Translate my BLOG

piątek, 22 listopada 2019

McCormick & Company (MKC)

Nie każda "droga" spółka jest kandydatem do kupna na teraz. Czasami po prostu warto poczekać na lepsze poziomy.
22.11.2019

Moje ostatnie dwa wpisy (link1: analiza spółki, link2: wycena firmy) odnosiły się do moich doświadczeń w których wynikło, że największe zyski osiągam spółkami, które w dniu zakupu można uznać za fundamentalnie drogie. Patrząc czysto statystycznie kupowanie "drogich" spółek przynosi większe zyski niż zakup tych "tanich". Brzmi paradoksalnie ale jest logiczne, gdyż to właśnie nie obecna wycena firmy odpowiedzialna jest  za nadchodzący zysk, tylko przyszłe oczekiwania co do dalszej perspektywy.

Koncentrowanie się na samej wycenie spółki nie jest wystarczające. Dla znalezienia obiecującej inwestycji należy uwzględnić więcej kryteriów. Przy inwestycjach długoterminowych mogą to być dodatkowo stabilność modelu biznesowego, tzn. czy wyniki finansowe również w okresie słabszej koniunktury nie powodują poważnych kłopotów finansowych firmy, stabilność długoterminowego trendu, maksymalne obsunięcie wartości kursu akcji, konkurencyjność spółki itd.

Jako przykład obiecującej i drogiej (ale troszkę za drogiej) spółki może posłużyć McCormick & Company. Nadrzędnymi kryteriami w wyborze były: stabilność długoterminowego trendu wzrostowego, niskie maksymalne obsunięcia wartości kursu akcji (max drawdown tylko lekko przekroczyło 40% - z blisko 38 lat!), długa historia dywidendowa, w której spółka od min. 25 lat nieprzerwanie rok w rok zwiększa wypłatę (w naszym przypadku dywidenda rośnie nieprzerwanie od 1987 roku, czyli od 32 lat), wskaźnik wypłaty zysków poniżej 50% (MKC na dywidendę przeznacza 41,9% swoich zysków) i kapitalizacja rynkowa w przedziale 20-50 mld. $ (MKC "waży" 22,2 mld. $). Poniżej wykres notowań spółki od 1981 roku:

MKC 22.11.2019 - 167,3 $

McCormick & Company jest największym na świecie producentem przypraw kuchennych, która zatrudnia 11600 pracowników. Jak już wcześniej opisywałem sam poziom wyceny dla inwestycji długoterminowej jest drugorzędny (pod względem statystycznym kupowanie spółek uznawanych za "drogie" przynosi wyższe stopy zwrotu od tych uznawanych za "tanie"). Jednak dla oceny czy obecny kurs jest atrakcyjny (gdyż mimo tego skrajnie przewartościowanej spółki nie opłaca się kupować) warto posłużyć się średnią wyceną firmy z ostatnich kilku lat. Jako wskaźnik wyceny może służyć np. P/E (ang. Price to Earnings) - jest to jedna z najprostszych metod wyceny. McCormick & Co. ten wskaźnik ma obecnie na poziomie 31,4, przy tym jego średnia z ostatnich 5 lat wynosi 24,9. Oznacza to, że z historycznego ujęcia aktualna wycena znajduje się na ponadprzeciętnie wysokim poziomie i można oczekiwać, że kurs w kolejnych miesiącach doświadczy korekty wracając do swojej średniej. Czyli obecna wysoka wycena spółki nie jest w tym przypadku argumentem zakupu. Tym bardziej, że dynamika wzrostowa wyników finansowych wskazuje nam, że do czynienia mamy z spółką rozwiniętą - ta dynamika nie jest wysoka co też oznacza, że przy tym tempie wzrostów za przyszłe zyski płacimy zbyt dużo (inwestując na giełdzie płacimy za przyszłe wyniki finansowe spółki). Spółka ta znajduje się na mojej prestiżowej liście "Najlepszych Spółek Świata" i jeśli doświadczy troszkę większej korekty (pod względem wyceny stanie się bardziej atrakcyjna) może jako defensywny tytuł przyłączyć do mojego portfela inwestycyjnego.

Należy też pamiętać, że atrakcyjność wyceny może również wzrosnąć w przypadku dalszych wzrostów kursu akcji. Taki efekt uzyskamy kiedy wyniki finansowe firmy wzrosną więcej niż cena akcji. Oczywiście dla inwestora wtedy lepiej było "wchodzić" kiedy sama wycena była wyższa (wyższa wycena mimo niższego kursu akcji) - czasami lepiej wcześniej kupić przy wyższej wycenie, niż później kiedy kurs akcji stoi wyżej przy niższej wycenie. Bardziej szczegółowe podejście do inwestycji długoterminowej na różnych przykładach omawiam w swojej książce - przedsprzedaż ustalona została na luty/marzec 2020. Więcej danych do firmy zamieszczam poniżej:




3 komentarze:

  1. Za jakość się płaci, również albo szczególnie na giełdzie. Sztuka polega na tym aby oszacować gdzie ta jakość jest po atrakcyjnej cenie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń