Translate my BLOG

sobota, 28 lipca 2018

Mastercard Incorporated (MA)

Technologie przyszłości - płatność elektroniczna
27.07.2018 - 202,94 (USD)

Budując długoterminowy portfel inwestycyjny "Najlepszych Spółek Świata", należy szukać akcje, które możliwie w przyszłości znacząco wpłyną na całokształt gospodarczy - dużym tematem są tu technologie przyszłości. Dlatego dużą część portfela zamierzam koncentrować w sektor technologiczny i tak jednym z znaczących gałęzi mojego portfela będą stanowiły spółki, które działają (inwestują) w autonomiczne środki transportu, sztuczną inteligencję, technologię blockchain, internet rzeczy, digitalizacja (cyfryzacja) itd. oraz oczywiście w płatność elektroniczną. Nie sądzę, że pieniądz fizyczny w najbliższych kilkudziesięciu latach całkowicie zniknie z obrotu, ale z pewnością będzie stanowiła coraz mniejszą część w płatnościach. 

Obecnie w moim portfelu długoterminowym posiadam dwie spółki, które pod klasycznym względem można zaliczać do spółek inwestujących w przyszłe technologie (jest to Wirecard oraz Tencent) i wraz z spółką którą w dzisiejszym poście tu przedstawiam (Mastercard) w sektorze płatności elektronicznych uważam, że będę już ustawiony w miarę dobrze. Oczywiście w dalszej przyszłość zamierzam nabyć jeszcze kolejne akcje, które mi lepiej zdywersyfikują tą gałąź, one również dużą część swoich inwestycji koncentrują w ten sektor (jak np. Apple, Amazon oraz Alphabet (Google)), ale nie wszystko na raz...

Przechodząc do dzisiejszej spółki tego postu, czyli Mastercard: czym spółka się zajmuje chyba niemal każdy wie i nie muszę dokładniej opisywać jej działalność. Spółka powstała przy współpracy kilku banków, które w walce z konkurencją chciały stawić czoła organizacjom Visa oraz American Express. Najbliższy konkurent Visa, która pod względem kapitalizacji rynkowej jest największą tego rodzaju spółką, ma bardzo podobny model biznesowy, co można dobrze zobrazować na wykresie, który przedstawiłem na fanpagu bloga na FB w styczniu tego roku (link do wykresu (click)). Jednak w dotychczasowej historii, spółka Mastercard wykazała się wyższymi średniorocznymi stopami zwrotu (z ostatnich 10 lat średnio 23.2% w skali roku) co w wyścigu o pozycję w moim portfelu daje jej miejsce priorytetowe. Obecna kapitalizacja rynkowa spółki przekracza 210 mld. $ (pod tym względem 26 miejsce największych spółek publicznych w Ameryce). Obecna wycena rynkowa jest już dosyć wysoka (jak zresztą niemal każdej spółki za oceanem), ale dalszy potencjał wzrostowy oceniam bardzo pozytywnie. Warto dodać, że Mastercard niedawno zapewnił sobie patent w technologii blockchain w którym klienci w przyszłości będą mogli sobie wybrać sposób zapłaty w dowolnej walucie (również w kryptowalutach). Dla osób głodnych liczb, poniżej zestawienie wyników finansowych spółki z ostatniej dekady:

wtorek, 10 lipca 2018

sWIG80

Kiedy wykorzystać słabą sytuację małych spółek?

