Translate my BLOG

niedziela, 24 maja 2020

Canadian National Railway Company (CNI)

Czy to jest dobra spółka dywidendowa?
24.05.2020

W poprzednim wpisie (link:"Dla kogo spółka dywidendowa?") pisałem o tym, że długoterminowe inwestycje dywidendowe w spółki z niższą stopą, ale za to z wyższą średnioroczną podwyżką jej wypłaty przynoszą większy przychód od tzw. "high dividend stocks". Główny warunek jaki taka spółka powinna spełniać, aby również w przyszłości utrzymywać tempo podwyższania dywidendy jest niski wskaźnik wypłaty (payout ratio). 

Dzisiaj przedstawię konkretną spółkę, która według tej strategii może być interesującym kandydatem do inwestycji długoterminowej, w kolejnych wpisach rozglądnę się z kolei za tymi "high yield stocks" - tak aby każdy znalazł coś dla siebie.

CNI 22.05.2020 - 82,44 $

Zaczynając od spółki z wysoką dynamiką podwyżek wypłaty, serię przykładów dywidendowych inwestycji otworzy Canadian National Railway Company. Firma Jest kanadyjskim przedsiębiorstwem kolejowym, która założona została w 1918 roku i pod względem wielkości trasy należy do największych firm kolejowych na świecie (32 180 km). Firma zatrudnia 23 975 pracowników, a jej obecna kapitalizacja rynkowa przekracza 59 mld. $. 

Spółka przy obecnym kursie wypłaca ok. 2% dywidendy, przeznaczając na nią niespełna połowę wypracowanych zysków. Szczególnie warte uwagi jest jednak wysoka i przede wszystkim bardzo stabilna dynamika podwyżek dywidendy:


Sama stopa dywidendy, znajduje się na ponadprzeciętnie wysokim poziomie i ze względu na niski wskaźnik wypłaty uważam, że nawet w przypadku pogłębiającego się kryzysu gospodarczego jest ona w miarę bezpieczna:

Pozostałe dane do spółki również pozytywne, tzn. nie ma tu wysokiej dynamiki wzrostowej wyników finansowych, ale przy inwestycji która zapewniać ma cashflow priorytetem jest stabilność osiąganych przychodów, a one są bardzo stabilne (również przy obecnych okolicznościach związanych z częściowym "zamknięciem gospodarek").


Reasumując: jako inwestycja dywidendowa z pewnością interesujący kandydat. Dużych zysków na tej spółce bym nie oczekiwał, za to myślę, że dzięki wysokiej dynamice podwyżek dywidendy (ponad 16% z roku do roku w ostatnich 10 latach) firma zasługuje na to aby przyglądnąć się jej bliżej. Na koniec wyniki finansowe spółki (w dolarach kanadyjskich) wraz z pozostałymi wskaźnikami finansowymi: 

piątek, 22 maja 2020

Dla kogo strategia dywidendowa?

Regularnie otrzymuję propozycje do przedstawienia na blogu konkretnej spółki dywidendowej w której proszony jestem o opinię. Zdecydowaną większość tych akcji można kategoryzować do tzw. "high dividend stocks", czyli spółek wypłacających ponad 5% dywidendę. Szczególnie po ostatnim marcowym krachu liczba takich akcji wzrosła - czy jest to więc okazja, którą anty-cyklicznie powinniśmy wykorzystać?

Myślę, że okazji do takiej inwestycji mamy teraz trochę więcej. Jednak temat inwestycji dywidendowych chciałbym omówić od innej strony - przyjmę rolę krytyka, w której kontrowersyjnie stwierdzę, że Twoja strategia dywidendowa do Ciebie nie pasuje. Mam nadzieję, że tym sposobem zachęcę do głębszych przemyśleń i w efekcie tego lepiej będziesz mógł ocenić, czy strategia jaką prowadzisz jest dla Ciebie odpowiednia.


Inwestując "dywidendowo" nadrzędnym celem jest generowanie regularnego przypływu pieniężnego. Punkt ten z ujęcia komfortu psychologicznego szczególnie dla początkujących inwestorów bardzo istotny, więc preferowane są spółki z wysoką stopą dywidendową. Jednak mamy tu kilka bardzo istotnych kwestii:

1. Wysoka stopa wynika z spadającego kursu akcji, a kiedy cena akcji spada mamy podwyższone ryzyko tego, że nabywana spółka po prostu jest słaba. Znalezienie wśród "słabych" spółek tych akcji, które w późniejszym czasie przyniosą wyższe stopy zwrotu jest bardzo trudne - szczególnie dla początkujących inwestorów.

2. Masz za długi horyzont czasowy - jeśli jesteś inwestorem początkującym to raczej masz mniej niż 45 lat. Oznacza to, że Twoja perspektywa czasowa inwestycji przekracza 20 lat, a w takim przypadku spółki z wysoką dywidendą bardzo rzadko przynoszą wyższe stopy zwrotu od rynkowych. Dodatkowo te akcje w dłuższym ujęciu wypłacą Tobie mniejszą kwotę od spółek z niższą dywidendą co wynika z średniorocznych jej podwyżek:


Firmy już wypłacające wysoką dywidendę przeznaczają na nią dużo wyższy odsetek zysków, a to oznacza że "high dividend stocks" nie są w stanie podwyższać wypłatę w takim samym tempie jak właśnie spółki z niższą dywidendą.

3. Większe ryzyko przerwania podwyższenia wypłaty - z punktu wcześniej: firmy już wypłacające wysoką dywidendę przeznaczają na nią dużo wyższy odsetek zysków (payout ratio). Kiedy więc przyjdzie kryzys, ryzyko do przerwania, bądź nawet całkowitego zawieszenia wypłaty jest większe. Spółki z niższym payout ratio są tu w zdecydowanej przewadze - obecna sytuacja na giełdzie jest tego potwierdzeniem.

4. Masz za mało pieniędzy - zdecydowana większość początkujących inwestorów zaczyna małą kwotą (poniżej 100 000 zł), a strategia dywidendowa to strategia z koncentracją na pasywnym przypływie pieniężnym. Inwestując w spółki z wysoką dywidendą postępujesz jak inwestor z siedmiu cyfrowym kontem, a u niego każdy jeden procent to kilkadziesiąt tysięcy złotych. Przy małych portfelach powinieneś koncentrować się na spółkach, które w kolejnych latach umożliwią Tobie osiągnięcie wystarczająco zasobnego portfela, aby ten pasywny dochód był jakkolwiek odczuwalny. Inwestując w spółki z wysoką dywidendą, tego tak szybko nie osiągniesz - one (w ETF'ach dywidendowych) w ostatnich 10 latach dały zarobić między 100 a 175% i w przyszłości raczej to się nie zmieni. Lepiej jest więc wyszukanie akcji z niższą dywidendą, ale z wyższą dynamiką jej podwyżek - one z dużym prawdopodobieństwem przyniosą wyższe zyski.

5. Skoro (z punktu czwartego) "mam za mało pieniędzy" to czemu nie reinwestować dywidendy, aby przyspieszyć przyrost portfela? Po pierwsze musimy wybrać strategię - przy strategii dywidendowej nadrzędnym celem jest cashflow, a jeśli to cashflow ponownie reinwestujemy w naszą spółkę, zyski przyjdą tylko z kursu akcji, a to już jest strategia pro wzrostowa. Przy tym każdy zysk jest opodatkowany, również ten, który przyszedł z dywidendy. Oznacza to, że przy reinwestycji dywidendy, reinwestujemy kwotę pomniejszoną o podatek. Lepiej jest więc w takim przypadku od razu zainwestować w spółkę, która sama swoje zyski reinwestuje w firmę - tym sposobem inwestor nie będzie miał dodatkowego obciążenia podatkowego - punkt ten również omówiłem w książce, darmowy fragment dostępny po zapisie do newslettera ->

6. Patrzysz na kolejne 3-5 lat w przyszłość - inwestowanie dywidendowe jest strategią długoterminową (podobnie jak zakup mieszkania pod wynajem powinien być długoterminowy). Spółki z wysoką dywidendą w początkowej fazie przyniosą wyższe cashflow, jednak w dłuższym ujęciu czasowym firmy z większą dynamiką podwyżek te akcje wyprzedzą (patrz punkt drugi). Dlatego inwestowanie długoterminowe największe korzyści przyniesie przy horyzoncie zaangażowania przekraczającym 15 lat.


Dla kogo strategia inwestycyjna w spółki z wysokimi dywidendami jest odpowiednia?
Jeśli inwestor zaczyna inwestować na giełdzie to raczej dlatego, żeby zbudować odpowiednio duży portfel. Przy strategii dywidendowej wyniki są zbliżone do rynkowych i bardziej odpowiednie dla osób chcących wyciągać zyski tylko z dywidendy (a nie dodatkowo przyrostu kursu akcji). Posiadając kilkadziesiąt tysięcy złotych, otrzymywana kwota z dywidendy raczej nie będzie powalająca. Przy siedmiu cyfrowych portfelach suma ta zaczyna z kolei już bardziej "się podobać" i przy prowadzeniu "normalnego" trybu życia może pokrywać większą część kosztów życia.

Jeśli w przyszłości zamierzamy utrzymywać się z dywidendy, to przy horyzoncie czasowym przekraczającym 20 lat, lepiej jest inwestować w spółki z wyższą dynamiką podwyżek, niż w spółki z wysoką dywidendą. Takim sposobem nasz portfel ma szanse do tego, aby szybciej wzrosnąć do zadowalających rozmiarów i nabyte spółki, które w dniu zakupu płaciły "tylko" między 1-2% dywidendy, po dwudziestu latach mogą w samej dywidendzie zwracać cały zainwestowany kapitał - spółki z wysoką dywidendą (w dniu ich nabycia) tego raczej nie dokonają.

Temat inwestowania dywidendowego omówiłem również w książce, więc zanim dokonasz inwestycji pod taką strategią, warto jest się dokształcić:


Zachęcam również do przyłączenia do Portalu Analiz, gdzie na forum odpowiadam na pytania związane z pracą inwestora instytucjonalnego, w jaki sposób analizuję firmy, na co zwracam uwagę oraz dostaniesz dostęp do analiz spółek przygotowanych przez osoby, które na rynku finansowym obecni są już dwa dziesięciolecia (w polu o informacji skąd dowiedziałeś/aś się o PA zaznacz "Pamiętnik Giełdowy" - wtedy przy decyzji wykupu abonamentu (123 zł rocznie), trzynasty miesiąc otrzymasz gratis):

wtorek, 19 maja 2020

Nowa współpraca z Portalem Analiz!

Dostałem zaproszenie przyłączenia do zespołu Portalu Analiz, gdzie inwestor w jednym miejscu otrzymuje analizy do spółek od osób związanych z rynkami finansowymi przez już ponad 20 lat. Portal prowadzą trzy osoby - niezależni blogerzy, którzy swoją wiedzą dzielą się również na własnych blogach: Remigiusz Iwan (rynekobligacji.com) specjalizujący się na rynku obligacji, Paweł Malik (gazetagieldowa.pl) - inwestor, który na rynku GPW obecny jest od niemal samego początku jego istnienia (1991) i Przemysław Parzyszek (analizyprezesa.pl), który giełdą zajmuje się od czasów pęknięcia bańki internetowej (2000). 

Wspólnie (razem ze mną) mamy więc w czwórkę ponad 80 lat doświadczenia na rynku finansowym. Podejście Remigiusza, Pawła i Przemka trochę od mojego się różnią, gdyż oni w pierwszej linii patrzą na fundamenty, a ja na technikę. Wychodzę z założenia, że jeśli "wykres się zgadza" to i fundamenty są dobre - bo w końcu zarabiamy na rosnącym trendzie ceny, a nie na "niskiej wycenie" instrumentu finansowego - inwestuję "w potencjał" firmy, nie "w wskaźniki finansowe". Odmienne podejścia widzę pozytywnie - jednemu inwestorowi lepiej będzie się sprawdzać jedna metoda, drugiemu, druga.

Na stronie inwestor otrzymuje dostęp do dużej liczby analiz spółek, również tych średnich oraz małych firm, do których informacje trudniej znaleźć. Rejestracja jest darmowa - inwestor po niej ma dostęp do wybranych treści. Decydując się na abonament (123 zł rocznie) otrzyma:

  • 12 miesięczny dostęp do wszystkich analiz przekrojowych publikowanych na Portalu,
  • 12 miesięczny dostęp do omówień wyników kwartalnych spółek,
  • 12 miesięczny dostęp do Forum Akcji, gdzie rozmawiamy o wynikach spółek i ważnych wydarzeniach rynkowych,
  • 12 miesięczny dostęp do czata, w ramach którego na bieżąco omawiamy ciekawe wydarzenia na giełdzie,
  • Kontakt z autorami analiz – poprzez forum lub mailowo,
  • Możliwość zgłaszania spółek do analizy, a także własnych pomysłów na rozwój Portalu.   

Dla czytelników mojego bloga przy rocznym abonamencie, trzynasty miesiąc będzie gratis. W tym celu przy rejestracji wystarczy zaznaczyć skąd dowiedziałeś/łaś się o Portalu Analiz:


Moja rola na Portalu:
Przejmę wątek spółek zagranicznych, tzn. będę dodawał moje spostrzeżenia do poszczególnych akcji, przybliżę bardziej moją codzienną pracę na giełdzie, będę informował o swoich transakcjach krótkoterminowych (tradingu) oraz o tym jak zarządzam portfelami notowanymi na giełdzie - pokażę codzienną pracę inwestora instytucjonalnego.

Jestem również otwarty na Wasze propozycje - jeśli macie pytania/sugestie/życzenia co i w jaki sposób mógłbym Wam na Portalu Analiz zaoferować to śmiało piszcie tu w komentarzach lub wysyłając mi prywatną wiadomość na fanpage'u bloga na fb lub mailowo (kontak@pamietnikgieldowy.pl).

Co zmieni się na blogu?
Nic się nie zmieni.

Ile czasu będę poświęcał nowemu projektowi? 
Krótkie komentarze rynkowe oraz informacje o moich transakcjach nie pochłaniają dużo czasu, więc te będę w miarę regularnie dodawał. Dłuższe wpisy z kolei będę trochę rzadziej publikował - w zależności od czasu.

Jeżeli chcesz poszerzać swoją wiedzę i umiejętności w zakresie tradingu czy w zakresie analizy finansowej spółek - zachęcam do wykupienia abonamentu. Abonament niewiele kosztuje, a sprawia, że w ramach zamkniętego forum można rozmawiać o wiele swobodniej niż na ogólnie dostępnych stronach.

wtorek, 12 maja 2020

Sysco Corporation (SYY)

49 lat rok w rok podwyższana dywidenda
12.05.2020 - 51,95 $

Ostatnie przedstawiane firmy to w większości spółki silnie rozwijające się, czyli z możliwie wyższymi średniorocznymi stopami zwrotu od rynku. Dlatego dzisiaj troszeczkę bardziej defensywna spółka - jeden z największych amerykańskich dystrybutorów żywności: Sysco Corporation. Firma w obecnym kryzysie silniej dotknięta, gdyż jest jednym z ofiar przymusowych izolacji. Dlatego też inwestycję tą kategoryzowałbym do anty cyklicznych z podwyższonym ryzykiem. 

Sysco Corporation nieprzerwanie od początku lat 70 XX wieku wypłaca dywidendę, którą w każdym kolejnym roku powiększała. Dzisiaj jej stopa zbliżona jest do poziomów z czasów kryzysu finansowego sprzed dekady:


Oznacza to, że inwestycja w spółkę może być interesująca jako "generator" regularnego cashflow - co trzy miesiące dzieli się zyskami z akcjonariuszami. Payout ratio tylko delikatnie przekracza poziomo 60%, czyli do kolejnych podwyżek dywidendy dalej jest dużo miejsca, a jej stopa przy aktualnym kursie wynosi ok. 3,5%. 


Przechodząc do fundamentalnej wyceny spółki: w wyniku ostatniego krachu wycena została skorygowana do straty jaką w poprzednim kwartale zanotowali. Jednak myślę, że strata ta, to efekt krótkotrwały i w kolejnych kwartałach szybko wrócą do osiąganych zysków sprzed kryzysu. Więcej informacji dołączam niżej:

niedziela, 10 maja 2020

NetEase (NTES)

300 000% w niespełna 20 lat i dalej mają potencjał do wzrostów!
NTES 08.05.2020 - 358,58 $ 

W wpisie w którym odpowiedziałem "Dlaczego mimo kryzysu rynek rośnie i jakie spółki w kolejnej dekadzie przyniosą najwyższy zysk", krótko również wspomniałem o tym, że chiński rynek akcji może w kolejnym dziesięcioleciu przynieść ponadprzeciętnie wysokie zyski. Nie patrzę przy tym na obecną wycenę tego rynku, tylko na jego potencjał, a uważam że potencjał ten jest tam bardzo duży.

