Translate my BLOG

poniedziałek, 31 grudnia 2018

Bycze spółki po siódmym roku walki z rynkiem

2018 rok się zakończył, czyli jak zwykle czas podsumować minione dwanaście miesięcy. Ostatni rok bez wątpienia należał do trudniejszych. Jednak mimo tego udało mi się zakończyć rok na plusie co przez ujemną stopę zwrotu szerokiego rynku oznacza powiększenie przewagi portfela w stosunku do niego. W minionych dwunastu miesiącach portfel zarobił 6,23% w stosunku do benchamrku (WIG'u) -9,5%. Daje to zysk na poziomie 199,5% z ostatnich siedmiu lat, gdzie WIG w tym samym czasie zyskał 52,47%.

Ogólnie można powiedzieć, że miniony rok był rokiem rekordów, zarówno negatywnych jak i pozytywnych. Do pozytywnego rekordu przyczyniła się spółka CdProjekt Red, która dla portfela zarobiła ok 11% (tj. ponad 110% zysku z transakcji), od strony przeciwnej również nowy rekord i to nawet "poprawiony", tzn. transakcja na akcjach Kruk'u przyniosła ponad 26% straty (ok 2,6% dla całości potrfela) co było dotychczasową największą jednostkową stratą w historii portfela. Kilka miesięcy później w transakcji na akcjach Mabion poprzednia rekordowa strata została przebita, gdzie straciłem ok 29% na transakcji (czyli ok 2,9% dla całości portfela). Mimo tych dwóch rekordowych strat, rok mogę zaliczyć do udanych, bo z małymi wyjątkami trzymałem się wszystkich swoich reguł strategii i zarobiłem, co przy całym otoczeniu rynkowym w tym roku nie było w cale takie łatwe.


Obecnie moje wyniki w ujęciu rocznym przedstawiają się następująco:


Dokładniejsze statystki z całej historii portfela można znaleźć w poniższej tabeli (ze względu na odniesienia liczone one są liniowo) oraz jak zwykle wykres przedstawiający ścieżkę portfela na tle całego polskiego rynku:


Przechodząc do transakcji: w 2018 roku zamknąłem 10 pozycji 6 w stracie i 4 w zysku. Ponieważ średnie zyski przewyższyły stratę (głównie dzięki CDR) rok zakończyłem na (dla mnie) satysfakcjonującym plusie. Dodam, że powoli procent składany zaczyna być coraz bardziej odczuwalny, gdyż obecne 6,23% zysku z roku stanowi przyrost wartości portfela o 17,57% w stosunku do wartości początkowej w 2012 roku. Do tej pory nic nie wpłacałem ani też nie wypłacałem z portfela i ponieważ od długiego czasu gotówka stanowi zdecydowaną większość wartości tego portfela możliwe, że wypłacę część swoich zysków - ale najpierw muszę znaleźć gdzie ją sensownie zagospodarować. Wracając do moich transakcji z minionego roku, nie będę ponownie omawiał każdą transakcję z osobna (można je doczytać w historii portfela: "Portfel Byki"), tylko przytoczę ich historię na wykresie, gdyż teraz po upływie kolejnych tygodni można ocenić czy zamknięcie pozycji było dobrym posunięciem:

niedziela, 23 grudnia 2018

Wesołych Świąt oraz szczęśliwego Nowego Roku 2019

Rok powoli dobiega końca i z tej okazji życzę wszystkim czytelnikom pogodnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia oraz na Nowy Rok wytrwałości w dążeniu do celów, zdrowia oraz dużo szczęścia i uśmiechu.

sobota, 15 grudnia 2018

Ball Corporation (BLL)

Na trudne czasy defensywna niecykliczna spółka do stabilizacji portfela
14.12.2018 - 48,01 (USD)


Nie tylko w Polsce giełda przechodzi trudną fazę, również największy rynek świata: USA ma słaby rok. Dla wielu inwestorów/traderów którzy do rynku przyłączyli w ostatnich dwóch, trzech latach jest to teraz prawdziwa godzina próby przetrwania. Giełda po kilkudziesięciu miesiącach stabilnych wzrostów znajduję się od bieżącego roku w fazie z dużą zmiennością co może być ostrzegawczym sygnałem na zbliżające się zwolnienie wzrostu gospodarczego (więcej na ten temat: "Ekonomiczne sygnały występujące w okolicach szczytów hossy"). 

Przy okazji odpowiem na jedno pytanie które niedawno znalazłem w swojej skrzynce: "Dlaczego mimo kontynuacji nowych rekordowych wyników wyceny spółek spadają".

Odpowiedź jest prostsza niż by się to wydawało: "Na giełdzie handlujemy przyszłość, oznacza to że najpierw idzie kurs a niedługi czas po tym dane, które potwierdzają/tłumaczą wycenę spółek z ostatnich kilku miesięcy. Przy spadkach są to potencjalne zagrożenia, przy wzrostach pozytywne oczekiwania. Oczywiście przyszłość nie jest w 100% znana, dlatego też dochodzi do przesadzonych wycen spółek w obie strony".

Jednak nawet w obecnej fazie istnieją spółki, które udowodniły siłę - po długiej przewadze spółek technologicznych nad pozostałymi teraz pozytywnym przykładem świecą spółki niecykliczne i notują dzisiaj nawet w okolicach swoich historycznych szczytów. Ponieważ udział tych spółek w indeksach jest znacznie mniejszy, ich wpływ na szeroki rynek jest znikomy, jednak dla zdywersyfikowanego portfela inwestycyjnego może być kluczowym elementem stabilizującym portfel.

Jedną z takich spółek jest Ball Corporation. Początkowo firma wytwarzała opakowania oraz szkło, dzisiaj największy producent puszek aluminiowych na świecie. Data założenia firmy sięga drugiej połowy XIX wieku, dokładniej 1880 roku, zatrudnia 18 800 pracowników, a obecna kapitalizacja rynkowa wynosi 16,4 mld. $. W swojej historii finansowej nawet w okresie kryzysów gospodarczych wykazała się pozytywnymi wynikami. Stabilność finansową widać na wykresie: największe historyczne obsunięcia kursu tylko lekko przekraczały 50%. Spółka dzieli się swoimi zyskami z akcjonariuszami w formie dywidendy, która wynosi teraz 0,83% przeznaczając na nią (skromne) 17,9% zysków. Krótkoterminowo ostatnie zawirowania rynkowe przeszły na spółce bokiem i dzisiaj notuje nawet w okolicach swoich historycznych szczytów: 

14.12.2018 - 48,01 (USD)

Na sam koniec dla kompletu danych poniżej tradycyjnie załączam jeszcze wykaz wyników z ostatnich 10 lat:

sobota, 1 grudnia 2018

Bycze spółki po październkiku oraz listpadzie 2018

Powoli zbliżamy się do fazy finałowej roku w którym poznamy osiągniętą stopę zwrotu portfela "Byki" w minionych 12 miesiącach. Jak dotąd portfel w tym roku notuje 5,29% wyżej niż rok temu co przy benchmarku (WIG'u) mogę uznać za pozytywny wynik, gdyż szeroki rynek w tym samym czasie spadł o 8,7%. Jeśli chodzi o całościową stopę zwrotu portfela: po już prawie siódmym roku publicznego prowadzenia zarobił on w sumie 196,85%, gdzie WIG zyskał 53,83%. Przechodząc do omówienia minionych dwóch miesięcy (dwóch gdyż ostatnie podsumowanie było we wrześniu): w październiku nic się nie działo, tzn. nie szukałem nowych inwestycji oraz nie sprzedawałem swojej jednej spółki, która w tym czasie gościła w portfelu. Dopiero w listopadzie krótko przeanalizowałem kilka spółek, w którym pozytywne wrażenie zostawił na mnie Lotos (w krótkiej analizie przedstawiłem ją na początku miesiąca na blogu: link) i tak doszła ona do portfela. Druga spółka (Mabion) mimo początkowej przewadze nad rynkiem później poszedł za nim i spadł o ponad 20%, ale więcej niżej w krótkiej analizie spółek, najpierw historia wartości portfela na tle rynku:

niedziela, 18 listopada 2018

Alphabet (GOOGL/GOOG)

Technologie przyszłości - "wszystko"
GOOGL 16.11.2018 -  1068,27 (USD)

Alphabet lepiej znana jako Google jest jedną z największych firm na świecie z kapitalizacją rynkową przekraczającą dzisiaj 750 mld. $. Oczywiście również tą spółkę posiadam na liście jako potencjalnyego kandydata do mojego portfela "Najlepszych Akcji Świata". Alphabet jest spółką, którą zaliczam do firm posiadającą tzw. fossę ochronną gdyż już sama pozycja rynkowa firmy jako potencjalny monopolista w wielu dziedzinach branży znacząco utrudnia konkurentom w jakikolwiek sposób zagrozić spółce. Alphabet bardzo dużo inwestuje w przyszłość i jest obecna w niemalże każdej gałęzi technologicznej. Przoduje w badaniach nad autonomicznymi środkami transportu, inwestuje w technologię blockchain, sztuczną inteligencję, w płatność elektroniczną, oraz już posiada szerokie portfolio marek, w tym: YouTube, Android, Chrome, Picasa, Google Earth, Gmail, Pixel, Google TV, Waymo jak i Blogspot, przy tym to tylko bardzo mała część całego portfela spółki. Dodatkowo wiele marek jest absolutnym liderem rynku (jak chociażby Google Maps lub YouTube).

Google posiada obecnie ponad 42% udziałów z reklam w internecie (w stanach) i jest liderem tego rynku. Same reklamy są odpowiedzialne za blisko 90% całkowitych przychodów:

sobota, 10 listopada 2018

Lotos (LTS)

Lotos daje radę
09.11.2018 - 74 (PLN)

Wczoraj (po długim czasie) ponownie rozejrzałem się na rodzinnym rynku, który od początku roku jedzie na biegu wstecznym, WIG20 (czyli indeks w którym Lotos notuje) stracił w tym roku ponad 9%, przy tym Lotos w tym samym czasie zyskał już blisko 30%! Na tle rynku spółka stoi więc bardzo dobrze. Możliwe, że spróbuję to wykorzystać i portfel "Byki" zasilę nowym pakietem akcji. Technicznie spółkę można bardzo dobrze zarządzać - akcje pozytywnie reagują na wsparcia wyznaczone po wcześniejszych wierzchołkach trendu. Najważniejsze strefy wsparcia zaznaczyłem na wykresie, są to: 68-66 zł, 60 zł oraz 54-52 zł. Z drugiej strony opór stanowi jedynie ostatni historyczny szczyt w okolicach 77 zł. Jeśli spółka dołączy do portfela to tradycyjnie informacja ta pojawi się na fanpage'u bloga na FB oraz w ostatniej aktualizacji portfela: "Bycze spółki po wrześniu 2018".     

czwartek, 8 listopada 2018

Intuit (INTU)

Spółka finansowa z sektora technologicznego
07.11.2018 - 221,88 (USD)

Ostatnio spółki technologicznie (nareszcie) trochę cofnęły, a że mój portfel "Najlepszych Akcji Świata" zawiera mało spółek z tego sektora miałem już małą nadzieję, że zasilę go nowymi akcjami i nadrobię tą zaległość... Jednym z tych kandydatów jest Intuit - firma zajmuje się produkcją i rozwojem oprogramowania finansowego i podatkowego, zatrudnia 8900 pracowników (2018), aktualnie jej kapitalizacja rynkowa przekracza 57 mld. $. Niestety z ujęcia historycznego obecna wycena spółki jest dosyć wysoka. Mimo, że firmę można zaliczać do spółek technologicznych od siedmiu lat nieprzerwanie podwyższa swoją dywidendę, która obecnie wynosi 0,85% i przeznacza na nią 36% swoich zysków (przypomnę, że spółki technologiczne rzadko wypłacają dywidendę). W ostatnich 20 latach średnioroczna stopa zwrotu wynosiła 18,3%. Dodam, że w porównaniu do pozostałych spółek, które mam na swojej liście do potencjalnego zakupu do portfela "Najlepszych Spółek Świata" Intuit można zaliczać do firm bardziej ryzykownych. Jeśli chodzi o dokładniejsze wyniki finansowe, poniżej dołączam tabelę reprezentującą osiągnięcia w ostatnich 10 latach:

poniedziałek, 22 października 2018

DAX

Poziomy na DAX'ie
19.10.2018 - 11553

Kilka razy powtórzyły się pytania o DAX, więc krótko wsparcia indeksu: najbliższe tworzy ostatni dołek, który pokrywa się z szczytem z grudnia 2016 roku, jest to ok 11 500 punktów. Jeśli zejdziemy poniżej tego poziomu, kolejne wsparcie widzę w okolicach 10 800 punktów. Warto zwrócić tu uwagę na techniczny charakter reakcji indeksu na potencjalne poziomy zwrotne - DAX lubi je testować i nawet przebijać testując głębokość rynku na zleceniach obronnych. Utrudnia to wąski handel przez co trzeba być przygotowanym na ewentualne fałszywe przebicia.

Od drugiej strony (opory) najbliższym możliwym poziomem powstrzymującym dalszy ruch jest okrągłe 12 000 punktów - jest to też poziom przy którym ja wchodziłem w rynek (jednak jest to mikroskopijnie mała pozycja - grałem tu pod obronę pierwszego wsparcia). Jeśli ten poziom pokonają kolejny opór stanowi 12 500 punktów. Wybicie ponad 12 500 punktów może dać nadzieję na powrót do głównego trendu i wzrosty nawet w okolice dotychczasowych szczytów (ponad 13 500 punktów).

niedziela, 14 października 2018

Constellation Brands (STZ)

Alkohol - opijają dobre czasy i piją bo są złe czasy, czyli inwestycja na każdy cykl koniunkturalny?
12.10.2018 - 225,69 (USD)

Rynki włączyły bieg wsteczny, a to jest okazja na wyszukanie sobie spółek, które w słabym otoczeniu radzą sobie lepiej od pozostałych akcji. Dzisiaj krótko przedstawię taką spółkę, która jest zarazem potencjalnym kandydatem na listę (jeszcze się na nie znajduje) do obserwowanych spółek spełniających kryteria przyłączenia do "Najlepszych Akcji Świata" - Constellation Brands. Firma jest największym producentem wina na świecie i największym dostawcą napojów alkoholowych w Stanach Zjednoczonych. Historia powstania sięga koniec drugiej wojny światowej: 1945 rok, a obecna kapitalizacja rynkowa przekracza 43 mld. $. Spółka w ostatnich 20 latach wzrosła średnio o 20,7% i obecnie wypłaca 1,31% dywidendy na którą przeznacza 14,6% swoich zysków. 

Jak już wyżej wspomniałem - spółka nie znajduje się jeszcze na mojej liście do "Najlepszych Spółek Świata" gdyż w historii nie wykazała się taką stabilnością finansową jak spółki konkurencyjne na tej liście, ale jest na dobrej drodze aby do niej dołączyć... Na koniec tradycyjnie zestawienie wyników z ostatnich 10 lat:

piątek, 12 października 2018

CAC40

Skomplikowany (do trend tradingu) francuski rynek
11.10.2018 - 5106

Następny indeks do krótkiej serii analizy rynków: francuski CAC40. Indeks z ujęcia tradingowego wcale nie należy do łatwych - dynamiczne ruchy jednokierunkowe i słabe reakcje na wsparcia i opory. CAC40 od połowy 2017 roku "chodzi bokiem" i tu kurs w przeszłości reagował jedynie na psychologicznie ważny poziom: 5000 punktów - wsparcie to potwierdzone było kilkukrotną reakcją zwrotną (po dotarciu do niego). Na chwilę obecną najprostsza strategia transakcji może opierać się w oparciu właśnie o ten poziom - kupno w okolicach 5000 z zleceniem obronnym przy 4900 i zamknięciu powyżej 5500 punktów. Jeśli poziom 5000 "pęknie" odwrócić pozycję i stopować ok 5100 z zasięgiem na 4600 punktów.

Jeśli chodzi o zaangażowanie się w ten rynek na okres długoterminowy (ostatnie 20 lat): indeks notuje w trendzie bocznym. Szczyt z 2000 roku do dzisiaj nie został osiągnięty, dlatego też ewentualne inwestycje "na kup i trzymaj" byłyby (z mojego punktu widzenia) interesujące w okresach słabości kiedy indeks zbliża się do 4000, następnie 3500 i 3000 punktów z podobną strategią zamknięcia tych pozycji w okolicach 5000, 5500 oraz 6000 punktów.

środa, 10 października 2018

mWIG40

Korekta czy bessa?
09.10.2018 - 4025,2 

Dzisiaj wykresem indeksu mWIG40 zacznę krótką serię aktualnego stanu rynków. Indeks średnich spółek mimo trwającej od początku tego roku ruchu spadkowego w dłuższym ujęciu czasowym nadal znajduje się w trendzie wzrostowym i dlatego też dla inwestycji pod ten horyzont czasowy trwająca przecena jest okazją do zakupów.  

Przechodząc do krótszego ujęcia rynku - jest to korekta trendu wyższego rzędu, ale nie widzę jakichkolwiek sygnałów aby miała ona się wkrótce zakończyć. Dynamika spadkowa jest z ujęcia historycznego dosyć duża i dalszy spadek wyceny indeksu może sięgnąć nawet poziomów z dołka 2014-2016 roku (ok 3200 pkt.). Jednak zanim do tego dojdzie po drodze mamy jeszcze poprzedni dołek trwającej przeceny, który z technicznego ujęcia odgrywa ważną rolę, gdyż pokrywa się z szczytem z 2015 rok (tzw. zmiana biegunów), jest to poziom ok 3900 punktów. Dotychczas indeks pozytywnie reagował na wsparcia/opory wyznaczane po wierzchołkach trendu - dlatego też mamy tu dobrą okazję do wykorzystania tej zależności pod transakcje z wysokim stosunkiem ryzyka do potencjalnego zysku. Pierwsze sygnały możliwego zakończenia obecnego kierunku ruchu widziałbym po powrocie kupujących, którzy kurs indeksu "pociągną" ponad 4200 i 4400 punktów, wtedy już kolejny opór stanowi poziom 4700 i szczyt z stycznia trwającego roku (ok 5100 punktów).

piątek, 5 października 2018

Nemetschek (NEM)

Perełka tradingowa: +12 400% w 9 lat
05.10.2018 - 125,1 (EUR) 

Jako, że ostatnio jestem aktywny na zagranicznych spółkach dzisiaj krótko przedstawię akcję, która w niecałą dekadę zyskała 12 400%! Jest to firma którą nie kwalifikuję do potencjalnych kandydatów na przyłączenie do inwestycyjnego portfela "Najlepszych Spółek Świata", gdyż do tej pory nie wykazała się stabilnością finansową również w okresie słabej koniunktury, ale mimo tego może być ciekawą pozycją na trend trading. Spółka pochodzi z Niemiec, jest dostawcą oprogramowania dla architektów, inżynierów i branży budowlanej. Spółka rośnie jak na drożdżach i oczywiście silnej dynamice wzrostowej towarzyszy duża zmienność, przy której korekty przekraczające 30% nie są tu rzadkością. Obecna kapitalizacja rynkowa wynosi niecałe 5 mld. €. Oznacza to, że najważniejsze kryteria tradingowe spółka spełnia, tj. wysoka płynność, silny i stabilny trend wzrostowy (z adekwatnymi do wzrostów korektami) oraz jako mały bonus dla osób, które chcą dłużej uczestniczyć w trendzie spółki coroczna wypłata dywidendy (która od czterech lat sukcesywnie jest powiększana). Jeszcze raz podkreślę - jest to spółka spekulacyjna i ryzyko większych zejść kursu oceniam tu na wyższe, ale dla osób które potrafią to wykorzystać z pewnością ciekawy tytuł.

sobota, 29 września 2018

Bycze spółki po wrześniu 2018

Miesiąc się zakończył, czyli czas podsumować minione cztery tygodnie. Już na samym początku muszę się przyznać, że polskim rynkiem ostatnio coraz mniej się zajmuję. Główną przyczyną mojej słabej aktywności na naszym rynku jest ten, że przeniosłem się na rynek zagraniczny w którym przy niższych wahaniach portfela udaje mi się osiągać lepsze wyniki niż na GPW -  łatwiej odnajduję spółki spełniające moje najważniejsze kryteria (stabilny trend). Ale nie oznacza to, że zamierzam całkowicie przenieść się na zagraniczne rynki - obecna faza rynkowa po prostu lepiej sprzyja rynkom poza naszymi granicami, a sytuacja ta może się w każdej chwili odwrócić... Przechodząc do spółek z portfela: w minionym miesiącu mało się działo - sprzedałem na zleceniu obronnym Amrest i w okresach siły kupiłem Mabion (i jak na tą chwilę trafiłem szczyt "je" - czyli jest strata...), ale więcej o spółkach za chwilę, najpierw podsumowanie historii wartości portfela na tle benchmarku (WIG'u):

niedziela, 16 września 2018

Byki vs. Niedźwiedzie, a Ty po której stronie stoisz?

Odwieczna walka pesymistów z optymistami giełdowymi, w którym obydwie strony za wszelką cenę chcą przekonać do swojej racji. Chodzi dokładnie o sygnały, które zapowiadają zakończenie bądź kontynuację trwającego cyklu gospodarczego, czyli walka pomiędzy hossą a bessą... 

Bardzo rzadko przeglądam różnego rodzaju fora lub grupy dyskusyjne związane z rynkami finansowymi - związane jest to z bardzo dużą ilością szumu informacyjnego, które często zniekształcają rzeczywistą sytuację giełdową. Jednak w ramach tego wpisu wybrałem się na "ekspedycję po internecie" w którym wyszukałem najczęściej pojawiające się argumenty obydwóch stron - uważam, że dla pełnego obrazu zawsze warto poznać zdanie przeciwne do własnego i w dzisiejszym wpisie zamieszczę "wiecznie trwającą walkę" pomiędzy Bykami a Niedźwiedziami:


sobota, 15 września 2018

The Sherwin-Williams Company (SHW)

Następny kandydat na przyłączenie do portfela "Najlepszych Spółek Świata"
14.09.2018 - 467,90 (USD) 

Właśnie wróciłem z urlopu i po wypoczynku czas na pracę - dzisiaj krótko przedstawię następnego kandydata do zakupu do portfela "Najlepszych Spółek Świata" - Sherwin-Williams. Firma powstała w 1866 roku, zajmuje się produkcją oraz sprzedażą (głównie w własnych sklepach) farb, lakierów oraz materiałów budowlanych. Obecna kapitalizacja rynkowa spółki przekracza 43 mld. $ (można więc uznać, że należy do wagi ciężkiej). Nieprzerwanie od 39 lat wypłaca co rok coraz to wyższą dywidendę, której payout ratio wynosi skromne 17%, tym samym stopa dywidendy jest odpowiednio niska: wynosi ona 0,74% i z ujęcia historycznego jest najniższa od ponad 30 lat. Oznacza to, że pod tym względem kurs akcji wyceniany jest dzisiaj na dosyć wysokim poziomie i tym samym ewentualna korekta szerokiego rynku może doprowadzić do większej korekty na tej spółce. Z ujęcia historycznego największe obsunięcia spółka doświadczała w okresach bessy rynkowej w 1987 roku (-47%), w okolicach 2000 roku (-54%) oraz 2008 roku (-43%). Mimo tego długookresowe wyniki finansowe spółka była w stanie co roku poprawiać (bądź utrzymać na bardzo wysokim poziomie).