Poproszono mnie o zdanie do polskich akcji. Ponieważ najwięcej pytań dostaję do spółek małych dzisiaj krótko spojrzę na indeks reprezentujący te akcje, czyli sWIG80. Jako technik zazwyczaj zaczynam od wykresu i w tym przypadku moja analiza była bardzo krótka:

sWIG80 10.09.2018 - 12741

Krótka, ponieważ technika (jaką ja stosuję) tu nie działa. Rynki ruszają się w trendach, a wykres odzwierciedla psychologiczne zachowanie uczestników rynku i tak wsparcia oraz opory wyznaczam po wcześniejszych dołkach oraz szczytach. Jeśli mamy trend wzrostowy ważniejsze do analizy są wsparcia, gdyż potwierdzają/negują one aktualność trwającego ruchu kierunku ceny (w trendzie spadkowym, na odwrót (opory)) - jeśli kurs je pokona interpretuję je jako potencjalny sygnał do zakończenia trwającego trendu. Indeks sWIG80 od 2009 roku znajduje się w trendzie wzrostowym (mamy nowe wyższe dołki oraz szczyty), jednak jest to trend (nazwijmy go) chaotyczny z długimi fazami korekty. Najważniejsze w tym trendzie jest, że kurs w ogóle nie reaguje na wcześniejsze punkty zwrotne, dlatego na takim wykresie handel pod wsparcie i opór absolutnie nie ma sensu i skoro w przeszłości kurs na nie nie reagował, nie można oczekiwać, że w przyszłości będzie inaczej. Myślę, że głównym powodem takiego stanu rzeczy, jest niska płynność spółek znajdujących się w tym indeksie. Oznacza to, że przy mojej strategii handlu wyznaczanie poziomów zwrotnych nie przyniesie tu pozytywnych rezultatów.

Ale co to oznacza dla tradera/inwestora, który chce się zaangażować na tym rynku?

Technicznie nic na temat rynku nie mogę powiedzieć, moja metoda wyznacza wsparć i oporów tutaj raczej nie zadziała. Dla tradera oznacza to pominięcie tego rynku i wyszukaniu tych, które technicznie lepiej "chodzą". Z kolei dla inwestora, obecna słaba kondycja rynku powinna być okazją do zakupów (przypomnę od 2009 roku indeks jest w trendzie wzrostowym). Byłoby to klasyczne łapanie spadającego noża (wiem, że literatura tego odradza, ale prawda jest taka, że osoby chcące zarobić więcej niż rynek muszą wykazać się większą gotowością do podejmowania ryzyka). W naszym przypadku (przy małych spółkach) ważne jest tylko jaki nóż chcemy łapać i pod jakim kątem. Jeśli zdecydujemy się na spółki z najmniejszym udziałem w indeksie (czyli te najmniejsze) łapanie tego noża może się skończyć, no nazwijmy to "nie za ciekawie". Dlatego chciałbym tu zwrócić uwagę na spółki, które w indeksie mają największy udział, gdyż ten "nóż" może nie jest tak ostry i kąt jego spadania wcale nie tak niebezpieczny, oto 5 spółek na które ja bym stawiał, w indeksie wliczają się do akcji z największym udziałem: Echo, Vistula, Domdev, Selvita oraz Assecobs.

Główny trend wzrostowy tych spółek (z ostatnich 3 lat) nadal jest aktualny i trwająca korekta mniejsza niż korekta indeksu w którym się znajdują. Tym samym szanse do wyższych stóp zwrotu (na tych akcjach) w stosunku do indeksu oceniam na stosunkowo duże (w dłuższym terminie, tj. ponad rok). 

Mam nadzieję, że wszyscy zrozumieli mój wpis - chciałem nim pokazać, że  nie należy kierować się ślepo tylko techniką na każdym wykresie, gdyż nie do każdego rynku ona działa i aby umiejętnie wyszukiwać tych rynków na których ona w przeszłości się sprawdziła, gdyż wtedy można oczekiwać, że również i w przyszłości może ona przynieść pozytywne rezultaty. Nie szukać "skomplikowanych wykresów" i  najlepiej skoncentrować się na prostych i stabilnych trendach. Dodatkowo chciałem zwrócić uwagę na płynność - szczególnie przy małych spółkach, trading i nawet inwestycje długoterminowe są dużo bardziej ryzykowne niż handel spółkami dużymi.

sobota, 30 czerwca 2018

Bycze spółki po czerwcu 2018

Kolejny miesiąc dobiegł końca, więc tradycyjnie czas podsumować minione cztery tygodnie. W czerwcu portfel "Byki" zyskał bardzo delikatnie na wartości co w stosunku do benchmarku (WIG'u) jest lepszym miesiącem, gdyż on ponownie pogłębił stratę. Oznacza to, że pierwsze półrocze 2018 roku portfel stoi 6,5% wyżej niż na koniec ubiegłego (WIG w tym samym czasie stracił 12,22%). Całościowa stopa zwrotu z portfela po 78 miesiącach publicznego prowadzenia wynosi obecnie 200,25%, gdzie WIG w tym samym czasie zyskał 47,89%. Obrazując wyniki na wykresie ich historia wygląda następująco:


Muszę przyznać, że w czerwcu praktycznie w ogóle nie zajmowałem się polskimi akcjami. Do portfela w ostatnich czterech tygodniach zajrzałem tylko kilka razy i tak portfel ten pracował sam dla siebie i tym samym w czerwcu jedna spółka (ING)  została automatycznie sprzedana na zleceniu obronnym oraz w końcówce czerwca Kruk na pozostawionym orderze kupna wpadł do portfela. Przez to też tym razem wyjątkowo informacje o sprzedaży/zakupie pojawiały się z lekkim opóźnieniem (do wglądu w ostatniej aktualizacji portfela (link) oraz na fanpage'u FB). Pozostałe trzy spółki (CDR, DNP oraz EAT) dalej trzymają się w portfelu i stanowią razem z KRU blisko 50% wartości portfela, pozostała część to gotówka. Przechodząc do obecnej sytuacji posiadanych (oraz sprzedanej spółki ING) na wykresach, sytuację widzę następująco:

niedziela, 17 czerwca 2018

Mabion (MAB)

Polski "swingowy" kandydat do zakupu
15.06.2018 - 113 (PLN)

Mabion to firma biotechnologiczna, a spółki z tego sektora charakteryzują się większym ryzykiem, tym samym najbezpieczniejszym momentem zaangażowania się w te akcje mamy w okresie siły, gdzie mamy możliwość do szybkiego zabezpieczenia pozycji przed potencjalną stratą. Historia pokazała, że korekty bliskie 50% nie są tu rzadkością, tym samym próba przyłączenia w okresie słabości nawet po 30% korekcie może nas kosztować kolejnych kilku procent. Wsparcia kurs wyznaczył sobie na poziomach ok 90 zł, 75-70 zł oraz 62-60 zł. Główny trend wzrostowy do chwili utrzymania się powyżej 60 zł nie powinien zostać zagrożony, jeśli ten poziom puści oczekiwałbym spadku do okolic 40 i 35 zł. 

czwartek, 31 maja 2018

Bycze spółki po maju 2018

Maj dobiegł końca, więc czas podsumować miniony miesiąc w portfelu "Byki". Maj portfel kończy drugi miesiąc z rzędu na nowym historycznym szczycie i po raz pierwszy przekroczył magiczne 200% zysku liczonego od chwili jego założenia w styczniu 2012 roku. Wynik uważam za satysfakcjonujący gdyż w porównaniu do benchmarku (WIG'u), który w tym roku jest na minusie (-10,14%) portfel wyraźnie powiększa swoją przewagę do niego. Tym samym powoli procent składany zaczyna być coraz bardziej odczuwalny, gdyż obecne 6,5% zysku w tym roku stanowi ok 20% zysku na wartość portfela w dniu jego założenia. Całościowa historia wartości na wykresie przedstawia się teraz następująco:


Dobry miesiąc portfel zawdzięcza dwóm spółkom: Dinopol, który w maju zyskał 17,65% oraz CdRed (CdProjekt) który w tym miesiącu wzrósł o 17,95%. Pozostałe dwie spółki delikatnie oddały (ING -2,94% oraz Amrest -2,39%). Na wykresach ich sytuacja techniczna wygląda teraz następująco:

czwartek, 10 maja 2018

Tencent (TCEHY/700)

Jedna z największych spółek świata - chiński kandydat do inwestycji długoterminowej
(700) 09.05.2018 - 394,6 HKD

Tencent to spółka z Chin: jest jedną z największych firm internetowych, największą korporacją inwestycyjno-holdingową oraz największą firmą z branży gier i mediów społecznościowych na świecie. Obecna kapitalizacja rynkowa przekracza 480 mld. $, daje to piąte miejsce największych publicznych przedsiębiorstw naszej ziemi. Tencent kontroluje setki spółek zależnych, tworząc bardzo szerokie portfolio własności, w tym w handlu detalicznym, elektronicznym, oprogramowaniu, gry wideo, rzeczywistości wirtualnej, współużytkowaniu pojazdów, bankowości, usługach finansowych, produkcja filmów i muzyki, sprzedaż biletów, nawet technologia kosmiczna ale i usługi medyczne oraz przetwarzanie danych w chmurze jak i energia odnawialna. 

Spółka notowana jest w indeksie Hang Seng Component, której ticker jest 700 (tak, liczbowy ticker). Jednak oprócz domowej giełdy akcje tej firmy można zakupić również w Stuttgarcie, Frankfurcie jak i w Londynie SETSqx. Jednak największa płynność akcji poza giełdą domową są notowania spółki na  Nasdaq OTC, gdzie ticker akcji to TCEHY:

TCEHY 10.05.2018 - 50,57 (USD)

Szeroka dywersyfikacja oraz dynamiczny rozwój spółki przemawiają za inwestycją długoterminową, w której dywersyfikacja do rynku azjatyckiego powinna pozytywnie wpłynąć na całokształt portfela. Spółka w ostatnich kilku latach co rok podwyższyła swoje wyniki finansowe i tym samym jest kandydatem na przyłączenie do "Najlepszych Spółek Świata". Dokładniejsze dane finansowe zamieszczam w poniższych zestawieniach:

wtorek, 1 maja 2018

Bycze spółki po kwietniu 2018

Kwiecień się zakończył, czyli tradycyjnie czas na podsumowanie minionego miesiąca. Portfel "Byki" ostatni miesiąc na nowym historycznym szczycie, z kolei konkurent (benchmark - WIG) tylko delikatnie pomniejszył swoją w tym roku stratę. Oznacza to, że po 76 miesiącu publicznego prowadzenia portfela jego wartość wzrosła do 188%, gdzie WIG w tym samym czasie zyskał 58%:


Przechodząc do zawartości portfela : w kwietniu doszła jedna nowa spółka (Amrest), pozostałe akcje, które już od dłużej goszczą w portfelu dalej się trzymają (nic nie sprzedałem):

niedziela, 29 kwietnia 2018

TransDigm Group (TDG)

Słabość szerokiego rynku okazją do wyszukania silnych akcji
27.04.2018 -  320,23 (USD) 

Korekta szerokiego rynku zawsze jest okazją do przefiltrowania sobie spółek, które nie reagują tak na słabe otoczenie - TransDigm Gropu jest jedną z takich akcji. Spółka notowana na rynku NYSE,  działa w przemyśle lotniczym z kapitalizacją rynkową wynoszącą blisko 17 mld. $. Akcje TDG na giełdzie notowane są od 2006 roku i w swojej całej publicznej historii wykazywała się dużą stabilnością, w której największa korekta miała miejsce w czasie kryzysu finansowego i przekroczyła ona lekko 55%. Po wyznaczeniu dołka pod koniec 2008 roku akcje firmy wzrosły do dzisiaj o prawie 1500% i już nigdy nie powtórzyły takie głębokie obsunięcie. Oczywiście również od strony fundamentalnej spółka może pochwalić się wynikami:


Mimo zdecydowanej przewadze pozytywnych cech spółki, TransDigm Group nie mogę jeszcze kwalifikować do listy "Najlepszych Spółek Świata", ale jeśli dotychczasowe tempo wzrostów zostanie utrzymane i w kolejnej rynkowej bessie spółka wykaże się podobną siłą jak dotychczas z pewnością do niej dołączy. 

