Translate my BLOG

sobota, 30 czerwca 2018

Bycze spółki po czerwcu 2018

Kolejny miesiąc dobiegł końca, więc tradycyjnie czas podsumować minione cztery tygodnie. W czerwcu portfel "Byki" zyskał bardzo delikatnie na wartości co w stosunku do benchmarku (WIG'u) jest lepszym miesiącem, gdyż on ponownie pogłębił stratę. Oznacza to, że pierwsze półrocze 2018 roku portfel stoi 6,5% wyżej niż na koniec ubiegłego (WIG w tym samym czasie stracił 12,22%). Całościowa stopa zwrotu z portfela po 78 miesiącach publicznego prowadzenia wynosi obecnie 200,25%, gdzie WIG w tym samym czasie zyskał 47,89%. Obrazując wyniki na wykresie ich historia wygląda następująco:


Muszę przyznać, że w czerwcu praktycznie w ogóle nie zajmowałem się polskimi akcjami. Do portfela w ostatnich czterech tygodniach zajrzałem tylko kilka razy i tak portfel ten pracował sam dla siebie i tym samym w czerwcu jedna spółka (ING)  została automatycznie sprzedana na zleceniu obronnym oraz w końcówce czerwca Kruk na pozostawionym orderze kupna wpadł do portfela. Przez to też tym razem wyjątkowo informacje o sprzedaży/zakupie pojawiały się z lekkim opóźnieniem (do wglądu w ostatniej aktualizacji portfela (link) oraz na fanpage'u FB). Pozostałe trzy spółki (CDR, DNP oraz EAT) dalej trzymają się w portfelu i stanowią razem z KRU blisko 50% wartości portfela, pozostała część to gotówka. Przechodząc do obecnej sytuacji posiadanych (oraz sprzedanej spółki ING) na wykresach, sytuację widzę następująco:

niedziela, 17 czerwca 2018

Mabion (MAB)

Polski "swingowy" kandydat do zakupu
15.06.2018 - 113 (PLN)

Mabion to firma biotechnologiczna, a spółki z tego sektora charakteryzują się większym ryzykiem, tym samym najbezpieczniejszym momentem zaangażowania się w te akcje mamy w okresie siły, gdzie mamy możliwość do szybkiego zabezpieczenia pozycji przed potencjalną stratą. Historia pokazała, że korekty bliskie 50% nie są tu rzadkością, tym samym próba przyłączenia w okresie słabości nawet po 30% korekcie może nas kosztować kolejnych kilku procent. Wsparcia kurs wyznaczył sobie na poziomach ok 90 zł, 75-70 zł oraz 62-60 zł. Główny trend wzrostowy do chwili utrzymania się powyżej 60 zł nie powinien zostać zagrożony, jeśli ten poziom puści oczekiwałbym spadku do okolic 40 i 35 zł. 

czwartek, 31 maja 2018

Bycze spółki po maju 2018

Maj dobiegł końca, więc czas podsumować miniony miesiąc w portfelu "Byki". Maj portfel kończy drugi miesiąc z rzędu na nowym historycznym szczycie i po raz pierwszy przekroczył magiczne 200% zysku liczonego od chwili jego założenia w styczniu 2012 roku. Wynik uważam za satysfakcjonujący gdyż w porównaniu do benchmarku (WIG'u), który w tym roku jest na minusie (-10,14%) portfel wyraźnie powiększa swoją przewagę do niego. Tym samym powoli procent składany zaczyna być coraz bardziej odczuwalny, gdyż obecne 6,5% zysku w tym roku stanowi ok 20% zysku na wartość portfela w dniu jego założenia. Całościowa historia wartości na wykresie przedstawia się teraz następująco:


Dobry miesiąc portfel zawdzięcza dwóm spółkom: Dinopol, który w maju zyskał 17,65% oraz CdRed (CdProjekt) który w tym miesiącu wzrósł o 17,95%. Pozostałe dwie spółki delikatnie oddały (ING -2,94% oraz Amrest -2,39%). Na wykresach ich sytuacja techniczna wygląda teraz następująco:

czwartek, 10 maja 2018

Tencent (TCEHY/700)

Jedna z największych spółek świata - chiński kandydat do inwestycji długoterminowej
(700) 09.05.2018 - 394,6 HKD

Tencent to spółka z Chin: jest jedną z największych firm internetowych, największą korporacją inwestycyjno-holdingową oraz największą firmą z branży gier i mediów społecznościowych na świecie. Obecna kapitalizacja rynkowa przekracza 480 mld. $, daje to piąte miejsce największych publicznych przedsiębiorstw naszej ziemi. Tencent kontroluje setki spółek zależnych, tworząc bardzo szerokie portfolio własności, w tym w handlu detalicznym, elektronicznym, oprogramowaniu, gry wideo, rzeczywistości wirtualnej, współużytkowaniu pojazdów, bankowości, usługach finansowych, produkcja filmów i muzyki, sprzedaż biletów, nawet technologia kosmiczna ale i usługi medyczne oraz przetwarzanie danych w chmurze jak i energia odnawialna. 

Spółka notowana jest w indeksie Hang Seng Component, której ticker jest 700 (tak, liczbowy ticker). Jednak oprócz domowej giełdy akcje tej firmy można zakupić również w Stuttgarcie, Frankfurcie jak i w Londynie SETSqx. Jednak największa płynność akcji poza giełdą domową są notowania spółki na  Nasdaq OTC, gdzie ticker akcji to TCEHY:

TCEHY 10.05.2018 - 50,57 (USD)

Szeroka dywersyfikacja oraz dynamiczny rozwój spółki przemawiają za inwestycją długoterminową, w której dywersyfikacja do rynku azjatyckiego powinna pozytywnie wpłynąć na całokształt portfela. Spółka w ostatnich kilku latach co rok podwyższyła swoje wyniki finansowe i tym samym jest kandydatem na przyłączenie do "Najlepszych Spółek Świata". Dokładniejsze dane finansowe zamieszczam w poniższych zestawieniach:

wtorek, 1 maja 2018

Bycze spółki po kwietniu 2018

Kwiecień się zakończył, czyli tradycyjnie czas na podsumowanie minionego miesiąca. Portfel "Byki" ostatni miesiąc na nowym historycznym szczycie, z kolei konkurent (benchmark - WIG) tylko delikatnie pomniejszył swoją w tym roku stratę. Oznacza to, że po 76 miesiącu publicznego prowadzenia portfela jego wartość wzrosła do 188%, gdzie WIG w tym samym czasie zyskał 58%:


Przechodząc do zawartości portfela : w kwietniu doszła jedna nowa spółka (Amrest), pozostałe akcje, które już od dłużej goszczą w portfelu dalej się trzymają (nic nie sprzedałem):

niedziela, 29 kwietnia 2018

TransDigm Group (TDG)

Słabość szerokiego rynku okazją do wyszukania silnych akcji
27.04.2018 -  320,23 (USD) 

Korekta szerokiego rynku zawsze jest okazją do przefiltrowania sobie spółek, które nie reagują tak na słabe otoczenie - TransDigm Gropu jest jedną z takich akcji. Spółka notowana na rynku NYSE,  działa w przemyśle lotniczym z kapitalizacją rynkową wynoszącą blisko 17 mld. $. Akcje TDG na giełdzie notowane są od 2006 roku i w swojej całej publicznej historii wykazywała się dużą stabilnością, w której największa korekta miała miejsce w czasie kryzysu finansowego i przekroczyła ona lekko 55%. Po wyznaczeniu dołka pod koniec 2008 roku akcje firmy wzrosły do dzisiaj o prawie 1500% i już nigdy nie powtórzyły takie głębokie obsunięcie. Oczywiście również od strony fundamentalnej spółka może pochwalić się wynikami:


Mimo zdecydowanej przewadze pozytywnych cech spółki, TransDigm Group nie mogę jeszcze kwalifikować do listy "Najlepszych Spółek Świata", ale jeśli dotychczasowe tempo wzrostów zostanie utrzymane i w kolejnej rynkowej bessie spółka wykaże się podobną siłą jak dotychczas z pewnością do niej dołączy. 

Obecnie spółka jest więc tylko ciekawą pozycją do tradingu pozycyjnego, w której mimo okresowej słabej kondycji szerokiego rynku TDG wyznacza nowe historyczne szczyty. Kiedy rynek zakończy słaby okres również TDG może dodatkowo wzrosnąć w siłę, co daje duże szanse na kontynuację i może nawet przyspieszenie trwającego ruchu wzrostowego.

niedziela, 15 kwietnia 2018

Utrzymać się z giełdy. Jakie są realne zarobki, ile potrzeba kapitału i jakie jest ryzyko?

Dzisiaj odpowiem na kilka pytań, które często przychodzą od osób, które dopiero zaczynają swoją "przygodę" z giełdą. Omówię je do rynku akcji, gdyż jest to podstawowy rynek, który nie jest lewarowany, a taki rządzi się własnymi prawami i rekomendowany jest tylko do osób z większym doświadczeniem.

Zacznę od najczęściej pojawiającego się pytania, które z mojego punktu widzenia często jest wyolbrzymiane - chodzi o ryzyko.

Inwestowanie na giełdzie kojarzone jest z dużym ryzykiem. Jednak trzeba wyraźnie podkreślić, że ryzyko bierze się z niewiedzy i dodałbym nawet, że zawód inwestora giełdowego należy do branży w której ryzyko w stosunku do innych zawodów jest dużo niższe, gdyż giełda daje możliwość do szerokiej dywersyfikacji, przykład: osoba zatrudniona w firmie uzależniona jest tylko od kondycji swojego pracodawcy. W przypadku kiedy to firma znajdzie się w kłopotach finansowych może wystąpić większe ryzyko, że pracownik zostanie zwolniony, nie wspominając o przypadkach konkurencyjnych w których firma po prostu znajdzie sobie pracownika, który tą samą pracę wykona za mniejszą stawkę. Dodatkowym ryzykiem może być nagła sytuacja w której zatrudniony pracownik nie będzie w stanie wykonywać swojej pracy, przez np. chorobę albo zmiany lokalizacji firmy w której pracobiorca nie będzie mógł razem z firmą się przeprowadzić (bo rodzina, znajomi, mieszkanie, kredyt, przywiązanie do miejsca, what ever...). Przy inwestowaniu na giełdzie takiego ryzyka nie ma - jeśli szeroko dywersyfikujemy portfel angażując się w wielu firmach, to nawet bankructwo jednej lub dwóch firm nie będzie tak odczuwalne jak strata posady przy zatrudnieniu w jednej firmie.

Podobnie wygląda to w porównaniu do przedsiębiorcy - zawód inwestora giełdowego, albo tradera to jak prowadzenie własnej firmy, jednak z tą przewagą w której inwestowanie w spółki daje możliwość wykorzystania już sprawdzonych modeli biznesowych. Zakładając z kolei własną firmę to trochę jak "all in" - albo się uda albo nie. Dodatkowo przy prowadzeniu firmy dochodzą ryzyka sektorowe, konkurencyjne, braku płynności lub zadłużenia się obcym kapitałem itd., czego nie ma na giełdzie, gdyż możemy je zminimalizować dywersyfikując portfel do wielu spółek.

W tym miejscu może pojawić się argument "bessy". Przypomnę ale, że bessa to nie tylko spadek wyceny spółek na giełdzie, a zwolnienie lub nawet recesja w realnej gospodarce. Więc również w tym przypadku inwestor giełdowy jest w przewadze, gdyż ma możliwość wyszukania firm, które w przeciwieństwie do szerokiego rynku radzą sobie dobrze. Może również na ten czas zmniejszyć lub nawet całkowicie wycofać swoje zaangażowanie rynkowe. Przekładając to ponownie na przedsiębiorcę - przykładowy sprzedawca lodów wie, że zimą nie osiągnie takich zysków jak latem, więc jeśli ma taką możliwość lepiej poczekać na poprawę pogody/koniunktury ;)

Mam nadzieję, że powyższymi przykładami wyjaśniłem pojęcie ryzyka giełdowego, które de facto bierze się tylko i wyłącznie z niewiedzy inwestora, gdyż przy rozsądnym zarządzaniu możemy je znacząco lepiej ograniczyć niż przy zakładaniu własnej firmy lub też przy zwykłej pracy na zatrudnieniu. Jeśli ale masz argumenty, które negują moje przekonania to śmiało wypisz je w komentarzach - ja bardzo chętnie je poznam ;)


Przechodząc do drugiego pytania, czyli jakie są realne zarobki tradera oraz ile potrzeba kapitału aby utrzymywać się z inwestowania na rynku akcji?

niedziela, 8 kwietnia 2018

Monster Beverage (MNST)

100 200% w 15 lat, spółka do podkręcenia średniorocznej stopy zwrotu portfela?
06.04.2018 -  55,93 (USD)

100 200% w ciągu ostatnich 15 latach, co stanowi blisko 85% w skali roku! Przeliczając ten wynik na dolary - z skromnych 1 000 $ zainwestowanych w 2003 roku ich wartość w 2018 roku wzrosła do  1 002 000 $! Co robi firma, która w takim czasie wzrosła do tak niewyobrażalnie ogromnych rozmiarów? Słowo "Monster" w nazwie spółki może już część osób naprowadziło na jeden z produktów, które firma wytwarza - są to napoje energetyczne (Monster Energy, Burn), herbaty (Peace Tea) oraz inne napoje bezalkoholowe (Hubert's, Blue Sky, Junior Juice). 

Obecna kapitalizacja rynkowa firmy przekracza 31 mld. $, spółka nie wypłaca dywidendy, generuje wysokie marży netto (ponad 24%) i się nie zadłuża, a w ostatnich 20 latach średnioroczna stopa zwrotu wyniosła ponad 41%! Można więc śmiało powiedzieć, że kwalifikuje się do grona "Najlepszych Spółek Świata" (mimo braku dywidendy). Oczywiście wraz z tak wysokimi średnimi rocznymi stopami zwrotu spółka również notuje głębokie obsunięcia w których nawet w trakcie trwającej na szerokim rynku hossy może ona wynieść 50% lub więcej. Jeśli więc przyjdzie bessa możliwe są obsunięcia przekraczające nawet 75% (obrazując takie obsunięcie, krótkie przypomnienie liczenia procentów: jeśli inwestor po spadku ceny o 50% zaangażuje się w spółkę i cena spadnie dalej tracąc do szczytu 75%, inwestor będzie miał 50% obsunięcia, czyli będzie potrzebował 100% wzrostu do odrobienia tej straty i 300% wzrostu na powrót do historycznych szczytów). Między innymi dlatego możliwym dobrym podejściem do zaangażowania się "w ten papierek" jest wejście tradingowe uwzględniające price action:

06.04.2018 - 55,93 (USD)

Powyżej wykres spółki z ostatnich  4 lat z zaznaczonymi wyraźnymi strefami wsparcia. Spadek do okolic 40 $ oznaczałoby obsunięcie o ok 45% i możliwe, że byłby to interesujący poziom do pierwszego wejścia długoterminowego. Jeśli kurs dalej spadnie kolejny poziom obrony widzę w okolicach 25-30 $ na którym znajduje się "luka ucieczki" z połowy 2014 roku. 

Wyniki finansowe tłumaczą ogromną długoterminową siłę spółki, która ale przy obecnym kursie wyceniona jest dosyć "sportowo". Poniżej załączam krótki wykaz podstawowych danych:


sobota, 7 kwietnia 2018

Kruk SA (KRU)

Koniec kilkumiesięcznej korekty i powrót do głównego trendu?
Krótka lekcja z poprzedniej analizy...
06.04.2018 - 254,6

 Kruk w ostatnich kilku dniach podskoczył o blisko 30% rysując nowy wyższy szczyt. Oznacza to, że z technicznego ujęcia spółka zwiększyła sobie szanse na powrót do głównego trendu - wzrostowego. Korekta ostatniego wybicia już ze względu na samą dynamikę tego ruchu jest wysoko prawdopodobna. Dlatego też ewentualne zejście poniżej 240 zł nie widzę tu jako zagrożenie powrotu do trwającej od sierpnia ubiegłego roku ruchu spadkowego, a bardziej do okazji na kupno. Dla utrzymania pozytywnego obrazu cena spółki nie powinna spaść poniżej 200 zł - do chwili kiedy kurs będzie notował powyżej tego poziomu można powiedzieć, że korekta dobiegła końca i kurs ponownie będzie zmierzać w kierunku historycznych szczytów.

Kruk był spółką, która gościła w "Portfelu Byki" przez co też załapałem się na korektę, która ostatnio wystąpiła na tej spółce, tracąc rekordowe 26,36% na pozycji (ok 2,7% dla całości portfela). Sama strata wcale nie jest taka zła (należy to do pracy), jednak patrząc na historię była ona całkowicie niepotrzebna, tym bardziej że w maju ubiegłego roku opisałem poziomy zakupowe które z dzisiejszego ujęcia okazały się dołkiem korekty (dla porządku i wygodnemu sprawdzeniu moich prognoz wszystkie analizy danej spółki kontynuuję w tym samym poście - wpis ten można więc prześledzić po rozwinięciu posta (data analizy widoczna nad wykresem)). 

Żeby moja strata nie była na darmo należy więc wyciągnąć z niej jakieś sensowne wnioski: 

1. po zamknięciu pozycji (w tym przypadku straty) rzadko wracam do spółki (trik psychologiczny w którym łatwiej jest mi po czasie wrócić do niej z neutralnym podejściem) - to muszę zmienić i po prostu trzymać się wcześniej opracowanego scenariuszu (jeśli taki opracowałem, tzn. wyznaczyłem kolejne poziomy wejścia)

2. przy inwestycji na dłuższy horyzont czasowy (w tym przypadku analiza była przygotowana do tradu kilkunasto miesięcznego) zimną krwią wykorzystać poziomy i zaakceptować większe obsunięcia
 
3. może macie jakieś inne wskazówki, albo własne "triki" które Wam pomagają utrzymać konsekwentnie plan transakcji? - w końcu uczymy się całe życie ;)

wtorek, 3 kwietnia 2018

Johnson & Johnson (JNJ)

55 lat nieprzerwanych podwyżek dywidendy - inwestycja na każdy okres cyklu koniunkturalnego?
02.04.2018 - 124,56 (USD)

Johnson & Johnson to kolejna spółka, którą można zaliczać jako klasyka do inwestycji długoterminowych. JNJ znajduje się w pierwszej dziesiątce spółek z największą kapitalizacją rynkową na amerykańskim rynku i wynosi ona ok 340 mld. $. Działa w sektorze chemicznym, której przedmiot działalności składa się głównie z trzech segmentów: sprzętu medycznego, farmaceutyki i kosmetyki. Ostatnie 30 lat średnioroczne stopy zwrotu wyniosły ok 14%, a korekty rzadko kiedy przekraczały 30% (od 1971 roku spółka odnotowała ich zaledwie 7 - naniesione na wykresie). Przypomnę, że w tym czasie na rynkach doszło do wielu różnych kryzysów, w których koncern nigdy nie doświadczył poważnych problemów.

Nieprzerwanie od 1963 roku Johnson & Johnson z roku na rok wypłaca coraz to wyższą dywidendę, na którą przeznacza zaledwie 41,4% wypracowanego zysku i wynosi obecnie 2,7%. Mimo wielkości spółka nadal wypracowuje coraz to większe obroty, której marża netto przekracza 23%! Poniżej kilka danych fundamentalnych (przypomnę o reformie podatkowej w USA, która delikatnie zniekształciła wyniki w ostatnim kwartale):

 

sobota, 31 marca 2018

Bycze spółki po marcu 2018

Tradycyjnie po zakończeniu miesiąca aktualizacja "Portfela Byki": marzec zakończył się zarówno dla benchmarku (WIG'u) jak i portfela stratą. Strata w portfelu nie jest jednak na tyle duża, aby jakoś specjalnie wyszukiwać możliwych jego przyczyn, których trzeba "naprawiać" dostosowując strategię do nowych warunków. Po 75 miesiącu publicznego prowadzenia portfel zarobił 177,76%, a WIG 54,29%. Historia obu konkurentów od pierwszej publicznej transakcji w styczniu 2012 roku wygląda teraz następująco:


Miniony miesiąc w stosunku do poprzednich był troszkę bardziej aktywny, w marcu kupiłem i sprzedałem CCC oraz zamknąłem pozycję na akcjach Benefit:

niedziela, 4 marca 2018

General Electric (GE)

"Jakie znaczenie dla inwestycji długoterminowej w spółki dywidendowe ma kurs akcji?"
02.03.2018 - 14,12 (USD)

Radek, autor bloga "Humanista na giełdzie" opublikował wpis w którym zapytał inwestorów: "co robią gdy ich spółki dywidendowe spadają ponad 50%". Uważam, że temat warto rozszerzyć do konkretnego przykładu, w którym zadam również pytanie ile spółek w portfelu może w ogóle zbankrutować, aby przy inwestycji długoterminowej i tak wyjść na plusie?

Zacznę od konkretnego przykładu, w którym historia danej spółki do 2000 roku spełniała kryteria na przyłączenie do "Najlepszych Spółek Świata" po czym w kolejnych latach okazała się wielką klapą, tracąc do dołka ponad 90%. Dodatkowo dla zwiększenia dramaturgii, zakup tej spółki zasymuluję na historycznym szczycie, którego spółka do dzisiaj nie pokryła:

Wycena spółki GE w latach 1971-2000

Spółka General Electric założona została w 1892 roku i jednym z założycieli był Thomas A. Edison. Firma ta do dzisiaj jest najstarszym nieprzerwanym bywalcem w indeksie Dow Jones Industrial Average. Obecna kapitalizacja przekracza 122 mld. $. W latach 1975-2000 firma ta znajdowała się w bardzo stabilnym trendzie wzrostowym osiągając średnioroczne stopy zwrotu przekraczające 20%! Dodatkowo spółka co rok wypłacała coraz to wyższą dywidendę kwalifikując się tym samym do kandydatów na przyłączenie do "Najlepszej Spółki Świata":


Powyższe wykresy to historia dywidendowa spółki. Także podstawowe kryteria (długoterminowy trend wzrostowy oraz wypłata coraz to wyższej dywidendy co rok) zostały spełnione, tak więc hipotetycznie angażuję się w spółkę po cenie 53,54 $ (jak się później okazuje absolutny szczyt szczytów) na okres długoterminowy, w którym kurs w kolejnych latach w ogóle mnie nie będzie interesował i sam zysk z inwestycji będę czerpał tylko z dywidendy....

... od zakupu spółki w 2000 roku minęło do dzisiaj 18 lat. Spółka nadal wypłaca co kwartał dywidendę, jednak jej nieprzerwana wzrostowa historia została w 2009 roku zakończona. Oznacza to, że po mojej inwestycji firma przez kolejne 9 lat podnosiła dywidendę i w tym czasie wypłaciła w sumie 7,61 $, czyli 16,56% całej inwestycji zostało już zwrócone. W 2009 roku firma po raz pierwszy postanowiła zmniejszyć dywidendę tym samym dla inwestora dywidendowego był to pierwszy ważny sygnał ostrzegawczy, poniżej historia dywidendowa od chwili zakupu akcji do dnia dzisiejszego:


W kolejnych latach (po 2009 roku) General Electric ponownie wrócił do swojej polityki dywidendowej sprzed kryzysu finansowego zwiększając jej wypłatę z roku na rok, jednak w grudniu 2017 roku ponownie doszło do jej zmniejszenia. W sumie w okresie 2009-2018 GE wypłacił 6,87 $ w formie dywidendy. Oznacza to, że od chwili zakupu w 2000 roku spółka wypłaciła inwestorowi 14,48 $, a to stanowi 37,07% zainwestowanego niecałe dwie dekady temu kapitału. Dzisiaj kurs GE stoi na poziomie 14,12 $ (czyli 74% niżej niż w dniu zakupu):

GE w okresie 1971 - dzisiaj: 14,12 (USD)

Jeśli więc inwestor zdecyduje się dzisiaj sprzedać spółkę po aktualnym kursie, tj. 14,12 $ (czyli ze stratą kursową bliską 74%) to mimo tego, dzięki dywidendzie odzyskał 14,48% a to stanowi pomniejszoną stratę o 37.07%. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że jest to wynik brutto - dywidenda też jest opodatkowana i przyjmując, że 30% zysków należy oddać  "fiskusowi" (wariant pesymistyczny, czyli w którym nie dostarczono formularza W-8BEN, zwalniającego z "podwójnego opodatkowania dywidend z spółek zagranicznych) nasz końcowy wynik będzie troszkę gorszy.

Przypomnę, że przykładowa długoterminowa inwestycja w GE nastąpiła na idealnym szczycie. Szansa na trafienie tego najwyższego poziomu jest mała - trend wzrostowy trwał blisko trzy dekady i prawdopodobieństwo przyłączenia gdzieś w trakcie jego trwania jest dużo większe niż trafienie tego jednego szczytu. Można więc powiedzieć, że nawet GE mimo fatalnej historii po 2000 roku, dziki dywidendzie nie zabrała inwestorowi większość zainwestowanego 18 lat temu kapitału, wychodząc na całym nie ze stratą -75%, a stratą wynoszącą -46% (co jest ponad dwa razy mniej).

Przykład General Electric jest trochę wyjątkowy - pokazuje, że nawet długoterminowe wzrosty mogą przejść w trwającą blisko dwie dekady spadki. Dlatego też portfel należy dywersyfikować do wielu spółek. Tak jak pojedyncza transakcja ma charakter losowy (z ujęcia ogólnego szansa na spadek/wzrost wynosi 50%), tak zdywersyfikowany portfel do wielu akcji zwiększa prawdopodobieństwo sukcesu wielokrotnie (mnz. ze względu na długoterminowy wzrost gospodarczy w którym spółki uczestniczą - im więcej akcji w portfelu tym większa korelacja z rynkiem).

Na koniec pytanie konkursowe: ile spółek może zbankrutować, aby portfel zdywersyfikowany do 10 akcji po dwudziestu latach był na zero (przy założeniu, że średnioroczna stopa zwrotu spółek wynosi 8%)?