Tamtejszy standard życia sprzed niespełna jednej dekady jest wręcz nieporównywalny do dzisiejszego - coraz więcej ludzi z Państwa Środka awansuje do średniej klasy społecznej. Rozwój ten na szerokim rynku niestety ciężko dostrzec - wiele chińskich spółek drepcze dzisiaj na zbliżonym poziomie co dekadę temu. Za to te nieliczne, które na tym skorzystały urosły do już zbliżonych rozmiarów co amerykańskie giganty. 

NetEase jest jedną z tych spółek, która zdołała wykorzystać rozwój chińskiej gospodarki - kurs akcji w niecałe 20 lat wzrósł o niesamowite 300 000%, przy tym nic nie wskazuje na to aby wzrost ten miał się już zakańczać. Spółka jest jedną z wiodących firm internetowych w Chinach skoncentrowana na treściach, społeczności, komunikacji i handlu. Jej obecna kapitalizacja rynkowa wynosi 328 mld. ¥ (ok. 46 mld. $), zatrudniają 20 797 pracowników. i dodatkowo dochodzi również dywidenda.


NetEase w ostatnich 10 latach przynosiła średnioroczne stopy zwrotu na poziomie ok. 27% i również w krótkim terminie jej dalsza historia zapowiada się bardzo pozytywnie, gdyż od technicznej strony utrzymują wyraźną przewagę nad rynkiem:

NetEase vs. S&P500 w okresie 10.2019-05.2020

W trakcie marcowego krachu akcje spółki spadły o 26%, gdzie rynek w tym samym czasie cofnął o blisko 35% i co ważniejsze, w późniejszym etapie "odbudowy straty" wróciła do okolic szczytów dużo wcześniej niż rynek. Taki podział sił bardzo dobrze świadczy o spółce i może być dobrym prognostykiem na przyszłe notowania. Więcej danych firmy zamieszczam poniżej:

wtorek, 5 maja 2020

Wirecard (WDI)

Zyski firmy rosną, a cena akcji spada - co tu się dzieje?
05.05.2020

Wirecard to spółka, która do portfela "Najlepszych Spółek Świata" przyłączyła na początku 2018 roku. Zakupu dokonałem w okresie, kiedy firma wyceniona była bardzo wysoko i mimo tego cena dalej wspinała się do góry. Wzrosty zakończyły się w dniu kiedy pojawiło się oficjalne potwierdzenie, że spółka dołączy do indeksu DAX, co zarazem wykorzystałem do zaksięgowania zysków, ale tylko z połowy pozycji. Moja całkowita stopa zwrotu przekraczała wtedy ponad 100%, czyli sprzedając połowę, odzyskałem cały zainwestowany kapitał. Druga połowa to tzw. "free trade", a tzn. że nawet w przypadku spadku kursu akcji do zera (do bankructwa), z całej inwestycji wyjdę na plusie.

Wraz z oficjalnym potwierdzeniem awansu spółki do indeksu trzydziestu największych spółek Niemiec, trend wzrostowy na akcjach się zakończył. Krotki czas później prestiżowa finansowa gazeta Financial Times opublikowała artykuł w którym zarzucono firmie manipulację w bilansie - początek większych spadków na akcjach. Zarzuty odnosiły się do śmiesznie niskiej kwoty (jak na firmę o tej kapitalizacji), jednak chodziło o sam fakt... 

Spółka oczywiście wszystko dementowała, jednak kursie akcji to nie pomogło. Dla przywrócenia dobrego imienia, Wirecard zatrudniła niezależną firmę, która miała całą sprawę zbadać i udowodnić, że zarzuty są bezpodstawne - w skrócie: nie znaleziono potwierdzenia manipulacji bilansu.

Kilka miesięcy później cała historia się powtórzyła - gazeta Financial Times ponownie opublikowała artykuł w którym zarzucono manipulację bilansu, tym razem z nowymi "dowodami" (wykazanych w Excelu...). Rynek "uwierzył" i po raz kolejny doszło do głębokiej przeceny. Wirecard początkowo ignorowała zarzuty i nie czuła odpowiedzialności ponownego udowadniania poprawności swoich wykazów finansowych...

W wyniku kontynuacji spadków kursu akcji, zdecydowano później, że ponownie oddadzą "swoje księgi" do sprawdzenia zatrudniając drugą niezależną firmę, która sytuację tą miała ponownie zbadać w nadziei, że ostatecznie oczyszczą ją z zarzutów. 

