Translate my BLOG

sobota, 16 stycznia 2021

Etsy (ETSY)

Na początek informacja zapowiadająca - jak wszystko dobrze wyjdzie to w ciągu następnych kilku dni opublikujemy nasz pierwszy odcinek na YouTube. Także zachęcam do zaglądania na nasz nowy kanał i subskrybowania aby nie przeoczyć nowych filmów:


Przechodząc do dzisiejszej analizy - omówię spółkę, która w ostatnim czasie "dzięki" lockdownom zdołała zyskać na sytuacji pandemicznej: Etsy. Firma z międzynarodowym zasięgiem, która umożliwia sprzedaż wyrobów wykonywanych w tradycyjny sposób - na głównej stronie internetowej reklamują się jako możliwość wspierania niezależnych sprzedawców, którzy w wyniku obostrzeń gospodarczych zmuszeni zostali do przeniesienia części swojego źródła zarobkowego online, oferując m.in. sprzedaż ręcznie wykonanych wyrobów. Segment, który moim zdaniem w czasach automatyzacji i rosnącego bogactwa w dostępie do produktów "masowych" może zyskiwać na popularności - produkty wytworzone ręcznie dużo lepiej się przyjmują jako coś stworzone z serca. Założona w 2005 roku spółka zatrudnia dzisiaj 1209 pracowników i na wagę rynkową przynoszą ponad 25 mld. $.


Silnie rosnące obroty, które w ujęciu pięciu letnim przekraczają 33% w skali roku świadczą o tym, że do czynienia mamy z spółką silnie rozwijającą się typu "growth". Dlatego przy wycenie koncentrować się powinno na dynamice wzrostów wyników finansowych, które w tym ujęciu wskazują na wycenę delikatnie powyżej średniej jaką spółka w minionych latach miała. Znaczenie dynamiki rosnących wyników dobrze pokazuje historyczna wycena w oparciu o wskaźnik ceny do zysku, który po ogłoszeniu wyników finansowych z okresu lockdownów gwałtownie spadł:


Wysoka dynamika wzrostowa obrotów zapewnia zdobycie coraz to większej części sektora w którym spółka działa, a to jednocześnie umożliwia poprawienie własnej pozycji rynkowej. Wraz z osiągnięciem dostatecznej wielkości, spółki koncentrujące się na samych wzrostach (nie zyskowności) zaczynają maksymalizować zysk netto. Strategia, która szczególnie w czasach niskich stóp procentowych umożliwia szybki rozwój firmy.


Przyszłe oczekiwania analityków również potwierdzają strategię w której po zdobyciu dostatecznej wielkości firma rozpocznie maksymalizować zyski. Marża operacyjna z 10% w 2019 roku, po 2020 wzrosnąć już ma do ponad 20%, a to przy oczekiwanych obrotach w okolicach 2000 milionów $ oznacza wzrost zysku netto o ponad 500% (w 2022 w stosunku do 2019). 

ETSY 15.01.2021 - 204,51 $

Techniczna sytuacja, podobnie jak w ujęciu fundamentalnym również wygląda pozytywnie - akcje od debiutu w 2015 roku rosną średnio o 39,6% w skali roku, co w niespełna sześciu latach oznacza całkowitą stopę zwrotu równą ok. 600%. Krótkoterminowe wsparcia zaznaczyłem na wykresie - są to poziomy 200 $, 165 $ i 160 $. W dłuższym ujęciu czasowym (do inwestycji długoterminowej) uważam z kolei, że akcje interesujące będą po większej korekcie, która w głębokości przekroczy 40%. Spadek o taką wartość i sygnały zapowiadające odbicie (na podstawie np. powrotu kursu powyżej średniej kroczącej) możliwie, że wykorzystam w przyszłości do zakupu. Więcej informacji do spółki wraz z wynikami finansowymi z minionej dekady, załączam na końcu analizy:

środa, 13 stycznia 2021

Match Group (MTCH)

 Monopol na serwisy randkowe
13.01.2021

Dzisiaj omówię spółkę, którą widzę jako interesująca szczególnie do trend tradingu - Match Group. Firma jest monopolistą w serwisach randkowych, najlepiej znane marki spółki to Tinder, Meetic, Ship, Vimeo i OurTime. Jej obecna kapitalizacja przekracza 41 mld. $ i zatrudniają w sumie 1700 pracowników i jak to przystaje na spółki z tego segmentu - nie wypłaca ona dywidendę. 


Fundamentalnie wygląda solidnie, ale do spółek "wzorowych" bym ją nie zaliczał. Obroty w ostatnich dziesięciu latach rosły średnio z roku na rok o ok. 13,2% - na moje oko umiarkowany przyrost jak na firmę z tego segmentu. Zysk netto bardzo zmienny - szczególnie w ostatnich paru latach i to jest główny powód dlaczego uważam, że spółka interesująca jest tylko dla traderów podążających za trendem - model biznesowy wpisuje się w modne dzisiaj do inwestycji czasy i dlatego uważam, że kurs będzie rósł do czasu, aż coś w tym kierunku się zmieni.


Dlatego trzeba być przygotowanym na większe obsunięcia, które myślę, że również i w czasie mogą się wydłużyć. Dotychczasowe średnioroczne stopy zwrotu przekraczają 56,7%, a to oznacza, że spółka od debiutu (2015) wzrosła już dziesięciokrotnie - zainwestowane na debiucie 10 000 $ warte dzisiaj jest 101 032 $. Sama wycena fundamentalna oczywiście wysoka i wynika ona z oczekiwań co do wzrostu marży - przy spadających obrotach w następnych trzech latach zysk netto w stosunku do 2019 roku, w 2022 ma się niemalże podwoić:


Oznacza to, że firma ma możliwość do lewarowania swojego modelu biznesowego bez podnoszenia kosztów. Technicznie kurs spółki ładnie trzyma się w trendzie i do czasu notowań powyżej 140 $ nie widzę powodów dlaczego by handlować pod prąd.

