Translate my BLOG

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Indeksy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Indeksy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 października 2025

Nasdaq100

  Idealne warunku na melt-up? Czyli "krach" w drugą stronę - do góry?
14.10.2025 - 24 645

Na giełdzie mamy w tej chwili tak w zasadzie idealne warunki na tzw. melt-up. „Melt-up” to inaczej dynamiczny wzrost cen akcji, albo inaczej okres paniki zakupów. Okres taki charakteryzuje się brakami korekt, albo bardzo małymi korektami, nie przekraczającymi 5% - każde mniejsze cofnięcie natychmiast wykorzystywane jest do zakupów w obawie przed przegapieniem okazji. Taka sytuacja na giełdach niesie ze sobą sporo szans, ale i rodzi też wiele nowych zagrożeń. W dzisiejszym odcinku troszkę dokładniej przyglądnę się aktualnej sytuacji rynkowej i co ta sytuacja dla nas oznacza i jak się do niej przygotować? 

Patrząc od końca kwietnia tego roku, indeks NASDAQ100 wzrósł już o ponad 42% i wzrosty te nadeszły bez żadnej korekty, przekraczającej 5%.


Tymi kryteriami patrząc można więc powiedzieć, że już teraz znajdujemy się w samym środku tzw. okresu „melt-up”. Patrząc na aktualną sytuację rynkową, wiele też wskazuje na to, że okres takich silnych wzrostów jeszcze może się wydłużyć.

Dlaczego?

Najbardziej oczywistym powodem jest nowo wprowadzona technologia, która umożliwia poprawę rentowności spółek i stworzenia nowych segmentów przychodu – oczywiście mowa tu o sztucznej inteligencji. Podobny okres mieliśmy wcześniej podczas tzw. bańki internetowej, gdzie melt-up doprowadził w 2000 roku do ponad 350% wzrostów. Tamten melt-up był w większej skali niż dzisiaj, bo okresowe korekty sięgały po kilkanaście procent.


Dodatkowo w 2000 roku wiele spółek w przeciwieństwie do dzisiaj nie generowało jeszcze żadnych zysków no i sama wycena była w tamtym czasie dużo wyższa.


I to jest kolejny argument, który przemawia za kontynuacją okresu wzrostów na amerykańskich akcjach. Aktualną wycenę względem 2000 roku oczywiście też słabo z dzisiejszą porównywać, bo obecne otoczenie diametralnie różni się z otoczeniem sprzed ćwierćwiecza. Mimo tego patrząc na tą wycenę względem ostatnich kilku lat – ona w tej chwili znajduje się na ok. tych samych poziomach co rok i pięć lat temu, kiedy indeks stał dużo niżej. W 2000 roku wycena względem poprzednich paru lat, była z kolei po prostu dużo, dużo wyższa.

Jeśli więc melt-up będzie kontynuowany i akcje zaczną szybciej rosnąć niż ich zyski, wtedy i też ta wycena znacząco wzrośnie, zbliżając się tym do charakterystyki bańki internetowej 25 lat temu. Innymi słowy oznaczałoby to też, że przed nami jest jeszcze sporo miejsca do dalszych dużych wzrostów.

Oprócz tego wzrostom sprzyja sezonowość – zbliżamy się do końcówki roku kalendarzowego, co często oznacza zwiększone szanse na końcowo roczny rajd. Rajdy te są zwykle tym większe, im więcej w poprzednich kwartałach spółki napędzające rynek rosły. Fundusze, chcąc pochwalić się umiejętnym doborem akcji, nabywają pod koniec roku spółki, które po prostu najwięcej wzrosły. Nieważne, że nie uczestniczyli w większości tych wzrostów, ważne tylko, aby pokazać, że również oni te spółki mają w swoich portfelach. Taka strategia ma nawet swoją specjalną nazwę – jest to tzw. window dressing. Aczkolwiek punkt ten jest też troszkę takim mitem. Z doświadczenia pracy w funduszu i po rozmowach z innymi portfolio managerami, nie spotkaliśmy się jeszcze osobiście z praktykowaniem tej strategii. Ale może za wielką wodą wygląda to troszeczkę inaczej? W każdym razie jest to kolejny punkt, który warto uwzględnić przy możliwej kontynuacji wzrostów szerokiego rynku, napędzanego garstką największych firm.

Kolejny punkt sprzyjający dalszym wzrostom na giełdzie, to stopy procentowe. Niedawno doszło do obniżki stóp procentowych i w kolejnych tygodniach cykl obniżek ma być kontynuowany. Obniżka stóp procentowych, przy jednocześnie silnej kondycji gospodarczej, sprzyja wzrostom na akcjach. Dzięki obniżce stóp procentowych spada koszt obsługi długu, to zwiększa rentowność przedsiębiorstw. Ponadto przy obniżce stóp procentowych, spada też rentowność obligacji, co prowadzi do spadku atrakcyjności lokowania swoich pieniędzy na rynku długu. W poszukiwaniu alternaty, inwestorzy ci przenoszą się na rynek akcji, co też prowadzi do wyższych poziomów wyceny rynku akcyjnego. Ta wyższa wycena uzasadniona jest brakiem alternatyw, bo kiedy przy wyższych stopach procentowych otrzymać możemy wyższe zwroty na rynku dłużnym, to aby rynek akcji z tymi wyższymi zwrotami mógł konkurować, to rynek akcji musi spaść na wycenie. W okresie obniżek stóp procentowych, mamy przeciwieństwo tego, czyli teraz otoczenie sprzyja wzroście wyceny rynku akcyjnego.

Dlatego przy wzroście cen akcji i jednoczesnym wzroście poziomu wyceny, czyli przy szybszym wzroście cen akcji od wzrostu ich zysków, przyszły wzrost wyceny nie będzie jeszcze sygnałem tworzenia się bańki. Bańka ta powstanie kiedy nożyce między wzrostem akcji, a wzrostem zysków się znacząco rozszerzą. Niewielkie rozszerzenie, nie spowoduje że ten wzrost wyceny już należałoby interpretować jako zagrożenie.

Ale w tym miejscu dochodzimy też do kolejnego punktu i to już jest pierwszy ważniejszy punkt zagrożenia. Aktualnie wzrosty na giełdach napędzają największe spółki świata – są to Nvidia, Microsoft, Facebook, Google, Broadcom, Oracle itd. Spółki te mają kilka wspólnych cech – najważniejsza wspólna cecha, to oczywiście temat sztucznej inteligencji i druga najważniejsza wspólna cecha sprzyjająca wzrostom na tych akcjach to wzajemne inwestycje.

W tych wzajemnych inwestycjach mamy jeszcze jednego łącznika – jest nim OpenAI, który w 49% należy do spółki Microsoft. OpenAI inwestuje we wspomnianych gigantów, którzy te inwestycje odwzajemniają. Na przykład Nvidia, inwestuje w OpenAI 100 mld. $, OpenAI następnie otrzymane od Nvidii pieniądze reinwestuje w sprzęt od Nvidii. Takim sposobem dostarczyciele sit i łopat, stają się jednocześnie też poszukiwaczami złota.

Jeśli te poszukiwania złota, okażą się na mniej opłacalne niż to teraz rynek zakłada, to spółki te oczywiście szybko skorygują swoją wycenę do dużo niższego poziomu. Po tym spadną nakłady inwestycyjne i to następnie odbije się spadkiem zysków spółek dostarczających sita i łopaty. Jeśli do tego czasu rynki zdążą ponadprzeciętnie dużo wzrosnąć, przyszła korekta w takim scenariuszu może doprowadzić do większych spadków szerokiego rynku i kto wie, może nawet większej bessy.

Podsumowując: w aktualnym otoczeniu rynkowym mamy kilka czynników, które sprzyjają większym wzrostom, są to między innymi, napędzające się nawzajem inwestycje, stopy procentowe, sezonowość oraz sama wycena, która może jeszcze więcej wzrosnąć. W zależności od dalszego rozwoju wydarzeń, w tym w szczególności od osiągnięcia zyskowności spółek, które w sztuczną inteligencję inwestują jak na wyścigach, ewentualne słabsze rezultaty tychże inwestycji, mogą doprowadzić do drastycznego spowolnienia aktualnych nakładów inwestycyjnych. Jeśli do tego czasu rynek akcji w wycenie wzrośnie o dużo więcej niż wzrosły same zyski to, to następnie doprowadzić może do większej, być może dłużej utrzymującej się bessy na giełdzie.

Jednak do tego czasu bazowym scenariuszem na który powinniśmy się teraz nastawić, to raczej kontynuacja wzrostów. Dalsze postępowanie uzależnimy przy tym od przyszłych warunków rynkowych – jak wzrosty będą ponadprzeciętnie duże, warto będzie się częściowo zabezpieczyć, tzn. przynajmniej my nad takim zabezpieczeniem pomyślimy. Co Wy zrobicie, to już musicie sami ustalić.

Dzisiejszy materiał powstał dzięki wsparciu SAXO Banku, gdzie przy rejestracji z naszego linku otrzymacie aż do 250 € zwrotu z prowizji za transakcje


Załóż konto w Saxo Banku i dostań bezpłatnie rozdział książki do kanału “Giełda Inwestycje Trading”. 
Po dokonaniu  rejestracji i pierwszej wpłaty na konto w dowolnej kwocie wyślij nam na adres mailowy gieldainwestycjetrading@gmail.com maila o tytule „GIT książka Saxo” załączając w treści potwierdzenie przelewu do Saxo Banku (z widocznym numerem klienta).
 
 

piątek, 3 lutego 2023

NASDAQ Composite

Najlepszy start w nowy rok od 1975 roku

03.02.2023 - 12200


NASDAQ Composite (nie mylić z NASDAQ100) ma za sobą najlepszy start w nowy rok od 1975 roku z ok. 20% wzrostem w jeden miesiąc. W ujęciu trwającej od 2022 roku bessy jest to druga największa fala wzrostowa (w okresie czerwiec-sierpień '22 indeks ten wzrósł o ponad 24%). Patrząc technicznym okiem również i ten indeks (po S&P500) "walczy" o przejście do hossy - mamy nowy wyższy dołek oraz szczyt. W dotychczasowej historii wyższe wierzchołki tylko wyznaczone były po stronie szczytów - tzn. udało się wybić wyższy szczyt, ale poprzedzający dołek był w stosunku do wcześniejszego niższy. Teraz sytuacja ta wygląda znacznie lepiej, ale aby utrzymać pozytywny obraz, korekta trwającego ruchu wzrostowego nie może sięgnąć poprzedniego dołka, czyli 10200 punktów. Tak długo jak będziemy się utrzymywać powyżej tego poziomu, możemy mówić o tym, że szansa na powrót do hossy znacząco wzrosła.

Jeżeli szukasz brokera, to w tym miejscu mogę polecić brokera, z którego sam korzystam: LYNX Broker. Broker nowym klientom, którzy zarejestrują się z mojego linka zwróci 50 $ prowizji od transakcji - do strony, gdzie można założyć konto, przejdziesz po kliknięciu na poniższy baner:

środa, 14 września 2022

Russell 2000

Wczorajszy dzień dał do zrozumienia, że wysoka inflacja nie da się tak łatwo zwalczyć - odczyt inflacyjny CPI wysłał rynek akcji w przepaść. Była to najsilniejsza przecena na nowojorskich giełdach w tym roku. W dzisiejszym wpisie jednak nie chcę odnieść się do makroekonomicznej sytuacji gospodarki, a bardziej skoncentrować na technicznym obrazie. Jeżeli z kolei interesuje Cię fundamentalna sytuacja rynku, to polecę poniższe filmy, jakie Patrik na naszym kanale YouTube przygotował (klikając na tytuł, przejdziesz do filmu):

1. Jakie jest lekarstwo na kryzys inflacyjny i co zakończy bessę na akcjach?
2. Polski ZŁOTY coraz słabszy i DOLAR najdroższy w historii!
3. Czy czeka nas stagflacja?
4. Dlaczego spółki rozwijające się spadają więcej niż rozwinięte?
5. Kolejny krach przez rosnące długi?

Amerykański indeks małych spółek - Russell 2000
14.09.2022 - 1831

Jak dotąd jeszcze ani jeden raz nie przeanalizowałem na blogu amerykański indeks małych spółek - Russell 2000. Więc dzisiaj premiera i żeby za bardzo się nie rozpisywać, będzie krótko i konkretnie. Ostatnie spadki na tym indeksie zatrzymała tzw. strefa zmiany biegunów (1750-1650), gdzie kurs po dotarciu do tej strefy odreagował odbijając o ponad 23%. Mimo wysokiego odbicia, zapoczątkowany pod koniec ubiegłego roku trend spadkowy dalej pozostaje aktualny i wraz z pokonaniem 1650 punktów dostaniemy potwierdzenie, że bessa dalej będzie kontynuowana. Teoretyczny zasięg dalszych spadków po przebiciu tych 1650 punktów sięga okolice 1300 punktów, co innymi słowami oznaczałoby, że głębokość bessy przekracza 45%. W poprzedniej bessie, czyli podczas kryzysu finansowego 2007-2009, indeks ten doświadczył prawie 60% przeceny, co oznacza że ponadprzeciętnie głębokie spadki nie są w tym indeksie czymś nadzwyczajnym. Można więc wnioskować, że równie dobrze Russell 2000 w bessie tej spaść może nawet do okolic pandemicznego krachu przy poziomie równym 1000 punktów. Tak głęboki spadek byłby zarazem niemal równy tego jaki doświadczyliśmy właśnie przy kryzysie finansowym sprzed jednej dekady. Jednak uważam, że samo prawdopodobieństwo powtórzenia tego scenariuszu jest stosunkowo niskie i na tą chwilę oczekuję zejście do 1300 punktów, gdzie może dostaniemy odpowiedź, czy bessa dobiega już końca. Z aktualnego poziomu potwierdzenie powrotu do hossy dostaniemy z kolei po wybiciu ceny ponad 2050 punktów. 

Ogólnie sytuacja na małych spółach USA niewiele się różni od tej jaką obserwujemy również w większych spółkach i ogólny obraz techniczny na pozostałych indeksach amerykańskich jest bardzo podobny. Krótką sytuację techniczną indeksu S&P500 niedawno przedstawiłem na swoim Twitterze, więc zainteresowanych moimi krótkimi komentarzami do rynku zapraszam do śledzenia profilu. Komentarz do indeksu S&P500 znajdziesz tutaj.  

Na zakończenie jeśli jesteś zainteresowany inwestowaniem na amerykańskich giełdach to polecić mogę dzisiejszego partnera analizy: LYNX Broker. Broker z którym mam współpracę i który moim czytelnikom przy powoływaniu się na mój blog (pamietnikgieldowy) zwróci Tobie 50 $ prowizji od transakcji - link do rejestracji poniżej:

 


niedziela, 28 sierpnia 2022

WIG20

WIG20 najsłabszym indeksem świata - dlaczego polskie spółki są takie słabe? 

  W przeliczeniu do jednej wspólnej waluty Polska giełda mierzona indeksem WIG20 w ostatnich 10 latach jest jedną z najgorszych na świecie! 😱 Dlaczego tak jest? - o tym w najnowszym filmie opowie Patrik:

WIG20 28.08.2022 - 1602

niedziela, 7 sierpnia 2022

NIKKEI225

Długoterminowo akcje rosną? A co z akcjami z Japonii? - jest to najczęstszy kontrargument, jaki czytamy w komentarzach, kiedy mówimy o tym, że w długim terminie warto inwestować. Dlatego dzisiaj w filmie dokładniej przyglądnęliśmy się japońskiemu indeksu NIKKEI, który swój ostatni szczyt widział w 1990 roku:

NIKKEI225 07.08.2022 - 28175



sobota, 25 czerwca 2022

WIG30

 Gdzie na polskich akcjach jest dno bessy?

WIG30 24.06.2022 - 2065,58

Kilka razy pytany byłem o polski rynek, więc dzisiaj nadrobię tą zaległość i szybkim okiem sprawdzę, jak kształtuje się sytuacja techniczna rynku. W tym celu wybrałem indeks WIG30, który przez giełdę wprowadzony został niecałe 10 lat temu (w 2013 roku).

WIG30 wprowadzony został po to aby zastąpić WIG20. Powodów rozszerzenia składu indeksu z 20 do 30 spółek było kilka, jednym z nich było dostosowanie się do zachodnich wzorów, gdzie pozostałe indeksy świata, takie jak DAX, DOW Jones, CAC i inne składają się z minimum 30 firm. Jednak ważniejszym powodem rozszerzenia najważniejszego polskiego indeksu do 30 spółek było przygotowanie go do zaoferowania go w formie funduszu ETF i tym samym do zachęcenia inwestorów zagranicznych, aby oni dokładniej przyglądali się naszemu rynkowi. Aby taki fundusz w ogóle powstał, musi on spełniać kilka kryteriów i jednym z nich jest, że przy mniejszej liczbie spółek w funduszu, żadna spółka w nim nie może mieć większą wagę niż 10%. Kiedy z kolei indeks składa się z mniejszej liczby różnych akcji i dana akcja odpowiedzialna jest za więcej niż 10% wartości indeksu, to wtedy w funduszach ETF wykorzystywane są tzw. swapy całkowitego dochodu.

Definicja: "Swap całkowitego dochodu to inaczej instrument finansowy umożliwiający stronom transakcji wymianę przepływów pieniężnych opartych na konkretnym instrumencie bazowym, bez fizycznego kupna albo sprzedaży tego aktywu (instrumentu bazowego)".
 
Po upływie prawie 10 lat od chwili powstania indeksu WIG30, myślę że można śmiało powiedzieć, że pierwotny plan zastąpienia indeksu WIG20 się nie udał, a szkoda bo moim zdaniem WIG30 pod względem dywersyfikacji jest ciut lepszym indeksem i to w ujęciu dywersyfikacji branżowym (nie ilościowym). Potwierdza to również długoterminowe porównanie:
 

W ostatnich 10 latach WIG30 wygenerował dużo lepszy wynik niż WIG20 (kurs indeksu WIG30 z 2012 roku został przeliczony z danych historycznych). Mimo tego, nadal wyniki nie można uznać za "satysfakcjonujące", bo ogólna stopa zwrotu po upływie jednej dekady jest ujemna - WIG30 stracił 10%. Optymista może zwróci uwagę, że oba indeksy nie uwzględniają dywidendy i po ich dodaniu, wynik będzie znacznie lepszy - to się zgadza, ale mimo tego wynik ten nadal nie będzie imponujący, bo po uwzględnieniu tychże dywidend, wyjdzie że WIG30 wzrósł lekko ponad 20%, a WIG20 odrobił spadki, dając po dziesięciu latach zerową stopę zwrotu. 

Więc podsumowując: ze względu na słabe wyniki, polski rynek raczej nie jest interesujący dla inwestora długoterminowego. Patrząc na całość okiem technika - indeks WIG30 (oraz WIG20) zawieszone są w dwuletnim cyklu, tzn. mamy ok. 2 lata w którym indeks rośnie i ok. 2 lata w którym spada (jedynie ostatni cykl był o ok. 100 dni skrócony):

WIG30 25.06.2022 - 2065,58


Można więc powiedzieć, że w takim ujęciu indeks ten jest interesujący po parunastu miesiącach spadków, gdzie od - powiedzmy ósmego miesiąca rynku niedźwiedzia, można regularnymi transzami zbierać kurs, który w kolejnym cyklu wzrostowym z powrotem w transzach sprzedajemy. Strategia ta dotychczas dobrze się sprawdzała i jako, że za sobą już mamy kilka miesięcy spadków, można myśleć o tym, aby już teraz znowu powoli wykorzystywać przecenę do zakupów. Ostatni skrócony cykl, może też spowodować zmianę przyszłych zależności i dlatego w tej strategii, myślę że bezpieczniej będzie wyprzedać całość pozycji znacznie wcześniej niż dotychczas, bo gdy cykl spadkowy był skrócony, to również i cykl wzrostowy może potrwać mniej czasu. 