Obecnie spółka jest więc tylko ciekawą pozycją do tradingu pozycyjnego, w której mimo okresowej słabej kondycji szerokiego rynku TDG wyznacza nowe historyczne szczyty. Kiedy rynek zakończy słaby okres również TDG może dodatkowo wzrosnąć w siłę, co daje duże szanse na kontynuację i może nawet przyspieszenie trwającego ruchu wzrostowego.

niedziela, 15 kwietnia 2018

Utrzymać się z giełdy. Jakie są realne zarobki, ile potrzeba kapitału i jakie jest ryzyko?

Dzisiaj odpowiem na kilka pytań, które często przychodzą od osób, które dopiero zaczynają swoją "przygodę" z giełdą. Omówię je do rynku akcji, gdyż jest to podstawowy rynek, który nie jest lewarowany, a taki rządzi się własnymi prawami i rekomendowany jest tylko do osób z większym doświadczeniem.

Zacznę od najczęściej pojawiającego się pytania, które z mojego punktu widzenia często jest wyolbrzymiane - chodzi o ryzyko.

Inwestowanie na giełdzie kojarzone jest z dużym ryzykiem. Jednak trzeba wyraźnie podkreślić, że ryzyko bierze się z niewiedzy i dodałbym nawet, że zawód inwestora giełdowego należy do branży w której ryzyko w stosunku do innych zawodów jest dużo niższe, gdyż giełda daje możliwość do szerokiej dywersyfikacji, przykład: osoba zatrudniona w firmie uzależniona jest tylko od kondycji swojego pracodawcy. W przypadku kiedy to firma znajdzie się w kłopotach finansowych może wystąpić większe ryzyko, że pracownik zostanie zwolniony, nie wspominając o przypadkach konkurencyjnych w których firma po prostu znajdzie sobie pracownika, który tą samą pracę wykona za mniejszą stawkę. Dodatkowym ryzykiem może być nagła sytuacja w której zatrudniony pracownik nie będzie w stanie wykonywać swojej pracy, przez np. chorobę albo zmiany lokalizacji firmy w której pracobiorca nie będzie mógł razem z firmą się przeprowadzić (bo rodzina, znajomi, mieszkanie, kredyt, przywiązanie do miejsca, what ever...). Przy inwestowaniu na giełdzie takiego ryzyka nie ma - jeśli szeroko dywersyfikujemy portfel angażując się w wielu firmach, to nawet bankructwo jednej lub dwóch firm nie będzie tak odczuwalne jak strata posady przy zatrudnieniu w jednej firmie.

Podobnie wygląda to w porównaniu do przedsiębiorcy - zawód inwestora giełdowego, albo tradera to jak prowadzenie własnej firmy, jednak z tą przewagą w której inwestowanie w spółki daje możliwość wykorzystania już sprawdzonych modeli biznesowych. Zakładając z kolei własną firmę to trochę jak "all in" - albo się uda albo nie. Dodatkowo przy prowadzeniu firmy dochodzą ryzyka sektorowe, konkurencyjne, braku płynności lub zadłużenia się obcym kapitałem itd., czego nie ma na giełdzie, gdyż możemy je zminimalizować dywersyfikując portfel do wielu spółek.

W tym miejscu może pojawić się argument "bessy". Przypomnę ale, że bessa to nie tylko spadek wyceny spółek na giełdzie, a zwolnienie lub nawet recesja w realnej gospodarce. Więc również w tym przypadku inwestor giełdowy jest w przewadze, gdyż ma możliwość wyszukania firm, które w przeciwieństwie do szerokiego rynku radzą sobie dobrze. Może również na ten czas zmniejszyć lub nawet całkowicie wycofać swoje zaangażowanie rynkowe. Przekładając to ponownie na przedsiębiorcę - przykładowy sprzedawca lodów wie, że zimą nie osiągnie takich zysków jak latem, więc jeśli ma taką możliwość lepiej poczekać na poprawę pogody/koniunktury ;)

Mam nadzieję, że powyższymi przykładami wyjaśniłem pojęcie ryzyka giełdowego, które de facto bierze się tylko i wyłącznie z niewiedzy inwestora, gdyż przy rozsądnym zarządzaniu możemy je znacząco lepiej ograniczyć niż przy zakładaniu własnej firmy lub też przy zwykłej pracy na zatrudnieniu. Jeśli ale masz argumenty, które negują moje przekonania to śmiało wypisz je w komentarzach - ja bardzo chętnie je poznam ;)


Przechodząc do drugiego pytania, czyli jakie są realne zarobki tradera oraz ile potrzeba kapitału aby utrzymywać się z inwestowania na rynku akcji?

niedziela, 8 kwietnia 2018

Monster Beverage (MNST)

100 200% w 15 lat, spółka do podkręcenia średniorocznej stopy zwrotu portfela?
06.04.2018 -  55,93 (USD)

100 200% w ciągu ostatnich 15 latach, co stanowi blisko 85% w skali roku! Przeliczając ten wynik na dolary - z skromnych 1 000 $ zainwestowanych w 2003 roku ich wartość w 2018 roku wzrosła do  1 002 000 $! Co robi firma, która w takim czasie wzrosła do tak niewyobrażalnie ogromnych rozmiarów? Słowo "Monster" w nazwie spółki może już część osób naprowadziło na jeden z produktów, które firma wytwarza - są to napoje energetyczne (Monster Energy, Burn), herbaty (Peace Tea) oraz inne napoje bezalkoholowe (Hubert's, Blue Sky, Junior Juice). 

Obecna kapitalizacja rynkowa firmy przekracza 31 mld. $, spółka nie wypłaca dywidendy, generuje wysokie marży netto (ponad 24%) i się nie zadłuża, a w ostatnich 20 latach średnioroczna stopa zwrotu wyniosła ponad 41%! Można więc śmiało powiedzieć, że kwalifikuje się do grona "Najlepszych Spółek Świata" (mimo braku dywidendy). Oczywiście wraz z tak wysokimi średnimi rocznymi stopami zwrotu spółka również notuje głębokie obsunięcia w których nawet w trakcie trwającej na szerokim rynku hossy może ona wynieść 50% lub więcej. Jeśli więc przyjdzie bessa możliwe są obsunięcia przekraczające nawet 75% (obrazując takie obsunięcie, krótkie przypomnienie liczenia procentów: jeśli inwestor po spadku ceny o 50% zaangażuje się w spółkę i cena spadnie dalej tracąc do szczytu 75%, inwestor będzie miał 50% obsunięcia, czyli będzie potrzebował 100% wzrostu do odrobienia tej straty i 300% wzrostu na powrót do historycznych szczytów). Między innymi dlatego możliwym dobrym podejściem do zaangażowania się "w ten papierek" jest wejście tradingowe uwzględniające price action:

06.04.2018 - 55,93 (USD)

Powyżej wykres spółki z ostatnich  4 lat z zaznaczonymi wyraźnymi strefami wsparcia. Spadek do okolic 40 $ oznaczałoby obsunięcie o ok 45% i możliwe, że byłby to interesujący poziom do pierwszego wejścia długoterminowego. Jeśli kurs dalej spadnie kolejny poziom obrony widzę w okolicach 25-30 $ na którym znajduje się "luka ucieczki" z połowy 2014 roku. 

Wyniki finansowe tłumaczą ogromną długoterminową siłę spółki, która ale przy obecnym kursie wyceniona jest dosyć "sportowo". Poniżej załączam krótki wykaz podstawowych danych:


sobota, 7 kwietnia 2018

Kruk SA (KRU)

Koniec kilkumiesięcznej korekty i powrót do głównego trendu?
Krótka lekcja z poprzedniej analizy...
06.04.2018 - 254,6

 Kruk w ostatnich kilku dniach podskoczył o blisko 30% rysując nowy wyższy szczyt. Oznacza to, że z technicznego ujęcia spółka zwiększyła sobie szanse na powrót do głównego trendu - wzrostowego. Korekta ostatniego wybicia już ze względu na samą dynamikę tego ruchu jest wysoko prawdopodobna. Dlatego też ewentualne zejście poniżej 240 zł nie widzę tu jako zagrożenie powrotu do trwającej od sierpnia ubiegłego roku ruchu spadkowego, a bardziej do okazji na kupno. Dla utrzymania pozytywnego obrazu cena spółki nie powinna spaść poniżej 200 zł - do chwili kiedy kurs będzie notował powyżej tego poziomu można powiedzieć, że korekta dobiegła końca i kurs ponownie będzie zmierzać w kierunku historycznych szczytów.

Kruk był spółką, która gościła w "Portfelu Byki" przez co też załapałem się na korektę, która ostatnio wystąpiła na tej spółce, tracąc rekordowe 26,36% na pozycji (ok 2,7% dla całości portfela). Sama strata wcale nie jest taka zła (należy to do pracy), jednak patrząc na historię była ona całkowicie niepotrzebna, tym bardziej że w maju ubiegłego roku opisałem poziomy zakupowe które z dzisiejszego ujęcia okazały się dołkiem korekty (dla porządku i wygodnemu sprawdzeniu moich prognoz wszystkie analizy danej spółki kontynuuję w tym samym poście - wpis ten można więc prześledzić po rozwinięciu posta (data analizy widoczna nad wykresem)). 

Żeby moja strata nie była na darmo należy więc wyciągnąć z niej jakieś sensowne wnioski: 

1. po zamknięciu pozycji (w tym przypadku straty) rzadko wracam do spółki (trik psychologiczny w którym łatwiej jest mi po czasie wrócić do niej z neutralnym podejściem) - to muszę zmienić i po prostu trzymać się wcześniej opracowanego scenariuszu (jeśli taki opracowałem, tzn. wyznaczyłem kolejne poziomy wejścia)

2. przy inwestycji na dłuższy horyzont czasowy (w tym przypadku analiza była przygotowana do tradu kilkunasto miesięcznego) zimną krwią wykorzystać poziomy i zaakceptować większe obsunięcia
 
3. może macie jakieś inne wskazówki, albo własne "triki" które Wam pomagają utrzymać konsekwentnie plan transakcji? - w końcu uczymy się całe życie ;)

wtorek, 3 kwietnia 2018

Johnson & Johnson (JNJ)

55 lat nieprzerwanych podwyżek dywidendy - inwestycja na każdy okres cyklu koniunkturalnego?
02.04.2018 - 124,56 (USD)

Johnson & Johnson to kolejna spółka, którą można zaliczać jako klasyka do inwestycji długoterminowych. JNJ znajduje się w pierwszej dziesiątce spółek z największą kapitalizacją rynkową na amerykańskim rynku i wynosi ona ok 340 mld. $. Działa w sektorze chemicznym, której przedmiot działalności składa się głównie z trzech segmentów: sprzętu medycznego, farmaceutyki i kosmetyki. Ostatnie 30 lat średnioroczne stopy zwrotu wyniosły ok 14%, a korekty rzadko kiedy przekraczały 30% (od 1971 roku spółka odnotowała ich zaledwie 7 - naniesione na wykresie). Przypomnę, że w tym czasie na rynkach doszło do wielu różnych kryzysów, w których koncern nigdy nie doświadczył poważnych problemów.

Nieprzerwanie od 1963 roku Johnson & Johnson z roku na rok wypłaca coraz to wyższą dywidendę, na którą przeznacza zaledwie 41,4% wypracowanego zysku i wynosi obecnie 2,7%. Mimo wielkości spółka nadal wypracowuje coraz to większe obroty, której marża netto przekracza 23%! Poniżej kilka danych fundamentalnych (przypomnę o reformie podatkowej w USA, która delikatnie zniekształciła wyniki w ostatnim kwartale):