MTCH 12.01.2021 - 153,62 $

Wraz z zejściem poniżej 140 $, myślę że może przyjść pokusa do rozpoczęcia księgowania zysków z wzrostów, które od dołka w marcu 2020 wzniosły kurs o ponad 250%. Wraz z przebiciem 140 $ następne wsparcie znaleźć można w okolicach 120 $, kolejne przy cenie 100 $. Pozostałe wskaźniki do spółki wraz z wynikami jakie firma osiągnęła w minionej dekadzie poniżej:

wtorek, 12 stycznia 2021

American Tower Corporatioin (AMT)

 Inwestycja w technologię 5G
12.01.2021

Średnio co osiem lat technologia bezprzewodowej łączności przechodzi duże zmiany, która wraz z każdą nową generacją umożliwia przetwarzanie większej ilości danych z mniejszym opóźnieniem. Obecnie właśnie jesteśmy świadkami przejścia generacji w której sieć 5G w stosunku do swojego poprzednika umożliwić ma wdrożenie nowych technologii. Tymi nowymi technologiami nie jest tylko szybszy internet w smartfonach, ale również niezawodna łączność pomiędzy maszynami, lepiej kojarzona pod pojęciem "internet rzeczy", czyli łączność pomiędzy maszynami bez ingerencji człowieka. Dzięki temu istnieje potencjał do zrewolucjonizowania nowoczesnych procesów i zastosowań przemysłowych, oprócz samo płacący za postój parkingowy samochód, samochód ten również dzięki nowej technologii skorzysta na niskich opóźnieniach w łączności co zastosowanie znaleźć może w chociażby autonomicznych środkach transportu. Technologia ta również umożliwi zdalną opiekę medyczną, tj. np. zabiegi oraz operacje na odległość. Wraz z wdrożeniem technologii 5G wzrośnie więc produktywność (w np. zautomatyzowanych fabrykach) oraz bezpieczeństwo (poprzez wykorzystanie urządzeń w zadaniach krytycznych do których potrzebna jest ultraszybka łączność o niskich opóźnieniach).

Zamiast przedstawić pozornie innowacyjną spółkę, która na tym całym postępie technologicznym najwięcej skorzysta, przedstawię firmę, która niezależnie od sukcesu jednostki, skorzysta na ogólnym rozwoju nowej technologii - w myśl według której sprzedawca szpadli i sita amatorom poszukujących złoto zarobi niezależnie od tego czy owy poszukiwacz złota, tego złota faktycznie znajdzie: American Tower Corporation.


Firma powstała w 1995 roku i działa jako amerykański fundusz inwestycyjny na rynku nieruchomości oraz właściciel i operator infrastruktury bezprzewodowej i transmisyjnej. Na wagę przynosi 93,5 mld. $ kapitalizacji rynkowej i zatrudniają w sumie 5454 pracowników. Jako REIT płaci dywidendę, która w ostatnich pięciu latach rosła średnio z roku na rok o ok. 20% i przy obecnym kursie wynosi ona 2,25%, co z historycznego ujęcia jest ponadprzeciętnie dużo:


Oznacza to, że z ujęcia wyceny w oparciu o dywidendę, obecny poziom kursu akcji jest atrakcyjny do inwestycji pod strategię uzyskiwania regularnego pasywnego przypływu pieniężnego z tego tytułu. Same wyniki finansowe są pozytywne i trend jak i oczekiwania co do przyszłości również wyglądają pozytywnie:


Średnioroczny wzrost obrotów z ostatnich 10 lat wynosi ok. 16% (z roku na rok), jednak w krótszym ujęciu czasowym zaobserwować można spadek tego tempa wzrostów (w ujęciu pięciu letnim obroty te rosły średnio o ok. 13%, a w ujęciu trzy letnim o 5,3%). Punkt ten nie oceniam negatywnie gdyż mimo tego, spółka w tym samym czasie podnosiła swoją marżę netto, co świadczy o tym, że są w stanie lewarować biznes (kiedy obroty rosną a marża spada, wtedy mamy możliwy sygnał ostrzegawczy w którym spółka nie jest w stanie lewarować swojej działalności nie zwiększając kosztów). Pozostałe dane do "jakości" bilansu poniżej:


Licząc od dołka w 2002 roku akcje wzrosły o niesamowite 40 000%,  jednak w ujęciu bardziej realnym do osiągnięcia (pod kątem momentu zakupu), średnioroczny wzrost kursu akcji wynosi ok. 15,5% (w ujęciu dziesięcioletnim, a to stanowi całkowity wzrost równy ok. 400%). Fundamentalnie wycena spółki zbliżona jest do wyceny jaką mieliśmy podczas marcowego krachu w 2020 roku, co jest ponadprzeciętnie nisko (dla tej spółki). Oznacza to, że można teraz myśleć o inwestycjach długoterminowych, technicznie interesującymi poziomami są:

AMT 11.01.2021 - 216,86 $


  • obecny poziom ze względu na osiągnięcie już atrakcyjnej dla spółki poziomu wyceny fundamentalnej
  • poziom 200 $, który stanowi wsparcie wyznaczonego na podstawie poziomów zwrotnych w 2019 roku, a marcowy dołek z 2020 roku w okolicach 175 $ raczej traktowałbym jako poziom osiągnięty w wyniku impulsu, tzn. paniki który z technicznego ujęcia raczej nie będzie miał dużego wpływu na ewentualne przyszłe powstrzymanie pogłębiającej się korekty
  • poziom w okolicach 150 $ jako długoterminowe wsparcie, które może być traktowane jako granica, która po przekroczeniu może dać sygnał do odwrócenia trendu
  • strefa 131-135 $ jako ostatni przystanek obronny, który nie powinien zostać pokonany, aby długoterminowy trend wzrostowy (trwający od 2009 trend) pozostał aktualny

Długoterminowo uważam więc, że obecne poziomy są atrakcyjne do zakupu i ewentualne dalsze spadki myślę, że można wykorzystać do powiększania pozycji. Wśród największych zagrożeń jakie obecnie dla firmy widzę są z kolei osiągane przychody, które w ponad 50% pochodzą od tylko trzech amerykańskich spółek telekomunikacyjnych, tzn. wypadnięcie jednego z nich może negatywnie odbić się na przyszłe wyniki finansowe. Drugim negatywnym punktem jest regularne rozwadnianie udziałów akcjonariuszy. Więcej informacji do spółki zamieszczam tradycyjnie na końcu analizy, wraz z wynikami finansowymi osiągniętymi w ciągu ostatniej dekady:

sobota, 9 stycznia 2021

Zoetis (ZTS)

 Lider w dziedzinie zdrowia zwierząt
09.01.2021

Ostatni wpis poświęciłem spółce produkującą zdrową karmę dla zwierząt (Freshpet) i na chwilę jeszcze pozostanę w sektorze i przedstawię następną spółkę, która również dba o zdrowie zwierząt - Zoetis. Firma powstała w 1952 roku, jej kapitalizacja rynkowa ok. 80 mld. $ co czyni ją największą tego rodzaju firmą na świecie. Spółkę oceniam zarówno pod względem inwestycyjnym jak i spekulacyjnym (na krótszy okres) jako bardzo interesującą - w ujęciu inwestycyjnym mamy stabilne przychody, wysoką marżę netto, rosnący udział akcjonariusza w firmie (firma skupuje własne akcje) oraz skromną dywidendę, której stopa wynosi 0,6% i na którą przeznaczają 21,8% wypracowanych rocznie zysków. 


Od strony spekulacyjnej (czyli na krótszy okres czasowy) mamy z kolei stabilny trend, który od czasu do czasu przerywany jest korektą nie przekraczającą 20%. W okresach zwiększonej zmienności (na szerokich rynkach) ZTS utrzymuje charakter defensywny i największe cofnięcie z reguły nie przewyższa rynkowe spadki - podczas koronawirusowego krachu akcje cofnęły ok. 35%.

ZTS 08.01.2021 - 168,33 $

Średnioroczna stopa zwrotu (z ostatnich ośmiu lat) wyniosła 23,3%, ale patrząc po dynamice wzrostu obrotów można założyć, że tempo to w przyszłości zwolni. Mimo tego przy utrzymującej się średniej wycenie jaką w ostatnich kilku lat mieliśmy oraz zmiany dynamiki rosnących wyników, oczekiwać można, że Zoetis w następnych latach utrzyma średnioroczną stopę zwrotu na poziomie 18,5% (dalej powyżej średnio-rynkowej). Reasumując: spółka interesująca dla inwestorów szukających stabilnych wyników, bez dużej dynamiki w kursie akcji. Więcej informacji do spółki tradycyjnie na końcu wpisu:

środa, 6 stycznia 2021

Freshpet (FRPT)

 Trading - wykorzystać trend póki trwa.
06.01.2021

Dzisiaj omówię spółkę z punktu tradingowego i zrobię to na akcjach Freshpet. Firma notowana na giełdzie w USA z debiutem w 2014 roku. Kurs od stycznia 2016 trzyma się w bardzo silnym trendzie wzrostowym - od tamtego czasu, akcje wzrosły do dzisiaj o ponad 2500%:

FRPT 05.01.2021 - 140,33 $

Korekty podczas trwania tego trendu sięgały ok. 30% i dopiero w trakcie koronawirusowego krachu akcje spadły głębiej - o niecałe 50%. Zmienność jest więc wysoka, jednak w ujęciu całego trendu, który w zaledwie pięć lat wzniósł cenę akcji o ponad 2500% można uznać, że jest on stabilny. Strategii prowadzenia pozycji jest wiele - osobiście najczęściej wchodzę w trakcie wybijania nowego szczytu lub w głębszej korekcie, która zbliżyła się do poprzednich największych cofnięć, tj. po ok. 25% przecenie z zleceniem obronnym przekraczającym 30% spadku (od szczytu), czyli niecałe 10% od chwili mojego wejścia. 

Kiedy już jestem w pozycji, swoje zlecenie obronne przesuwam wraz z postępującym trendem wzrostowym kursu akcji - najczęściej robię to w oparciu o średnią, która dobrze "współgra z ceną": obecnie jest to średnia EMA60 dla wykresu dziennego. Więcej na temat tej strategii pisałem w swojej książce: "Giełda, inwestycje, trading". Inne strategie rozpoznania możliwego zapowiadającego się odwrócenia omówione zostały z kolei w książce autorstwa Al Brooks - klikając na poniższe zdjęcie przejdziesz do sklepu gdzie ją można zdobyć:


Przechodząc do fundamentalnej sytuacji firmy, tj. czy trwający od pięciu lat silny trend wzrostowy ma swoje uzasadnienie w wynikach finansowych?



Obroty firmy w ostatnich pięciu latach rosły średnio o 23,1% (z roku na rok), co oznacza, że dynamika zdobywania coraz większej części sektora w którym działa jest bardzo wysoka. Obecnie spółka jednak jeszcze nie zarabia na siebie, jednak trend również tu jest pozytywny, tzn. strata z roku na rok spada i jeśli utrzymają tą drogę, to według analityków w 2021 roku po raz pierwszy zakończą rok na plusie i w kolejnym roku (2022) zysk ten w stosunku do ubiegłego wzrośnie już czterokrotnie, a w 2022 ośmiokrotnie (w stosunku do 2021 roku):


Właśnie dlatego też obecna wycena akcji jest bardzo wysoka - kurs już dzisiaj wycenia bardzo wysokie oczekiwania co do osiąganych wyników za kilka lat. Mimo tego, osoby, które myślą o inwestycji długoterminowej uważam, że powinni traktować firmę wysoko spekulacyjnie - jeśli te oczekiwania nie zostaną spełnione, cena akcji w zawrotnym tempie może spaść o więcej niż 50%. Więcej informacji do firmy poniżej:


Spółka ta jest dostępna tylko u brokera, który oferuje dostęp do amerykańskich akcji, np. LYNX Broker. Broker z którym mam współpracę i który nowym klientom przy zakładaniu u nich konta zwróci 50 $ prowizji z transakcji - celem skorzystania z tej okazji wystarczy przy zakładaniu rachunku powołać się na mój blog (pamietnikgieldowy).