Więc moja propozycja na strategię to: pierwsza transza zakupowa już teraz, kolejna po następnych 15-20 procentowych spadkach itd. Wraz z niższym zejściem dostaniemy więcej udziałów i tym samym z późniejszym powrotem indeksu do wzrostów, znacznie wcześniej wyjdziemy na plus. Do długoterminowej inwestycji, czyli zaangażowaniu się na minimum 10 lat, polski rynek nie jest na tą chwilę interesujący. Osobiście rozpisany plan tradingowy nie zamierzam realizować, bo na innych rynkach widzę znacznie lepsze okazje (przy podobnym ryzyku). Sama wycena fundamentalna zdaje się atrakcyjna - ale kto czytał moją książkę, ten pewnie już wie, że często niedowartościowany rynek, nie bez powodu jest "niedowartościowany" i dlatego lepiej jest koncentrować się na "jakości", a nie na "wycenie". Niestety na polskim rynku aktualnie dużo "jakości" nie mamy...
 

poniedziałek, 11 kwietnia 2022

Skup własnych akcji vs. dywidenda

Trwa wieczna debata nad tym co jest lepsze: buybacki, czy dywidendy? Jakie są różnice? Dla kogo jakie strategie są odpowiednie - o tym w nowym filmie:


Dla osób poszukujących brokera, który umożliwia handel na akcjach bez prowizji, wskazać mogę dzisiejszego sponsora filmu: XTB. Klikając na poniższy baner przejdziesz do strony w której założyć można rachunek. Ofertę tego brokera dokładniej przeanalizowaliśmy również w filmie: "Recenzja brokera XTB".


niedziela, 25 lipca 2021

1987: największy krach w historii - przez inflację? stopy procentowe? bilans handlowy?

W 1987 roku doszło do największego jednodniowego spadku indeksów w historii. W nowym filmie na naszym kanale analizujemy jakie wtedy panowały emocje, jak sytuacja przedstawiana była w mediach i co te spadki wywołało. Także odcinek edukacyjny, który może pomoże Tobie odpowiednio reagować w przyszłych turbulencjach rynkowych:



środa, 11 listopada 2020

Czy kapitał właśnie migruje ze spółek typu "growth" do "value"?

W poniedziałek, podczas pierwszego dnia z nowo wybranym prezydentem USA wpłynęła również informacja, która możliwie zmieni obraz giełdy na kolejne miesiące. Wiadomością tą jest informacja o szczepionce na COVID, która wywołała istną euforię na spółkach najbardziej dotkniętych kryzysem i jednoczesną panikę na akcjach zyskujących na digitalizacji. Taką reakcję nie było trudno przewidzieć (dokładnie o tym scenariuszu pisałem ok. trzy tygodnie wcześniej na investing: "Jakie akcje kupować kiedy wyjdzie szczepionka/wygra Biden/wrócą kwarantanny?") - to co było trudne, to tą informację wykorzystać, gdyż tuż po niej (przed otwarciem sesji) akcje najbardziej dotknięte kryzysem otworzyły z ogromną luką wzrostową, która następnie była wypełniania w dół (poniżej wykres indeksu S&P500):



Oznacza to, że bez znajomości czasu opublikowania tej informacji, w rzeczywistości nie było możliwości do zarobienia (w oparciu o tą informację) - zarobiły tylko te osoby, które już wcześniej odpowiednio się ustawiły. Nastąpiła ogromna rotacja sektorów (migracja kapitału) z spółek typu "value" do "growth" i pojawiło się pytanie, czy ta rotacja to tylko efekt krótkotrwały, czy stały, w którym przewaga value nad growth utrzymywać się będzie przez dłuższy czas? Jak więc reagować na zmiany jakie możliwie właśnie teraz obserwujemy?

Szukając odpowiedzi na to pytanie, zacznę od wykresu, który już wcześniej opublikowałem we wpisie pt.: "Value vs. Growth - czy cykl się zmieni, w które spółki inwestować?", tylko odwrócony (interpretacja pozostaje ta sama):
 

Krótko wyjaśniając go: powyższy wykres obrazuje rosnącą przewagę akcji typu growth nad value. Kiedy kurs spada, przewaga ta maleje, kiedy "idzie bokiem", inwestycja w akcje value przynosi identyczne wyniki jak w akcje growth. Pisząc innymi słowy - w ostatnich 12 latach spółki growth umożliwiły osiągnięcie wyższych stóp zwrotu od spółek value i na tą chwilę trend ten w moim odczuciu nadal jest aktualny. Trwające obecnie kilka dni odwrócenie należy interpretować jako zwykłą korektę, w której po prostu skorygowana została bardzo duża różnica w wycenach pomiędzy tymi dwiema klasami akcji.

W długim terminie uważam, że obecny podział sił (przewaga growth nad value) dalej będzie się utrzymywała - dlaczego wyjaśniłem dokładniej w podlinkowanym wyżej wpisie (ponownie link: "Value vs. Growth").

Przechodząc do drugiego pytania, czyli jak reagować na zmiany jakie możliwie obecnie obserwujemy?
Pisałem, że uważam, że te zmiany są tylko korektą, czyli krótkotrwałe. Dlatego przy inwestycjach długoterminowych myślę, że będziemy teraz mieli dobry czas do zbierania akcji typu growth po niższych cenach. Jeśli ale poruszasz się po rynku w krótszych interwałach czasowych, to można tą korektę wykorzystać do poprawienia swojej średniorocznej stopy zwrotu kupując value - ale jest to już aktywne zarządzenie portfelem (trading). 

Oznacza to, że w zależności od Twojej strategii, obecną rotację sektorową możesz albo wykorzystać w taki sposób aby na tym ruchu zarobić w ujęciu kilkumiesięcznym (trading), albo do zbierania spółek growth na okres długoterminowy (ponad 3 lata), które możliwie staną się teraz tańsze (inwestowanie). 

Co jeśli jestem w błędzie i value faktycznie rozpocznie okres rosnącej przewagi nad growth?
Szczyt trendu jest tylko jeden i trafienie w jego okolice jest mało prawdopodobne, ale oczywiście nie można wykluczyć możliwości, że growth zakończył okres rosnącej przewagi nad value. Jedynym "zabezpieczeniem" przed tą zmianą trendu jest zwykła dywersyfikacja. "Zabezpieczeniem" w cudzysłowu, gdyż również portfele skoncentrowane w akcje growth z dużym prawdopodobieństwem umożliwią osiągnięcie pozytywnej stopy zwrotu, tylko że byłaby ona wtedy niższa niż na spółkach value - dokładna odwrotność tego co obserwowaliśmy w ostatnich dwunastu latach.

Na koniec przypomnę, że wszystkie książki z mojego blogowego sklepu zostały wyprzedane. Zamówienia oczywiście można mimo tego dalej składać, gdyż książka już się drukuje. Jednak proszę pamiętać, że realizacja wysyłek nastąpi dopiero kiedy ona już będzie dostępna (ok 20 listopada). Osoby, które zdecydują się na zakup do tego czasu, otrzymają w ramach podziękowań za cierpliwość egzemplarz z moim autografem. Zamówienia składać można klikając na poniższy link:

Zamów książkę z autografem autora ->

Dla osób, które z kolei szukają wiedzy "teraz" polecić mogę darmowy e-book (dostępny po kliknięciu na poniższy baner), który przygotował LYNX Broker - broker z którym mam współpracę i który zwróci nowym klientom 50 $ prowizji od transakcji. Dla otrzymania tego zwrotu wystarczy przy zakładaniu konta powołać się na mój blog (pamietnikgieldowy):

Załóż rachunek brokerski i odbierz 50 $ -> 

niedziela, 19 kwietnia 2020

Dow Jones Industrial Average

Czy okazja do skorzystania z promocji minęła? 
19.04.2020

Pytanie które nurtuje teraz inwestorów jest czy jeszcze raz dostaniemy okazję skorzystania z promocji, czy jednak pociąg już odjechał? Argumentów do tego, że w kolejnych miesiącach na rynkach będziemy mieli bessę można równie łatwo znaleźć jak do tego, że jednak wracamy do hossy. Dlatego fundamenty oraz technikę postaram się zostawić na boku i rynek przeanalizuję od strony psychologicznej.

Zazwyczaj scenariusz, który wydaje się najbardziej "oczywisty" jest najmniej "prawdopodobny". Na chwilę obecną mam wrażenie, że duża część uczestników rynku, którzy nie wykorzystali ostatnią przecenę oczekują silnego cofnięcia rynku - druga fala paniki. Z kolei druga część inwestorów stawia na formację V - są to te osoby, którym w niemałym stopniu możemy podziękować odbicie rynków o ok. 30% (w USA). 

Jaką ścieżkę rynki wybiorą, tego oczywiście nie jestem w stanie przewidzieć. W swojej prognozie ja również zgaduję i obstawiam scenariusz z którym się jeszcze nie spotkałem  - w myśl, że rynek zrobi to, czego najmniej osób oczekuje. 

Kiedy rynek bardzo gwałtownie spada to często zachowuje się jak naciągnięta linia bangee - im mocniej się naciągnie tym silniej odskoczy. Po osiągnięciu ekstremum (odbicia) lina ta ponownie opada, ale się już nie naciąga. Oznacza to, że obstawiam iż rynek po ostatnim silnym odbiciu zawróci w dół, ale będzie to powolne schodzenie do niższych poziomów. Myślę, że od strony psychologicznej, taki rozwój sytuacji będzie najtrudniej do rozegrania - gorsze powolne "zarzynanie" niż silny, ale krótki ból (krach).

DJIA 18.04.2020 - 24250


Co oznacza to dla inwestorów - poczekać aż kurs ponownie będzie dostatecznie nisko i wtedy wchodzić, czy "zamknąć oczy" i regularnie nabywać nowe udziały, niezależnie od tego co rynek zrobi?

Dla długoterminowych inwestycji lepszym rozwiązaniem jest "zamknięcie oczu" i regularne nabywanie nowych udziałów, niż próbować złapać dołek cyklu. Oczywiście lepiej złapać "dołek", ale prawdopodobieństwo, że się nam to uda jest bardzo niskie (znam osoby, które od 2009 roku czekają na "dołek"). Przy "zamykaniu oczu" nie chodzi też o to, aby ślepo kupować akcje w nadziei, że w długim terminie zarobimy. Kilka kryteriów przed zakupem firma powinna spełnić - jakie dokładniej opisałem w swojej książce: "Giełda, inwestycje, trading".

Osobiście staram się w miarę regularnie nabywać udziały i kiedy rynek spada po prostu zwiększam swoją aktywność zakupową. Takim sposobem korzystam z okresowej przeceny, ale nie inwestuję też wszystkiego na raz, aby zachować płynność w przypadku, kiedy rynek przejdzie w dłuższą (może nawet kilku letnią) fazę bessy. Moimi ostatnimi zakupami były akcje Danaher oraz Exponent:


Timing niestety nie był idealny (do przysłowiowego dołka z końcówki marca daleko było), ale właśnie przy regularnym nabywaniu akcji (długoterminowo) na ten dołek nie muszę też polować. Jeśli mądrze dokonamy zakupu, to nawet "zamykając oczy" - co do ogólnej sytuacji rynkowej, będziemy tym sposobem w stanie rozbudować przewagę nad rynkiem:



Kiedy rynek wróci do hossy, cieszymy się bo partycypujemy z wzrostów, kiedy rynek dalej spada, również się cieszymy, gdyż będziemy mogli taniej dokupić akcje. Jeśli wierzymy w dalszy rozwój gospodarczy, musimy zimną krwią wykorzystywać rynkowe przeceny. Czekanie na uspokojenie sytuacji dla osób mniej odpornych na wahania jakie występują w trakcie paniki też może być rozwiązaniem, ale wtedy należy skorzystać z sytuacji, kiedy zmienność spada - byłby to zakup przy cenach obecnych. Podkreślę ponownie, że inwestor długoterminowy nie "poluje" na dołek cyklu, więc nawet jeśli rynek z obecnych poziomów ponownie przejdzie do spadków, sytuację tą powinniśmy wykorzystać do zakupów (zachowując przy tym płynność finansową - nigdy nie inwestuj wszystkiego "na raz"!).

W którą stronę rynek w kolejnych tygodniach pójdzie nikt nie jest w stanie powiedzieć. Kiedy ceny spadają pojawia się strach, że właśnie wkraczamy w dłużej trwający rynek niedźwiedzia - kupowanie akcji wydaje się bezpodstawne, gdyż "zaraz" będą one jeszcze tańsze. Kiedy rynek rośnie pojawia się z kolei strach wejścia w możliwie najgorszym momencie - idealnie na szczycie. Długoterminowy inwestor nie powinien się tym zajmować - najlepszym rozwiązaniem jest regularne powiększanie portfela inwestycyjnego nowymi udziałami, a w momencie większych spadków po prostu zwiększyć aktywność zakupową, aby skorzystać z tej przeceny.

czwartek, 12 marca 2020

Stress test - prosty sposób symulujący głębokość kryzysu

Panika na giełdach nie ustępuje, rynek tak dynamiczny spadek już dawno nie przechodził - ostatnio w 2008 roku kiedy to DJIA w dwa tygodnie spadł o ok. 30%, WIG o 37%, a DAX -33%. Jedyną pocieszająca informacją jest fakt,  że kiedy panika była największa byliśmy blisko dołka. Dlatego myślę, że w kolejnych dniach możemy zaobserwować odwrót, czy ten odwrót całkowicie zakończy spadki tego niestety nie jestem w stanie powiedzieć - na razie nic na to jeszcze nie wskazuje. 

Moja wskazówka dla inwestorów długoterminowych to prosta symulacja notowań z poprzedniego kryzysu. Takim sposobem możemy "sprawdzić" czy ewentualną powtórkę z historii będziemy w stanie emocjonalnie przetrwać. Poniżej wykresy wybranych indeksów giełdowych:

WIG 11.03.2020 - 42546 pkt.

Powyższy wykres nie uwzględnia dzisiejszych notowań, a dzisiaj kurs notuje już ponad 10% niżej na poziomie 38034 punktów. Gdybyśmy powtórzyli scenariusz z kryzysu finansowego mielibyśmy w takim przypadku przed sobą spadki, które oznaczałyby spadek o kolejne ok. 44% - tj. do okolic 22 000 punktów.


DAX 12.03.2020 - 9426 pkt. 

Drugi wykres odzwierciedla niemiecki parkiet. Ten wykres jest już wykresem "na żywo" i jeśli mielibyśmy powtórzyć zasięg spadków jaki doświadczyliśmy w 2008 roku, to mielibyśmy przed sobą jeszcze 36% spadków, tj. cofnięcie do okolic 6000 punktów.


DJIA 12.03.2020 - 21532 pkt.

Ostatni wykres odzwierciedla notowania amerykańskiego rynku - również z aktualnym na 12 marca kursem. Podobnie tutaj: gdybyśmy powtórzyli zasięg spadków jaki zobaczyliśmy podczas kryzysu finansowego to mielibyśmy przed sobą jeszcze ok. 40% spadków, a tj. do poziomu ok. 13 000 punktów.


Jeśli więc mielibyśmy powtórzyć zasięg spadków sprzed 10 lat to mielibyśmy przed sobą jeszcze między 35-45% spadków. Odnosząc to do portfeli inwestorów - w zależności od rynku z którym nasz portfel najlepiej koreluje, to przy bardzo negatywnym potoczeniu się dalszych notowań, można oczekiwać dalsze obsunięcie wartości portfela o tą właśnie wartość. Jeśli dojdziesz do wniosku, że nie będziesz w stanie "przetrwać" taki spadek, to nie pozostaje nic innego jak zmniejszenie ekspozycji na rynek - ale byłby to tylko znak, że nie odrobiłeś swoich lekcji i nie przygotowałeś się na negatywny scenariusz, który na giełdzie co jakiś czas przychodzi. 

Osobiście spadki będę chciał wykorzystać do rozbudowania mojego portfela inwestycyjnego. Jak to dokładniej robię opisuję w swojej książce i tu tylko krótko powiem, że "łapanie spadających noży może być bolesne". Również kupowanie spółek, które już mają relatywnie duży spadek za sobą nie jest rozwiązaniem. Okres ten trzeba rozegrać z głową, najprostszą metodą nabycia dobrych spółek może być koncentracja na spółkach z niską betą oraz odpowiednie wysoką kapitalizacją rynkową (spółki małe, szczególnie teraz, odradzam - ryzyko jest za wysokie). Przedsprzedaż książki kończy się już w tym tygodniu, także jeszcze masz okazję nabycia egzemplarzu z moim autografem oraz o 25% niższą ceną. Klikając na poniższe zdjęcie przejdziesz do sklepu:

https://sklep.pamietnikgieldowy.pl/produkt/gielda-inwestycje-trading/

Jeśli chcesz pozostać na bieżąco oraz przeczytać darmowy fragment książki to zachęcam Cię również do zapisu na newslettera:



.

poniedziałek, 22 października 2018

DAX

Poziomy na DAX'ie
19.10.2018 - 11553

Kilka razy powtórzyły się pytania o DAX, więc krótko wsparcia indeksu: najbliższe tworzy ostatni dołek, który pokrywa się z szczytem z grudnia 2016 roku, jest to ok 11 500 punktów. Jeśli zejdziemy poniżej tego poziomu, kolejne wsparcie widzę w okolicach 10 800 punktów. Warto zwrócić tu uwagę na techniczny charakter reakcji indeksu na potencjalne poziomy zwrotne - DAX lubi je testować i nawet przebijać testując głębokość rynku na zleceniach obronnych. Utrudnia to wąski handel przez co trzeba być przygotowanym na ewentualne fałszywe przebicia.

Od drugiej strony (opory) najbliższym możliwym poziomem powstrzymującym dalszy ruch jest okrągłe 12 000 punktów - jest to też poziom przy którym ja wchodziłem w rynek (jednak jest to mikroskopijnie mała pozycja - grałem tu pod obronę pierwszego wsparcia). Jeśli ten poziom pokonają kolejny opór stanowi 12 500 punktów. Wybicie ponad 12 500 punktów może dać nadzieję na powrót do głównego trendu i wzrosty nawet w okolice dotychczasowych szczytów (ponad 13 500 punktów).

piątek, 12 października 2018

CAC40

Skomplikowany (do trend tradingu) francuski rynek
11.10.2018 - 5106

Następny indeks do krótkiej serii analizy rynków: francuski CAC40. Indeks z ujęcia tradingowego wcale nie należy do łatwych - dynamiczne ruchy jednokierunkowe i słabe reakcje na wsparcia i opory. CAC40 od połowy 2017 roku "chodzi bokiem" i tu kurs w przeszłości reagował jedynie na psychologicznie ważny poziom: 5000 punktów - wsparcie to potwierdzone było kilkukrotną reakcją zwrotną (po dotarciu do niego). Na chwilę obecną najprostsza strategia transakcji może opierać się w oparciu właśnie o ten poziom - kupno w okolicach 5000 z zleceniem obronnym przy 4900 i zamknięciu powyżej 5500 punktów. Jeśli poziom 5000 "pęknie" odwrócić pozycję i stopować ok 5100 z zasięgiem na 4600 punktów.

Jeśli chodzi o zaangażowanie się w ten rynek na okres długoterminowy (ostatnie 20 lat): indeks notuje w trendzie bocznym. Szczyt z 2000 roku do dzisiaj nie został osiągnięty, dlatego też ewentualne inwestycje "na kup i trzymaj" byłyby (z mojego punktu widzenia) interesujące w okresach słabości kiedy indeks zbliża się do 4000, następnie 3500 i 3000 punktów z podobną strategią zamknięcia tych pozycji w okolicach 5000, 5500 oraz 6000 punktów.