KPMG (firma sprawdzająca wyniki spółki) potrzebowała ok. jednego roku, aż w końcu kilka dni temu ogłosiła, że nie znalazła nieprawidłowości w bilansie spółki... ALE jednocześnie poinformowała, że współpraca z Wirecard przebiegała opornie - spółka nie udostępniała w porę wglądu do wszystkich danych, a niektóre dane otrzymali zaledwie dwa tygodnie przed ogłoszeniem wyników badania (do sprawdzenia było ponad 200 mln. transakcji). 

Rynek pozostał więc sceptyczny, kilka dużych adresów pozbyło się udziałów w spółce (o czym świadczyły pakiety sprzedaży akcji w dniu ogłoszenia raportu, o wartości kilkuset milionów euro) i cena jednej akcji spadła poniżej 90 €. Zaufanie do spółki zostało więc naruszone, a sama spółka cały proces komunikacji przeprowadzała z lekkością, jakby nie była świadoma powagi sytuacji - początkowo ignorowała zarzuty i dopiero po większych spadkach kursu akcji zaczęła "się bronić".

Mimo, że nie znaleziono nieprawidłowości w bilansie, pozostają pewne wątpliwości. Rynek w dużej mierze stracił zaufanie, przez co nawet mimo kontynuacji wykazywania w każdym kolejnym kwartale nowych rekordowych zysków, cena akcji spada. 

Dzisiaj jej wycena jest na wręcz śmiesznie niskich poziomach (w stosunku do jej historycznej wyceny). Jednak dla mnie nie jest to powód do utrzymania pozycji. Jako akcjonariusz spółki, postanowiłem więc, że Wirecard opuści portfel "Najlepszych Akcji Świata". Uważam, że przez utratę zaufania spółka może mieć w przyszłości trudniej i dlatego lepiej zastąpić ją inną firmą. 

Gdy spółkę sprzedam jak zwykle poinformuję o tym na fanpage'u fb oraz w komentarzach z rocznej aktualizacji portfela (link: "Portfel inwestycyjny po trzecim roku"). Dodam również, że osobiście uważam, iż cała sytuacja co do zarzutów jest bezpodstawna - moje zaufanie spółka nie straciła. Jednak w tym przypadku nie liczy się moje zaufanie, tylko zaufanie rynku, a rynek najwyraźniej ma wątpliwości co do poprawności wykazywanych wyników - szansę do oczyszczenia imienia spółka miała, ale nie wykorzystała ją na tyle dobrze aby z sytuacji wyjść wzmocniona i dlatego firmę sprzedaję.


WDI 05.05.2020 - 86,56 €

Więcej na innym przykładzie o procesie decydującym sprzedaży udziałów nabywanych na okres długoterminowy pisałem w swojej książce. Klikając na poniższy link przejdziesz do sklepu:

niedziela, 3 maja 2020

Neuca SA (NEU)

Kandydat do trend-tradingu
NEU 30.04.2020- 497 (PLN) 

Krótko o potencjalnym kandydacie do portfela "Byki": spółka w wyraźnym trendzie wzrostowym, która w okresie marcowego krachu cofnęła niecałe 20% (mniej niż rynek) i w trakcie odbicia udanie wybiła istotny opór na poziomie ok. 400 zł przyspieszając tym dynamikę wzrostową. Firma więc interesująca dla traderów podążających za trendem (w tym dla mnie). Jako potencjalne poziomy wejścia mogą służyć poprzednie ekstrema cenowe: w naszym przypadku agresywne wejście na dziennych świecach korekcyjnych. Poziomy do obserwacji to 460 i 440 zł, dalsze wsparcie tworzy tzw. "zmiana biegunów" na poziomie ok 400 zł. Ze względu na bardzo silny ruch wzrostowy preferuję wejście w okresie znormalizowania sytuacji - najlepiej po jednej większej korekcie w której powrót do wzrostów przyjmie trend wyznaczany przez średnią wykładniczą, która wcześniej dobrze "trzymała cenę"  - jak wykorzystuję średnie dokładniej opisałem w książce "Giełda, inwestycje, trading".