Na zakończenie dla głodnych dalszej wiedzy polecić mogę darmowy e-book, który pobrać można klikając na poniższy baner:


niedziela, 3 stycznia 2021

Portfel Inwestycyjny "Najlepszych Spółek Świata" po czwartym roku

Gdybym wiedział w grudniu 2019, że w 2020 roku doświadczymy największy skok bezrobocia, największy krach ostatnich dziesięcioleci, recesję w wielu sektorach gospodarczych, masowe cięcia dywidend na spółkach, które nieprzerwanie od kilkudziesięcioleci ją podwyższały to prawdopodobnie obstawiałbym, że najważniejsze indeksy świata (S&P500, NASDAQ100 itd.) rok ten zakończą na solidnym minusie. Tymczasem rynek notuje w okolicach historycznych szczytów, a mój portfel "Najlepszych Spółek Świata" zakończył rok z nową rekordową stopą zwrotu - ponad 25% zysku w 12 miesięcy!

Mimo bogatego w wydarzenia roku, rynek dalej nie pokazał się od swojej najmniej przyjemnej strony, tj.: dłużej utrzymujących spadków. Należy pamiętać, że prędzej czy później również taki okres przyjdzie i nie należy się go obawiać - dla długoterminowych inwestorów będzie to czas do zbierania silnych spółek, które po powrocie rynku do hossy, mogą przynieść ponadprzeciętnie wysokie stopy zwrotu. Jak takie spółki znajduję dla siebie opisałem w książce "Giełda, inwestycje, trading" oraz w artykule, który przygotowałem dla księgarni internetowej Maklerska: "W jakie akcje spółek inwestować, kiedy panuje bessa?".

Przechodząc do ubiegłorocznych wyników z portfela inwestycyjnego: 2020 roku portfel zarobił 26% netto, co jest dużo lepszym wynikiem od benchmarków - S&P500 wzrósł o 13,9%, a MSCI World o 11,6% (wyniki te już uwzględniają przeliczenia na PLN). Całkowita stopa zwrotu portfela wzrosła od 2017 roku do 97,3% (S&P500  w tym samym czasie zyskał 57,6%, a MSCI World 41,9%).

W 2020 doświadczyliśmy również największego krachu ostatnich kilku dekad - szeroki rynek cofnął o ok. 35%, mój portfel o 25,21%. Niższe obsunięcie zawdzięczam między innymi kursie USD/PLN - w trakcie paniki dolar zyskuje na wartości, a to wyraźnie ograniczyło obsunięcie portfeli z ekspozycją na USD notowanych w innych walutach. Więcej danych do wyników znaleźć można na poniższym screenie:

Skład portfela jest całkiem szeroko zdywersyfikowany, jednak największą wartość koncentruję w spółkach typu growth - dlaczego, opisałem w artykule, który dostępny jest tutaj: "Value vs. Grwoth - czy cykl się zmieni?". 2020 rok wykorzystałem głównie do zakupu akcji technologicznych (pisałem, że mam taki zamiar w poprzedniej aktualizacji portfela: "Portfel inwestycyjny po 2019 roku") i minione 12 miesięcy były pod tym względem bardzo udane - "koronawirusowy krach" umożliwił wyłonienie firm, które na digitalizacji najwięcej skorzystały. Sumarycznie w 2020 roku dokonałem dwanaście transakcji, w tym dwie transakcje sprzedaży (Wirecard oraz General Mills) - o wszystkich transakcjach informowałem moich czytelników na fanpeg'u na fb. Screeny z informacjami sprzedaży poniżej:


Dokładniejszy przebieg transakcji na tych spółkach dołączam na poniższych wykresach.

Wirecard (WDI) 31.12.2020 - 0,31 €

Najbogatszą w wydarzenia spółką z ubiegłego roku jest Wirecard - firma "handlowana" jako przyszły gigant sektora płatności elektronicznych ogłosiła bankructwo. Mimo tego z całej transakcji wyszedłem na solidnym plusie, zarabiając w sumie ponad 48%. Cały proces decyzyjny wraz z historią, która doprowadziła do bankructwa, opisałem w artykule, który dostępny jest pod tym linkiem: "Czy bankructwo firmy można było przewidzieć?". Reasumując: dzięki udanemu wyjściu z połowy pozycji, która przyniosła mi ponad 100% zysku, druga połowa to tzw. free trade - nawet gdybym spółkę trzymał do dzisiaj, dalej byłbym na plusie. Dodam również, że powyższy wykres firmy w ujęciu skali logarytmicznej dobrze pokazuje efekt w którym dla straty równej 50%, potrzeba 100% wzrostu kursu akcji.

General Mills (GIS) 31.12.2020 - 58,80 $

Drugą firmą którą całkowicie sprzedałem to General Mills. Kiedy znajdowałem się w początkowym etapie budowy portfela, firma miał przyjąć pozycję stabilizującą portfel, którą podczas krachu idealnie zrealizowała. Kiedy większość akcji bardzo dynamicznie traciła na wartości, General Mills trzymała wysoki poziom i tym samym przyczyniła się do ograniczenia maksymalnego obsunięcia portfela. Decyzję sprzedaży podjąłem w okolicach dołka rynkowej paniki (firma w tym czasie zbliżała się do swojego historycznego szczytu) głównie ze względu na defensywny charakter spółki - podczas krachu zauważyłem, że "nie rusza mnie obsunięcie" i warto pomyśleć o troszeczkę bardziej agresywnej ekspozycji rynkowej. Dodatkowo spółka odkąd ją kupiłem nie zwiększała dywidendę, a to był następny argument, który przyczynił się do decyzji sprzedaży (krótko po mojej sprzedaży firma ogłosiła podwyżkę dywidendy 😅). Uwolnioną gotówkę zainwestowałem w akcje Exponent, co z obecnej perspektywy było dobrym posunięciem (Exponent w tym czasie zyskał więcej niż General Mills).

Pozostałe transakcje to transakcje kupna. Screeny z informacjami o momencie zakupu załączam niżej i więcej do poszczególnych pozycji w dalszej części podsumowania.


Przechodząc do dywidend: mój portfel nie można nazwać "klasycznym portfelem dywidendowym", gdyż koncentruję się głównie na maksymalizacji stopy zwrotu (nie na przypływie pieniężnym). Dlaczego wybrałem taką strategię wyjaśni Tobie artykuł w którym przygotowałem darmowego do pobrania excela "wyliczający jaki potrzeba kapitał aby uzyskać wolność finansową" oraz wpis przedstawiający moje spojrzenie, "dla kogo strategia dywidendowa w ogóle jest odpowiednia" - klikając na tekst z kursywą, przejdziesz do odpowiednich artykułów. Mimo tego, posiadając ponad 20 akcji, dywidendę również otrzymuję, na wpłacony kapitał w dywidendzie zwróciło mi się ok. 3%. Jak ona z kwartału na kwartał rosła przedstawia poniższy wykres:


Warto również wspomnieć o tym, że w 2020 roku niektóre spółki w wyniku lockdownów przerwali wieloletnią politykę podwyższania dywidendy - w moim portfelu trafiło to na spółki Ross Stores oraz TJX Companies - firmy które ze sobą konkurują. Przerwanie wypłacania tej dywidendy oceniam na bardzo dobre posunięcie (w okresach kryzysów firmy silnie nimi dotknięte powinny przejść do defensywy). W wyniku tego (oraz sprzedaży dywidendowej spółki General Mills) moja dywidenda w drugim kwartale troszeczkę cofnęła, mimo tego w ujęciu rocznym w 2020 roku otrzymałem wyższą dywidendę (dosłownie o kilkanaście złotych) niż w 2019. Pozostałe spółki jakie posiadałem, mniej-więcej kontynuowały swoją dotychczasową politykę dzielenia się z akcjonariuszami zyskami (przykładowo Rollins zmniejszył wypłatę, ale w grudniu ją ponownie podwyższyli ponad kwotę jaką wcześniej ucięli). 

Kalendarz w którym zapisałem w których miesiącach jaka spółka wypłaca dywidendę znaleźć można w zakładce "Portfel Inwestycyjny BSW" - tam również regularnie w odświeżam stan tego portfela, także nie trzeba specjalnie czekać do końca roku, na koniec roku tylko szczegółowo jeszcze raz wszystko podsumowuję.

W dalszej części podsumowania omawiam każdą inwestycję oddzielnie i klikając na nazwę spółki przejdziesz do oddzielnego wpisu w którym firmę przedstawiałem. Na końcu tego wpisu tradycyjnie przechodzę do omówienia prognoz na nowy rok, wraz z podsumowaniem zeszłorocznej.

czwartek, 31 grudnia 2020

Bycze spółki po dziewiątym roku walki z rynkiem

Ostatnią sesję roku mamy za sobą, czyli czas najwyższy na podsumowanie minionych dwunastu miesięcy w portfelu "Byki". Miniony rok przejdzie do historii - mieliśmy rok ekstremów, który dla bardzo aktywnych traderów powinien być udanym okresem. Dla inwestorów długoterminowych oraz traderów pozycyjnych podążających za trendem (według tej strategii zarządzam tym portfelem), był to z kolei bardzo wymagający rok. Nie lubię, kiedy na rynkach panuje podwyższona zmienność - najlepiej zarabiam w "nudnych okresach, kiedy nic się nie dzieje". Mimo tego rok zakończyłem znacznie lepiej niż rynek, co prawda sama końcówka nie była dla mnie zbyt udana, ale w ujęciu całego roku mimo tego zakończyłem rok na zadowalającym plusie: w 2020 portfel "Byki" zyskał 12,08%, podczas gdy benchmark (WIG) w tym samym czasie cofnął o -1,39%. Moja średnioroczna stopa zwrotu po dziewiątym roku walki z rynkiem wynosi teraz 14,51% (szeroki rynek w tym samym czasie wzrastał w skali roku o średnio 4,66%):


Na wykresie porównującym moje wyniki do szerokiego rynku wygląda to następująco:

Całościowa stopa zwrotu portfela wynosi więc 238,42%, WIG w tym samym czasie zyskał 50,72%. Celem na kolejny rok jaki sobie postawię to ponowne wyjście powyżej 15% zysku (w skali roku). Patrząc na dotychczasowe osiągnięcia plan jest dosyć ambitny, gdyż wysoką średnioroczną stopę zwrotu zawdzięczam bardzo agresywnym tradingu podczas pierwszych dwóch lat (2012 portfel zyskał 34,1%, a w 2013 40,7%). Oznacza to, że ponownie powinienem zwiększyć wartość zaangażowaną w akcje gotówkę (co w sumie planuję już od dłuższego czasu). Ostatnie pięć lat to stały udział gotówki w okolicach 50% i obecnie nie wygląda to inaczej:

Przechodząc do transakcji jaki wykonałem w 2020 roku - całość można prześledzić w historii dostępnej w zakładce "Portfel Byki (akcyjny)". Dlatego nie będę się powtarzał, tylko ponownie wrzucę same wykresy z naniesionymi momentami transakcji, aby również po czasie lepiej ocenić czy wybrany moment zamknięcia pozycji był udany:

Wracając jeszcze na chwilę do przeszłych transakcji: w grudniu kupiłem i sprzedałem CDR - trade ten omówiłem w oddzielnym wpisie, który można przeczytać tutaj: "omówiona transakcja na akcjach CdProjekt". Pozostałe transakcje z 2020 roku wykonałem na spółkach, które ponownie (po sprzedaży) wróciły do portfela, dlatego te przedstawię wraz obecnymi pozycjami:

sobota, 26 grudnia 2020

Cerence (CRNC)

Czy ta spółka będzie gwiazdą nowej dekady?
26.12.2020

Na początku listopada przedstawiłem spółkę, którą uważam za bardzo interesującym kandydatem do zwielokrotnienia swojej inwestycji: Fiverr International. Dzisiaj przedstawię kolejnego kandydata, który możliwie przyniesie swoim inwestorom kilkaset, może nawet kilka tysięcy procent zysku: Cerence.

Zanim jednak przełączysz na swój rachunek brokerski i w euforii kupisz spółkę w której obiecujesz sobie bardzo wysokie zyski, chciałbym ostudzić Twoje emocje i podkreślić, że tego rodzaju inwestycję spostrzegać należy jako wysoko spekulacyjną z dużymi szansami ale również i z podwyższonym ryzykiem - myślę, że korekty przekraczające 50% są tu zaprogramowane (niemalże pewne) i należy to mieć na uwadze.

Przechodząc do analizy nowej spółki: Cerence jest wiodącym na świecie dostawcą asystentów samochodowych, który tworzy inteligentne systemy użytkowania pojazdów. Firma współpracuje z różnymi markami samochodowymi dostarczając im oprogramowanie do sterowania głosowego, nawigacji, komunikacji oraz mediów. Oprócz poleceń głosowych, Cerence opracowała systemy w których użytkownik pojazdu steruje mediami za pomocą gestów (np. podgłośnienie radia). Dodatkowo wykorzystanie sztucznej inteligencji w połączeniu z przetwarzaniem danych w chmurze ułatwić ma wdrożenie nowych systemów informatycznych, które przyczynić się mają do zwiększenia jakości i wygody korzystania z samochodu przyszłości.

Skomputeryzowanie samochodów zdaje się być trendem, który dopiero zaczyna się rozwijać. Według szacunków, sektor ten do 2025 roku, będzie rósł o średnio 45% rocznie i jako, że firma ta jest liderem rynku (według własnych danych ok. 50% wszystkich nowo wyprodukowanych samochodów posiada technologię jaką dostarczył Cerence), spółka może mieć przed sobą jeszcze bardzo dobrą przyszłość


Przychody firmy pochodzą od dwóch źródeł: są to z jednej strony usługi związane z przetwarzaniem danych w chmurze i z drugiej sprzedawane licencje do oprogramowania jakie dostarczają. Podział geograficzny podzielony z kolei jest na kraje w których znajdują się najwięksi producenci samochodów: 


Spadek w 2020 roku wyników (w stosunku do 2019) powiązany jest oczywiście z kryzysem pandemicznym w którym produkcja nowych samochodów spadła. Jednak uważam, że jest to efekt "jednorazowy" i firma w następnych latach ponownie z bardzo dużym prawdopodobieństwem zacznie wykazywać wzrosty. 
 

Sama "jakość" osiąganych wyników finansowych wygląda przyzwoicie (niska liczba punktów (6/15) wynika z braku danych do wyliczeń - firma od zaledwie jednego roku notowana jest na giełdzie, a uwzględniane są osiągnięcia w ujęciu kilkuletnim). Jednak mimo działania w silnie rozwijającym się segmencie, przyszyły wzrost powiązany będzie z produkcją nowych samochodów i większy wzrost wyników (w stosunku do liczby wyprodukowanych samochodów) przychodzić będzie wraz z wprowadzaniem na rynek nowych produktów (obecnie trwa praca nad projektami, które noszą nazwy: cabin monitoring, voive clone, data brokerage/monetization i car-life). W ujęciu trzyletnim średnioroczny wzrost obrotów wyniósł 15%, co na spółkę, która miałby w krótkim czasie (parę lat) wzrosnąć kilkukrotnie nie jest wysoką wartością, jednak uwzględnia ona kryzys pandemiczny, który jak pisałem już wyżej zaliczać należy do efektu "jednorazowego". 

Przechodząc do punktów, które mogą zagrozić firmie: obecnie ok. 50% procentowy udział w sektorze daje spółce pozycję lidera, jednak sektor ten jest jeszcze młody i wraz z jego dalszym rozwojem mogą pojawić się konkurenci - najwięksi to moim zdaniem Apple i Alphabet (Google), którzy ze względu na ich samą wielkość rynkową byliby w stanie szybko zdobyć dużą część sektora dla siebie. Kolejnym punktem zagrożenia może być wrogie przejęcie - ogólnie punkt ten jest pozytywny, jednak w przypadku inwestycji pod scenariusz na wzrost kursu o kilkaset procent, przejęcie to może ograniczyć przyszłe zyski. Na końcu obecna sytuacja na wykresie:

CRNC 24.12.2020 - 108,11 $

Główny trend spółki jest wzrostowy, ale trend ten jest jeszcze bardzo młody. Obecna kapitalizacja rynkowa na poziomie ok. 4 mld. $ wskazuje, że potencjał do dalszych wzrostów może jeszcze być bardzo duży (mała spółka ma łatwiej z zdobywaniem większej części sektora i może rosnąć szybciej niż sektor w którym działa). Najbliższe wsparcia tworzą poziomy ostatnich punktów zwrotnych, tj. 95 $, 81 $, ok. 60 $ i 45 $. Więcej informacji do firmy poniżej:

sobota, 19 grudnia 2020

Renaissance IPO ETF (IPO)

W jaki sposób jako prywatny inwestor najlepiej skorzystać na debiutach giełdowych?
19.12.2020

Dojrzała faza hossy charakteryzuje się licznymi przejęciami, podwyższaniem kapitału własnego (emisje akcji) oraz podwyższoną liczbą nowych debiutów giełdowych. Można więc powiedzieć, że właśnie w takiej fazie się znajdujemy, ale mimo tego nie oznacza to, że hossa się teraz kończy. Stan ten może się jeszcze długo utrzymywać (kilka lat) i do czasu kiedy taki stan rzeczy trwa trzeba po prostu na tym korzystać.

Ostatnio szczególnie dużym zainteresowaniem cieszą się debiuty giełdowe - niemal obojętnie co się kupiło, na debiutach tych można było zarobić po kilkadziesiąt, czasami nawet ponad 100%. Nic więc dziwnego, że zaczęły one szczególnie przyciągać prywatnych inwestorów, którzy obiecują sobie tym łatwy i szybki pieniądz. Problem polega jednak na tym, że wraz ze wzrostem zainteresowania spada liczba przydzielanych udziałów, tzn. że albo dochodzi do bardzo dużej redukcji, albo dopuszczalna liczba zapisu jest mocno ograniczona, albo nawet w ogóle nie ma możliwości zapisu - w pierwszej kolejności nowe akcje otrzymują inwestorzy instytucjonalni.

Rozwiązaniem tego problemu może być inwestycja w fundusz, który w tych nowych emisjach uczestniczy od początku - Renaissance IPO ETF. Jednak wyraźnie podkreślę, że należy go traktować jako instrument spekulacyjny, tzn. w długim ujęciu czasowym debiutujące spółki nie przynoszą taką przewagę nad rynkiem, jaką w ostatnich miesiącach mogliśmy obserwować. 

IPO vs. S&P500 z kursem odniesienia na 14.10.2013

Przewagę tą wyraźnie widać na wykresie porównującym fundusz (zielona linia) do szerokiego rynku (niebieska linia) - urodziła się ona dopiero na ostatnim krachu giełdowym i w długim terminie oczekuję, że rynek wróci do starego podziału sił. Oznacza to, że fundusz IPO interesujący jest w fazach dużego zainteresowania nowymi firmami, które debiutują na rynku, ale przy których prywatny inwestor może uczestniczyć jedynie z ograniczeniami.
 
Roczne koszty nabycia tego funduszu wynoszą 0,6%, nowe akcje nabywane są na dwa lata, po dwóch latach (od czasu rynkowego debiutu) fundusz sprzedaje swoje udziały. Obecnie zainwestowana w nim kwota wynosi prawie 700 mln. $, a podział ze względu na sektory oraz udział w firmach wygląda następująco:


Reasumując: obecne "szaleństwo" podczas debiutów jest zdarzeniem sezonowym - w długim terminie nowo debiutujące spółki nie wchodzą na rynek z kilkudziesięciu procentowym zyskiem. Osobiście w ogóle nie uczestniczę podczas zapisu na nowe akcje - tematu temu poświęciłem oddzielny wpis: "Dlaczego nie kupuję spółek podczas debiutu giełdowego".
 
Na zakończenie polecę dzisiaj książkę, która bardzo mi przypadła do gustu, gdyż pokazuje różne spojrzenia na rynek osób zarządzających większymi portfelami - "Czarodzieje rynku" autorstwa J.D. Schwager. Pokazuje, że nie ma jednej uniwersalnej zasady na sukces i każdy musi znaleźć strategię, która leży mu najbardziej. Klikając na poniższe zdjęcie przejdziesz do sklepu, gdzie książkę tą możesz nabyć:


Dla dodatkowej wiedzy polecę jeszcze darmowy e-book przygotowany przez LYNX Broker, który podobnie jak powyższa książka pokazuje podejścia różnych osób, które na giełdzie odnoszą duży sukces - klikając na poniższy baner przejdziesz do strony, gdzie e-book ten gratis można pobrać:

czwartek, 17 grudnia 2020

Hannon Armstrong Sustainable Infrastructure Capital (HASI)

 
Hannon Armstrong Sustainable Infrastructure Capital jest REIT'em, który zapewnia kapitał i usługi projektom związanym z infrastrukturą na rynku odnawialnych źródeł energii. Projekty obejmują między innymi efektywność energetyczną, które zmniejszają zużycie energii lub koszty obiektu (budynku). Kapitalizacja funduszu inwestycyjnego wynosi ok. 4,35 mld. $, zatrudniają 60 pracowników i zyskami dzielą się w formie dywidendy, która przy obecnym kursie wynosi ok. 2,3%. Notowana na giełdzie od 2013 roku przyniosła ona swoim udziałowcom blisko 24% zysku w skali roku, oznacza to, że uzyskana stopa zwrotu w ostatnich ok. ośmiu latach wynosi niecałe 700%. 


"Jakość" bilansu wygląda przyzwoicie, jednak zmienność kursu akcji może troszeczkę odstraszać - w trakcie marcowego krachu spadek sięgnął ponad 60%. Późniejsze odrobienie tej przeceny nastąpiło jednak dosyć szybko - od tamtego dołka kurs wzrósł o blisko 300%. Sama wycena znajduje się obecnie na ponadprzeciętnie wysokim poziomie, co oznacza, że ryzyko do większej korekty oceniam teraz na większe. Mimo tego wyniki spółki w ostatnich pięciu latach skokowo wzrastały, co dobrze można sprawdzić na historycznym wskaźniku ceny do zysków:


Oznacza to, że pod tym względem wycena ta mimo silnie rosnącego kursu akcji spada. Zysk netto w 2015 roku wynosił 8 mln. $, w 2017 roku już 31 mln. $, natomiast w 2019 ponad 81,5 mln. $! Więcej danych wraz z prognozami analityków poniżej:


Przechodząc do wykresu - pod względem technicznym trend w ostatnich niecałych dziesięciu miesiącach jest wyraźnie wzrostowy i w ujęciu tradingowym powinno się teraz rozgrywać dalszy wzrost kursu akcji:

HASI 16.12.2020 - 59,61 $

Zlecenie obronne warto przesuwać przy tym wraz z kontynuacją tego trendu - orientować można się po poprzednich punktach zwrotnych, które znajdują się w okolicach 52, 46 i 43 $. Licząc więc od obecnych poziomów, maksymalne ryzyko przy wychodzeniu poniżej 43 $ wyniesie lekko ponad 25%. Bardziej wąskie zlecenia (niż te najbliższe do 52 $) uważam za ryzykowne - zmienność może spowodować, że trend opuścimy zbyt wcześnie. Pozostałe informacje do spółki tradycyjnie na końcu artykułu:

poniedziałek, 14 grudnia 2020

CdProjekt (CDR)

Dlaczego kupiłem i sprzedałem CDR?
14.12.2020 
W piątek do portfela polskich spółek "Byki" kupiłem akcje CdProjekt. W poniedziałek cena spadła kolejne kilkanaście procent i pozycję sprzedałem:


Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek dostał tak dużo pytań do jednej transakcji, więc krótko podsumuję co wpłynęło na zakup i co na sprzedaż: 
 
Akcje kupiłem po silnym spadku kursu w okolicach poprzedniego dołka (ok. 320 zł), które w tym przypadku rozgrywałem jako pierwsze wsparcie w trendzie wyższego rzędu. Ze względu na bardzo wysokie momentum na spółce można było oczekiwać, że wsparcie to zostanie naruszone więc dostosowując się do podwyższonej zmienności postanowiłem, że w przypadku pogłębiania się spadków pozycję zamknę dopiero po ok. 15% stracie.
 
Po weekendzie doszło do otwarcia z dużą luką w której strata sięgnęła właśnie maksymalną dopuszczalną wartość jaką sobie wcześniej ustaliłem, że będę w stanie przyjąć. Na wykresie cały przebieg transakcji wyglądał następująco:

CDR 14.12.2020 - 270 (PLN)  

Pytania jakie dostałem odnosiły się do tego czy z pozycji nie wyszedłem za wcześnie i czy nie warto ponownie odkupić akcje, gdyż pojawili się pierwsi kupujący, o czym świadczy długi dolny cień z świecy, która utworzyła się podczas pierwszej godziny poniedziałkowego handlu.
 
Po pierwsze: tradując należy wcześniej ustalić różne scenariusze wyjścia, które w przypadku dalszego pogłębiania spadków ograniczą stratę. Dodatkowo zarządzam ryzykiem w taki sposób, aby żadna pozycja nie spowodowała zbyt dużego obsunięcia w moim kapitale - strata dla całości portfela wyniosła ok. 1,5%. Ważne żeby tego później nie zmieniać, trzymanie się zasad uważam za kluczowe w tradingu.
 
Po drugie: przy tradingu informacja która powoduje na kursie podwyższoną zmienność nie ma znaczenia, gdyż w oparciu o nią nie jesteśmy w stanie ocenić jak głęboko kurs jeszcze zejdzie. Tradując rozgrywamy cenę, nie informację.
 
Po trzecie - dotyczy pytań czy nie wchodzić ponownie: albo tradujemy, albo inwestujemy, jeśli tradujemy to musimy trzymać się zasad jakie wcześniej sobie ustaliliśmy w przypadku kiedy rozgrywany scenariusz się nie realizuje - ograniczanie straty. Nie zmieniamy zdanie i nie przekształcamy pozycję tradingową do długoterminowej. Przekształcanie takich pozycji powoduje, że portfel będzie powiększał się o pozycje stratne. Podobnie wygląda to przy odnawianiu pozycji - jeśli już raz wszedłem i ta transakcja się nie udała, to nie wchodzę drugi raz, gdyż tym sposobem działamy jak przy uśrednianiu straty, a w tradingu jedną z zasad, których staram się trzymać jest właśnie ograniczanie strat i pozwalanie zyskom rosnąć. 
 
Pozostałe odpowiedzi do pytań:

1. Czy gdybym pozycji wcześniej nie otwierał, czy przy obecnym poziomie bym to teraz robił?
- Tak, gdybym wcześniej nie miał pozycji, to teraz bym wchodził, ale tego nie robię - punkt trzeci.

2. Czy obecne poziomy są dobre do inwestycji długoterminowej?
- Fundamentalnie CdProjekt jest interesującą spółką, ale przyszły sukces mocno uzależniony jest od pojedynczych produktów, co znacząco zwiększa ryzyko. Jeśli jedno z tych produktów nie spełni oczekiwań, akcje mogą na długi czas pozostać w trendzie bocznym lub spadkowym. Czy sytuacja z nową grą Cyberpunk2077 spowoduje zakończenie długoletniego trendu wzrostowego, tego nie jestem w stanie stwierdzić, ale pozostaję optymistą, tzn. że uważam, że długoterminowa inwestycja spekulacyjna ("spekulacyjna" tzn. za mały procent wartości portfela) jest przy obecnych poziomach cenowych teraz bardzo interesująca.
 
3. Czy popełniłem w tej transakcji jakieś błędy?
- Jeśli trzymam się od początku do końca wcześniej postawionych zasad, to nie można mówić o błędach. Straty są częścią tej pracy, 100% skuteczności niestety nie idzie uzyskiwać. Ważne pozostaje więc zarządzanie ryzykiem i nie pozwolenie na to aby pojedyncza transakcja zepsuła roczny wynik. W tym przypadku strata kosztowała mnie ok. 1,5% wartości portfela.