Translate my BLOG

niedziela, 10 maja 2020

NetEase (NTES)

300 000% w niespełna 20 lat i dalej mają potencjał do wzrostów!
NTES 08.05.2020 - 358,58 $ 

W wpisie w którym odpowiedziałem "Dlaczego mimo kryzysu rynek rośnie i jakie spółki w kolejnej dekadzie przyniosą najwyższy zysk", krótko również wspomniałem o tym, że chiński rynek akcji może w kolejnym dziesięcioleciu przynieść ponadprzeciętnie wysokie zyski. Nie patrzę przy tym na obecną wycenę tego rynku, tylko na jego potencjał, a uważam że potencjał ten jest tam bardzo duży.

Tamtejszy standard życia sprzed niespełna jednej dekady jest wręcz nieporównywalny do dzisiejszego - coraz więcej ludzi z Państwa Środka awansuje do średniej klasy społecznej. Rozwój ten na szerokim rynku niestety ciężko dostrzec - wiele chińskich spółek drepcze dzisiaj na zbliżonym poziomie co dekadę temu. Za to te nieliczne, które na tym skorzystały urosły do już zbliżonych rozmiarów co amerykańskie giganty. 

NetEase jest jedną z tych spółek, która zdołała wykorzystać rozwój chińskiej gospodarki - kurs akcji w niecałe 20 lat wzrósł o niesamowite 300 000%, przy tym nic nie wskazuje na to aby wzrost ten miał się już zakańczać. Spółka jest jedną z wiodących firm internetowych w Chinach skoncentrowana na treściach, społeczności, komunikacji i handlu. Jej obecna kapitalizacja rynkowa wynosi 328 mld. ¥ (ok. 46 mld. $), zatrudniają 20 797 pracowników. i dodatkowo dochodzi również dywidenda.


NetEase w ostatnich 10 latach przynosiła średnioroczne stopy zwrotu na poziomie ok. 27% i również w krótkim terminie jej dalsza historia zapowiada się bardzo pozytywnie, gdyż od technicznej strony utrzymują wyraźną przewagę nad rynkiem:

NetEase vs. S&P500 w okresie 10.2019-05.2020

W trakcie marcowego krachu akcje spółki spadły o 26%, gdzie rynek w tym samym czasie cofnął o blisko 35% i co ważniejsze, w późniejszym etapie "odbudowy straty" wróciła do okolic szczytów dużo wcześniej niż rynek. Taki podział sił bardzo dobrze świadczy o spółce i może być dobrym prognostykiem na przyszłe notowania. Więcej danych firmy zamieszczam poniżej:



NetEase notowana jest na giełdzie w USA jako ADR. Fundamentalną wycenę firmy oceniłbym na akceptowalnym poziomie - znaczy, że z ujęcia historycznej wyceny, akcje nie są tak drogie. Uwzględniając dynamikę wzrostową wyników finansowych można więc założyć, że wraz z nową hossą, spółka ma duże szanse aby dalej pozostawiała rynek daleko w tyle. Dla osób chcących poznać dokładniejsze kryteria jakie spółka w moim portfelu musi spełniać aby stała ona się dla mnie interesująca omówiłem w swojej książce:

4 komentarze:

  1. Kupiłem po przeczytaniu Twojej książki, dalej zrobieniu samodzielnie research'u przez finviz'a !

    OdpowiedzUsuń
  2. 1. Ciekawostka: chiński Yuan aka Renminbi (RNB) ma taki sam skrót symbol walutowy jak japoński Jen czyli: ¥
    2. Przy okazji może kiedyś wśród japońskich spółek znajdzie się jakaś warta analizy np. Canon, Nintendo, Takeda Pharmaceutical albo spółki holdingi jak koreańskie czebole czyli sogo-sosha np. Marubeni, Mitsubishi Corporation, Mitsui & Co., Sojitz, Sumitomo Corporation, Toyota Tsusho

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że Japonię możemy sobie odpuścić, ponieważ:
      https://www.obserwatorfinansowy.pl/bez-kategorii/rotator/japonia-kraj-przekwitajacej-wisni/

      A swoją drogą to Japończycy są pionierami w masowym zastosowaniu luzowania ilościowego QE, zresztą z mizernym skutkiem. Zachód po wielu latach poszedł tą samą drogą co Japonia, co znowu ma miejsce w obecnym pandemicznym kryzysie.
      Śmiem twierdzić, że pozostałe zjawiska dotykające Japonię dzisiaj, będą naszym udziałem w niedalekiej przeszłości. Więcej o przegrywającej Japonii jest napisane w linku powyżej.

      Usuń
  3. Dzięki za ciekawy artykuł :) Odnośnie Japonii - jeśli inwestować na tym rynku to zachęcam do bliższego spojrzenia na niego, tzn. nie w ujęciu makro, tylko więcej w ujęciu jednostkowym. Niemalże na każdym rynku znajdą się ciekawe spółki do inwestycji. Przykład w drugą stronę: zagraniczny inwestor patrzący na nasz rynek w ujęciu całościowym oceniłby, że nie warto tu inwestować. Jeśli z kolei rozglądnie się po wybranych spółkach może zauważyć polskie perełki z np. sektora gamingowego - dokładnie to samo może być w Japonii, na pewno będą jakieś ciekawe firmy do inwestycji również tam ;)

    OdpowiedzUsuń