Dla długoterminowej inwestycji firma może być interesująca jedynie jako spekulacja. Dla mnie nie spełnia ona wszystkich kryteriów, które taka inwestycja powinna posiadać - uważam, że zagranicą mamy dużo lepszych spółek od Neuca (tj. mniejsze ryzyko przy jednocześnie większym potencjale wzrostowym). Poniżej dla troszeczkę głębszego obrazu podstawowe wskaźniki fundamentalne:


piątek, 1 maja 2020

Bycze spółki po kwietniu 2020

Ostatnia sesja miesiąca się właśnie zakończyła, więc punktualnie podsumowanie minionych 30 dni w portfelu "Byki". WIG po jednym z najgorszych miesięcy w swojej blisko 30 letniej historii zdołał odrobić część strat zmniejszając roczny wynik do ok -20% (z -28% miesiąc temu). Mój portfel polskich spółek również odbił i mimo, że znajdują się w nim tylko dwie spółki, odrobił on stratę z minionych dwóch miesięcy - roczny wynik z -10% skurczył się do ok. -2%. Zważywszy na to, że największą pozycją w portfelu jest gotówka, wynik ten mogę uznać za rewelacyjny, a zawdzięczam to spółce Ten Square Games, która w jeden miesiąc zyskała ponad 50%! Całkowita stopa zwrotu portfela od czasu rozpoczęcia dzielenia się publicznie transakcjami wynosi teraz 208%, co w stosunku do rynku oznacza wręcz już przeogromną przewagę, gdyż on w tym samym czasie zyskał zaledwie 22%:


Przechodząc do sytuacji na spółkach, które goszczą w portfelu - w kwietniu nie wykonałem żadnej transakcji, czyli bez zmian w składzie, goszczą w nim dalej tylko Ambra oraz Ten Square Games:

poniedziałek, 27 kwietnia 2020

Dlaczego mimo kryzysu rynek rośnie i jakie spółki przyniosą w kolejnej dekadzie najwyższy zysk?

Wiele spółek odnotowuje bardzo duże cofnięcie wyników finansowych i mimo tego akcje zyskują na wartości. Rośnie więc przekonanie, że rynki finansowe totalnie odkapslowały się od realnej gospodarki. Jednak trzeba pamiętać, że w marcu doświadczyliśmy jednego z największych krachów ostatnich dziesięcioleci, co znaczy że w bardzo krótkim czasie rynek wycenił spadek przyszłych wyników finansowych, które właśnie teraz obserwujemy. Dodatkowo kiedy giełda się załamuje, często zachowuje się jak naciągnięta linia bungee, tzn. im mocniej się naciągnie, tym silniej później odbije - pisałem o tym w analizie indeksu Dow Jones Industrial Average

Kolejnym powodem tego, dlaczego giełda utrzymuje się tak wysoko jest dominacja pięciu największych spółek USA: Microsoft, Amazon, Facebook, Alphabet i Apple, których łączna kapitalizacja stanowi już ponad 20% całej kapitalizacji rynkowej:


Spółki te słabiej dotknięte są trwającym kryzysem i dopiero większe spadki na tych akcjach, może doprowadzić do głębszego cofnięcia szerokiego rynku. Inwestor koncentrujący więc portfel w te firmy w średnim terminie osiągnie zbliżoną stopę zwrotu do rynkowej. Wraz z utrzymującym się czasem ich przewagi, prawdopodobnie zobaczymy interwencję antymonopolową, a w długim terminie (ponad 5 lat), myślę że ich miejsce zastąpią inne spółki. 

Dlatego warto rozglądnąć się wśród troszkę mniejszych firm, które już dzisiaj walczą o miejsce lidera w swoim segmencie - szczególnie istotnym tematem mogą być technologie przyszłości, konkretne przykłady spółek przedstawiłem w swojej książce "Giełda, inwestycje, trading". Każda dekada ma swój przewodni temat inwestycyjny i aby w miarę dobrze się w niego wstrzelić, musimy odpowiednio zdywersyfikować portfel.


Przykładowo w latach 60 XX wieku dominowały spółki z koszyka "Nifty Fifty" w którego skład wchodziło 50 spółek, w tym McDonald's, 3M Company, Coca-Cola i Walt Disney. W minionej hossie z lat 2010-2020 były to z kolei spółki z koszyka STARS i FAANG wraz z kilkunastoma firmami large cap. jak np. Microsoft i Mastercard.

Myślę, że w nadchodzącej dekadzie "gwiazdami hossy" będą spółki inwestujące w sztuczną inteligencję, wirtualną rzeczywistość, robotykę, elektroniczne formy płatności, w autonomiczne środki transportu itd. Uważam również, że chiński rynek może zyskiwać na znaczeniu, więc dla dywersyfikacji również warto uzupełnić portfel o kilka spółek z Państwa Środka - sam posiadam udziały w Tencent.

Długoterminowa inwestycja w klasyków jak np. w Apple, Johnson & Johnson lub PepsiCo. z dużym prawdopodobieństwem też umożliwią osiągnięcie pozytywnych stóp zwrotu, jednak myślę, że zyski z tych akcji będą niższe od rynkowych. Dla osób mniej doświadczonych albo z mniejszą awersją do ryzyka, portfel złożony o takie spółki oczywiście może być odpowiedni - lepiej inwestować w "no-brainers" niż pakować się w akcje małe z wysokim ryzykiem spadku wartości. Jednak osobom bardziej doświadczonym, którzy chcą uzyskać wyższe stopy zwrotu rekomendowałbym rozglądnąć się za troszeczkę mniej znanymi spółkami.

Na blogu wiele takich spółek regularnie co jakiś czas przedstawiam i sam w niektóre z nich inwestuję - w zakładce "Portfel inwestycyjny BSW" można zobaczyć, które z nich są częścią mojego prywatnego portfela. Więcej odnośnie tego jak wyszukuję te spółki, na co przy inwestycji zwracam uwagę, jakie kryteria dana firma powinna spełniać abym w nią zainwestował opisałem w swojej książce. Klikając na poniższy link przejdziesz do sklepu:

piątek, 24 kwietnia 2020

Dollar General Corporation (DG)

Nie tak droga spółka na historycznym szczycie
DG 24.04.2020 -  176,53 $

Skanując rynek w poszukiwaniu spółek, które mimo ostatnich zawirowań rynkowych bardzo dobrze się trzymają natrafiłem na firmę, którą wcześniej nie znałem i która po troszeczkę dokładniejszej analizie zaczyna mi się coraz bardziej podobać. Mowa o amerykańskich sieciach domów towarowych Dollar General Corporation. Firma założona została w 1939 roku, zatrudnia 143 000 pracowników i na wagę przynosi blisko 45 mrd. $ kapitalizacji rynkowej. Spółka zaczęła w 2016 roku wypłacać dywidendę, którą od początku oczywiście w każdym kolejnym roku podwyższała, jej obecna stopa wynosi 0,82%, przeznaczając na nią mniej niż 20% swoich zysków. Dodatkowo mamy bardzo stabilne wyniki finansowe, rosnące obroty, rosnące przychody netto itd.


Spółka niedawno z impetem wybiła nowy wyższy szczyt co jest bardzo dobrym sygnałem na przyszłość - kupowanie siły w okresie bessy/głębszej rynkowej korekty może być bardzo dobrą strategią na wyłapanie spółek, które w kolejnej hossie z dużą przewagą pozostawią rynek w tyle (takim sposobem można było podczas kryzysu finansowego 2007-2009 natrafić na takie spółki jak Netflix, Tencent albo Ross Stores,  które po powrocie do hossy dały zarobić grubo ponad 1000%). Czy Dollar General będzie kolejną taką firmą, tego oczywiście nie jestem w stanie przewidzieć, ale prawdopodobieństwo sukcesu firmy, która nawet w czasie głębszych rynkowych obsunięć wybija nowe wyższe szczyty, jest wyższe niż przy inwestycji w firmę, która razem z giełdą znajduje się w trendzie spadkowym. 

Również od strony fundamentalnej, Dollar General (DG) w cale nie jest wyceniona tak wysoko (mimo, że notuje na historycznym szczycie!). Dodatkowo nie jest zadłużona, jej beta jest mniejsza od 0,5 co oznacza, że mimo wysokiej dynamiki wzrostowej jest mniej zmienna od rynku. Gdyby spadki na indeksach miałyby się pogłębić i dotychczasowe zależności zostałyby zachowane, to DG odnotowałaby o połowę mniejszą korektę niż rynek (jeszcze raz podkreślę, że to przy jednoczesnej ok. dwa razy wyższej dynamiki wzrostowej od szerokiego rynku w trakcie hossy).

Reasumując: uważam, że spółka jest zarówno od strony tradingowej jak i od strony inwestycyjnej bardzo interesującym kandydatem do zakupu. Więcej informacji jak zwykle zamieszczam poniżej:


Jeśli chcesz się nauczyć samodzielnego wyszukiwania potencjalnie obiecujących firm, to mogę Cię zachęcić do mojej książki, w której opisałem jak ja analizuję spółki: