz pozytywne oczekiwania co do kontynuacji tego trendu:


Sama aktualna wycena fundamentalna raczej droga - pod względem osiąganego zysku do ceny akcji, notuje dzisiaj na ponadprzeciętnie wysokim poziomie. Jednak dla transakcji opartych o sygnały techniczne (na okres krótko i średnioterminowy) wycena ta nie ma dużego wpływu na cenę - tzn. mimo wysokich poziomów, wybicie i przyspieszenie wzrostów jest bardziej prawdopodobne niż spadek kursu akcji. Więcej danych poniżej:

niedziela, 13 września 2020

Lindt & Sprüngli (LISN/LISP)

Oprócz dywidendy akcjonariusz co roku dostaje walizkę pełen czekolad 🤩
LISN 11.09.2020 - 81 639 CHF

Dzisiaj do listy "Najlepszych Spółek Świata" dołącza szwajcarska firma cukiernicza również dobrze znana w Polsce: Lindt & Sprüngli. Firma istnieje już od 1845 roku, jej kapitalizacja rynkowa wynosi 18,8 mld. CHF (ok. 20 mld. $) i pod względem nominalnej ceny akcji jest najdroższą spółką w Europie (jedna akcja po przeliczeniu na PLN kosztuje 337 788 zł), ale dla mniejszych portfeli dostępne są dodatkowo akcje uprzywilejowane, które nie mają prawa głosu, za to mają nieznacznie wyższą dywidendę (nominalna cena akcji uprzywilejowanych po przeliczeniu na PLN wynosi 32 132 zł). 


Fundamentalnie wygląda dobrze - zadłużenie jest niskie, rosną obroty oraz zysk netto. Jako spółka typu "value" interesująca jest ale przede wszystkim dla inwestorów dywidendowych. Firma dzieli się swoimi zyskami już od blisko 50 lat, a Payout Ratio (zysk przeznaczony na wypłatę dywidendy) utrzymuje się na stabilnym poziomie, który oscyluje wokół 50%: 


Oprócz dywidendy akcjonariusz co roku otrzymuje walizkę pełen czekolad (walizka waży 4 kg, a jej wartość to ok. 500 zł). Niestety ale dla otrzymania tej przyjemności, trzeba zakupić akcje z pełnym prawem głosu, której kurs wynosi 81 639 CHF (tj. ponad 337 000 PLN), a walizka ta wygląda następująco:


W tym roku z okazji 175 lecia firmy, walizka ta miała kolor złoty. Zwyczaj ten, w którym akcjonariusze otrzymują gratisowe produkty/usługi firmy, szczególnie powszechny jest w Szwajcarii - posiadacze akcji otrzymują zegarki (od producenta zegarków), darmowe wstępy do zoo (spółka, która prowadzi zoo) oraz bilety kolejowe (od firmy kolejowej), a nawet i piżamy (spółka produkująca odzież). Znasz więcej spółek, która rozdaje takie prezenty swoim akcjonariuszom - podziel się nimi z nami w komentarzach :)

Wracając do Lindt & Sprüngli: firma zdywersyfikowana jest geograficznie: 33% obrotów generują w USA, 33% w Europie (z wyłączeniem Niemiec), 15% w Niemczech i resztę w pozostałych regionach świata. Więcej danych finansowych wraz z prognozami na kolejne trzy lata dodaję niżej:

wtorek, 8 września 2020

Dominion Energy (D)

Cięcie dywidendy można bardzo łatwo przewidzieć
D 08.09.2020 - 78,38 $

Relatywnie dawno nie pisałem o spółce dywidendowej więc nadrobię to firmą, która w ostatnich 30 latach przyniosła inwestorom dywidendowym dużo pasywnego przypływu pieniężnego: Dominion Energy. Firma zaopatruje ponad 6 milionów klientów w energię elektryczną i gaz ziemny, zatrudniając w sumie 19 100 pracowników. Jej obecna kapitalizacja rynkowa przekracza 66 mld. $, średnioroczna stopa zwrotu z ostatnich 10 lat wynosi 5,97% (poniżej rynkowej), a w długim terminie (od 1984 roku) zyskała w kursie akcji blisko 4300%. Jednak wyniki te nie uwzględniają dywidendę i gdyby ją dodać, cena akcji nie wynosiłaby dzisiaj blisko 80 $, tylko ponad 2000 $! 


Mogłoby się więc wydawać, że Dominion Energy jest interesującą spółką dywidendową, jednak dywidenda ta nie jest pewna (mimo długiej pozytywnej historii dywidendowej). Spółka jest klasyczną akcją typu "value" - działa w sektorze rozwiniętym, a przychody utrzymują się na jednym poziomie (nie dobrze). Kolejnym negatywnym punktem jest rosnąca liczba akcji - ona spowalnia wzrost kursu spółki oraz relatywnie wysokie zadłużenie, które może doprowadzić do ponadprzeciętnie głębokiego obsunięcia w czasach kiedy na szerokim rynku mamy korektę. Wracając do dywidendy (gdyż spółkę dywidendową powinno się głównie w oparciu o przypływy pieniężne analizować), poniżej 20 letnia historia dywidendowa:


Średnia stopa dywidendy z minionych dwóch dekad wynosi ok. 4,1%, a obecnie w wyniku minionego krachu dywidenda ta równa jest 4,8%. Do tej chwili wygląda to ciekawie, ale patrząc na Payout Ratio można zauważyć, że wskaźnik ten przekracza kilkukrotnie osiągane zyski i wynosi ok. 570% (na dywidendę wypłacona zostaje kwota prawie 6 razy wyższa niż osiągnięty zysk netto). Logiczne więc, że taką dywidendę spółka nie jest w stanie w przyszłości utrzymać, co spółka również potwierdziła na początku lipca ogłaszając, że przyszłoroczna dywidenda będzie o 28% niższa - moim zdaniem za małe cięcie. Mimo tego jest to dobry krok do poprawienia sytuacji finansowej w spółce. Przechodząc do wyceny - również pod tym względem uważam ją za niezbyt atrakcyjną i to głównie ze względu na słabe perspektywy w przyszłości. Pod względem tradycyjnych mierników firmę można uznać za "uczciwie" wycenioną:

Jednak patrząc na historię przypływów pieniężnych wycena ta może w przyszłości powodować, że będzie się ona obsuwać w dół (rosnąca wycena przy jednoczesnym spadku ceny akcji). P/E ratio na poziomie 120 w tym momencie radzę ignorować - ze względu na wysoką zmienność, przychodów występują tu bardzo duże skoki i nie można w oparciu o ten wskaźnik wyciągać jakiekolwiek wnioski. Więcej informacji do spółki wraz z wynikami z ostatnich dziesięciu lat zamieszczam poniżej:

niedziela, 6 września 2020

ServiceNow (NOW)

Przyszły "megatrend" - przetwarzanie danych w chmurze
NOW 04.09.2020 - 450,43 $

Dzisiaj kolejna firma (ostatnio na blogu przedstawiłem konkurenta Zendesk) zajmująca się przetwarzaniem danych w chmurze, aby pomóc firmom w zarządzaniu cyfrowymi przepływami pracy w operacjach przedsiębiorstw: ServiceNow. Spółka założona w 2003 roku zatrudnia dzisiaj 11 901 pracowników i na wagę przynosi ponad 89 mld. $ kapitalizacji rynkowej. Akcje od debiutu (2012) wzrosły do dzisiaj o ponad 1700%, czyli ponad 42,5% w skali roku! Dynamikę tą potwierdzają wyniki finansowe: obroty w 2010 roku wyniosły 43 mln. $, a w 2019 już 3,4 mld. $, strata netto z 30 mln. $ (2010) obróciła się w zysk, który wyniósł 627 mln. $ w 2019 roku (a prognoza na kolejny rok to już 728 mln. $ zysku netto)!


Obecna wycena rynkowa sugeruje dalsze utrzymanie tempa wzrostów (wycena jest wysoka, co oznacza że i oczekiwania są wygórowane). Spółka należy więc do firm typu "growth", mówiąc inaczej: inwestycja w ServiceNow to inwestycja w bardzo silnie rozwijającą się firmę. Pozostałe dane finansowe również wyglądają pozytywnie: spółka się nie zadłuża i finansuje się rynkiem kapitałowym - liczba dostępnych w wolnym obrocie akcji wzrosła z 74 mln. w 2012 do 197 mln. sztuk w 2019 (mimo tego kurs akcji na tym nie ucierpiał). Więcej danych do firmy zamieszczam poniżej:

czwartek, 3 września 2020

The Progressive Corporation (PGR)

Może tak zacząć zarabiać na ubezpieczeniach samochodowych?
PGR 03.09.2020 - 94,72 $

Dzisiaj do inwestycji długoterminowej przedstawię kandydata, który jest jednym z największych ubezpieczycieli majątkowych w Stanach Zjednoczonych - Progressive Corporation. Firma założona w 1937 roku zatrudnia dzisiaj 41 571 pracowników i na wagę przynosi ok. 55,4 mld. $ kapitalizacji rynkowej. Spółkę zaliczać można do grona akcji typu "value" - działa w "tradycyjnym sektorze", tempo wzrostów wyników finansowych jest umiarkowane, za to bardzo stabilne i płaci dywidendę, która ale jest na wzór polskich spółek bardzo zmienna. Mimo tego, gdyby dywidendy te nie były wypłacane, tylko reinwestowane np. w skup akcji własnych to dzisiejsza cena akcji nie wynosiłaby blisko 100 $, tylko ok. 8000 $ (liczone od 1985 roku). Dzisiaj ta dywidenda wynosi skromne 0,42%, spółka przeznacza na nią 35% wypracowanych zysków.


Fundamentalny obraz jest zdrowy: nie ma wysokiego zadłużenia, rośnie w umiarkowanym tempie, ale za to stabilnie, rośnie również free cash flow oraz (w długim terminie) spada liczba akcji, tzn. że udziały akcjonariusza w firmie rosną. Wzrost kursu akcji w długim terminie również bardzo imponujący: zainwestowane 1000 $ w 1980 roku warte jest dzisiaj 1 610 170 $, a w ujęciu dziesięciu letnim średnioroczny wzrost wniósł 17,7%! Więcej danych do firmy jak zwykle na końcu artykułu:

wtorek, 1 września 2020

Bycze spółki po sieprniu 2020

Skończył się miesiąc, czyli czas na podsumowanie minionych czterech tygodni w portfelu "Byki". Sierpień przyniósł portfelowi kilka procent, tegoroczna stopa zwrotu portfela wynosi 9,97%, benchmark (WIG) w tym samym czasie stracił -10,73%. W długim ujęciu portfel zyskał piąty miesiąc z rzędu i wzrósł do 233,92%, co w stosunku do benchmarku (WIG) oznacza dalsze utrzymanie przewagi, gdyż on w tym samym czasie wzrósł o 36,45% (stopa zwrotu liczona od daty założenia portfela: styczeń 2012). Całą historię przebiegu wartości portfela na tle rynku można znaleźć na poniższym wykresie:


W sierpniu sprzedałem jedną spółkę (Ambra), pozostałe trzy walory dalej goszczą w portfelu i są to 11Bit Studios, CdProjekt Red oraz Ten Square Games. Informacja o sprzedaży AMB oczywiście jak zwykle pojawiła się tuż po transakcji na fanpage'u bloga na fb, oraz w komentarzach z ostatniej aktualizacji ("Bycze spółki po lipcu 2020"):


czwartek, 27 sierpnia 2020

Najbardziej znienawidzona hossa w historii - jak wyceniać spółki kiedy rynek zdaje się być przewartościowany?

Trwające na giełdzie wzrosty dawno nie były tak "znienawidzone" jak obecnie. Z jednej strony mamy kryzys gospodarczy, a z drugiej rekordowe poziomy na indeksach giełdowych, przy tym indeksy giełdowe powinny przecież odzwierciedlać realny obraz gospodarczy... Nie dziwi więc, że wielu inwestorów, którzy zajmują się fundamentalną wyceną rynku, mają z obecnymi wzrostami problem. Wiadomo, że rynek wycenia przyszłość, jednak przy niektórych wycenach wygląda jakby już osiągane wyniki z przyszłego wieku wyceniano...

Osoby, które regularnie czytają mojego bloga wiedzą, że preferuję kupować "siłę", tzn. spółki, które w stosunku do rynku utrzymują przewagę. Takim podejściem siłą rzeczy koncentruję się na firmach, które według klasycznych mierników wyceny uznać można za drogie. Jak więc pogodzić takie podejście z nabywaniem akcji, które w wyniku tej wysokiej wyceny nie przyniosą zarazem ryzyko ponadprzeciętnie głębokiego obsunięcia?


Obecnie hossę napędzają głównie tzw. spółki "big tech" w którego skład wchodzą Amazon, Apple, Microsoft, Facebook, Tesla, Nvidia, Netflix i Google. Szczególnie AAPL, NVDA oraz TSLA dawały ostatnio dużo powodów do radości i te firmy w wycenie notują dzisiaj na bardzo wysokich poziomach. Pozostałe akcje również uznać można za drogie, jednak patrząc na wzrost wyników finansowych i tempo rosnących zysków można wycenę tą jeszcze jakoś usprawiedliwić.

Wycena akcji porusza się w kanale i kiedy cena akcji rośnie szybciej niż jej wyniki finansowe, wtedy stają się one "drogie". Jednak gdy kurs akcji rośnie wolniej niż wyniki finansowe, wtedy pod względem wyceny akcje stają się coraz tańsze. Warto jeszcze zaznaczyć, że nie każdą firmę można wyceniać w ten sam sposób - wycena spółek typu "growth" jest inna niż spółek typu "value", to samo z akcjami dywidendowymi, akcjami z sektora wydobywczego itd. Dlatego ważne jest aby wcześniej poprawnie określić z jakiego rodzaju firmą w ogóle mamy do czynienia. 

poniedziałek, 24 sierpnia 2020

Franco-Nevada (FNV)

Najlepszy sposób na inwestycje w surowce?
FNV 21.08.2020 - 148,52 $

Po tym jak surowce (szczególnie złoto) zaczęły rosnąć również i spółki oraz ETF'y wydobywcze zaczęły cieszyć się coraz większym zainteresowaniem. Problem w zdecydowanej większości tego rodzaju akcji i funduszy jest fakt, że notują one poniżej szczytu z 2011 roku, a przy długoterminowych inwestycjach, trend jest absolutną podstawą i kiedy dana spółka bądź ETF od jednej dekady nie zdołały wybić ponad historyczne szczyty to i inwestycja w nie jest słabym wyborem. 

Spółka z dzisiejszego wpisu tego problemu nie ma, gdyż od szczytowych odczytów z 2011 roku złota, srebra, ropy i pozostałych kluczowych surowców firma, którą dzisiaj przedstawiam oddaliła się już o ok. 300%! Dla porównania poniżej w tabeli naniosłem 10 letnie stopy zwrotu najważniejszych surowców oraz tej spółki:


Spółka o której mowa i która mimo słabych stóp zwrotu na surowcach zdołała zarobić więcej to Franco-Nevada. Siedziba firmy mieści się w Toronto (Kanada), jej obecna kapitalizacja rynkowa wynosi 28,3 mld. $ i zatrudniają zaledwie 38 pracowników (niska liczba pracowników potwierdzona w kilku źródłach). Sama firma nie posiada żadnej kopalni, tylko inwestuje w projekty wydobywcze, zwłaszcza złota, ropy i gazu ziemnego. Przychody generowane są dzięki umowom licencyjnym i udziałom w surowcach (strumieniach) i głównym celem jest aby 80% zysków pochodziło z metali szlachetnych. Taki model pomógł wygenerować znacznie wyższe stopy zwrotu niż tradycyjna inwestycja w spółki wydobywcze. Do pozytywnej stopy zwrotu oczywiście dochodzi jeszcze dywidenda, która ale w wyniku ponadprzeciętnie wysokiego kursu akcji wynosi dzisiaj zaledwie 0,7% (średnia stopa dywidendy z ostatnich 10 lat to ok. 1,3%). 


Fundamentalna sytuacja firmy wygląda pozytywnie - rosną obroty i rośnie zysk netto. Sama wycena ponadprzeciętnie wysoka, jednak wzrost kursu akcji można obecnie zawdzięczać głównie kursowi metali szlachetnych, które właśnie w ostatnim czasie wzrosły ponadprzeciętnie dużo. Średnioroczna stopa zwrotu spółki z minionych dziesięciu lat wynosi prawie 17%, a to w stosunku do konkurencyjnych rozwiązań inwestycji w surowce jest bardzo dobrym wynikiem. Więcej danych zamieszczam tradycyjnie na końcu artykułu:

piątek, 21 sierpnia 2020

Repligen (RGEN)

"Ride the bull"
RGEN 21.08.2020 - 151,55 $ 

Dzisiaj dla odmiany przedstawię spółkę bardziej do tradingu i mniej do inwestycji, aczkolwiek również dla długoterminowych portfeli jako mocno spekulacyjna pozycja może ona być interesująca - Repligen. Firma zajmuje się opracowaniem i produkcją materiałów wykorzystywanych do produkcji leków biologicznych. Założona w 1981 roku spółka zatrudnia dzisiaj 761 pracowników i na wagę przynosi ok. 8 mld. $ kapitalizacji rynkowej. Firmę uważam za interesującą szczególnie do średniookresowego tradingu w którym wykorzystujemy silny trend kursu akcji. Średnioroczna stopa zwrotu z ostatnich 10 lat przekracza 46%, a to daje w sumie ponad 4330%! W krótszym okresie czasowym dynamika wzrostów również jest utrzymywana: w pięcioletnim okresie czasowym akcje wzrosły o ponad 350%, w trzyletnim o blisko 280%, a w ciągu jednego roku o ponad 62%.


Fundamentalnie firmę kategoryzować należy do spółek typu "growth" - silnie rosnące obroty, brak dywidendy i stosunkowo niska kapitalizacja rynkowa przemawiają za tego rodzaju spółką. Wśród największych plusów wymienić można bardzo niskie zadłużenie i oczywiście wysoki wskaźnik wzrostu obrotów (w ostatnich dziesięciu latach obroty rosły średnio z roku na rok o 29%). Po przeciwnej stronie wśród minusów mamy bardzo wysoką wycenę firmy, która wynika z znacznie większego wzrostu kursu akcji niż wyników finansowych i właśnie głównie z tego względu akcje uważam za bardziej interesujące do tradingu - póki cena akcji rośnie można to wykorzystywać. Wsparcia przy prowadzeniu pozycji tworzą poprzednie dołki trendu, tj.: poziom 110 $, 80 $ i 72 $. Również poprzednie szczyty jako tzw. "zmiana biegunów" mogą służyć do transakcji, są to poziomy: 140 $, ponownie 110 $ (ważne wsparcie) i 95 $. Pozostałe informacje finansowe do spółki dodaję tradycyjnie na samym końcu:

wtorek, 18 sierpnia 2020

MercadoLibre (MELI)

Argentyńska spółka z wielkim potencjałem?
MELI 18.08.2020 -  1188,3 $

Mercado Libre w języku hiszpańskim oznacza "wolny rynek" i również tak nazywa się kolejna firma która niedawno "wpadła mi w oko". Argentyńska spółka zarejestrowana w Stanach Zjednoczonych powstała w 1999 roku, jej obecna kapitalizacja rynkowa wynosi ok. 59 mld. $ i zatrudniają w sumie 9703 pracowników. Działa w sektorze handlu elektronicznego i jest największą tego rodzaju spółką w Ameryce Łacińskiej. 

Populacja Ameryki Środkowej razem z Ameryką Południową jest prawie dwa razy większa od USA, a liczba aktywnych użytkowników internetu jest z kolei o 25% większa od liczby w Stanach Zjednoczonych. Mimo tego handel elektroniczny w tym regionie nadal raczkuje... 

Jednak wraz z wybuchem pandemii koronawirusa, która wprowadziła praktyki dystansu socjalnego, zaczynało się to coraz więcej zmieniać. Ludzie zaczęli gromadzić się w sklepach internetowych co spółce wyszło na duży plus - ostatnie wyniki kwartalne wypadły bardzo dobrze.

W przeciwieństwie do krajów rozwiniętych, przeciętny mieszkaniec Ameryki Łacińskiej nie posiada konta bankowego, co znacząco utrudnia zakupy internetowe. Jednak spółka wykorzystała to tworząc własną usługę płatności, która nazywa się Mercado Pago. W sumie firma ma ekosystem sześciu uzupełniających się usług: witrynę e-commerce, usługi logistyczne, płatności, usługi kredytowe, reklamy i kreator sklepu internetowego (podobnego do Shopify) i właśnie temu ekosystemowi spółka zawdzięcza swój sukces. 


Fundamentalnie do czynienia mamy z silnie rozwijającą się firmą - średnioroczny wzrost obrotów z ostatnich dziesięciu lat wynosi 29,5%, z czego w ostatnich trzech latach dynamika ta znacząco przyspieszyła: obroty w trzyletnim ujęciu rosły średnio o 45,8% (z roku na rok)! Decydując się na inwestycję w MercadoLibre należy być przygotowanym na wysoką zmienność kursu akcji - w ostatnich kilku latach akcje wielokrotnie odnotowały obsunięcia, które przekraczały 40%. Sama wycena firmy jest wysoka, jednak uważam, że przyszły potencjał firmy jest jeszcze większy, mimo tego do trendu wolałbym przyłączyć po większej korekcie. Więcej danych zamieszczam jak zwykle na końcu artykułu:

niedziela, 16 sierpnia 2020

Pinduoduo (PDD)

Growth ponad wszystko - spółka z potencjałem do jednej z największych firm świata?
 PDD 14.08.2020 - 84,99 $

- Które firmy w minionych dziesięciu latach najwięcej zyskały?
- Były to firmy, które z początku koncentrowały się na generowaniu jak największych obrotów. Takim sposobem spółka zapewnia sobie coraz to większą część sektora w którym działa. Książkowymi przykładami takich firm są m.in. Amazon oraz Netflix - one w ujęciu dziesięcioletnim przyniosły inwestorom kilka tysięcy procent zysku. 

Spółka z dzisiejszego wpisu to wersja ekstremalna takiej firmy - mowa o notowanej jako ADR na amerykańskiej giełdzie chińskiej firmie Pinduoduo. Założona zaledwie pięć lat temu (2015) na rynkową wagę już dzisiaj przynosi ponad 707 mld. CNY (ok. 105 mld. USD)! Sukces zawdzięcza wyłącznie inwestycjom - inwestycje te sięgają tak absurdalne wymiary, że dla pozyskania nowych klientów oferują dużym markom sprzedawanie swoich produktów na ich platformie po cenie produkcji towaru zwracając różnicę do ceny regulowanej z własnej kasy. Dzięki temu modelowi w niespełna pięć lat Pinduoduo stała się jedną z największych interaktywnych platform do handlu elektronicznego na świecie. 

Taką strategię oczywiście nie można prowadzić wiecznie - strata rośnie razem z obrotami. Liczba aktywnych na stronie użytkowników przekracza już 600 milionów osób, a to oznacza, że co drugi chińczyk korzysta z tej platformy. Tym samym dalsza kontynuacja tak ogromnej dynamiki wzrostów raczej nie będzie kontynuowana i jeśli marża spółki nie wzrośnie, firma może bardzo szybko zniknąć z rynku. 


Jeśli ale strategia się sprawdzi i spółka zdoła wejść na zyskowną stronę rynku, to ma do tego potencjał aby na równi mierzyć się z Amazonem oraz Alibabą - największe konkurencyjne spółki na świecie. Pod względem aktualnej wyceny, firmę spostrzegać należy jako niesamowicie drogą i ze względu na wysoką zmienność, dla inwestora interesująca dopiero po większej korekcie, która w głębokości spadku przekroczy 50%. Reasumując: potencjał firmy jest duży, ale pamiętać należy, że inwestycję w Pinduoduo należy spostrzegać jako wysoko ryzykowną w której możliwe jest nawet bankructwo spółki w niespełna kilka lat. Więcej danych do firmy tradycyjnie na końcu:

czwartek, 13 sierpnia 2020

Admiral Group (ADM)

Brytyjska spółka dywidendowa
ADM 13.08.2020 - 27,12 £

Czas na kolejną interesującą spółkę do inwestycji długoterminowej, tym razem z Wielkiej Brytanii, gdzie inwestor otrzymuje niepotrąconą o podatek dywidendę, czyli całą sumę brutto (podatek należy samemu odliczyć). Admiral Group jest firmą świadczącą usługi finansowe, jej obecna kapitalizacja rynkowa wynosi ok. 7,5 mld. £ (ok. 9,7 mld. $). Płaci przyzwoitą dywidendę, która aktualnie wynosi ok. 4% i jak to przystaje na europejskie standardy, nie rośnie ona z każdym kolejnym rokiem (jest zmienna), ale mimo tego w dłuższym ujęciu trend wzrostowy wypłaty się utrzymuje. 