Spółka w Europie może nie być tak znana, gdyż działa głównie na rynku amerykańskim. Tym samym inwestycja w SHW ogranicza się do działalności firmy na jednym kontynencie - ryzyko geograficzne (duże uzależnienie tylko od jednego rynku). Jednak dzięki ponad 150 letniemu doświadczeniu Sherwin-Williams może pochwalić się doświadczeniem w niemalże każdej fazie rynkowej (przetrwała dwie wojny światowe, wielką depresję lat 30 XX wieku, zimną wojnę itd.). W ostatnich 30 latach odnotowała średnio 16,7% wzrostu w ciągu roku! Dla osób którzy wizualnie lubią analizować wyniki spółki poniżej dane przychodów z lat 2006-2018 oraz tabela z wynikami z ostatnich 10 lat plus krótka obecna sytuacja techniczna spółki:


sobota, 1 września 2018

Bycze spółki po lipcu oraz sierpniu 2018

Miesiąc dobiegł końca, a ostatnia aktualizacja portfela była w czerwcu więc czas na podsumowanie lipca oraz sierpnia. Minione dwa miesiące przyniosły portfelowi w stosunku do ostatniej aktualizacji zysk, ale zarazem wyczyściło portfel z trzech spółek (Kruk, CdRed oraz Dinopol) i w portfelu gości teraz tylko Amrest. Oznacza to, że należy się znowu zabrać do roboty i wyszukać kolejnych kandydatów do inwestycji tradingowej na kolejne kilka miesięcy, ale o tym w dalszej części podsumowania, najpierw tradycyjnie aktualizacja wyników na wykresie w stosunku do benchmarku (WIG'u):

poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Apple (AAPL)

1 bilion kapitalizacji rynkowej osiągnięty, co dalej? 2 bln. 4 bln. czy powrót do X00 mld.?
10.08.2018 - 207,53 (USD)

Apple wygrał wyścig o kapitalizację rynkową, której wartość przekroczyła 1 bilion $. Jest to tak wysoka wartość, którą trudno sobie nawet wyobrazić, ale spróbuję tą liczbę przedstawić w inny sposób, który może chociaż troszkę przybliży jej rzeczywiste rozmiary: 1 bilion to liczba z 12 zerami (1 000 000 000 000), czyli jeśli zarabiasz w ciągu roku 100 mln. $ to, żeby dotrzeć do tej sumy musisz przepracować jeszcze 10 000 lat! Jeśli jesteś miliarderem i zarabiasz 1 mld. rocznie potrzebujesz już "tylko" 1 000 lat itd., czyli mówiąc inaczej przy stałych zarobkach wynik absolutnie nie do osiągnięcia. Trzeba więc móc skalować zarobki - w przypadku Apple wystarczyło średniorocznie 18,64% wzrostu z ostatnich 30 lat.

No dobrze, już wiemy że 1 bln. to ogromna wartość, ale co to oznacza dla spółki? Czy kolejnym przystankiem jest 2 bln., następnie 4 itd. czy "sufit" już został przekroczony i spółka z powrotem wróci do X00 mld. $ (co oczywiście również jest ogromną wartością)? Przecież nic nie może rosnąć wiecznie... Obecnie Apple jest największą publiczną spółką (z największą kapitalizacją rynkową na świecie), jednak wśród firm niepublicznych istnieją większe "kolosy" - chociażby Saudi Aramco, której dzisiejsza szacowana wartość wynosi ok 2 bln. $. W historii takiej kapitalizacji do tej pory żadna firma nie osiągnęła, chociaż chwilka, czy na pewno...?

Należy pamiętać, że wartość pieniądza w czasie się zmienia i tak po uwzględnieniu inflacji istnieje kilka firm, których kapitalizacja w przeliczeniu na dzisiejszą wartość grubo przekroczyła 1 bilion $, oto lista ośmiu największych spółek w historii naszej ziemi:

sobota, 28 lipca 2018

Mastercard Incorporated (MA)

Technologie przyszłości - płatność elektroniczna
27.07.2018 - 202,94 (USD)

Budując długoterminowy portfel inwestycyjny "Najlepszych Spółek Świata", należy szukać akcje, które możliwie w przyszłości znacząco wpłyną na całokształt gospodarczy - dużym tematem są tu technologie przyszłości. Dlatego dużą część portfela zamierzam koncentrować w sektor technologiczny i tak jednym z znaczących gałęzi mojego portfela będą stanowiły spółki, które działają (inwestują) w autonomiczne środki transportu, sztuczną inteligencję, technologię blockchain, internet rzeczy, digitalizacja (cyfryzacja) itd. oraz oczywiście w płatność elektroniczną. Nie sądzę, że pieniądz fizyczny w najbliższych kilkudziesięciu latach całkowicie zniknie z obrotu, ale z pewnością będzie stanowiła coraz mniejszą część w płatnościach. 

Obecnie w moim portfelu długoterminowym posiadam dwie spółki, które pod klasycznym względem można zaliczać do spółek inwestujących w przyszłe technologie (jest to Wirecard oraz Tencent) i wraz z spółką którą w dzisiejszym poście tu przedstawiam (Mastercard) w sektorze płatności elektronicznych uważam, że będę już ustawiony w miarę dobrze. Oczywiście w dalszej przyszłość zamierzam nabyć jeszcze kolejne akcje, które mi lepiej zdywersyfikują tą gałąź, one również dużą część swoich inwestycji koncentrują w ten sektor (jak np. Apple, Amazon oraz Alphabet (Google)), ale nie wszystko na raz...

Przechodząc do dzisiejszej spółki tego postu, czyli Mastercard: czym spółka się zajmuje chyba niemal każdy wie i nie muszę dokładniej opisywać jej działalność. Spółka powstała przy współpracy kilku banków, które w walce z konkurencją chciały stawić czoła organizacjom Visa oraz American Express. Najbliższy konkurent Visa, która pod względem kapitalizacji rynkowej jest największą tego rodzaju spółką, ma bardzo podobny model biznesowy, co można dobrze zobrazować na wykresie, który przedstawiłem na fanpagu bloga na FB w styczniu tego roku (link do wykresu (click)). Jednak w dotychczasowej historii, spółka Mastercard wykazała się wyższymi średniorocznymi stopami zwrotu (z ostatnich 10 lat średnio 23.2% w skali roku) co w wyścigu o pozycję w moim portfelu daje jej miejsce priorytetowe. Obecna kapitalizacja rynkowa spółki przekracza 210 mld. $ (pod tym względem 26 miejsce największych spółek publicznych w Ameryce). Obecna wycena rynkowa jest już dosyć wysoka (jak zresztą niemal każdej spółki za oceanem), ale dalszy potencjał wzrostowy oceniam bardzo pozytywnie. Warto dodać, że Mastercard niedawno zapewnił sobie patent w technologii blockchain w którym klienci w przyszłości będą mogli sobie wybrać sposób zapłaty w dowolnej walucie (również w kryptowalutach). Dla osób głodnych liczb, poniżej zestawienie wyników finansowych spółki z ostatniej dekady:

wtorek, 10 lipca 2018

sWIG80

Kiedy wykorzystać słabą sytuację małych spółek?

Poproszono mnie o zdanie do polskich akcji. Ponieważ najwięcej pytań dostaję do spółek małych dzisiaj krótko spojrzę na indeks reprezentujący te akcje, czyli sWIG80. Jako technik zazwyczaj zaczynam od wykresu i w tym przypadku moja analiza była bardzo krótka:

sWIG80 10.09.2018 - 12741

Krótka, ponieważ technika (jaką ja stosuję) tu nie działa. Rynki ruszają się w trendach, a wykres odzwierciedla psychologiczne zachowanie uczestników rynku i tak wsparcia oraz opory wyznaczam po wcześniejszych dołkach oraz szczytach. Jeśli mamy trend wzrostowy ważniejsze do analizy są wsparcia, gdyż potwierdzają/negują one aktualność trwającego ruchu kierunku ceny (w trendzie spadkowym, na odwrót (opory)) - jeśli kurs je pokona interpretuję je jako potencjalny sygnał do zakończenia trwającego trendu. Indeks sWIG80 od 2009 roku znajduje się w trendzie wzrostowym (mamy nowe wyższe dołki oraz szczyty), jednak jest to trend (nazwijmy go) chaotyczny z długimi fazami korekty. Najważniejsze w tym trendzie jest, że kurs w ogóle nie reaguje na wcześniejsze punkty zwrotne, dlatego na takim wykresie handel pod wsparcie i opór absolutnie nie ma sensu i skoro w przeszłości kurs na nie nie reagował, nie można oczekiwać, że w przyszłości będzie inaczej. Myślę, że głównym powodem takiego stanu rzeczy, jest niska płynność spółek znajdujących się w tym indeksie. Oznacza to, że przy mojej strategii handlu wyznaczanie poziomów zwrotnych nie przyniesie tu pozytywnych rezultatów.

Ale co to oznacza dla tradera/inwestora, który chce się zaangażować na tym rynku?

Technicznie nic na temat rynku nie mogę powiedzieć, moja metoda wyznacza wsparć i oporów tutaj raczej nie zadziała. Dla tradera oznacza to pominięcie tego rynku i wyszukaniu tych, które technicznie lepiej "chodzą". Z kolei dla inwestora, obecna słaba kondycja rynku powinna być okazją do zakupów (przypomnę od 2009 roku indeks jest w trendzie wzrostowym). Byłoby to klasyczne łapanie spadającego noża (wiem, że literatura tego odradza, ale prawda jest taka, że osoby chcące zarobić więcej niż rynek muszą wykazać się większą gotowością do podejmowania ryzyka). W naszym przypadku (przy małych spółkach) ważne jest tylko jaki nóż chcemy łapać i pod jakim kątem. Jeśli zdecydujemy się na spółki z najmniejszym udziałem w indeksie (czyli te najmniejsze) łapanie tego noża może się skończyć, no nazwijmy to "nie za ciekawie". Dlatego chciałbym tu zwrócić uwagę na spółki, które w indeksie mają największy udział, gdyż ten "nóż" może nie jest tak ostry i kąt jego spadania wcale nie tak niebezpieczny, oto 5 spółek na które ja bym stawiał, w indeksie wliczają się do akcji z największym udziałem: Echo, Vistula, Domdev, Selvita oraz Assecobs.

Główny trend wzrostowy tych spółek (z ostatnich 3 lat) nadal jest aktualny i trwająca korekta mniejsza niż korekta indeksu w którym się znajdują. Tym samym szanse do wyższych stóp zwrotu (na tych akcjach) w stosunku do indeksu oceniam na stosunkowo duże (w dłuższym terminie, tj. ponad rok). 

Mam nadzieję, że wszyscy zrozumieli mój wpis - chciałem nim pokazać, że  nie należy kierować się ślepo tylko techniką na każdym wykresie, gdyż nie do każdego rynku ona działa i aby umiejętnie wyszukiwać tych rynków na których ona w przeszłości się sprawdziła, gdyż wtedy można oczekiwać, że również i w przyszłości może ona przynieść pozytywne rezultaty. Nie szukać "skomplikowanych wykresów" i  najlepiej skoncentrować się na prostych i stabilnych trendach. Dodatkowo chciałem zwrócić uwagę na płynność - szczególnie przy małych spółkach, trading i nawet inwestycje długoterminowe są dużo bardziej ryzykowne niż handel spółkami dużymi.

sobota, 30 czerwca 2018

Bycze spółki po czerwcu 2018

Kolejny miesiąc dobiegł końca, więc tradycyjnie czas podsumować minione cztery tygodnie. W czerwcu portfel "Byki" zyskał bardzo delikatnie na wartości co w stosunku do benchmarku (WIG'u) jest lepszym miesiącem, gdyż on ponownie pogłębił stratę. Oznacza to, że pierwsze półrocze 2018 roku portfel stoi 6,5% wyżej niż na koniec ubiegłego (WIG w tym samym czasie stracił 12,22%). Całościowa stopa zwrotu z portfela po 78 miesiącach publicznego prowadzenia wynosi obecnie 200,25%, gdzie WIG w tym samym czasie zyskał 47,89%. Obrazując wyniki na wykresie ich historia wygląda następująco:


Muszę przyznać, że w czerwcu praktycznie w ogóle nie zajmowałem się polskimi akcjami. Do portfela w ostatnich czterech tygodniach zajrzałem tylko kilka razy i tak portfel ten pracował sam dla siebie i tym samym w czerwcu jedna spółka (ING)  została automatycznie sprzedana na zleceniu obronnym oraz w końcówce czerwca Kruk na pozostawionym orderze kupna wpadł do portfela. Przez to też tym razem wyjątkowo informacje o sprzedaży/zakupie pojawiały się z lekkim opóźnieniem (do wglądu w ostatniej aktualizacji portfela (link) oraz na fanpage'u FB). Pozostałe trzy spółki (CDR, DNP oraz EAT) dalej trzymają się w portfelu i stanowią razem z KRU blisko 50% wartości portfela, pozostała część to gotówka. Przechodząc do obecnej sytuacji posiadanych (oraz sprzedanej spółki ING) na wykresach, sytuację widzę następująco:

niedziela, 17 czerwca 2018

Mabion (MAB)

Polski "swingowy" kandydat do zakupu
15.06.2018 - 113 (PLN)

Mabion to firma biotechnologiczna, a spółki z tego sektora charakteryzują się większym ryzykiem, tym samym najbezpieczniejszym momentem zaangażowania się w te akcje mamy w okresie siły, gdzie mamy możliwość do szybkiego zabezpieczenia pozycji przed potencjalną stratą. Historia pokazała, że korekty bliskie 50% nie są tu rzadkością, tym samym próba przyłączenia w okresie słabości nawet po 30% korekcie może nas kosztować kolejnych kilku procent. Wsparcia kurs wyznaczył sobie na poziomach ok 90 zł, 75-70 zł oraz 62-60 zł. Główny trend wzrostowy do chwili utrzymania się powyżej 60 zł nie powinien zostać zagrożony, jeśli ten poziom puści oczekiwałbym spadku do okolic 40 i 35 zł. 

czwartek, 31 maja 2018

Bycze spółki po maju 2018

Maj dobiegł końca, więc czas podsumować miniony miesiąc w portfelu "Byki". Maj portfel kończy drugi miesiąc z rzędu na nowym historycznym szczycie i po raz pierwszy przekroczył magiczne 200% zysku liczonego od chwili jego założenia w styczniu 2012 roku. Wynik uważam za satysfakcjonujący gdyż w porównaniu do benchmarku (WIG'u), który w tym roku jest na minusie (-10,14%) portfel wyraźnie powiększa swoją przewagę do niego. Tym samym powoli procent składany zaczyna być coraz bardziej odczuwalny, gdyż obecne 6,5% zysku w tym roku stanowi ok 20% zysku na wartość portfela w dniu jego założenia. Całościowa historia wartości na wykresie przedstawia się teraz następująco:


Dobry miesiąc portfel zawdzięcza dwóm spółkom: Dinopol, który w maju zyskał 17,65% oraz CdRed (CdProjekt) który w tym miesiącu wzrósł o 17,95%. Pozostałe dwie spółki delikatnie oddały (ING -2,94% oraz Amrest -2,39%). Na wykresach ich sytuacja techniczna wygląda teraz następująco:

czwartek, 10 maja 2018

Tencent (TCEHY/700)

Jedna z największych spółek świata - chiński kandydat do inwestycji długoterminowej
(700) 09.05.2018 - 394,6 HKD

Tencent to spółka z Chin: jest jedną z największych firm internetowych, największą korporacją inwestycyjno-holdingową oraz największą firmą z branży gier i mediów społecznościowych na świecie. Obecna kapitalizacja rynkowa przekracza 480 mld. $, daje to piąte miejsce największych publicznych przedsiębiorstw naszej ziemi. Tencent kontroluje setki spółek zależnych, tworząc bardzo szerokie portfolio własności, w tym w handlu detalicznym, elektronicznym, oprogramowaniu, gry wideo, rzeczywistości wirtualnej, współużytkowaniu pojazdów, bankowości, usługach finansowych, produkcja filmów i muzyki, sprzedaż biletów, nawet technologia kosmiczna ale i usługi medyczne oraz przetwarzanie danych w chmurze jak i energia odnawialna. 

Spółka notowana jest w indeksie Hang Seng Component, której ticker jest 700 (tak, liczbowy ticker). Jednak oprócz domowej giełdy akcje tej firmy można zakupić również w Stuttgarcie, Frankfurcie jak i w Londynie SETSqx. Jednak największa płynność akcji poza giełdą domową są notowania spółki na  Nasdaq OTC, gdzie ticker akcji to TCEHY:

TCEHY 10.05.2018 - 50,57 (USD)

Szeroka dywersyfikacja oraz dynamiczny rozwój spółki przemawiają za inwestycją długoterminową, w której dywersyfikacja do rynku azjatyckiego powinna pozytywnie wpłynąć na całokształt portfela. Spółka w ostatnich kilku latach co rok podwyższyła swoje wyniki finansowe i tym samym jest kandydatem na przyłączenie do "Najlepszych Spółek Świata". Dokładniejsze dane finansowe zamieszczam w poniższych zestawieniach:

wtorek, 1 maja 2018

Bycze spółki po kwietniu 2018

Kwiecień się zakończył, czyli tradycyjnie czas na podsumowanie minionego miesiąca. Portfel "Byki" ostatni miesiąc na nowym historycznym szczycie, z kolei konkurent (benchmark - WIG) tylko delikatnie pomniejszył swoją w tym roku stratę. Oznacza to, że po 76 miesiącu publicznego prowadzenia portfela jego wartość wzrosła do 188%, gdzie WIG w tym samym czasie zyskał 58%:


Przechodząc do zawartości portfela : w kwietniu doszła jedna nowa spółka (Amrest), pozostałe akcje, które już od dłużej goszczą w portfelu dalej się trzymają (nic nie sprzedałem):

niedziela, 29 kwietnia 2018

TransDigm Group (TDG)

Słabość szerokiego rynku okazją do wyszukania silnych akcji
27.04.2018 -  320,23 (USD) 

Korekta szerokiego rynku zawsze jest okazją do przefiltrowania sobie spółek, które nie reagują tak na słabe otoczenie - TransDigm Gropu jest jedną z takich akcji. Spółka notowana na rynku NYSE,  działa w przemyśle lotniczym z kapitalizacją rynkową wynoszącą blisko 17 mld. $. Akcje TDG na giełdzie notowane są od 2006 roku i w swojej całej publicznej historii wykazywała się dużą stabilnością, w której największa korekta miała miejsce w czasie kryzysu finansowego i przekroczyła ona lekko 55%. Po wyznaczeniu dołka pod koniec 2008 roku akcje firmy wzrosły do dzisiaj o prawie 1500% i już nigdy nie powtórzyły takie głębokie obsunięcie. Oczywiście również od strony fundamentalnej spółka może pochwalić się wynikami:


Mimo zdecydowanej przewadze pozytywnych cech spółki, TransDigm Group nie mogę jeszcze kwalifikować do listy "Najlepszych Spółek Świata", ale jeśli dotychczasowe tempo wzrostów zostanie utrzymane i w kolejnej rynkowej bessie spółka wykaże się podobną siłą jak dotychczas z pewnością do niej dołączy. 

Obecnie spółka jest więc tylko ciekawą pozycją do tradingu pozycyjnego, w której mimo okresowej słabej kondycji szerokiego rynku TDG wyznacza nowe historyczne szczyty. Kiedy rynek zakończy słaby okres również TDG może dodatkowo wzrosnąć w siłę, co daje duże szanse na kontynuację i może nawet przyspieszenie trwającego ruchu wzrostowego.

niedziela, 15 kwietnia 2018

Utrzymać się z giełdy. Jakie są realne zarobki, ile potrzeba kapitału i jakie jest ryzyko?

Dzisiaj odpowiem na kilka pytań, które często przychodzą od osób, które dopiero zaczynają swoją "przygodę" z giełdą. Omówię je do rynku akcji, gdyż jest to podstawowy rynek, który nie jest lewarowany, a taki rządzi się własnymi prawami i rekomendowany jest tylko do osób z większym doświadczeniem.

Zacznę od najczęściej pojawiającego się pytania, które z mojego punktu widzenia często jest wyolbrzymiane - chodzi o ryzyko.

Inwestowanie na giełdzie kojarzone jest z dużym ryzykiem. Jednak trzeba wyraźnie podkreślić, że ryzyko bierze się z niewiedzy i dodałbym nawet, że zawód inwestora giełdowego należy do branży w której ryzyko w stosunku do innych zawodów jest dużo niższe, gdyż giełda daje możliwość do szerokiej dywersyfikacji, przykład: osoba zatrudniona w firmie uzależniona jest tylko od kondycji swojego pracodawcy. W przypadku kiedy to firma znajdzie się w kłopotach finansowych może wystąpić większe ryzyko, że pracownik zostanie zwolniony, nie wspominając o przypadkach konkurencyjnych w których firma po prostu znajdzie sobie pracownika, który tą samą pracę wykona za mniejszą stawkę. Dodatkowym ryzykiem może być nagła sytuacja w której zatrudniony pracownik nie będzie w stanie wykonywać swojej pracy, przez np. chorobę albo zmiany lokalizacji firmy w której pracobiorca nie będzie mógł razem z firmą się przeprowadzić (bo rodzina, znajomi, mieszkanie, kredyt, przywiązanie do miejsca, what ever...). Przy inwestowaniu na giełdzie takiego ryzyka nie ma - jeśli szeroko dywersyfikujemy portfel angażując się w wielu firmach, to nawet bankructwo jednej lub dwóch firm nie będzie tak odczuwalne jak strata posady przy zatrudnieniu w jednej firmie.

Podobnie wygląda to w porównaniu do przedsiębiorcy - zawód inwestora giełdowego, albo tradera to jak prowadzenie własnej firmy, jednak z tą przewagą w której inwestowanie w spółki daje możliwość wykorzystania już sprawdzonych modeli biznesowych. Zakładając z kolei własną firmę to trochę jak "all in" - albo się uda albo nie. Dodatkowo przy prowadzeniu firmy dochodzą ryzyka sektorowe, konkurencyjne, braku płynności lub zadłużenia się obcym kapitałem itd., czego nie ma na giełdzie, gdyż możemy je zminimalizować dywersyfikując portfel do wielu spółek.

W tym miejscu może pojawić się argument "bessy". Przypomnę ale, że bessa to nie tylko spadek wyceny spółek na giełdzie, a zwolnienie lub nawet recesja w realnej gospodarce. Więc również w tym przypadku inwestor giełdowy jest w przewadze, gdyż ma możliwość wyszukania firm, które w przeciwieństwie do szerokiego rynku radzą sobie dobrze. Może również na ten czas zmniejszyć lub nawet całkowicie wycofać swoje zaangażowanie rynkowe. Przekładając to ponownie na przedsiębiorcę - przykładowy sprzedawca lodów wie, że zimą nie osiągnie takich zysków jak latem, więc jeśli ma taką możliwość lepiej poczekać na poprawę pogody/koniunktury ;)

Mam nadzieję, że powyższymi przykładami wyjaśniłem pojęcie ryzyka giełdowego, które de facto bierze się tylko i wyłącznie z niewiedzy inwestora, gdyż przy rozsądnym zarządzaniu możemy je znacząco lepiej ograniczyć niż przy zakładaniu własnej firmy lub też przy zwykłej pracy na zatrudnieniu. Jeśli ale masz argumenty, które negują moje przekonania to śmiało wypisz je w komentarzach - ja bardzo chętnie je poznam ;)


Przechodząc do drugiego pytania, czyli jakie są realne zarobki tradera oraz ile potrzeba kapitału aby utrzymywać się z inwestowania na rynku akcji?

niedziela, 8 kwietnia 2018

Monster Beverage (MNST)

100 200% w 15 lat, spółka do podkręcenia średniorocznej stopy zwrotu portfela?
06.04.2018 -  55,93 (USD)

100 200% w ciągu ostatnich 15 latach, co stanowi blisko 85% w skali roku! Przeliczając ten wynik na dolary - z skromnych 1 000 $ zainwestowanych w 2003 roku ich wartość w 2018 roku wzrosła do  1 002 000 $! Co robi firma, która w takim czasie wzrosła do tak niewyobrażalnie ogromnych rozmiarów? Słowo "Monster" w nazwie spółki może już część osób naprowadziło na jeden z produktów, które firma wytwarza - są to napoje energetyczne (Monster Energy, Burn), herbaty (Peace Tea) oraz inne napoje bezalkoholowe (Hubert's, Blue Sky, Junior Juice). 

Obecna kapitalizacja rynkowa firmy przekracza 31 mld. $, spółka nie wypłaca dywidendy, generuje wysokie marży netto (ponad 24%) i się nie zadłuża, a w ostatnich 20 latach średnioroczna stopa zwrotu wyniosła ponad 41%! Można więc śmiało powiedzieć, że kwalifikuje się do grona "Najlepszych Spółek Świata" (mimo braku dywidendy). Oczywiście wraz z tak wysokimi średnimi rocznymi stopami zwrotu spółka również notuje głębokie obsunięcia w których nawet w trakcie trwającej na szerokim rynku hossy może ona wynieść 50% lub więcej. Jeśli więc przyjdzie bessa możliwe są obsunięcia przekraczające nawet 75% (obrazując takie obsunięcie, krótkie przypomnienie liczenia procentów: jeśli inwestor po spadku ceny o 50% zaangażuje się w spółkę i cena spadnie dalej tracąc do szczytu 75%, inwestor będzie miał 50% obsunięcia, czyli będzie potrzebował 100% wzrostu do odrobienia tej straty i 300% wzrostu na powrót do historycznych szczytów). Między innymi dlatego możliwym dobrym podejściem do zaangażowania się "w ten papierek" jest wejście tradingowe uwzględniające price action:

06.04.2018 - 55,93 (USD)

Powyżej wykres spółki z ostatnich  4 lat z zaznaczonymi wyraźnymi strefami wsparcia. Spadek do okolic 40 $ oznaczałoby obsunięcie o ok 45% i możliwe, że byłby to interesujący poziom do pierwszego wejścia długoterminowego. Jeśli kurs dalej spadnie kolejny poziom obrony widzę w okolicach 25-30 $ na którym znajduje się "luka ucieczki" z połowy 2014 roku. 

Wyniki finansowe tłumaczą ogromną długoterminową siłę spółki, która ale przy obecnym kursie wyceniona jest dosyć "sportowo". Poniżej załączam krótki wykaz podstawowych danych:


sobota, 7 kwietnia 2018

Kruk SA (KRU)

Koniec kilkumiesięcznej korekty i powrót do głównego trendu?
Krótka lekcja z poprzedniej analizy...
06.04.2018 - 254,6

 Kruk w ostatnich kilku dniach podskoczył o blisko 30% rysując nowy wyższy szczyt. Oznacza to, że z technicznego ujęcia spółka zwiększyła sobie szanse na powrót do głównego trendu - wzrostowego. Korekta ostatniego wybicia już ze względu na samą dynamikę tego ruchu jest wysoko prawdopodobna. Dlatego też ewentualne zejście poniżej 240 zł nie widzę tu jako zagrożenie powrotu do trwającej od sierpnia ubiegłego roku ruchu spadkowego, a bardziej do okazji na kupno. Dla utrzymania pozytywnego obrazu cena spółki nie powinna spaść poniżej 200 zł - do chwili kiedy kurs będzie notował powyżej tego poziomu można powiedzieć, że korekta dobiegła końca i kurs ponownie będzie zmierzać w kierunku historycznych szczytów.

Kruk był spółką, która gościła w "Portfelu Byki" przez co też załapałem się na korektę, która ostatnio wystąpiła na tej spółce, tracąc rekordowe 26,36% na pozycji (ok 2,7% dla całości portfela). Sama strata wcale nie jest taka zła (należy to do pracy), jednak patrząc na historię była ona całkowicie niepotrzebna, tym bardziej że w maju ubiegłego roku opisałem poziomy zakupowe które z dzisiejszego ujęcia okazały się dołkiem korekty (dla porządku i wygodnemu sprawdzeniu moich prognoz wszystkie analizy danej spółki kontynuuję w tym samym poście - wpis ten można więc prześledzić po rozwinięciu posta (data analizy widoczna nad wykresem)). 

Żeby moja strata nie była na darmo należy więc wyciągnąć z niej jakieś sensowne wnioski: 

1. po zamknięciu pozycji (w tym przypadku straty) rzadko wracam do spółki (trik psychologiczny w którym łatwiej jest mi po czasie wrócić do niej z neutralnym podejściem) - to muszę zmienić i po prostu trzymać się wcześniej opracowanego scenariuszu (jeśli taki opracowałem, tzn. wyznaczyłem kolejne poziomy wejścia)

2. przy inwestycji na dłuższy horyzont czasowy (w tym przypadku analiza była przygotowana do tradu kilkunasto miesięcznego) zimną krwią wykorzystać poziomy i zaakceptować większe obsunięcia
 
3. może macie jakieś inne wskazówki, albo własne "triki" które Wam pomagają utrzymać konsekwentnie plan transakcji? - w końcu uczymy się całe życie ;)

wtorek, 3 kwietnia 2018

Johnson & Johnson (JNJ)

55 lat nieprzerwanych podwyżek dywidendy - inwestycja na każdy okres cyklu koniunkturalnego?
02.04.2018 - 124,56 (USD)

Johnson & Johnson to kolejna spółka, którą można zaliczać jako klasyka do inwestycji długoterminowych. JNJ znajduje się w pierwszej dziesiątce spółek z największą kapitalizacją rynkową na amerykańskim rynku i wynosi ona ok 340 mld. $. Działa w sektorze chemicznym, której przedmiot działalności składa się głównie z trzech segmentów: sprzętu medycznego, farmaceutyki i kosmetyki. Ostatnie 30 lat średnioroczne stopy zwrotu wyniosły ok 14%, a korekty rzadko kiedy przekraczały 30% (od 1971 roku spółka odnotowała ich zaledwie 7 - naniesione na wykresie). Przypomnę, że w tym czasie na rynkach doszło do wielu różnych kryzysów, w których koncern nigdy nie doświadczył poważnych problemów.

Nieprzerwanie od 1963 roku Johnson & Johnson z roku na rok wypłaca coraz to wyższą dywidendę, na którą przeznacza zaledwie 41,4% wypracowanego zysku i wynosi obecnie 2,7%. Mimo wielkości spółka nadal wypracowuje coraz to większe obroty, której marża netto przekracza 23%! Poniżej kilka danych fundamentalnych (przypomnę o reformie podatkowej w USA, która delikatnie zniekształciła wyniki w ostatnim kwartale):

 

sobota, 31 marca 2018

Bycze spółki po marcu 2018

Tradycyjnie po zakończeniu miesiąca aktualizacja "Portfela Byki": marzec zakończył się zarówno dla benchmarku (WIG'u) jak i portfela stratą. Strata w portfelu nie jest jednak na tyle duża, aby jakoś specjalnie wyszukiwać możliwych jego przyczyn, których trzeba "naprawiać" dostosowując strategię do nowych warunków. Po 75 miesiącu publicznego prowadzenia portfel zarobił 177,76%, a WIG 54,29%. Historia obu konkurentów od pierwszej publicznej transakcji w styczniu 2012 roku wygląda teraz następująco:


Miniony miesiąc w stosunku do poprzednich był troszkę bardziej aktywny, w marcu kupiłem i sprzedałem CCC oraz zamknąłem pozycję na akcjach Benefit:

niedziela, 4 marca 2018

General Electric (GE)

"Jakie znaczenie dla inwestycji długoterminowej w spółki dywidendowe ma kurs akcji?"
02.03.2018 - 14,12 (USD)

Radek, autor bloga "Humanista na giełdzie" opublikował wpis w którym zapytał inwestorów: "co robią gdy ich spółki dywidendowe spadają ponad 50%". Uważam, że temat warto rozszerzyć do konkretnego przykładu, w którym zadam również pytanie ile spółek w portfelu może w ogóle zbankrutować, aby przy inwestycji długoterminowej i tak wyjść na plusie?

Zacznę od konkretnego przykładu, w którym historia danej spółki do 2000 roku spełniała kryteria na przyłączenie do "Najlepszych Spółek Świata" po czym w kolejnych latach okazała się wielką klapą, tracąc do dołka ponad 90%. Dodatkowo dla zwiększenia dramaturgii, zakup tej spółki zasymuluję na historycznym szczycie, którego spółka do dzisiaj nie pokryła:

Wycena spółki GE w latach 1971-2000

Spółka General Electric założona została w 1892 roku i jednym z założycieli był Thomas A. Edison. Firma ta do dzisiaj jest najstarszym nieprzerwanym bywalcem w indeksie Dow Jones Industrial Average. Obecna kapitalizacja przekracza 122 mld. $. W latach 1975-2000 firma ta znajdowała się w bardzo stabilnym trendzie wzrostowym osiągając średnioroczne stopy zwrotu przekraczające 20%! Dodatkowo spółka co rok wypłacała coraz to wyższą dywidendę kwalifikując się tym samym do kandydatów na przyłączenie do "Najlepszej Spółki Świata":


Powyższe wykresy to historia dywidendowa spółki. Także podstawowe kryteria (długoterminowy trend wzrostowy oraz wypłata coraz to wyższej dywidendy co rok) zostały spełnione, tak więc hipotetycznie angażuję się w spółkę po cenie 53,54 $ (jak się później okazuje absolutny szczyt szczytów) na okres długoterminowy, w którym kurs w kolejnych latach w ogóle mnie nie będzie interesował i sam zysk z inwestycji będę czerpał tylko z dywidendy....

... od zakupu spółki w 2000 roku minęło do dzisiaj 18 lat. Spółka nadal wypłaca co kwartał dywidendę, jednak jej nieprzerwana wzrostowa historia została w 2009 roku zakończona. Oznacza to, że po mojej inwestycji firma przez kolejne 9 lat podnosiła dywidendę i w tym czasie wypłaciła w sumie 7,61 $, czyli 16,56% całej inwestycji zostało już zwrócone. W 2009 roku firma po raz pierwszy postanowiła zmniejszyć dywidendę tym samym dla inwestora dywidendowego był to pierwszy ważny sygnał ostrzegawczy, poniżej historia dywidendowa od chwili zakupu akcji do dnia dzisiejszego:


W kolejnych latach (po 2009 roku) General Electric ponownie wrócił do swojej polityki dywidendowej sprzed kryzysu finansowego zwiększając jej wypłatę z roku na rok, jednak w grudniu 2017 roku ponownie doszło do jej zmniejszenia. W sumie w okresie 2009-2018 GE wypłacił 6,87 $ w formie dywidendy. Oznacza to, że od chwili zakupu w 2000 roku spółka wypłaciła inwestorowi 14,48 $, a to stanowi 37,07% zainwestowanego niecałe dwie dekady temu kapitału. Dzisiaj kurs GE stoi na poziomie 14,12 $ (czyli 74% niżej niż w dniu zakupu):

GE w okresie 1971 - dzisiaj: 14,12 (USD)

Jeśli więc inwestor zdecyduje się dzisiaj sprzedać spółkę po aktualnym kursie, tj. 14,12 $ (czyli ze stratą kursową bliską 74%) to mimo tego, dzięki dywidendzie odzyskał 14,48% a to stanowi pomniejszoną stratę o 37.07%. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że jest to wynik brutto - dywidenda też jest opodatkowana i przyjmując, że 30% zysków należy oddać  "fiskusowi" (wariant pesymistyczny, czyli w którym nie dostarczono formularza W-8BEN, zwalniającego z "podwójnego opodatkowania dywidend z spółek zagranicznych) nasz końcowy wynik będzie troszkę gorszy.

Przypomnę, że przykładowa długoterminowa inwestycja w GE nastąpiła na idealnym szczycie. Szansa na trafienie tego najwyższego poziomu jest mała - trend wzrostowy trwał blisko trzy dekady i prawdopodobieństwo przyłączenia gdzieś w trakcie jego trwania jest dużo większe niż trafienie tego jednego szczytu. Można więc powiedzieć, że nawet GE mimo fatalnej historii po 2000 roku, dziki dywidendzie nie zabrała inwestorowi większość zainwestowanego 18 lat temu kapitału, wychodząc na całym nie ze stratą -75%, a stratą wynoszącą -46% (co jest ponad dwa razy mniej).

Przykład General Electric jest trochę wyjątkowy - pokazuje, że nawet długoterminowe wzrosty mogą przejść w trwającą blisko dwie dekady spadki. Dlatego też portfel należy dywersyfikować do wielu spółek. Tak jak pojedyncza transakcja ma charakter losowy (z ujęcia ogólnego szansa na spadek/wzrost wynosi 50%), tak zdywersyfikowany portfel do wielu akcji zwiększa prawdopodobieństwo sukcesu wielokrotnie (mnz. ze względu na długoterminowy wzrost gospodarczy w którym spółki uczestniczą - im więcej akcji w portfelu tym większa korelacja z rynkiem).

Na koniec pytanie konkursowe: ile spółek może zbankrutować, aby portfel zdywersyfikowany do 10 akcji po dwudziestu latach był na zero (przy założeniu, że średnioroczna stopa zwrotu spółek wynosi 8%)?

środa, 28 lutego 2018

Bycze spółki po lutym 2018

Dzisiaj minął ostatni dzień handlu miesiąca, czyli tradycyjnie czas na podsumowanie minionych czterech tygodni w portfelu "Byki". Luty zakończył się zarówno dla portfela jak i dla benchmarku (WIG'u) z lekką stratą. Tym samym po 74 miesiącu publicznego prowadzenia portfela jego stopa zwrotu wzrosła obecnie do 181,19% (w tym samym czasie WIG zyskał 63,08%). Całą historię obu konkurentów przedstawiłem na poniższym wykresie:


Luty jest pierwszym miesiącem w którym po kilkumiesięcznej przerwie ponownie więcej zajmuję się akcjami z polskiego parkietu, tym samym w ostatnich czterech tygodniach do portfela doszły dwie nowe spółki: Dino oraz ING Bank Śląski, ale jedna też opuściła jego szeregi, jest nią CCC.

niedziela, 18 lutego 2018

ING Bank Śląski SA (ING)

Czy zbliżająca się "era" możliwych podwyżek stóp procentowych wzmocni wycenę sektora bankowego?
16.02.2018 - 206

Wczoraj krótko przedstawiłem spółkę (BZ WBK), który w mojej opinii znajduje się na interesującym poziomie do pierwszego zakupu dla transakcji krótkoterminowej (kilka/kilkanaście tygodni). Dzisiaj przedstawię za to akcję, która w dłuższym terminie wykazał się lepszymi wynikami od konkurenta i może być interesującym kandydatem do transakcji średnioterminowej (ponad 5 msc.), czyli tym samym kandydatem do portfela "Byki".

Mowa o spółce ING Bank Śląski.

Spółka wysoko koreluje z już wcześniej wspomnianym konkurentem BZW (ponad 80%), jednak w dalszej historii ING wykazał się lepszymi wynikami, tzn. przy mniejszej zmienności odnotował wyższą stopę zwrotu. Dokładniejsze porównanie obu tych spółek przedstawiłem na poniższym wykresie:

Korelacja pomiędzy spółkami

Powyższy wykres uwzględnia kursy obu akcji od 2015 roku do dzisiaj, czyli w czasie w którym spółki przechodziły okres głębszej korekty (2015-2016) oraz okres zwyżek (2016-dzisiaj). Zauważyć można, że ING w obu tych fazach radził sobie lepiej.

Przechodząc do techniki wykresu ING: kurs znajduje się obecnie przy dwuletniej linii trendu wzrostowego co może być okazją do zakupu. Główny trend wzrostowy do momentu utrzymania się kursu powyżej 185 zł nie powinien być zagrożony - jak do tego dojdzie pojawi się większe ryzyko dalszego obsunięcia kursu. Kolejnym poziomem wsparcia będzie wtedy dopiero 150 zł (spadek do tego poziomu byłby pod względem długości korekty podobny do tej z 2015-2016). Jeśli również 150 zostanie przebite mielibyśmy większe zagrożenie do utrzymania się dłuższej fazy przeceny. W takim przypadku ponowne zaangażowanie w akcje tego banku byłoby sensowne po wyraźnych sygnałach zakończenia tej fazy (w zależności od ścieżki kursu najlepiej wtedy na bieżąco analizować jego sytuację).

 Podsumowując: obecna cena może być interesująca do zakupu średnioterminowego, w którym stop ok 11% (poniżej 185 zł) może dać dobry stosunek ryzyka do potencjalnego zysku (min. 250 zł). Jeśli kurs odbije od obecnego poziomu i zbliży się do swoich szczytów z końca stycznia, będzie można szybko przesunąć zlecenie obronne na breakeven.