  
Główne dane fundamentalne wyglądają przyzwoicie - mamy wysoką marżę netto (ponad 30%), rosnące zyski i obroty oraz bardzo niskie zadłużenie. Średnioroczny wzrost obrotów przekracza 10% (z minionych dziesięciu lat), a payout ratio (procent zysków przeznaczany na dywidendy) utrzymuje się w przedziale 45-70%. Ogólna wycena fundamentalna raczej wysoka i dlatego przy inwestycji dywidendowej warto spróbować wejść w trakcie trwania większej korekty. Bardziej szczegółowe informacje finansowe zamieszczam tradycyjnie na koniec:

wtorek, 11 sierpnia 2020

Zendesk (ZEN)

Przetwarzanie danych w chmurze następnym megatrendem przyszłości?
ZEN 11.08.2020 - 87,26 $
  
Dzisiaj troszeczkę bardziej spekulacyjnie przedstawię firmę z dużym potencjałem ale i podwyższonym ryzykiem - Zendesk. Firma sprzedaje opartą o chmurę platformę, która oferuje funkcje pomocy technicznej, samoobsługi i wsparcia obsługi klienta. Spółka zatrudnia obecnie 4010 pracowników, a jej aktualna kapitalizacja rynkowa wynosi ok. 10 mld. $. Idealnie wpisuje się w modne akcje typu "growth" - obroty z 38 mln. $ w 2012 wzrosły do 816 mln. $ w 2019 roku. Niestety jednocześnie rośnie strata netto, co oznacza, że koncentrują się na zdobywaniu jak największej części sektora gospodarczego w którym działają. Kilka dodatkowych danych załączam na poniższym zestawieniu wygenerowanym przez platformę do handlu TWS, którą udostępnił mi LYNX Broker:


Firmę zarówno pod względem fundamentalnym jak i technicznym można więc zaliczyć do wysoko spekulacyjnych spółek. Akcje regularnie odnotowują korektę, której głębokość przekracza 30% - podczas "koronawirusowego" krachu cena spadła o ok. 45%, jednak w ruchu powrotnym spółka dużo wcześniej wybiła ponad szczyty sprzed krachu niż zrobił to szeroki rynek. Więcej danych dodaję na kolejnej grafice:


Obecnie cena znajduje się w korekcie - od historycznych szczytów wyznaczonych pod koniec ubiegłego miesiąca, cena akcji skorygowała już o ok. 15%. Dla traderów podążających za trendem, może to być pierwsza okazja na przyłączenie do trendu wyższego rzędu. Przemawiają za tym przede wszystkim dolne cienie świec, które informują o aktywnej strefie podażowej - na razie jest to jeszcze słaby sygnał zakupu, jednak jeśli przewaga spółek technologicznych dalej będzie się utrzymywać, to również Zendesk może szybko wrócić do wzrostów. Kolejny poziom wsparcia znaleźć można w okolicach 80 $. Pozostałe dane do firmy tradycyjnie na końcu:

sobota, 8 sierpnia 2020

Złoto (XAUUSD)


Złoto na 3534 $ do października 2024?
08.08.2020
Zacznę od tego, że złoto nie można spostrzegać jako inwestycję – w mojej definicji inwestycja powinna coś produkować. Inwestować można więc w firmę, nieruchomości lub akcje, jeśli inwestycja nie przynosi regularnego przypływu pieniężnego to jedyny zarobek wynika z wzrotu ceny. Złoto nic nie produkuje, czyli kupując złoto, zarobimy tylko wtedy gdy wzrośnie jego kurs – spekulujemy na wzrost wartości. Jest to ważny punkt, gdyż wielu inwestorów widzi złoto jako „bezpieczna przystań”, a w rzeczywistości również złoto może wygenerować inwestorowi w długim okresie stratę – więcej na ten temat pisałem w swojej książce:Giełda, inwestycje, trading”.

Przechodząc do obecnej sytuacji na złocie – kurs kruszcu w minionych dniach wybił ponad swoje dotychczasowe szczyty (wyrażone w dolarze). Mimo tego mam wrażenie, że zainteresowanie tym kruszcem jeszcze nie jest tak duże jako było w latach 2010-2011. Fakt ten mocno sprzyja dalszym wzrostom surowca. Patrząc technicznie, złoto od 2016 roku znajduje się w trendzie wzrostowym, który w 2019 roku przyspieszył na dynamice: 

XAUUSD 07.08.2020 - 2034,90 $ 

Obecnie wzrostom sprzyjać może przede wszystkim obawa o rosnącą inflację ale i strach przed ponownymi zaostrzeniami wynikającymi z pandemii. Fundamentalnie wiele przemawia za kontynuacją trendu i również technicznie wygląda bardzo pozytywnie. Wybicie ponad poziomy z 2011 roku jest potwierdzającym sygnałem kontynuacji ruchu. Potencjalny zasięg wybicia możemy zmierzyć z czasu trwania oraz głębokości korekty, która poprzednio przerwała trend, który trwał od 1999 do 2011 roku. Takim sposobem dojdziemy do prognozy, która następny szczyt wyznaczy na poziomie 3534 $ w październiku 2024 roku. 

Oczywiście złoto poziom ten nie osiągnie jednostajnym ruchem wzrostowym i należy być przygotowanym na większe korekty, które możliwie doprowadzą do zejścia o kilkanaście, może nawet i dwadzieścia kilka procent. Obecnie złoto notuje na poziomie 2034 $ i myślę, że przed docelowym poziomem 3534 $ jeszcze zobaczymy większe zejście poniżej 2000 $. Trend do czasu utrzymania się kursu powyżej 1450 $ nie jest zagrożony i dopiero pokonanie tego poziomu potwierdzi koniec obecnych wzrostów.

czwartek, 6 sierpnia 2020

Symrise AG (SY1)

Nowy przyszły członek indeksu 30 największych firm Niemiec?
SY1 06.08.2020 - 111,10 € 

Po spektakularnym krachu akcji Wirecard jest już pewne, że firma ta wyleci z indeksu DAX. Oznacza to, że jej miejsce zastąpi nowa spółka i jednym z kandydatów jest Symrise AG. Symrise jest jednym z największych dostawców aromatów i zapachów na świecie, jej kapitalizacja rynkowa wynosi ok. 15 mld. €. Oznacza to, że możliwe iż firma "old economy" zastąpi "fin-tech", przy tym indeks DAX już jest skoncentrowany w spółki z sektora "old economy", co oznacza że w przypadku faktycznego wejścia spółki Symrise, dywersyfikacja indeksu pod tym względem dalej pozostawi wiele do życzenia...

Wracając do Symrise AG - spółka w minionych dziesięciu latach odnotowała średnioroczne stopy zwrotu na poziomie 18,9% i licząc od dołka w 2009 roku, akcje wzrosły o ok. 1500%. Krótkoterminowa sytuacja techniczna również wygląda bardzo dobrze - firma poziomy sprzed krachu przekroczyła już w czerwcu:


Akcje Wirecard wraz z oficjalnym ogłoszeniem awansu do indeksu DAX zakończyły dotychczasowy trend wzrostowy. Zależność ta w zdecydowanej większości przypadków się powtarzała - wraz z wejściem spółki do indeksu, akcje przez kolejny rok znajdowały się w korekcie. Prognozę kontynuacji zależności można przygotować w oparciu o średnią wycenę spółki - jeśli w dniu wejścia do indeksu, akcje fundamentalnie wycenione są na najwyższym od kilku lat poziomie, to ryzyko powtórzenia zależności wzrośnie, a wzrost tej wyceny może wynikać z korekty składu funduszy, które muszą inwestować w największe firmy - czyli zwykła gra pod awans do indeksu.

Obecna wycena Symrise jest najwyższa od kilku lat i jeśli wyniki finansowe nie "usprawiedliwią" ostatnie wzrosty, to akcje z dużym prawdopodobieństwem mogą wraz z oficjalnym potwierdzeniem przyłączenia do indeksu przejść do dłużej utrzymującej się korekty. Kilka podstawowych informacji dodaję dodatkowo niżej:


Powyższa grafika wygenerowana jest z platformy TWS, którą udostępnił mi LYNX Broker. Platforma ta oprócz tego, że jest świetnym narzędziem do analizy umożliwia również bezpośredni handel na giełdzie. Więcej informacji do spółki zamieszczam poniżej:

  
Ogólna sytuacja fundamentalna jest pozytywna - rosną obroty, rośnie zysk netto, zadłużenie jest na akceptowalnym poziomie, rośnie free cash flow i wynik na akcję (mimo zwiększania free float). Czyli podstawowe kryteria jakie firma powinna spełniać aby była potencjalnie dobrą inwestycją długoterminową spółka posiada. Jeśli więc akcje wraz z awansem do indeksu przejdą do korekty, możliwe że będzie to dobry dla inwestorów długoterminowych moment do skorzystania z promocji. Więcej wyników finansowych tradycyjnie na końcu: